Strona 2 z 4
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 4:39 pm
autor: Pajong
RidingOntheWind pisze:
Solówki gitarowe to podobnie jak na dwóch ostatnich albumach największa bolączka Iron Maiden. Kiedyś to najpierw człowiek zakochiwał się w gitarowych solach i to one ciągnęły całe utwory Iron Maiden. Nie mogę zwłaszcza pojąć formy Dave'a Murraya. Ten facet kiedyś był moim idolem jeśli chodzi o całe gitarowe granie heavy-metalowe. Jego sola w "The Clairvoyant', "Sign of the Cross' , "Powerslave' "Brave New World' czy w 'Where Eagles Dare" to szczyt heavy-metalowego ognia. Teraz w zasadzie każde jego solo jest identyczne, to trochę tak jakby zagranie go było obowiązkiem, dość nieprzyjemnym. Smutne.
Moim zdaniem sednem problemu jest to iż kiedyś (mam na myśli głównie lata 80-te) każde solo gitarowe było przemyślane, żaden dźwięk nie był przypadkowy, mówiąc krótko solówki były komponowane w przeciwieństwie do czasów późniejszych (teraźniejszych w szczególności), gdzie mam wrażenie iż istnieje jedynie jakiś bardzo ogólny zamysł, na bazie którego solo jest improwizowane. Niestety te improwizacje są najczęściej nijakie, chaotyczne, nie zapadające w pamięć, stanowią potok dźwięków wlewający się jednym uchem i wylewający drugim. Wyjątek stanowi Adrian, który mimo iż nie szybuje tak wysoko jak kiedyś to poniżej pewnego poziomu nie schodzi, aczkolwiek na najnowszym albumie mam wrażenie iż również on zawodzi. Z ostateczną oceną wstrzymam się jednak do momentu, w którym "The book of souls" będę miał już rozłożony na czynniki pierwsze.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 5:16 pm
autor: dostoevsky
Solo Adriana z "Tears of a Clown" (3:01-3:41).
Właśnie dlatego jest moim ulubionym gitarzystą Maiden. Ale solo Dave'a śliczne.

Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 11:23 pm
autor: Budziol
W ogole odnosze takie wrazenie, ze Dave jakos najszybciej sie starzeje z chlopakow. Czy to na albumie czy na koncercie nie ma w.nim juz takiej pasji, ale moze to tylko wrazenie
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 11:36 pm
autor: brezdi
Adrian ogólnie jest najbardziej "kompletny" i równy z całego zespołu (no może na równi z Harrisem). Każdy z chłopaków miał płyty na których zawodził w mniejszym lub większym stopniu. Na TFF najgorzej spisał się moim skromnym zdaniem Bruce, Virtual XI to masakrycznie leniwy Nicko itp itd. Jeżeli chodzi o Murray'a to największe moje rozczarowanie związane z nim nastąpiło na Matter Of Life And Death. Kompletnie nie podszedł mi klimat jego solówek wtedy (poza Benjaminem), na TFF było trochę lepiej, a teraz jest bardzo fajnie (oczywiście w porównaniu z tym co nagrywał w ostatnich 10 latach). Co do energii, starzenia się i entuzjazmu to sam nie wiem co o tym myśleć. Dave nigdy nie był wulkanem energii, nie był sceniczną bestią (studyjną to zupełnie inna bajka), ale może faktycznie ostatnio jakby najbardziej widać po nim ząb czasu? Chyba, że naczytałem się Waszych wypowiedzi i tak na mnie oddziałują

Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 11:40 pm
autor: Dejavu
Studyjnie to kwestia gustu, ale patrząc na niego na żywo ja widzę dużo radości z gry

Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 11:44 pm
autor: PanPrezes
H to obecnie największy filar Maiden i jeden z najlepszych gitarzystów jacy kiedykolwiek chodzili po ziemi. Bardzo niewielu ludzi potrafi brać nuty od tak sobie, z powietrza jak on. To jest po prostu wrodzony talent i coś czego nie da się nauczyć w odróżnieniu od techniki, czy nawet grania ze słuchu. Z całym szacunkiem dla Jana i Dave'a, bo bardzo ich cenię, jednak nawet nie dorastają mu do pięt. Poza tym ma iście obłędne wibrato, jak najwięksi mistrzowie bluesa.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 11:52 pm
autor: brezdi
PanPrezes pisze:H to obecnie największy filar Maiden i jeden z najlepszych gitarzystów jacy kiedykolwiek chodzili po ziemi. Bardzo niewielu ludzi potrafi brać nuty od tak sobie, z powietrza jak on. To jest po prostu wrodzony talent i coś czego nie da się nauczyć w odróżnieniu od techniki, czy nawet grania ze słuchu. Z całym szacunkiem dla Jana i Dave'a, bo bardzo ich cenię, jednak nawet nie dorastają mu do pięt. Poza tym ma iście obłędne wibrato, jak najwięksi mistrzowie bluesa.
Ja zawsze odnosiłem wrażenie, że to Dave ma największą lekkość w grze i że to właśnie jemu z nieba wprost na palce spadają kolejne nuty

Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: wt wrz 01, 2015 11:59 pm
autor: PanPrezes
Tylko Dave gra trochę na oślep i jest strasznie schematyczny.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: śr wrz 02, 2015 8:34 pm
autor: dostoevsky
WICKER MAN pisze:I tym razem wywiad dla Loudwire - kilka ciekawych anegdot o nagrywaniu "The Book of Souls". Co ciekawie, Panowie znali już tytuł płyty i ogólną tematykę latem 2014.
https://www.youtube.com/watch?v=rHOmXTBTBFs
Proszę bardzo - Bruce przyznaje w wywiadzie, że IESF jest pierwszym utworem w historii Maiden zagranym przez wszystkich gitarzystów w drop D.

Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: czw wrz 03, 2015 2:07 pm
autor: RidingOntheWind
PanPrezes pisze:H to obecnie największy filar Maiden i jeden z najlepszych gitarzystów jacy kiedykolwiek chodzili po ziemi. Bardzo niewielu ludzi potrafi brać nuty od tak sobie, z powietrza jak on. To jest po prostu wrodzony talent i coś czego nie da się nauczyć w odróżnieniu od techniki, czy nawet grania ze słuchu. Z całym szacunkiem dla Jana i Dave'a, bo bardzo ich cenię, jednak nawet nie dorastają mu do pięt. Poza tym ma iście obłędne wibrato, jak najwięksi mistrzowie bluesa.
Teraz tak, w latach 80 absolutnie nie. Kto wtedy odpowiadał za te wszystkie pełne radości i jednocześnie heavy-metalowej agresji utwory? Właśnie Dave. Z jego stylu gitarowego chyba da się wycisnąć mniej niż ze stylu Adriana, który jest też bardziej kreatywny.
Zobaczcie jak Dave znakomicie się czuje na trasach historycznych gdzie nawet wzbogaca swoje stare solówki o nowe urozmaicenia. Tylko, że właśnie wymyślanie nowych idzie mu coraz gorzej.
Janick to z kolei najlepszy kompozytor w Iron Maiden obecnych czasów!
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: czw wrz 03, 2015 2:13 pm
autor: RALF
Absolutnie się z tym zgadzam!
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: czw wrz 03, 2015 4:30 pm
autor: Calicio Jack
Naszła mnie taka refleksja, nie wiem czy się zgodzicie. Steve mówił, że materiał był komponowany bardziej "na żywioł", wymyślali i od razu rejestrowali w studiu. Nie wiem jak i kiedy powstawały solówki, ale jeśli również na żywioł, to może wychodzi na to że Dave wypada najgorzej w improwizacji?
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: czw wrz 03, 2015 6:36 pm
autor: Dejavu
Niewykluczone, ale zauważyłem, że z każdym przesłuchaniem te solówki które nagrał Dave podobają mi się nieco bardziej. Mam na myśli te kilka (głównie w pierwszej części albumu) które przy pierwszym odsłuchu kompletnie mi się nie podobały. Teraz oceniam je sporo lepiej. Na pierwszy rzut oka są strasznie chaotyczne, a po osłuchaniu się z nimi wyłapałem sporo ciekawych momentów.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 8:17 am
autor: hipcio_stg
W sumie co się dziwić. Skończyły się czasy East Endu, kiedy panowie mieli po 20-30lat i każdego dnia spotykali się, żeby koncertować, lub grać. Dziś każdy z nich ma swoje lata, swoje życie, rodziny. Poza trasą nawet mieszkają na różnych kontynentach. Na skypie mają tworzyć nowe utwory? Są na takim poziomie, że wykupują studio na czas jakiś zjeżdżają się i idą na żywioł. Tak to sobie przed chwilą uświadomiłem. Jedyne z czym mogą wpaść to fragmenty riffów, może teksty. Reszta jak liczenie pola trójkąta. Jak mamy "dwie dane" (zajawka + tekst) podstawiamy do wzoru (wolny wstęp, przyspieszenie, refren, ooooo,solo 1, solo2, refren, solo3, wolne outro) i mamy 12min

Proste.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 9:19 am
autor: gumbyy
hipcio_stg pisze:Reszta jak liczenie pola trójkąta. Jak mamy "dwie dane" (zajawka + tekst) podstawiamy do wzoru (wolny wstęp, przyspieszenie, refren, ooooo,solo 1, solo2, refren, solo3, wolne outro) i mamy 12min

Proste.
Proste i trochę smutne zarazem... bo gdzie tu miejsce na pasję?
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 9:48 am
autor: nurni
hipcio_stg pisze:W sumie co się dziwić. Skończyły się czasy East Endu, kiedy panowie mieli po 20-30lat i każdego dnia spotykali się, żeby koncertować, lub grać. Dziś każdy z nich ma swoje lata, swoje życie, rodziny. Poza trasą nawet mieszkają na różnych kontynentach. Na skypie mają tworzyć nowe utwory? Są na takim poziomie, że wykupują studio na czas jakiś zjeżdżają się i idą na żywioł. Tak to sobie przed chwilą uświadomiłem. Jedyne z czym mogą wpaść to fragmenty riffów, może teksty. Reszta jak liczenie pola trójkąta. Jak mamy "dwie dane" (zajawka + tekst) podstawiamy do wzoru (wolny wstęp, przyspieszenie, refren, ooooo,solo 1, solo2, refren, solo3, wolne outro) i mamy 12min

Proste.
I właśnie wbrew pozorom każdy z nich ma cały czas 'parcie' na granie i na muzykę w ogóle.
Gdybyś posłuchał Bruce'a wiedziałbyś, że w studio nie spotkali się z kilkoma riffami - materiał był już opracowywany wcześniej. DOG skomponowany u Adriana w domu, po którym Bruce'owi zostało odrzucone do tego kawałka intro, na podstawie którego zaczął...EOTC. Sam miał całkiem sporo solowego materiału - IESF - i mnóstwo linii/partii gitarowych opracowanych na wygranym na loterii klawiszu

Wickerman wspominał, że Dave miał ze sobą 1,5h materiału, wiemy z wywiadu z Janickiem, że on też pojawił się z gotowcami, które w studio nieco dopracowali. Nicko bez udziału w tworzeniu, ale ten z kolei udziela się ciągle gdzieś w jakiś projektach/imprezach - tak więc nie odmawiałbym im tej pasji i głodu muzyki.
Bruce opisał proces tworzenia jako projekt oparty na kubłach/wiadrach (buckets)

, które wypełniali pomysłami.
Na żywioł to było nagrywanie po skończeniu danego 'wałka', bez ogrywania go i wracania do niego po x tygodniach - zresztą ten żywioł słychać, najbardziej chyba w przypadku Nicko - to nie są opracowane partie - tu nie dobite, tam nie dograne do końca - jak to u niego 'live'
I w przypadku tej płyty, mam wrażenie, że od opisanego przez Ciebie schematu właśnie odeszli dalej, niż na AMOLAD czy TFF.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 10:46 am
autor: hipcio_stg
Co z tego, że większość z nich wpada z materiałem, skoro na końcu w garnku i tak miesza Stefan i przewraca być może świetne kawałki na mdławce-długawce.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 10:54 am
autor: RALF
Oprócz TraTb ja na tym albumie mdławców nie słyszę, kawałki autorskie Dickinsona mimo, że długie - wchodzą bardzo szybko...
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 11:00 am
autor: hipcio_stg
Ja niekoniecznie do tej płyty się odnoszę co do okresu od amolada.
Re: Gitarzyści na The Book of Souls
: pt wrz 04, 2015 1:00 pm
autor: Dejavu
hipcio_stg pisze:Co z tego, że większość z nich wpada z materiałem, skoro na końcu w garnku i tak miesza Stefan i przewraca być może świetne kawałki na mdławce-długawce.
Patrząc na różnicę jakości między długimi i krótkimi utworami na ostatnich albumach, zawsze dziwi mnie narzekanie na kolosy.