Strona 2 z 6
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:08 pm
autor: gumbyy
dostoevsky pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:05 pm
gumbyy pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:01 pm
dostoevsky pisze: ↑śr wrz 01, 2021 5:54 pm
Wyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Serio nie słyszysz, że to już było grane?
Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.
ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
Jestem o połowę młodszy od Harrisa i samemu zdarza mi się nieświadomie wracać do pewnych patentów kiedy komponuję, serio. A najgłośniej w kompozycjach słychać rzeczy, które najbardziej Cię inspirowały jako muzyka na początku drogi. Ja po prostu nie pisałbym z przekonaniem, że to świadome i celowe działanie z jego strony.
No może ma sklerozę i zapomina co album, że schemat intro/outro na basie i zwolnienie w środku nagrywa od wielu lat...
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:10 pm
autor: dostoevsky
Harris w ogóle jest schematyczny i mało spontaniczny w swoich działaniach - wystarczy posłuchać co mówią o nim kumple z zespołu.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:13 pm
autor: Geri666
Ja się zastanawiam na ile ktoś może podważyć coś w kompozycji Harrisa.
Czy np Harris im to wysyła w guitar pro i czy taki Adrian może powiedzieć - "Steve, nie grajmy po raz setny outra, bo trochę lipa".
Bo jak nikt nie ma prawa do krytyki dzieł Harrisa, to jednak trochę słabo

Taki Birch by mu na to nie pozwolił.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:14 pm
autor: gumbyy
dostoevsky pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:10 pm
Harris w ogóle jest schematyczny i mało spontaniczny w swoich działaniach - wystarczy posłuchać co mówią o nim kumple z zespołu.
i dlatego napisałem:
Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.
ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:15 pm
autor: gumbyy
Geri666 pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:13 pm
Ja się zastanawiam na ile ktoś może podważyć coś w kompozycji Harrisa.
Czy np Harris im to wysyła w guitar pro i czy taki Adrian może powiedzieć - "Steve, nie grajmy po raz setny outra, bo trochę lipa".
Bo jak nikt nie ma prawa do krytyki dzieł Harrisa, to jednak trochę słabo

Taki Birch by mu na to nie pozwolił.
Żodyn nie ma. ŻODYN!
Niestety dlatego mamy te powtórki i deja-vu co album.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:22 pm
autor: dostoevsky
gumbyy pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:15 pm
Geri666 pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:13 pm
Ja się zastanawiam na ile ktoś może podważyć coś w kompozycji Harrisa.
Czy np Harris im to wysyła w guitar pro i czy taki Adrian może powiedzieć - "Steve, nie grajmy po raz setny outra, bo trochę lipa".
Bo jak nikt nie ma prawa do krytyki dzieł Harrisa, to jednak trochę słabo

Taki Birch by mu na to nie pozwolił.
Żodyn nie ma. ŻODYN!
Niestety dlatego mamy te powtórki i deja-vu co album.
Tak rzeczywiście może być. To chyba musiałoby być wyjątkowe bedziewie, żeby ktoś mu zwrócił uwagę. A ponieważ jego kompozycje nigdy nie schodzą poniżej pewnego poziomu, to nikt wewnątrz kapeli się nie czepia tylko uczy się tych numerów. Nawet do tej szalonej linii wokalnej z początku The Red and the Black (choć tu akurat Bruce chyba sugerował rozciągnięcie jej - bezskutecznie)
I to wcale nie wynika z tego, że Harry'ego się boją. Bardziej pewnie z komfortu psychicznego, że zawsze mogli mieć pewność, że Steve jako lider dorzuci od siebie kilka kompozycji - a sam Harry zawsze chętnie to robił, wystarczy obejrzeć dokumenty. Wyjątkiem był chyba SiT, kiedy zdaniem Steve'a z pewnego wypalenia nie mógł dać od siebie tyle co zwykle - i wówczas mógł liczyć na wsparcie Adriana.
To nie jest skomplikowane.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:24 pm
autor: Geri666
No ale jednak wydłuża cholernie te utwory. Już pomijając Hell, to np TRATB możnaby skrócić o połowę i nic byśmy z tego nie stracili...
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:25 pm
autor: Deleted User 626
To przyspieszenie chyba ok. 5 minuty to ciarki mnie przechodzą.
"Good this! Any more?" - wie ktoś z jakiego to filmu?
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:25 pm
autor: Deleted User 2259
No i takie Senjutsu by sie zmiescilo na jednej plycie, i by wydali w jewel case

Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:33 pm
autor: gumbyy
Mizantrop pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:25 pm
No i takie Senjutsu by sie zmiescilo na jednej plycie, i by wydali w jewel case
Podobnie jak poprzednia. Niestety jest tendencja do wydłużeń (in/ou), czy powtórzeń tych samych patentów (obowiązkowe 4x4) i niepotrzebnie momentami jest nabijany czas trwania.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:36 pm
autor: Deleted User 2259
No, ale TBoS jest w jewel case, sam mam.

Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:39 pm
autor: gumbyy
Mizantrop pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:36 pm
No, ale TBoS jest w jewel case, sam mam.
No ja też

Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 6:46 pm
autor: Deleted User 2259
Szkoda, że ten moment z delikatnym śpiewem Bruce'a w okolicach 7:30 jest taki krótki, jedyny moment płyty podczas którego miałem ciarki.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 7:32 pm
autor: Deleted User 5490
Gdyby Stefan nie robił in to wszyscy nie mogli by robić ou....
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 8:57 pm
autor: Saul
gumbyy pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:15 pm
Geri666 pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:13 pm
Ja się zastanawiam na ile ktoś może podważyć coś w kompozycji Harrisa.
Czy np Harris im to wysyła w guitar pro i czy taki Adrian może powiedzieć - "Steve, nie grajmy po raz setny outra, bo trochę lipa".
Bo jak nikt nie ma prawa do krytyki dzieł Harrisa, to jednak trochę słabo

Taki Birch by mu na to nie pozwolił.
Żodyn nie ma. ŻODYN!
Niestety dlatego mamy te powtórki i deja-vu co album.
O jak ja bym chciał, żeby co album był zawsze taki kawałek jak "Deja-vu"
A co do HoE to na chwilę obecną mój faworyt, mam wrażenie że jakby zmienić kolejność utworów na odwrotną niż na płycie to album robiłby jeszcze większe wrażenie
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 9:00 pm
autor: Metalophil
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 9:05 pm
autor: Geri666
+1

Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 9:07 pm
autor: Schizoid
Jeśli tym numerem zamykają swoją historię, to lepiej wybrać nie mogli.
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 10:32 pm
autor: Budziol
Zajebisty bez dwoch zdań!
Nie chce po 2 przesłuchaniach wyciągać pochopnych wniosków, ale dla mnie numer jeden albumu podobnie jak Wiaterek czy FTGGOG swego czasu.
CiaRrrry od 1szego razu, a od 7,30 magia! Znakomite partie Bruca
Re: Hell On Earth - opinie
: śr wrz 01, 2021 11:20 pm
autor: mistrzu
Elegancko!

tutaj nie irytują mnie ich patenty i nie mam niemiłego wrażenia autoplagiatowania przez zespół. Chyba faktycznie najlepszy utwór a przynajmniej mocne zakończenie płyty!