No i mamy miejsce pierwsze, podobna sytuacja jak z MP, więc nie będę się rozpisywać. Zresztą srać mi się chce. John Petrucci i Mike Portnoy zmienili moje życie, dobre z nich ziomki, zawsze sie ze mną witają jak ich spotkam.
Ulubione momenty: Wszystko co związane z DT, 2 studyjne LTE, Exploreres Club i pierwsza Solowa, koncerty bootlegi single itd
Dziękuję za uwagę mam nadzieję, że Wam się podobała moja lista, bez noobów typu Hendrix i wielu innych
