Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2098
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Post autor: Caracalized »

Moja ulubiona płyta obecnego Priest. Dwa utwory, które mniej mi tutaj odpowiadają, bardzo subiektywnie, to Devil in Disguise i Trial By Fire, ale nie psują mi odbioru całości i nadal są lepsze od jakiegoś Down in Flames czy March of the Damned (o Senjutsu już nie wspominając xD). Ogólnie, świetna produkcja, przepiękne harmonie gitarowe w Panic Attack przed ostatnią zwrotką - są tak dojebane, że na niektórych koncertach aż trzymałem rogi w górze przez czas ich trwania, moment zasługujący na najniższe pokłony. The Serpent and the King to niemożliwy banger, uwielbiam to riffowanie i wokal Halforda, tytułowy też potężny jest, ale na koncertach imo Rob sobie nie radzi z nim do końca; krakowskie wykonanie niezbyt mi się podobało i jak widziałem nagrania z innych występów to też kręciłem głową, no ale w studiu to wyszło fenomenalnie w każdym razie, lecz na gigach jak dla mnie mogą już nigdy tego utworu nie grać. Escape from Reality to prawdopodobnie moje top5 tej płyty obok trzech pierwszych kawałków, lubię klimat, ten ciężar, te bardziej osbourne'owate wokale Halforda w mostku. Chciałbym, aby kiedyś zagrali to na żywo, bo jak pojebany bym się darł AGONY, ESCAPE FROM REALITY, BRING YOU DOOOWN! W ogóle te screamowate wokale Halforda w refrenie są tutaj wspaniałe, jedne z moich ulubionych na tej płycie. Gods of Thunder to inny utwór, który może się bić o top5 tej płyty, trwa tyle ile trwać powinien i jest naprawdę chwytliwy, kolejny świetny refren i fajna rytmika. Ta "cukierkowość" w Giants in the Sky mi zupełnie nie przeszkadza, jestem człowiekiem, którego różna wesołkowatość czy słodkość czy cukierkowość bardzo potrafią wkurwiać, a przy tym zamykaczu nie ma to absolutnie miejsca. Wierzę, że uczucia Halforda były tutaj szczere i oddał hołd swoim przyjaciołom tak dobrze jak tylko potrafił. Nie chcę zliczać ile razy ten i inne kawałki z tej płyty poleciały u mnie na repeacie, do tych piosenek i tego albumu wracam sporo częściej niż do Firepower i uważam, że ta płyta jest sporo równiejsza. Nie brakuje tutaj lekkiego eklektyzmu, ale nie przeszkadza mi to, że na przykład Crown of Horns czy wymienione wcześniej Escape from Reality są wyraźnie inne od innych utworów, lecz całość na mój gust została lepiej skrojona. Dwóm poprzednikom pójście w taki eklektyzm nie wyszło do końca na dobre, bo przez to sprawiały bardziej wrażenie kompilacji niż pełnoprawnych albumów z krwi i kości, ale przy producenckim debiucie Sneapa dla Priest przynajmniej można przyznać, że te utwory są naprawdę świetne i produkcja mocno dostarcza, co przy Redeemer of Souls takie oczywiste nie jest. Kocham tarczę i nie wyobrażam sobie na ten moment, by kolejna płyta była tak samo dobra, nastawiam się tylko na to, że będzie lepsza od Ram It Down czy właśnie wymienionego wyżej Redeemera.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11880
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Post autor: nugz »

Jeśli mam wskazać dwa fillery z podstawy, to dla mnie będzie to właśnie Reality i Thunder. Ten pierwszy ma fajny, trochę Sabbathowy vibe, ale coś musze wybrać.
Trial - petarda! - generyczność wykręcona na 5+.
Devil - bardzo OK track.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2098
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Post autor: Caracalized »

Ja bardzo lubiłem Trial By Fire jak wypuścili je jeszcze parę miesięcy przed wydaniem płyty, ale potem przy słuchaniu całości jakoś u mnie straciło i po prostu nie było takiego efektu wow jak przy innych utworach. Jeden z paru kawałków, do których kompletnie nie mam ochoty wracać póki co, tylko przy słuchaniu kompletnego krążka jak już. No i zapomniałbym wspomnieć o bonusach - Fight of Your Life spokojnie mogłoby być na podstawie zamiast Devil in Disguise, Vicious Circle jest za bardzo podobne do Gods of Thunder, a The Lodger to fajna ciekawostka, ale jakoś nie widzę tego na podstawie.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13411
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Trial By Fire IMO najsłabszy z podstawki. To nie jest słaby numer, ale... To już było, w postaci Sword of Damocles i wtedy było lepsze.

Tytułowy live brzmiał raczej zawsze podobnie, Halford zależnie od koncertu w różny sposób śpiewał refren.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Shin
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 393
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Post autor: Shin »

Kiedy update? ;)
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11270
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Zajzajerowski przegląd twórczości - Judas Priest

Post autor: Zajzajer »

jeszcze muszę firepower posłuchać ok 10 razy i będzie :)
Zajzajer on the Road 2026:
ODPOWIEDZ