Strona 2 z 11

Re: Marillion

: pn mar 06, 2006 3:58 pm
autor: SebastianArcheo
Gdyby Fish wrocil cala konkurecje w Europie by wycieli!!!a SPODEK maja wyprzedany tak jak IRONi Sztokcholm!

Re: Marillion

: pn mar 13, 2006 8:48 am
autor: Piospy
Ja wole Marillion z Hoghartem...

Re: Marillion

: pn mar 13, 2006 3:11 pm
autor: MaYeR
Polecam DVD Marbles on the road - swietne nagranie.
Ostatnio wrocilem tez do ogladania :Recital Of The Script - oczywiscie rownie dobre jak nie lepsze :)
Jezeli lubisz nagrania koncertowe to plyta he Thieving Magpie jest wszystkim o czym marzy prawdziwy fan Marillion

Re: Marillion

: pn mar 13, 2006 3:28 pm
autor: Piospy
MaYeR pisze:Polecam DVD Marbles on the road - swietne nagranie.
Ostatnio wrocilem tez do ogladania :Recital Of The Script - oczywiscie rownie dobre jak nie lepsze :)
Jezeli lubisz nagrania koncertowe to plyta he Thieving Magpie jest wszystkim o czym marzy prawdziwy fan Marillion
Wczoraj oglądałem dvd popular music...

Re: Marillion

: pn mar 27, 2006 4:33 pm
autor: SebastianArcheo
Piospy pisze:Ja wole Marillion z Hoghartem...
no co Ty?!to tak, jakbys wolal IROn MAIDEN z Blazem kosztem Bruce'a!

Re: Marillion

: pn mar 27, 2006 4:35 pm
autor: Tomek(JMM)
Co wy wszyscy chcecie od tego Hogartha? Ja nprawde nie rozumiem, czemu wszyscy się czepiają Taaakiego głosu...

Re: Marillion

: pn mar 27, 2006 5:03 pm
autor: Artur
JMM pisze:Co wy wszyscy chcecie od tego Hogartha? Ja nprawde nie rozumiem, czemu wszyscy się czepiają Taaakiego głosu...
Zgadzam się z Tobą Stary :rocx Sorry, może to dla kogoś bluźnierstwo, ale ja stawiam ich na równi... Powiem więcej - Marillion z Hogarthem znacznie zyskał instrumentalnie, bo jak to wiele razy było powiedziane - Fish traktował swoich kolegów często jako akompaniamentów; natomiast z H. pojawiły się dłuższe niż wcześniej partie instrumentalne...
I powiem jeszcze jedno - dla mnie najlepszym albumem Marillion jest "Season's End", nawet przed takimi arcydziełami jak "Script For A Jester's Tear", "Misplaced Childhood" czy "Clutching At Straws" :!:
W żadnym wypadku nie można dyskredytować osiągnieć Marillion ze Steve'm... :!: :!:

Re: Marillion

: pn mar 27, 2006 8:39 pm
autor: Piospy
SebastianArcheo pisze:
Piospy pisze:Ja wole Marillion z Hoghartem...
no co Ty?!to tak, jakbys wolal IROn MAIDEN z Blazem kosztem Bruce'a!
niezupełnie...
bo Blaze jest gorszy od Dickinsona, ale za to Hoghart jest lepszy od Fisha :D

Re: Marillion

: pn mar 27, 2006 11:19 pm
autor: Deleted User 2259
Lubie Ten zespół moim zdaniem Fish lepszy moje ulubione albumy:Fugazi,Script for a Jester's Tear ,Clutching at Sraws

Re: Marillion

: pt kwie 14, 2006 9:44 pm
autor: Tomek(JMM)
11-ego czerwca w warszawskim teatrze Bajka wystąpi solo Steve Hogarth.
Steve Hogarth to wokalista legendarnej grupy Marillion, wspaniały artysta, muzyk i frontmen, którego pełen magii głos hipnotyzuje i przyciąga jak magnes.

11 czerwca w Warszawie w Bajce odbędzie się eksluzywny i wyjątkowy koncert, będący częścią solowej, europejskiej trasy koncertowej Steve'a Hogartha.

Artysta zaprezentuje materiał z projektów: The Europeans, The H Band, How We Live oraz z repertuaru zespołu Marillion.

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 8:52 pm
autor: Iznogoud
Artur pisze:Little Moonchild napisał:
ostatnio zakupilam Season's End i się zakochałam,co radzilibyście kupic teraz??sluchalam jeszcze solowego Fisha i tez calkiem mi się podobało..

No, w "Season's End" to się idzie zakochać, sam tak miałem Ja Ci radzę, żebyś zakupiła sobie najpierw płyty z Fishem, sam nie wiem czemu... No, przede wszystkim to są świetne Może dlatego, że z 9 płyt z Hogarthem tak na serio dobrze to znam 2, resztę dość pobieżnie...
Z płyt z Hogarthem podobno najlepsze są: "Season's End", "Brave", "Anoraknophobia" i ostatnia, "Marbles"... Sam niedługo zamierzam zakupić 2 MC - "Brave" i "Anoraknophobię" właśnie
W każdym bądź razie - bezwarunkowo wszystkie płyty z Fishem znać musisz... z Hogarthem przynajmniej połowę(chyba )
w koncu kupilam Script, Anoraknophobie, Marbles i Misplaced Childhood i tak: Script....powala, absolutnie genialna plyta, w Misplaced oprocz magii dzwiekow niewatpliwym plusem jest brak przerw pomiedzy poszczegolnymi utworami(jak concept to concept :wink: ), Anoraknophobia ma w sobie cos, co nie pozwala sie od niej oderwac (mimo ze jest pare utworow,ktore mi sie srednio podobaja), a Marbles..no coz nie jest to Season's End ( i chyba juz raczej nie nagraja plyty lepszej od debiutu z Hogarthem-chociaz obym sie mylila :D ),ale jest pare baaardzooo ladnych momentow ( na czele z Angelina i Don't Hurt Yourself). To tak w wielkim skrocie.
A co do Fisha i Hogartha..to moim zdaniem plyty z Fishem maja ogromna wartosc artystyczna i sa w jakis sposob genialne, natomiast o wiele prostsze plyty z Hogarthem ( nie wiem czy Anoraknophobie na przyklad mozna nazwac plyta progresywna w porownaniu z Misplaced np) sa po prostu ..piekne. Jak dla mnie to Steve ma przesliczny glos i chyba wole Marillion ze Stevem mimo ze teoretycznie ludzie,ktorzy porownuja to do Bruce'a i Blaze'a maja sporo racji.

aha, a tak swoja droga..zna ktos solowego Hogartha?

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 11:13 pm
autor: Artur
Little Moonchild pisze:Script....powala, absolutnie genialna plyta
Owszem :wink: Wspaniały album, piękne kompozycje, przebojowe "He Knows You Know" i "Garden Party", niesamowite "Forgotten Sons" i tytułowy, świetne "Chelsea Monday" i "The Web"...
Little Moonchild pisze:Misplaced oprocz magii dzwiekow niewatpliwym plusem jest brak przerw pomiedzy poszczegolnymi utworami(jak concept to concept )
No ten album jest wg mnie, choć doprawdy trudno w to uwierzyć, jeszcze lepszy od debiutanckiego...
Little Moonchild pisze:Anoraknophobia ma w sobie cos, co nie pozwala sie od niej oderwac (mimo ze jest pare utworow,ktore mi sie srednio podobaja
No tego albumu nie znam praktycznie wcale, ale jest tam jeden z najpiękniejszych znanych mi utworów Marillion - "This Is The 21st Century", nie na darmo porównywany z utworem tytułowym z "Season's End"... aż się płakać chce, to jest doprawdy wzruszające wręcz.
"Marbles" jeszcze nie słuchałem. Może jak mnie kiedy najdzie większa ochota na takie dźwięki... :wink:
Little Moonchild pisze:A co do Fisha i Hogartha..to moim zdaniem plyty z Fishem maja ogromna wartosc artystyczna i sa w jakis sposob genialne, natomiast o wiele prostsze plyty z Hogarthem ( nie wiem czy Anoraknophobie na przyklad mozna nazwac plyta progresywna w porownaniu z Misplaced np) sa po prostu ..piekne.
Bardzo ładnie to ujęłaś - płyty z Fishem są genialne, to niezaprzeczalny fakt, wszystkie dodajmy, są takie bardzo artystyczne , że tak powiem, natomiast z Hogarthem zaczęli grać taką bardziej wysmakowną muzykę, może nie tak progresywną, ale na pewno muzykę z klasą... Przecież taki "This Strange Engine", uznawany za jeden z najsłabszych w dorobku grupy podobno to dla mnie naprawdę piękna muzyka, owszem, dość bliska popu nawet, ale ma w sobie klasę... I w sumie chyba głos Hogartha bardziej emocjonalny jest, a w każdym razie emocje , które on przekazuje, trafiają do mnie chyba nawet bardziej niż te, którę płyną z głosu Fisha...
Szkoda, że na koncercie mnie nie będzie.... no ale jednak Tool to jeden z moich najukochańszych zespołów, nie mogłem po prostu inaczej :wink: Nawet mimo tego, że Maryla darmowa jest :wink:
Little Moonchild pisze:aha, a tak swoja droga..zna ktos solowego Hogartha?
Zjawi się JMM to zapewne jakichś informacji Ci udzieli :)

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 11:16 pm
autor: Wrath
Za tydzień koncert, za tydzień koncert :mrgreen: dosyć siedzenia w domu :D

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 11:22 pm
autor: Artur
Aaaaaa właśnie - jak tam Wrath z nogą ?? :D Lepiej już rozumiem ??
No i kurcze - na koncercie Marillion będziesz <trochę zazdrości>, ale ja mam Toola :mrgreen:
Moi starsi się tam wybierają nawet... Starszy to pewne było(chyba, że na Toola by szedł, a chcial, ale jednak nie idzie), ale nawet Mamę wyciągnął, a ona Marillion(ale raczej z Fishem) nie znowi wręcz :lol:

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 11:28 pm
autor: Wrath
Artur pisze:Aaaaaa właśnie - jak tam Wrath z nogą ??
Na Wianki pójdę już o własnych siłach :D
Artur pisze:No i kurcze - na koncercie Marillion będziesz <trochę zazdrości>, ale ja mam Toola
Właśnie...Ty masz Toola, a dla mnie niestety to za droga wycieczka... ale ja mam Marillion, który częściowo zrekompensuje mi nieobecność na Alice In Chains, na Red Hotach i GnR...ahh i pomyśleć, że właśnie kończy się koncert w Warszawie i mnie tam ni ma...

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 11:37 pm
autor: Artur
Wrath pisze:GnR...ahh i pomyśleć, że właśnie kończy się koncert w Warszawie i mnie tam ni ma...
Osh fak, a to dzisiaj jest :lol: A chciałem jechać :lol: żart :P Tzn. chciałem ale to do czasu, później stwierdziłem, że za droga taka wycieczka dla mnie... tak jak u Ciebie z Tool.
A na Alicję niestety biletu nie wygrałem :evil:

Re: Marillion

: czw cze 15, 2006 11:40 pm
autor: Wrath
Na Gunsów też bym raczej nie pojechał, ale bilet kupił mi wujek, który ich bardzo lubi...na RHCP było jeszcze drożej, ale tego opuścić nie mogłem...jak widać opuściłem...:( na Alicję nie było tak drogo, no ale wyszło jak wyszło i też nie pojechałem...tak więc z 3 koncertów na których miałem być w I poł czerwca, na żadnym nie byłem :lol:

Re: Marillion

: pt cze 16, 2006 9:25 pm
autor: Iznogoud
Artur pisze:Little Moonchild napisał:
Script....powala, absolutnie genialna plyta

Owszem Wspaniały album, piękne kompozycje, przebojowe "He Knows You Know" i "Garden Party", niesamowite "Forgotten Sons" i tytułowy, świetne "Chelsea Monday" i "The Web"...
Moje ulubione to tytulowa i reszta :wink: no moze oprocz Garden Party, ktory "tylko lubie", w The Web jest w pewnym momencie swietna gitara,a Chelsea Monday jest bardzo ladnym utworem,a tego okreslenia w przypadku Fisha zbyt czesto nie uzywam.
Artur pisze:No ten album jest wg mnie, choć doprawdy trudno w to uwierzyć, jeszcze lepszy od debiutanckiego...
Jak dla mnie stwierdzenie ktory jest lepszy jest porownywalne z pytaniami typu :"ktora plyte Maiden wolisz?", wiec nie jestem w stanie stwierdzic, chociaz obiektywnie to faktycznie Misplaced jest lepsze chyba.
Artur pisze:No tego albumu nie znam praktycznie wcale, ale jest tam jeden z najpiękniejszych znanych mi utworów Marillion - "This Is The 21st Century", nie na darmo porównywany z utworem tytułowym z "Season's End".
jesli mam wybierac to wole Season's End, mimo ze This is the...tez lubie :wink: ja z tej plyty uwielbiam When I Meet God.
Co do Marbles to przy Angelinie chce sie plakac.(Hogarth tam spiewa niesamowicie przejmujaca,nawet bardziej niz w After Me.
This Strange Engine nie znam , niestety :oops: (ale do czasu).
Artur pisze:I w sumie chyba głos Hogartha bardziej emocjonalny jest, a w każdym razie emocje , które on przekazuje, trafiają do mnie chyba nawet bardziej niż te, którę płyną z głosu Fisha...
bo te emocje Fisha sa jednak caly czas chlodne nawet kiedy spiewa Script For A ..,ktorego tekst chlodny nie jest raczej.
A tak co do koncertow to czytalam w jakiejs relacji( w Teraz Rocku chyba),ze nie zagrali ani jednego utworu z czasow Fisha, z jednej strony szkoda, bo moglyby byc ciekawe,ale z drugiej strony..bo ja wiem..glos Hogartha nie jest stworzony zeby spiewac te chlodne i bardziej artystyczne utwory. Moze niech lepiej zostanie przy klasyce z plyt od 1989 do dzis :D
Szczerze mowiac tez mialam problem jak sie dowiedzialam o koncercie,bo bilet na Toola juz mialam i troche czasu sie z tym gryzlam, ale stwierdzilam,ze Marillion wazniejszy :D

Re: Marillion

: pt cze 16, 2006 10:23 pm
autor: Tomek(JMM)
Steve Hogarth jako solista z tego co wiem to wydał tylko jeden album, zatytułowany "Ice Cream Genius", ale niestety nie słyszałem tego materiału, więc nie potrafię nic o nim powiedzieć, tak samo jak niue dotarłem do zespołów w których się udzielał przed dołączeniem do Marillion- Europeans i How Do We Live (czy jakoś tak, nazwa wyleciała mi z głowy...) Co do tego porównywania Fisha z Hogarthem... Muszę powiedzieć, że w moim przypadku jakoś tak im dłużej słucham takich dzieł jak "Season's End", "Afraid Od Sunlight" czy 'Marbles", to coraz rzadziej wracam do pierwszych czterech albumów, co nie znaczy, że one nie dorównują tym późniejszym... Wręcz przeciwnie...

Re: Marillion

: pt cze 16, 2006 10:45 pm
autor: Deleted User 1499
Z Hogarthem lubie 3 ostanie albumy, Co do Fisha - wszystko!:) a zwlaszcze Script For a Jester`s Tear i Chelsea Monday :).Dzisiejszy Marillion jest bardzo dopracowany i niesamowicie dojrzaly.