Strona 2 z 4
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 2:00 pm
autor: Hallowed
BartSmith pisze:Hallowed nie kłóć się, i tak nie wygrasz

. Ja też kiedyś robiłem debatę na temat Adriana i Janicka. Ci co się znają na gitarach, grają na nich itp. wiedzą kto jaki jest. Fani Janicka najczęściej wybierają nie to jak gra ale to jak się porusza po scenie, to że ma polskie korzenie. Taka debata jest dobra tylko wtedy kiedy ktoś się zna na tym wszystkim. Ludzie np. uwielbiają Malmsteena, a ja uważam go za kretyńskiego popisywacza, który grając swoje solówki powoduje u mnie bóle głowy.
Podobnie jest z innymi gitarowymi mistrzami. Jedni uważają, że Vai jest lepszy od Satrianiego, inni, że jest całkiem odwrotnie. Wszystko zależy od tego jaki styl ktoś preferuje i jak się zna.
Ja osobiście na 1 miejscu stawiam Adriana, który wniósł wiele swoim talentem do solowej kariery Bruce'a. Na drugim miejscu jest RoyZ, a na trzecim Janick. Janick mógłby być na drugim miejscu, ale grał tylko na jednej trasie i mało pokazał (jak na jego możliwości

).
Bart nie kłócę się, nie mam zamiaru nikogo przekonywać na siłę. A zgadzam się z Tobą w kwestii, że większość znających się nieco na sprzęcie, grze itd ceni bardziej Adriana. Podobne też zdanie mam o Yngwi`m.
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 2:04 pm
autor: BartSmith
Matek - nie chodziło mi o to, że ten co się zna to nie lubi Janicka. Nic takiego nie napisałem. Poprostu każdy lubi coś innego. Ale prawda jest taka, że Janick jest ceniony niżej przez specjalistów niż pozostali dwaj gitarzyści. Widziałem parę rankingów i Janick zawsze był trzeci. A jeżeli chodzi o umiejętności w graniu na gitarze to według mnie jest gorszy niż Adrian, gdyż pod względem umiejętności można ich podobnie oceniać, ale Adrian przewyższa Janicka w komponowaniu piosenek. Jak chcesz wiedzieć to częściej jest tak, że to co wydaje się proste do zagrania to najczęściej jest trudne, przynajmniej w przypadku Adriana. Im więcej się zagłębiam w dokonania Adriana, tym bardziej go cenię.
Janick byłby o sto razy lepszy gdyby najpierw nauczył się grać wolniej, ale dokładniej a z czasem nabrałby szybkości, ale wolał od razu napieprzać i dlatego teraz gra nieczysto (ale i tak czyściej niz kiedyś). Na albumach to wszystko remasterują i dlatego wydaje się, że na koncertach olewa solówki. On poprostu taki ma już styl grania. Jest świetnym gitarzystą, ale ja np. wolę porządne zagrywki (np. rock'n'roll'owe) niż takie ostre nawalanie.
Janick też często mnie zaskakuje, szczególnie na trasie z 2005 roku, wykonuje arpegia itp., ale i tak jest na 3-cim miejscu. Dla Ciebie Janick może być najlepszym gitarzystą pod słońcem, tak jak dla niektórych np. Vai czy Satriani, ala uważam, że akurat jest gorszy od reszty.
Adrian kiedyś się wypowiadał, że Janick więcej eksperymentuje po całym gryfie. Zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Martwi mnie również to, że jak ktoś napisze, że stawia Janicka na trzecim miejscu to inni zaraz myślą, że uważa się go za cieniasa. Ja np. wcale tak nie uważam! Według mnie jest świetnym gitarzystą (na swój sposób)! Jak ktoś nie lubi Janicka to go musi zaraz nienawidzić?! To jakaś paranoja. Ja go bardzo lubię jako osobę i jako gitarzystę.
Jeżeli chcesz pochopnie oceniać Adriana to najpierw polecam Ci solówkę do przesłuchania z "The Loneliness Of The Long Distance Runner", "Quest For Fire" oraz "The Duellists". Wiele osób omija te utwory, a właśnie na nich Adrian pokazuje klasę. Osobiście wolę starsze Iron Maiden, ale i tak nowo-stary skład jest dla mnie wspaniały.
Jest wiele osób (nie mówię, że Ty), które słyszały tylko 2 ostatnie płyty, kompilacje typu Best Of The Beast oraz Rock In Rio i się mądrzą, że Janick jest dla nich bogiem, bo jest Polakiem (lol), itp. To są typowe kinder punki (dla mnie), które oceniają książkę po okładce, a nie po treści. Ciężko znaleźć osobę na tym forum, która przesłuchała dokładnie wszystkie płyty (łącznie z b-side'ami), obejrzała przynajmniej kilka oficjalnych koncertów Ironów na video oraz zna się trochę na gitarach oraz uważa Janicka za boga gitary. Narazie wiem, że Stranger jest świetnie obeznany i uwielbia Janicka, ale to narazie jedyny mega fan, który spełnił te "warunki". Sorry, ale jakoś tak to jest, że osoba, która zaczyna słuchać Ironów wielbi Janicka, lubi nowe plyty (czasem tez NPOTD), najbardziej lubi piosenkę "Fear Of The Dark" i myśli, że Paul Di'Anno był pierwszym wokalistą Maidenów.
Może jestem trochę pokręcony, ale taki jest mój punkt widzenia. Chętnie poznam też wasz (ale bez oskarżeń proszę, bo taka rozmowa nie ma sensu).
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 2:14 pm
autor: BartSmith
Zrobił się ładny offtop. Zawsze jak jest temat o Janicku i Adrianie to przeciwne strony bronią swojego ulubieńca. Coś jak PiS z Plartfromą do niedawna.
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 2:17 pm
autor: Matek
ależ Bart... zacznijmy od pierszego akapitu

to własnie mi o to chodzi że dla mnie Adrian nie przewyższa Janicka w komponowaniu i to jest dla mnie najważniejsze bo nie ukrywam że najbardziej lubię jednak płyty studyjne
co do utworów które mi polecasz to jest to zbyteczne bo znam je doskonale. mówisz że ciężko znaleźć na forum osoby która przesłuchała dokładnie wszystko ironów. no ja, nei chwaląc się, taką osobą jestem. przez dobre 3-4 lata nie słuchałem nic oprócz Ironów. wszystko- albumy, bootlegi, b-side'y. może jak ktoś mnie zna z forum w życiu by tego nei powiedział ale ja naprawde byłem (i dalej jestem tylko w innym wymiarze trochę;]) maniakiem ironów. był czas co chyba wszystkie teksty na pamięć znałem. z muzyką ironów się nie rozstawałem, miałem zawsze walkmana, w domu zawsze ironi lecieli. dopiero później zacząłem sie fascynować innymi gatunkami muzycznymi ale to juz inna bajka

ale moje ulubione płyty maiden to Killers, X Factor i BNW. i to są płyty w których raczej Adek nie błyszczy
szcególnie XF;] poprostu z czasem zacząłem krytycznie patrzeć na płyty Ironów z lat 80-tych. no i teraz powiem że nei przepadam za nimi (to jest oczywiście w porównaniu do dyskografii Maiden tylko). i jeszcze raz podkreślę. Janick jest dla mnie najlepszy bo imo jest najlepszym gitarzystą-kompozytorem w Iron Maiden. technicznie pewnie odstaje od reszty ale nie to się dla mnei liczy. mam nadzieję że zrozumiałeś to co mam na myśli :beer
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 2:58 pm
autor: BartSmith
OK, zrozumiałem Cię

No to jesteś tylko Ty i Stranger (jak narazie). Na Killersach Adrian także pokazuje klasę (np. Prodigal Son - chodzi o melodię tym razem), ale jak ktoś za nim nie przepada to powie, że gra cienko. Tak to już jest.
Także często jest tak, że jak ktoś zmienia poglądy muzyczne na ostrzejsze lub będąc fanem ostrej muzy natrafił na płytkę Ironów to najczęściej wybierze BNW oraz DOD. Dlaczego? Wydaje mi się, że właśnie za przester, bo niektórzy mogą nawet uznać starsze płyty Maidenów za gejowskie bo mają zbyt mały power. Ja stawiam na melodię, a nie na powera (chociaż z mocnym przesterem też jest bardzo dobrze). Jak już pisałem - to zależy od wielu składników poczynając od gitar, a na stylu muzycznym kończąc.
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:13 pm
autor: Matek
jeszcze tylko małe 'ale'... ja nie mówię że Adrian gra cienko albo że go nei lubię...

a jeszcze jedno

ja owszem zmieniłem jak to mówisz poglądy muzyczne ale z cięższych na lżejsze

Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:23 pm
autor: BartSmith
A dokładniej? Coś jak Nightwish? Maideni są średnio ostrzy, a porównując ich do nowoczesnych kapel to grają light metal

.
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:30 pm
autor: Matek
heh, nie nnie w tym kierunku

raczej rock mi teraz w głowie niż metal

tresztą już nieraz o tym pisałem

np stane teraz na rzęsach żeby tylk pojechać na redo hot chili peppers do pragi

Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:31 pm
autor: syzygy
Matek pisze:przez dobre 3-4 lata nie słuchałem nic oprócz Ironów. wszystko- albumy, bootlegi, b-side'y. może jak ktoś mnie zna z forum w życiu by tego nei powiedział ale ja naprawde byłem (i dalej jestem tylko w innym wymiarze trochę;]) maniakiem ironów.

Toś mnie zaskoczył

Faktycznie w życiu bym nie pomyślał, że 4 lata tłukłeś tylko IM

U mnie trwało to tylko niecały rok

A do bootów nigdy mnie nie ciągnęło

Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:38 pm
autor: Matek
haha no faktycznie tłukłem

no i kupowałem co było, płyty, książki, koszulki (mam z 15

) itd... każda gazetę gdzie tylko coś o maiden było (na zadupiu, bez internetu to każde źtódło cenne było zwłaszcza że nikt za brdzo wtedy maiden u mnie w mieście nie słuchał, teraz za to ejst dużo kinderków

) o co do bootlegów to z tym to dopiero było ciekawie. zdobyc bootlega u mnie to było wyzwanie! ale jakoś się udawało. no i dość późno usłyszałem solówki Dickinsona. pierwsze Accident of Birth. i właśnie od tamtego czsu pokochałem Roya i jego styl :solo
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:46 pm
autor: BartSmith
Ja nigdy nie przestanę ich słuchać :rocx ! Nawet jak mi się lekko przejedzą to i tak za jakiś czas do nich powrócę (ale nawet to jest mało prawdopodobne). Ja właśnie zacząłem zbierać bootlegi żeby się nie nudzić oraz żebym miał cos nowego do słuchania/oglądania

Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:48 pm
autor: Matek
a ja wcale nei przestałem ich słuchać

BNW to dalej moja płyta wszechczasów :rocx i z nieceirpliwością czekam na nowy albumik
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: czw mar 02, 2006 3:52 pm
autor: BartSmith
No jakoś tak zrozumiałem, ze już ich nie słuchasz - pisałeś w czasie przeszłym.
PS: Kończmy offtopować bo administracja da nam popalić.
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: pt mar 03, 2006 9:03 pm
autor: Hallowed
Słuszna uwaga, proszę o nie offtopowanie

Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: sob mar 04, 2006 10:03 pm
autor: Deleted User 2259
Adrian czy Roy???-Stawiam na H

Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: sob mar 11, 2006 12:06 am
autor: Iznogoud
Roy,ale zaraz potem Adrian
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: sob mar 18, 2006 3:04 pm
autor: Granulion
Hallowed pisze:(...) Adrian jest lepszy technicznie (...)
Bez przesady, technicznie to znacznie lepszy jest Roy. Na niego mój głos.
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: ndz mar 19, 2006 11:41 am
autor: arsi
BartSmith pisze:OK, zrozumiałem Cię

No to jesteś tylko Ty i Stranger (jak narazie). Na Killersach Adrian także pokazuje klasę (np. Prodigal Son - chodzi o melodię tym razem), ale jak ktoś za nim nie przepada to powie, że gra cienko. Tak to już jest.
Także często jest tak, że jak ktoś zmienia poglądy muzyczne na ostrzejsze lub będąc fanem ostrej muzy natrafił na płytkę Ironów to najczęściej wybierze BNW oraz DOD. Dlaczego? Wydaje mi się, że właśnie za przester, bo niektórzy mogą nawet uznać starsze płyty Maidenów za gejowskie bo mają zbyt mały power. Ja stawiam na melodię, a nie na powera (chociaż z mocnym przesterem też jest bardzo dobrze). Jak już pisałem - to zależy od wielu składników poczynając od gitar, a na stylu muzycznym kończąc.
niektórzy mogą nawet uznać starsze płyty Maidenów za gejowskie bo mają zbyt mały power.
???????????????????????????????????????????????????????????????????????
AS
: ndz mar 19, 2006 11:54 am
autor: arsi
Adrian Smith - AS gitary - jest najlepszym gitarzysta
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
: ndz mar 19, 2006 4:32 pm
autor: Hallowed
Granulion pisze:Hallowed pisze:(...) Adrian jest lepszy technicznie (...)
Bez przesady, technicznie to znacznie lepszy jest Roy. Na niego mój głos.
To dla Ciebie. Dla mnie to H jest lepszy technicznie, jest po prostu perfekcjonistą.