Strona 2 z 6
Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 1:21 pm
autor: Brand
Generalnie nie przepadam, ale niektóre zespoły z growlem słucham, stąd też opcja "tylko w niektórych zespołach"
Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 1:26 pm
autor: Matek
był czas co zaznaczyłbym że lubię. jeszcze niedawno zaznaczyłbym że tylko w niektóych zespołach. a teraz odpowiedz ostatnie

owszem czasami jako przerywnik od normalnego wokalu, ale nie jako wokal jako taki, przez cały czas.
Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 2:00 pm
autor: Artur
Ja zaznaczyłem opcję #3... Lubię tylko u niektórych wokalistów, na przykład Mikaela Akerfeldta z Opeth, Fernando Ribeiro z Moonspell i to w zasadzie by było na tyle... No, jeszcze oczywiście Chuck Billy na "Low" i "The Gathering" - jego growl mi się podoba... ale ogólnie to zdecydowanie nie przepadam.... Np. growl Bentona, jakkolwiek cholernie rozpoznawalny nie trafia do mnie w ogóle... Lubię głos Schuldinera(R.I.P.) ale to raczej nie jest growl... tak samo gościu z Cynic...
W każdym bądź razie - póki co raczej stronię od death metalu, więc z growlem też zbyt często do czynienia nie mam, ale niewątpliwie jest to jeden z powodów dla których nie przepadam za tą muzyką. Ale i tak prędzej jakiś deathmetalowy band niż black - to już kompletnie nie moja działka i baaaardzo wątpię, by ta muzyka mi się kiedykolwiek spodobała
metal pisze:Lubie natomiast thrashowe darcie ryja
A pod tym podpiszę się wszystkim co mam

Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 3:24 pm
autor: iEvE
ja sobie mocno cenie wokal, który musi być melodyjny z jakąś nutką talentu

i poprzestaje na Thrashowych wokalach jak już;]
opcja #nie.
Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 3:52 pm
autor: syzygy
EvE pisze:ja sobie mocno cenie wokal, który musi być melodyjny z jakąś nutką talentu
A Grave Digger? Wokal dość kontrowersyjny, Zygfryda odrzuca

Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 3:57 pm
autor: Fear
Zaznaczyłem opcję 3, bo growl toleruję tylko w niektórych. Męczy mnie, w zespołach BARDZO death'owych i blak'owych, bo czasem więcej śmiechu jest z "takiego czegoś" niż przy poglądaniu kabaretów dwójki. W Vaderze growl jest piękny
Najlepszy growl ma Peter z Vadera i tylko ten toleruję, może dlatego, że da się zrozumieć co śpiewa.
Otóż to!
Artur pisze:Lubię głos Schuldinera
Uhuhuh

Można przy takim odpłynąć
Artur pisze:na przykład Mikaela Akerfeldta z Opeth
To też lubię. Ciekawy...
Artur pisze:tak samo gościu z Cynic...
W ogóle Cynic to jest odjechane

I Chuck Billy ;] Czasem coś tam pogrowluje

Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 3:59 pm
autor: Artur
Fear pisze:I Chuck Billy ;] Czasem coś tam pogrowluje
No też wspomniałem o nim

Na pewno na moją ocenę wpływ ma fakt, że 2 z 3-ech płyt, na których stosuje growl uwielbiam
Fear pisze:Męczy mnie, w zespołach BARDZO death'owych i blak'owych
Ale w blackowych to już chyba nie-growl jest nie??

Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 4:04 pm
autor: iEvE
syzygy pisze:A Grave Digger? Wokal dość kontrowersyjny, Zygfryda odrzuca
Chris jest wyjątkiem. Fajnie charczy

No i do muzyki tak pasuje że nie da się go nie kochać ;] I ma talent. I w ogóle jest Boski

Re: Growl
: ndz kwie 23, 2006 4:06 pm
autor: Fear
Artur pisze:No też wspomniałem o nim Wink
No już widzę ;]
Artur pisze:Ale w blackowych to już chyba nie-growl jest nie?? Wink
A to nie wiem

Słyszę coś podobnego do growlu to zaliczam do growlu ;] Tylko tam jeszcze piszczą, i skrzeczą nie estetycznie

Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 12:50 am
autor: slayer
Kea pisze:stop bullshitting
nie przesadzajmy. demigod jest zajebisty,ale wokal pozostaje najslabszym elementem tej plyty
herki piona za Fishera!
Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 1:10 am
autor: she-wolf
slayer pisze:wokal pozostaje najslabszym elementem tej plyty

mnie tam on miażdzy.
Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 3:31 am
autor: miki
slayer pisze:nie przesadzajmy. demigod jest zajebisty,ale wokal pozostaje najslabszym elementem tej plyty
ale gdzie on słaby?
Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 6:36 am
autor: slayer
wszedzie ;>
za bardzo jest kosmiczny, nie ma w tym sily takiej. Jak chociaz na surowej Zosce. Ner ma ciekawy growl, ale przy Demigod chyba troche przekombinowal.
Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 4:09 pm
autor: Tomek(JMM)
Ja tam nie znoszę darcia się... Nawet jak da się zrozumieć tekst, jak u tego waszego Akerfeldta... Mimo, ze jego partai w "Trauma" na Human Equation robi wrażenie, to mnie wciąz odrzuca...
Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 7:10 pm
autor: Piwowarus
Dla mnie growl to wymysł szatana który zamienił nawet fajną muzykę w coś asłuchalnego. Najlepszy przykład dla mnie to Opeth który muzycznie jest świetny ale dzięki efektownej wokalizie nie ma szans zaistnieć dla mnie.
Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 7:25 pm
autor: she-wolf
zawsze zostaje Ci damnation

Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 7:27 pm
autor: Piwowarus
Dlatego tylko to mam

Re: Growl
: pn kwie 24, 2006 8:21 pm
autor: syzygy
Kea pisze:zawsze zostaje Ci damnation
I wybrane kawałki np. Harvest, Face Of Melinda, Benighted, A Fair Judgement, Silhouette
Ale w Opeth growl jest świetnie wpasowany w to co grają...służy podkreśleniu pewnych fragmentów itd...

Re: Growl
: wt kwie 25, 2006 8:25 am
autor: Wakterstein
Dla mnie przygięty growl w demigod (nie mam nic do muzyki), może buduje klimat (nie lubię za bardzo takiego, chyba, że na pogo

), ale nie do końca wiadomo czy jest tam tekst. W książeczkach mogą być cholernir ambitne, a inaczej może się okazać w growlu, gdzie tylko będzie ten growl

. Nie lubię jeszcze jak u niektórych zespołów growl przechodzi w prawie rap (wykrzykiwane częsci zdania np. "ŚMIERĆ CIERPIENIE ODWIECZNE ME PRAGNIENIE"). Jeśli jest to zabieg nieczęsty służący do podkreślenia jakihś growlowych słów, to ok, ale bez przesady. Zresztą chyba łatwiej jets growlować, niż zaśpiewać trashmetalowym rykiem. Growl jest dla tych, co rzeczywiście mają niskie głosy. Mnie rozwaliło, jak w children of bodom usłyszałem śpiew bez growlu. No ale każdy słucha to co lubi i nie mam zamiaru nikogo nawracać/ przewracać itp. Growl najbardziej się podoba, jeśli sam jesteśgo twórcą i nawet to wychodzi, tylko należy pamiętać, że to nie może być ghoaaar ghuuur itd.

.[/i]
Re: Growl
: wt kwie 25, 2006 3:21 pm
autor: herki
slayer pisze:herki piona za Fishera!
Sie wie, koleś miażdży.
miki pisze:ale gdzie on słaby?
Tak jak wcześniej napisałem, byłby ok, gdyby nie był aż tak zmieniany elektronicznie. A Nergal leci na przesterze na wokal i jeszcze te nakładane na siebie. Na początku może zrobić wrażenie, ale potem męczy.
Lubię też jak kobitka sobie pogrowluje, ale one też czasem z przesterem dają [np. Wera z ToTeM]