Strona 2 z 22

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 8:24 am
autor: ttomasz
FanMaiden pisze:Moim zdaniem "No Prayer for the Dying" jest lepszy od "Fear of the Dark", jest bardziej równy - w Fearu są takie wypełniacze jak "The Apparition" czy "Chains of Misery", a w No Prayer takich nie ma.
Racja ;-)
Przesłuchałem je wczoraj i muszę się zgodzić.

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 9:43 am
autor: FanMaiden
Dzięki za poparcie. Fear of the Dark" to płyta bardzo dobra, ale niektóre kawałki są do wyrzucenia. Za to No Prayer nie ma słabych punktów i dlatego moim zdaniem jest lepszy.

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 9:48 am
autor: ttomasz
FanMaiden pisze:Dzięki za poparcie. Fear of the Dark" to płyta bardzo dobra, ale niektóre kawałki są do wyrzucenia. Za to No Prayer nie ma słabych punktów i dlatego moim zdaniem jest lepszy.
Swoją drogą dziwne, że wrzucili na nią te słabe kawałki. Płyta ma aż dwanaście utworów, obciąć o dwa słabe i jest dziesięć - nadal dużo, a opziom wyższy ;-)

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 11:34 am
autor: FanMaiden
ttomasz pisze:
FanMaiden pisze:Dzięki za poparcie. Fear of the Dark" to płyta bardzo dobra, ale niektóre kawałki są do wyrzucenia. Za to No Prayer nie ma słabych punktów i dlatego moim zdaniem jest lepszy.
Swoją drogą dziwne, że wrzucili na nią te słabe kawałki. Płyta ma aż dwanaście utworów, obciąć o dwa słabe i jest dziesięć - nadal dużo, a opziom wyższy ;-)
Tak, ale moim zdaniem trzy piosenki z Feara to wypełniacze: po kolei 7, 8 i 9 piosenka: "The Fugitive", "Chains of Misery", "The Apparition". Bez nich płyta miałaby u mnie 9, a może nawet i 10.

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 12:28 pm
autor: panzerschreck
No prayer owszem jest równy. Ale tylko dlatego, że jest wypełniony do bólu przeciętnymi kawałkami- ani lepszymi, ani gorszymi (jeden, jedyny wyjątek- Bring Your Daughter i to tylko dzięki wykonaniom koncertowym), wszystkie są tak samo beznadziejnie średnie. Strasznie bezbarwna płyta, nie budzi kompletnie żadnych emocji. Na tle Feara zyskuje tylko i wyłącznie brzmieniem- Fear brzmi tragicznie, No Prayer całkiem ok.

Fear z kolei to chyba najbardziej nierówna ich płyta. Są świetne hiciory, ale z drugiej strony są też takie dramaty, że czasem nie wiem co mam zrobić z uszami. Te najbardziej znane i najlepsze utwory mi się przejadły przez Live at Donington który kiedyś katowałem niemiłosiernie, dlatego niezbyt często chce mi się do Feara wracać, ale poza nimi jest jeszcze jedna perełka- Judas Be My Guide, najlepszy utwór na płycie :B No i fatalne brzmienie- Fear to chyba najgorzej brzmiąca ich płyta ;)

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 12:49 pm
autor: FanMaiden
panzerschreck pisze:No prayer owszem jest równy. Ale tylko dlatego, że jest wypełniony do bólu przeciętnymi kawałkami- ani lepszymi, ani gorszymi (jeden, jedyny wyjątek- Bring Your Daughter i to tylko dzięki wykonaniom koncertowym), wszystkie są tak samo beznadziejnie średnie. Strasznie bezbarwna płyta, nie budzi kompletnie żadnych emocji. Na tle Feara zyskuje tylko i wyłącznie brzmieniem- Fear brzmi tragicznie, No Prayer całkiem ok.

Fear z kolei to chyba najbardziej nierówna ich płyta. Są świetne hiciory, ale z drugiej strony są też takie dramaty, że czasem nie wiem co mam zrobić z uszami. Te najbardziej znane i najlepsze utwory mi się przejadły przez Live at Donington który kiedyś katowałem niemiłosiernie, dlatego niezbyt często chce mi się do Feara wracać, ale poza nimi jest jeszcze jedna perełka- Judas Be My Guide, najlepszy utwór na płycie :B No i fatalne brzmienie- Fear to chyba najgorzej brzmiąca ich płyta ;)
Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 1:47 pm
autor: Matek
FanMaiden pisze:Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?
bo jak komuś nie pasuje jako całość to nie znajdzie tam niczego co by skłoniło do zmiany zdania ;)
a mi pasuje :B jedna z bardziej przeze mnie lubianych i częściej słuchanych. ale to sentymenty ;)

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 1:56 pm
autor: ttomasz
FanMaiden pisze: Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?
To zależy od gustu.
Ja i tak dziękuję Ci za poruszenie tego tematu, bo zacząłem słuchać tą płytę z zupełnie innym nastawieniem i mimo, że nadal uważam ją za jedną z tych słabszych, to polubiłem ją ;-)

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 2:04 pm
autor: FanMaiden
ttomasz pisze:
FanMaiden pisze: Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?
To zależy od gustu.
Ja i tak dziękuję Ci za poruszenie tego tematu, bo zacząłem słuchać tą płytę z zupełnie innym nastawieniem i mimo, że nadal uważam ją za jedną z tych słabszych, to polubiłem ją ;-)
Nie masz za co dziękować. Temat stworzyłem, ponieważ bardzo lubię tą płytę (to moja pierwsza płyta Maidenów jaką usłyszałem), a jest ona bardzo niedoceniana.

Re: No Prayer to świetna płyta

: wt lip 06, 2010 6:05 pm
autor: panzerschreck
FanMaiden pisze: Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?
Śpieszę z wyjaśnieniami ;)
Nie ma tam niczego co mogłoby zaskoczyć, jeśli się zna i lubi płyty wcześniejsze, nie ma tam wybijających się pozycji na tle poprzedników, wreszcie sama płyta nie wydaje się zbyt ekscytująca kiedy się ją słucha w oderwaniu od jakiegoś szerszego kontekstu. Żadnych punktów zaczepienia, żadnego kroku nieważne czy do przodu czy w tył, żadnych powodów do refleksji i przewijania, o ile Fear to typowa płyta "love it or hate it", tak tutaj mamy po prostu niezbyt kontrowersyjną i niezbyt też szałową całościowo rzecz, w sumie to chyba jedyny taki przypadek w karierze IM ;)

Re: No Prayer to świetna płyta

: śr lip 07, 2010 11:39 am
autor: Siwy
panzerschreck pisze:
FanMaiden pisze: Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?
Śpieszę z wyjaśnieniami ;)
Nie ma tam niczego co mogłoby zaskoczyć, jeśli się zna i lubi płyty wcześniejsze, nie ma tam wybijających się pozycji na tle poprzedników, wreszcie sama płyta nie wydaje się zbyt ekscytująca kiedy się ją słucha w oderwaniu od jakiegoś szerszego kontekstu. Żadnych punktów zaczepienia, żadnego kroku nieważne czy do przodu czy w tył, żadnych powodów do refleksji i przewijania, o ile Fear to typowa płyta "love it or hate it", tak tutaj mamy po prostu niezbyt kontrowersyjną i niezbyt też szałową całościowo rzecz, w sumie to chyba jedyny taki przypadek w karierze IM ;)
Pełna zgoda. Jest to chyba najrzadziej słuchana przeze mnie płyta. Nie jest tak, że jej nie lubię, bo ja lubię wszystkie płyty Iron Maiden, ale nie ma tego czegoś w sobie, co zachęcałoby do częstszego wracania.
Ale generalnie to rzadkie słuchanie płyty wychodzi jej na dobre, bo jak już ją sobie przesłucham, to stwierdzam, że nie jest taka do końca zła.

jakoś mało składnie mi wyszedł ten wpis...

Jeszcze taki mały offtop. Widzę, że na forum głównym znowu zaczęła się dyskusja o muzyce zespołu. Prawie jak za czasów świetności tego forum ;)

Re: No Prayer to świetna płyta

: śr lip 07, 2010 5:44 pm
autor: widman
Ja myśle, że w przypadku No prayer jak i Killers uważane są za słabe bo nie ma absolutnie żadnych przebojów. Nie ma na czym ucha zawiesić. Jak dla mnie No prayer ma o wiele lepszy klimat niż Fear, Killers deklasuje taki np Number czy Piece które po entym przesłuchaniu są trochę nudne (ile razy mozna sluchac Run, Hallowed czy Number albo Troopera?)... No prayer to też jeden z kamieni milowych w ich karierze. Skończyla się megalomania, zaczął rockowy okres, scena a la Motorhead, same marshalle plus płachta z tyłu. Żadnych gór lodowych ani piramid. Sama muzyka. No i set. Ostatnio wpadł mi w łapy boot "Wembley '90 War Machine" Cud, miód palce lizać!!! No i power niesamowity!!!

Re: No Prayer to świetna płyta

: śr lip 07, 2010 5:54 pm
autor: voivod
panzerschreck pisze:No prayer owszem jest równy. Ale tylko dlatego, że jest wypełniony do bólu przeciętnymi kawałkami- ani lepszymi, ani gorszymi (jeden, jedyny wyjątek- Bring Your Daughter i to tylko dzięki wykonaniom koncertowym), wszystkie są tak samo beznadziejnie średnie. Strasznie bezbarwna płyta, nie budzi kompletnie żadnych emocji.
przeciez no prayer to powrot w strone tego co w Maiden najlepsze, czyli pierwszych dwoch plyt

Re: No Prayer to świetna płyta

: śr lip 07, 2010 6:42 pm
autor: Matek
widman pisze:Ja myśle, że w przypadku No prayer jak i Killers uważane są za słabe bo nie ma absolutnie żadnych przebojów. Nie ma na czym ucha zawiesić. Jak dla mnie No prayer ma o wiele lepszy klimat niż Fear, Killers deklasuje taki np Number czy Piece które po entym przesłuchaniu są trochę nudne (ile razy mozna sluchac Run, Hallowed czy Number albo Troopera?)... No prayer to też jeden z kamieni milowych w ich karierze. Skończyla się megalomania, zaczął rockowy okres, scena a la Motorhead, same marshalle plus płachta z tyłu. Żadnych gór lodowych ani piramid. Sama muzyka. No i set. Ostatnio wpadł mi w łapy boot "Wembley '90 War Machine" Cud, miód palce lizać!!! No i power niesamowity!!!
hehe, chyba podobnei do tego podchodzimy bo killers i no prayer to moje ulubione płyty z okresu sprzed x factor :)

Re: No Prayer to świetna płyta

: czw lip 08, 2010 12:55 pm
autor: FanMaiden
widman pisze:Ja myśle, że w przypadku No prayer jak i Killers uważane są za słabe bo nie ma absolutnie żadnych przebojów. Nie ma na czym ucha zawiesić. Jak dla mnie No prayer ma o wiele lepszy klimat niż Fear, Killers deklasuje taki np Number czy Piece które po entym przesłuchaniu są trochę nudne (ile razy mozna sluchac Run, Hallowed czy Number albo Troopera?)... No prayer to też jeden z kamieni milowych w ich karierze. Skończyla się megalomania, zaczął rockowy okres, scena a la Motorhead, same marshalle plus płachta z tyłu. Żadnych gór lodowych ani piramid. Sama muzyka. No i set. Ostatnio wpadł mi w łapy boot "Wembley '90 War Machine" Cud, miód palce lizać!!! No i power niesamowity!!!
No Prayer ma jeden przebój - "Bring Your Daughter To the Slaughter" (jako jedyny singiel zespołu trafił na pierwsze miejsce w listach przebojów). Ja też uważam, że No Prayer ma lepszy klimat niż Fear - jest cięższy. Fear jest bardziej robiony w stronę komercji. Stąd takie hity na płycie jak utwór tytułowy czy "Be Quick or be Dead".

Re: No Prayer to świetna płyta

: czw lip 08, 2010 2:39 pm
autor: Nicko McBrain
panzerschreck pisze:No i fatalne brzmienie- Fear to chyba najgorzej brzmiąca ich płyta ;)
najgorsze brzmienie jest na A Matter Of Life And Death
panzerschreck pisze:Dlaczego No Prayer to bezbarwna płyta?

Śpieszę z wyjaśnieniami ;)
Nie ma tam niczego co mogłoby zaskoczyć, jeśli się zna i lubi płyty wcześniejsze, nie ma tam wybijających się pozycji na tle poprzedników
Mother Russia, Assassin, No Prayer For The Dying

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt lip 09, 2010 11:41 am
autor: Wiwern
z jednej strony, jak już mam robić krótkiego "esencjonalnego" thebestoffa Maiden, to nic z tej płyty nie wrzucam, bo to prawda, że nie ma na niej żadnego kawałka, który mógłby się znaleźć w maidenowej ekstraklasie, ale: w sumie wszystko jest całkiem solidne, bez wpadek, mocna druga liga, a nawet pierwsza w przypadku "Tailgunner", "No Prayer For The Dying*" , "Assasin", "Hooks In You", "Mother Russia"...

* - w zasadzie tytułowy do połowy jest chyba jednym z lepszych kawałków maidenowej ballady, śpiew naprawdę za serducho chwyta. Chyba nawet na równi z tym, co było w "Children Of The Damned", czy "Wasting Love".

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt lip 09, 2010 8:54 pm
autor: Matek
tak sobie ostatnio rozmawialiśmy i dziś kupiłem No Prayer (jako że moją kolekcję odziedziczyl brat) :) i jestem zachwycony :)

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt lip 09, 2010 9:48 pm
autor: FanMaiden
Dobrze, że mam jakieś poparcie. Ja również słysząc po raz pierwszy tą płytę byłem nią zachwycony. Może gdyby nie ona, nie byłbym dziś fanem Iron Maiden.

Re: No Prayer to świetna płyta

: sob lip 10, 2010 9:55 am
autor: DaveM
FanMaiden pisze:Może gdyby nie ona, nie byłbym dziś fanem Iron Maiden.
I nie miałbyś takiego zajebistego nicka! :)