10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
A ja opuściłem pierwszy koncert Maiden w Polsce od 2000 roku.
Dziwnie się czuję. Trochę żałuję, ale patrząc na setlistę to w zasadzie tylko tego, że nie słyszałem When The Wild Wind Blows na żywo. No i ewentualnie Dance Of Death.
Trudno się mówi.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
-
loczek2010
- -#Prowler

- Posty: 4
- Rejestracja: sob lut 13, 2010 1:18 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
złapał ktoś coś na koncercie
?
- Nocny Jastrząb
- -#Trooper

- Posty: 341
- Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
- Skąd: Wrocław
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ja!
Fajną kobietę za tyłek, jak ją tłum niósł na rękach do barierek.

Fajną kobietę za tyłek, jak ją tłum niósł na rękach do barierek.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Szkoda że mnie tam nie było, byłem po lewej stornie i wg. mnie lipa totalna, chyba tylko ja i paru innych łebków skakało, a cała reszta stała jak kołki. Jeszcze tym bardziej że Mejdeni nic nie rzucali w naszą stronę, na koniec nadziei nam narobił Nicko bo podszedł do nas ale frotki rzucił na środek gcDaveM pisze:stałem z prawej strony na płycie, z boku GC, jakies 20 metrów od sceny, klimat był świetny, wszyscy wokół mnie i ja także, spiewali skakali
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Serio? Też byłem po lewej stronie płyty (idealnie naprzeciwko głośnika), kilkanaście metrów od barierki. Młyn był taki, że ledwo wyszedłem cały ^^
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Pablo1919, tak właśnie was obserwowałem z płyty i się dziwiłem, dlaczego tak drętwo. Drugą stronę mało widziałem.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
A teraz prosze o ujawnienie waszych wiarygodnych źródeł, które mówiły, że nawet 10 tys biletów nie poszło

"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ale ja byłem na Golden Circleironlemon pisze:Też byłem po lewej stronie płyty
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ale z płyty widać GC. 
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Być może nawet 2/3 biletów sprzedało się w końcówce maja i czerwcu. Tak Polacy postępują coraz częściej, przyprawiając organizatorów o przedwczesne siwienie. Wszystko zależy od tego, czy imprezę można zaliczyć do wydarzeń towarzyskich, ogólnie lub w środowisku rockowo-metalowym - jeżeli można (a tak się stało w przypadku Soni 2011), jest to coraz bardziej odczuwalne w ostatnich 2 tygodniach przed imprezą i właśnie wtedy może się sprzedać kilkanaście lub nawet więcej tysięcy biletów.Emilio pisze:A teraz prosze o ujawnienie waszych wiarygodnych źródeł, które mówiły, że nawet 10 tys biletów nie poszło![]()
![]()
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Zakkahletz, ale nie o to mi chodzi
Jak czegoś nie wiem na 100% to za przeproszeniem nie p****ole na lewo i prawo bzdur jak niektórzy. A tutaj były takie asy co śmiertelnie poważnie mówiły o tym, że "sprawdzone źródła mówią o 8 tys sprzedanych biletów"
I to nie na dwa tygodnie przed festem, oni pisali na dzień czy dwa przed festiwalem o takiej liczbie
Chciałbym poznać te "sprawdzone źródła"

"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- Nocny Jastrząb
- -#Trooper

- Posty: 341
- Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
- Skąd: Wrocław
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Zapewne wyobraźnia, koledzy badź FAKT tudzież SUPER EXPRESS.Emilio pisze:Chciałbym poznać te "sprawdzone źródła"
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Podejrzewam, że pytali sie kasjerki w EmpikuNocny Jastrząb pisze:Zapewne wyobraźnia, koledzy badź FAKT tudzież SUPER EXPRESS.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Nagłośnienie było faktycznie rewelacyjne. Supporty nie były złe, mnie na dużej scenie raził tylko Mastodon, który jak dla mnie zupełnie nie porywał i w ogóle nie pasował do festiwalu. Na małej wsystko jakoś uchodziło poza Made of Hate. Motorhead świetnie, prawda że na jedno kopyto. Może jak ich występ trwał 2 godziny to bym miał zastrzeżenia. Ale skoro było tak krótko to wyszli świetnie.
Samo Iron Maiden jak dla mnie pokazało mistrzowską klasę. Szczególnie Bruce jak gadał o Jedi czy spiewał "Night or strolling through the park... in Warsaw perhaps". Set był idealny. Chyba najgorzej wypadło El Dorado ale nawet ten utwór był świetnie wykonany. Nagłosnienie było tak dobre, że mam wrażenie, że większość utworów brzmiała lepiej niż studyjnie. Moim faworytem póki co jest Dance of Death i Coming Home. Ten ostatni się znakomicie sprawdził koncertowo.
Stałem po lewej stronie plyty i muszę powiedzieć, że publiczność dawała radę. Ale w połowie koncertu zszedłem bardziej do tyłu żeby scenę widzieć.
EDIT: Warto jeszcze dodać, że pogoda jak IM weszło zrobila się idealna.
Odnośnie dyskusji - @tomtomala byłem na mecie w zeszłym roku na Sonisphere i nie pamiętam żebym odpłynął przy NEM. Jak dla mnie ten utwór jest przereklamowany. Nie przyrównałbym go do większości utworów IM
No ale są gusta i guściki.
Samo Iron Maiden jak dla mnie pokazało mistrzowską klasę. Szczególnie Bruce jak gadał o Jedi czy spiewał "Night or strolling through the park... in Warsaw perhaps". Set był idealny. Chyba najgorzej wypadło El Dorado ale nawet ten utwór był świetnie wykonany. Nagłosnienie było tak dobre, że mam wrażenie, że większość utworów brzmiała lepiej niż studyjnie. Moim faworytem póki co jest Dance of Death i Coming Home. Ten ostatni się znakomicie sprawdził koncertowo.
Stałem po lewej stronie plyty i muszę powiedzieć, że publiczność dawała radę. Ale w połowie koncertu zszedłem bardziej do tyłu żeby scenę widzieć.
EDIT: Warto jeszcze dodać, że pogoda jak IM weszło zrobila się idealna.
Odnośnie dyskusji - @tomtomala byłem na mecie w zeszłym roku na Sonisphere i nie pamiętam żebym odpłynął przy NEM. Jak dla mnie ten utwór jest przereklamowany. Nie przyrównałbym go do większości utworów IM
-
Czarownica0070
- -#Prowler

- Posty: 1
- Rejestracja: sob cze 11, 2011 4:14 pm
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Czy ktoś się orientuje, czy przed Iron Maiden w Pradze będzie można kupić bilety na miejscu tak jak wczoraj na Bemowie?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
nie. tam to jest zakazane.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Aha, i kto nie był, bo mówił, że to Bemowo to pastwisko, że drogo, że coś tam, faja jest, bo to był naprawdę bardzo dobry koncert Maiden. Fakt, Bruce już pod koniec lekko siadł, ale i tak dawał z siebie wszystko i był w rewelacyjnym humorze... Tak zaskakiwany to ja lubię być przez Maiden.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Koncert rewelacyjny! Chłopaki dali z siebie dużo. Porównując do konceru w Moskwie w lutym forma zespołu o niebo lepsza mimo że mają już za sobą 4 miesiące trasy.Zmęczenia nie widać. Minus - publiczność. Byłam pierwszy raz w Polsce na Maiden i jestem zdegustowana:-( Wiele zapijaczonych małolatów będacych pierwszy raz na koncercie i uderzających w pogo:-( Ze znajomością tekstów też było kiepsko. Stare kawałki to jeszcze jak cię mogę - odśpiewano. Nowe - malo kto znal teksty. W tej konkurencji Rosjanie wypadli lepiej.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Z innej beczki http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,1146 ... &startsz=x
Ciekawy artykuł historii Janicka w Polsce
Ciekawy artykuł historii Janicka w Polsce
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Na każdym koncercie to gada. W Berlinie zamiast Warszawy był oczywiście Berlin.Journeyman666 pisze:Szczególnie Bruce jak gadał o Jedi czy spiewał "Night or strolling through the park... in Warsaw perhaps"
Po pierwsze byłem także.Journeyman666 pisze:@tomtomala byłem na mecie w zeszłym roku na Sonisphere i nie pamiętam żebym odpłynął przy NEM
Po drugie - obiektywnie rzec biorąc Meta daje lepsze show niż IM.
Po trzecie - przytoczona opinia jest nie moja a mojego serdecznego przyjaciela (czytanie ze zrozumieniem się kłania).
Po czwarte - nigdzie nie napisałem, że odpłynąłem na NEM (czytanie ze zrozumieniem się kłania).
Po piąte i ostatnie - odpłynąłeś na Coming Home, który jest większą szmirą niż NEM.