Strona 110 z 140

Re: Slayer

: ndz wrz 13, 2015 10:45 pm
autor: Deleted User 1499
Oj dobra może przegiąłem z tym określeniem sorry :)

I racja EOT.

Re: Slayer

: pn wrz 14, 2015 7:56 pm
autor: widman
Nowy Slayer jak najbardziej mnie kurczę zaskoczył. Na razie słuchałem tego w pracy, tak trochę jednym uchem, ale spodziewałem się gorszej płyty po tym jednym z singli. Wiadomo, do Slayera z lat 80/pocz.90 troche brakuje ale na szczęście nie nagrali czegoś na siłę eksperymentalnego.

A co do ostatnich płyt Overkill, Testament, Exodus czy Destruction - chwała im, że dalej niszczą. Bo naprawdę po takim czasie, że im się chce i że kompozycyjnie to się kupy trzyma.

Re: Slayer

: pn wrz 14, 2015 8:43 pm
autor: Pablo1919
Nowy Slayer spoko. Odrobinę lepszy od poprzednika. Jak dla mnie z "wielkiej czwórki" to właśnie Slayer trzyma najwyższy poziom, ale niestety porównując go z ostatnimi dokonaniami innych gigantów thrashu wypada przeciętnie, co tylko uwydatnia bezsens istnienia określenia "wielka czwórka".

Re: Slayer

: pn wrz 14, 2015 8:52 pm
autor: gumbyy
widman pisze:A co do ostatnich płyt Overkill, Testament, Exodus czy Destruction - chwała im, że dalej niszczą. Bo naprawdę po takim czasie, że im się chce i że kompozycyjnie to się kupy trzyma.
Stara gwardia wciąż daje radę i tak jak napisałeś - chwała :) jak oni się skończą to będzie smutno i pusto...

Re: Slayer

: pn wrz 14, 2015 11:02 pm
autor: widman
"Wielka Czwórka" to jak już pewnie milion razy było pisane, to wymysł dziennikarzy. A oni lubią wymyślać rankingi na podstawie sprzedaży płyt bo chyba tak wtedy było. No przecież jak można pominąć taki EXODUS ?? Zresztą nie ma co znów tego jątrzyć.
A propo... Dla mnie właśnie EXODUS trzyma najlepszy poziom dziś bo cały czas gnoi strasznie. Na drugim miejscu jest OVERKILL.

Re: Slayer

: wt wrz 15, 2015 12:39 am
autor: Pajong
widman pisze: Dla mnie właśnie EXODUS trzyma najlepszy poziom dziś bo cały czas gnoi strasznie. Na drugim miejscu jest OVERKILL.
Jeszcze dorzućmy do tego Testament oraz Slayera i mamy "Wielką Czwórkę" co się zowie. :) Taki skład chętnie bym zobaczył na trasie pod tym właśnie szyldem.

Re: Slayer

: śr wrz 16, 2015 10:29 pm
autor: voivod'
smieszne :)

Re: Slayer

: śr wrz 16, 2015 11:20 pm
autor: widman
voivod' pisze:smieszne :)
Tak samo śmieszne jak stawianie Metalliki i Megadeth na piedestale thrashu w Ameryce. Wtedy i dziś. No co jak co, ale taką dzikością i wściekłością to Exodus kasował te kapelki jak chciał.

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 12:01 am
autor: likipiki
Ale akurat nie ma co z Testamentu robić niewiadomo jakich bożyszczy thrashu. Świetna kapela, ale zawsze o krok za czołówką.

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 10:57 am
autor: Deleted User 2259
Obrazek

Niezła akcja w tym media nie powiem.

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 11:05 am
autor: Deleted User 2259

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 3:09 pm
autor: tomtomala
Kapitalny jest ten nowy Slayer. Kapitalny. Repentless to jest utwór przekozak. Juz nie moge sie doczekać tego wykonania na koncercie.

Jedyny minus tej płyty to niestety Holt. Może i rytmicznie jest ok, ale solówki. Dramat. Przykład - utwór Vices, gdzie po dosć równym fragnmencie (1:50) najpierw wycina King, a później wchodzi Holt... Masakra. Od samego poczatku mi on w Slayer nie pasował i zdania nie zmienię.

Co do cen nowej płyty to mam je gdzieś ;) Kupiłem absolutnie wszystkie wydania tej płyty od metal eagle, przez 12 winyli do boxa a nawet kasetę :D. Tak wiem, jestem pojebany, ale cóż.

Kilka zdjęć boxu zamieściłem tutaj - https://www.facebook.com/RockvillePL/po ... 7899050944

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 3:42 pm
autor: Pajong
Ciekaw jestem jaką metodą autor artykułu liczył studyjne płyty Slayera.

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 8:25 pm
autor: Saimon1995
tomtomala pisze:Kapitalny jest ten nowy Slayer. Kapitalny. Repentless to jest utwór przekozak. Juz nie moge sie doczekać tego wykonania na koncercie.
Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Im dłużej słucham Repentless, tym bardziej mi wchodzi i utwierdzam się w przekonaniu, że to jedna z mocniejszych pozycji A.D. 2015. A utwór tytułowy to miazga - na żywo z pewnością zrobi spustoszenie. Podobnie jak Take Control czy You Against You.

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 9:31 pm
autor: voivod'
widman pisze:
voivod' pisze:smieszne :)
Tak samo śmieszne jak stawianie Metalliki i Megadeth na piedestale thrashu w Ameryce. Wtedy i dziś. No co jak co, ale taką dzikością i wściekłością to Exodus kasował te kapelki jak chciał.
Tak samo śmieszne jak stawianie Iron Maiden i Judas Priest na piedestale heavy metalu. Wtedy i dziś. No co jak co, ale taką dzikością i wściekłością to Saxon kasował te kapelki jak chciał.

Re: Slayer

: czw wrz 17, 2015 9:48 pm
autor: Pablo1919
Priest nadal potrafią dowalić do pieca, więc z piedestału HM spadło tylko Maiden :P
Ale obecnie na szczycie bez dwóch zdań ACCEPT.
Dobra nie ma co offtopować. Niepotrzebnie napocząłem temat "wielkiej czwórki"

Re: Slayer

: pt wrz 18, 2015 1:48 pm
autor: widman
voivod' pisze:
widman pisze:
voivod' pisze:smieszne :)
Tak samo śmieszne jak stawianie Metalliki i Megadeth na piedestale thrashu w Ameryce. Wtedy i dziś. No co jak co, ale taką dzikością i wściekłością to Exodus kasował te kapelki jak chciał.
Tak samo śmieszne jak stawianie Iron Maiden i Judas Priest na piedestale heavy metalu. Wtedy i dziś. No co jak co, ale taką dzikością i wściekłością to Saxon kasował te kapelki jak chciał.
Kiedy? Jak nagrywali w pół przeciętny Crusader? Czy jak latali po pustyni grając te amerykańskie melodyjki na Innocent is no excuse?

Re: Slayer

: pt wrz 18, 2015 2:21 pm
autor: krieg
Zaskakująco dobry krążek wysmażył Slayer, nie żałuję zakupu limitki z BD. :mryellow:

Re: Slayer

: pt wrz 18, 2015 6:36 pm
autor: LukaSieka
voivod' pisze:Tak samo śmieszne jak stawianie Iron Maiden i Judas Priest na piedestale heavy metalu. Wtedy i dziś. No co jak co, ale taką dzikością i wściekłością to Saxon kasował te kapelki jak chciał.
Saxon to akurat nie najlepszy przykład, ale kilka innych grup by się znalazło.

Re: Slayer

: śr paź 14, 2015 1:28 pm
autor: AncientMariner
Troche się obawiałem tego materiału z Repentless. Ciekaw byłem co Slayer nam teraz wyczaruje, ale była tez obawa jak to będzie bez Jeffa. Album na szczęście okazał się być dobrym, jak nie lepszym nawet następcą World Painted Blood. Nie ma żadnych kombinacji z muzą i dziwacznych eksperymentów. Repentless to w sumie taki Slayer jakiego chciałem usłyszeć. Ale jednak brak Jeffa daje o sobie chwilami znaki. Ja lubię Holta za jego dokonania w Exodus bo jest bardzo dobrym wioślarzem, ale ciężko zastąpić takiego gitarzystę jak Hanneman. Tak podsumowując nowa płyta 7 punktów na 10.