Strona 12 z 33
Re: Powerslave
: ndz paź 15, 2006 10:47 pm
autor: Qba666
Artur pisze:Dream Of Mirrors >= Powerslave
Kurde ciezka sprawa. Ale chyba jednak z wiekszym naciskiem na Powerslave.
Co do back in the village nie wyobrazam sobie jakby polska rockandrollowa publika szalala na tym utworze. :beer
Re: Powerslave
: ndz paź 15, 2006 10:49 pm
autor: Nomad
Powiem ci ,że musze sobie wogóle odświerzyc BNW bo przez ostatni czas,to z tej płyty,słucham tylko wybranych utworów, szkoda że mi kasete zmasakrowało,bo była fajna pamiętka,pierwsza kupiona rzecz Maiden. Ostatnio mi bardzo sie podoba Out of the Silent Planet np. ,był moment że uwazałem że jest najlepszy na płycie,potem spadał,spadał..a ostatnio znowu go odkryłem dla siebie, czasem tak jest.
A na niektórych utworach z AMOLAD,to byś nie przysypiał,hehe?
Re: Powerslave
: ndz paź 15, 2006 10:52 pm
autor: Qba666
Juz gdzies pisalem o dwoch mocnych kawach dla kazdego fana po benku

Na BNW zabije thin line zdecydowanie. Na powerslave rzadzi tytulowy i marynarz. Wogole to sa chyba troche podobne plyty obie sa mocno zagrane ze świetnymi tekstami i klimatem.
Re: Powerslave
: ndz paź 15, 2006 10:54 pm
autor: Freeze
Benek zabija w wersji live ;d
Re: Powerslave
: pn paź 16, 2006 2:17 am
autor: Mr.Hankey
Popieram przedmówcę :beer
Re: Powerslave
: wt paź 17, 2006 4:00 am
autor: BartSmith
Freeze pisze:Ja z kolei naprawde się dziwie, jak można tak sądzic o AMOLAD

No, ale ta płyta ma chyba to do siebie, że albo się ja kocha albo nienawidzi...
Dokładnie, pisałem już o tym. Najczęściej po niej jadą albo się nią zachwycają.
miki pisze:społecznie zaangażowanych też nie lubię. raz, ze po prostu nie lubie a dwa, ze jak już teksty są społecnzie zaangażowane to w 99% są one typu "rząd jest zły, zróbmy rewolucję, zerwijmy więzy"
Też nie lubię. Bądźmy anarchistami, skopmy komuś dupsko
Dziku pisze:Ostatnio rozwazalem sobie ze na Powerslave zamiast Losfer Words powienien byc Revelations, wtedy otrzymalibysmy perfekcyjny album niczym 7th Son
Co kto lubi, mi się LW podoba i idealnie pasuje do płyty. Revelations zostawmy POM. Zaraz ktoś wyskoczy, że chciałby coś z AMOLAD na Powerslave i wyjdzie składanka
Artur pisze:To, że kopie tyłek nie znaczy, że jest super... i widzisz, Ty się dziwisz co się ludziom podoba w "AMOLAD", a ja się dziwię czemu uważasz "Powerslave" za genialny album
Mówiłem, że Nomad patrzy na to wszystko trochę egoistycznie
Freeze pisze:Benek zabija w wersji live ;d
Dokładnie! Jak ktoś lubi ten utwór to w wersji live powinien mu się jeszcze bardziej podobać.
Re: Powerslave
: ndz paź 22, 2006 2:56 am
autor: Nomad
Ja bym 2mtM wywalił z Powerslave, na PoM, a na Powerslave dał Where Eagles Dare, 2 minutes jest świetne, ale bardziej mi by pasowało na PoM, a na Powerslave właśnie Where Eagles Dare, choćby dlatego że na Powerslave przydał by sie jeden dłuższy utwór jeszcze.
Wogóle 2 minutes opiera sie na riffie gitarowym co w Maiden jest rzadkością, częsciej raczej zaczynają utwory intrem bassowo-perkusyjnym jak np.w The Clairvoyant ,Tail Gunner ,Heaven Can Wait,
The Prisoner,Invaders czy Where Eagles Dare.
Re: Powerslave
: śr wrz 08, 2010 3:29 am
autor: IM_Power
Wracam sobie ostatnio często do Back in the Village i stwierdzam ,że ten utwór jest fantastyczny!
Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 11:57 am
autor: Deleted User 2259
Dziś mija 30 lat od wydania tego albumu.
Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 12:29 pm
autor: Slaug
no to trzeba zapuścić sobie trochę głośniej

Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 3:08 pm
autor: Dejavu
Trzeba, trzeba. Ta płyta się nigdy nie nudzi.
Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 4:53 pm
autor: Saimon1995
Czyli plan na dzisiejszy wieczór już jest: Powerslave + słuchawki + piwko = udany wypoczynek.
Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 8:47 pm
autor: likipiki
Przez 15 lat słuchania IM nie zdołałem się oswoić z tym albumem. Choć ma niezłe numery, jako całość - nie jestem w stanie dosłuchać do końca. Ciekawe..
Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 9:29 pm
autor: wojteq
No jeden z moich ulubionych albumów, coś czuję że dzisiejszy wieczór sponsoruje ta płyta

Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 11:14 pm
autor: Dejavu
FaithNoMore pisze:Czyli plan na dzisiejszy wieczór już jest: Powerslave + słuchawki + piwko = udany wypoczynek.
Dokładnie jak u mnie

Re: Powerslave
: śr wrz 03, 2014 11:31 pm
autor: Michał
Powerslave to dobra płyta, ale jak dla mnie najsłabsza z wielkiej trójki: Powerslave, SiT, SSoaSS. Po pierwszym przesłuchaniu całej dyskografii Maidenów był to mój ulubiony album ale z czasem trochę się to zmieniło.
Re: Powerslave
: czw wrz 04, 2014 7:59 am
autor: hipcio_stg
A ja nadal chętnie do niej wracam! Mocna płyta.
Re: Powerslave
: sob wrz 06, 2014 12:58 pm
autor: LukaSieka
Cała płyta roz**erdala od początku do końca. Kij w oko tym ślimokom co to twierdzą, że o jej świetności stanowią tylko "Aces High", "2 Minutes To Midnight" i tytułowy, a pozostałe to muzyczne wypełniacze z "Back In The Village" i "Flash Of The Blade" na czele... Absolutny heavy metalowy klasyk pierwszej połowy lat 80tych bez słabej kompozycji.
Re: Powerslave
: sob wrz 06, 2014 1:07 pm
autor: widman
Właśnie "Powerslave" było kiedyś dla mnie najlepszą płytą Iron Maiden. Teraz to się trochę zmieniło, ale jest w ścisłej czołówce. Uwielbiam ją za sztywne brzmienie, suchość i ten "egipski" klimat. Wracam do niej rzadko, ale jak już leci (tak jak teraz) to zawsze śpiewam te kawałki i nie mogę przestać machać głową przy "The Duellists" czy "Back in the Village". Kapitalna płyta bez słabego punktu. "Losfer Words" zgniata większość nowych kapelek metalowych. Szczytowa forma Iron Maiden w latach 80.
Re: Powerslave
: sob wrz 06, 2014 1:18 pm
autor: Hospes
No tak, o wypełniaczach na tym albumie nie ma co dyskutować, chociaż być może są tacy, którzy niezbyt wysoko oceniają całość materiału.
Jak dla mnie to jest to płyta bardzo dobra, ale nie najlepsza w całej dyskografii zespołu (nieco wyżej cenię "Seventh son...", a może i też "Piece of mind" - trudno mi jednoznacznie wskazać ranking). Absolutna czołówka to opener (ma właściwie wszystko co powinien mieć krótki, zwięzły, zwarty i konkretny utwór na wysokim poziomie), kawałek tytułowy (charakterystyczny klimat, partie gitarowe i wokal a to wszystko znakomicie poskładane) oraz zamykacz (kontynuuje tradycję wyśmienitych zamykaczy na albumach Ironów; rozbudowana, zróżnicowana kompozycja, zmiany tempa, bardzo ładne partie gitarowe szczególnie w drugiej części utworu, wyciszenie - charakterystyczny motyw w epikach). Bardzo lubię jeszcze "Flash of the blade" i "2 minutes to midnight" - ale to już nie ta półka co utwory wcześniej wymienione, potem troszkę z tyłu "The duellists" (godne uwagi partie gitarowe) i na końcu kawałek bezwokalny (niezły, lecz wg mnie niczym specjalnym się nie wyróżniający) i w końcu "Back in the village" (hmm, trochę bym pozmieniał w tym kawałku i wówczas lepiej bym go oceniał

trochę refren mnie rozczarowuje - nazbyt monotonny, reszta jest na dobrym poziomie).