Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
Zdan pisze: ↑śr mar 18, 2020 6:21 pm
Cro-Mags - Best Wishes
Wystawię przeciwko prawie każdemu z "klasycznego" thrashu. Ależ luta!
Dla mnie w pierwszej trójce spośród płyt crossover/thrash.
Chyba tak. Brzmienie jest poteżne, numery świetnie skomponowane i zróżnicowane (i do tego zagrane mistrzowsko!).
Aż wierzyć się nie chce, że ta płyta powstawała w takich trudnych okolicznościach, kiedy zespół był ze sobą skłócony. Harley Flanagan podobno nagrał partie basu za jednym podejściem, na odpi*rdol. Może przez to ta płyta ma taki, a nie inny charakter.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
LukaSieka pisze: ↑śr mar 18, 2020 8:04 pm
Dla mnie w pierwszej trójce spośród płyt crossover/thrash.
Chyba tak. Brzmienie jest poteżne, numery świetnie skomponowane i zróżnicowane (i do tego zagrane mistrzowsko!).
Aż wierzyć się nie chce, że ta płyta powstawała w takich trudnych okolicznościach, kiedy zespół był ze sobą skłócony. Harley Flanagan podobno nagrał partie basu za jednym podejściem, na odpi*rdol. Może przez to ta płyta ma taki, a nie inny charakter.
To dodatkowo dowodzi klasy muzyków Cro-Mags i samego Harleya bo bas na płycie bardzo robi robotę (Death Camps i to intro do Age Of Quarrel) i brzmi jak stutonowy buldożer.