Strona 115 z 291

Re: Judas Priest

: pn lut 12, 2018 10:37 pm
autor: krusejder
Moje prywatne zdanie o JP jest takie, że trasa Nostradamusa w 2008 r. pokazywała faktyczną siłę tego zespołu. Bardzo słaba płyta, coraz słabiej live.

By się odbudować, na trasie pozegnalnej 2011/12 musieli skorzystać mocniej z techniki, z dodatkowych taśm itp itd. I odtąd korzystają z tych ubogaceń, a bez nich mogłoby być naprawdę niewesoło.

Re: Judas Priest

: pn lut 12, 2018 10:55 pm
autor: Zakkahletz
Schizoid pisze: pn lut 12, 2018 8:26 pmI choćby z tego tytułu już nie powinni nagrywać kolejnych albumów. Nawet, jeśli Firepower skomponowane podobno przez Rycha okaże się być najlepszym krążkiem od czasów Painkillera, nie powinni ich dalej nagrywać.
W pełni się zgadzam, a jeszcze wg mnie tegoroczna trasa JP powinna być ostatnią pod tą nazwą, po czym Rob mógłby koncertować pod własnym szyldem z mieszanym dżudasowo-halfordowym repertuarem, przydałoby się też, żeby ze 2 solowe płytki nagrał. Faulkner i ferajna też mogliby uczestniczyć w tym i wszyscy, z fanami włącznie, byliby zadowoleni.

Re: Judas Priest

: pn lut 12, 2018 11:09 pm
autor: on_the_run
krusejder pisze: pn lut 12, 2018 10:37 pm Moje prywatne zdanie o JP jest takie, że trasa Nostradamusa w 2008 r. pokazywała faktyczną siłę tego zespołu. Bardzo słaba płyta, coraz słabiej live.

By się odbudować, na trasie pozegnalnej 2011/12 musieli skorzystać mocniej z techniki, z dodatkowych taśm itp itd. I odtąd korzystają z tych ubogaceń, a bez nich mogłoby być naprawdę niewesoło.
O jakie np. dodatkowe taśmy chodzi?

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 12:33 am
autor: Bon Dzosef
LukaSieka pisze: pn lut 12, 2018 10:32 pm Jak dla mnie fatalna wiadomość. Mam tylko nadzieję, ze nie pokusi ich czasem o nabór nowego gitarzysty, który będzie z nimi nagrywał płyty i jeździł w trasy.
To w zasadzie pewne, póki Halford jest w stanie wydać z siebie jakikolwiek dźwięk. Już zapowiedzieli, że Glenn dalej będzie pisał muzykę.

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 12:58 am
autor: krusejder
Jakie taśmy ? Półplayback, np. refreny, pogłosy, echa ...

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 12:58 am
autor: Schizoid
on_the_run pisze: pn lut 12, 2018 11:09 pm
krusejder pisze: pn lut 12, 2018 10:37 pm Moje prywatne zdanie o JP jest takie, że trasa Nostradamusa w 2008 r. pokazywała faktyczną siłę tego zespołu. Bardzo słaba płyta, coraz słabiej live.

By się odbudować, na trasie pozegnalnej 2011/12 musieli skorzystać mocniej z techniki, z dodatkowych taśm itp itd. I odtąd korzystają z tych ubogaceń, a bez nich mogłoby być naprawdę niewesoło.
O jakie np. dodatkowe taśmy chodzi?
O echa itp, które Krusjder z niewiadomych mi przyczyn traktuje jako coś rangi playbacku. A one po prostu pasują do numerów, w których są. Nie są wykorzystywane we wszystkich, ale w wielu tak, bo budują odpowiednią atmosferę. I szczerze? Desert Plains z efektami wokalnymi bije na głowę surowe wykonania tego numeru sprzed 30 lat. Co Halford śpiewa na żywo, to mu tego nikt nie odbierze, a efekt od wokalu, to chyba głuchy jest w stanie odróżnić.

Z tymi refrenami to mnie zaskoczyłeś, podałbyś przykłady? Pozostałe efekty nic im w moich oczach nie ujmują. Półplayback to tylko z Night Crawler kojarzę, który w oryginale jest nagrany na kilka ścieżek wokalnych.

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 1:37 am
autor: Michał
krusejder pisze: pn lut 12, 2018 10:37 pm By się odbudować, na trasie pozegnalnej 2011/12 musieli skorzystać mocniej z techniki, z dodatkowych taśm itp itd. I odtąd korzystają z tych ubogaceń, a bez nich mogłoby być naprawdę niewesoło.
Nie łapie za bardzo co z tego.
Liczy się chyba całościowy odbiór show a koncert w Łodzi 2015 wspominam baaardzo dobrze pomimo mojej choroby i beznadziejnego miejsca :lol:

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 4:18 pm
autor: gumbyy
No ale echa i pogłosy to wszyscy na koncertach stosują. Gitarzyści mają swoje efekty (delaye i inne), a wokaliści swoje. Tym bardziej w utworach gdzie wokale są na kilku ścieżkach nagrane. Nikt tego na żywo nie odtworzy przecież. Tak samo jest z orkiestracjami gdy zespół gra bez klawiszowca. Bywa, że partia gitary leci z taśmy ;) jak na Moonspell na przykład :)

Mi to nie przeszkadza, a jak ktoś wyżej napisal - ubogaca odbiór. Co innego gdy wokalista nie śpiewa wszystkiego a jego głos idzie z taśmy (WASP), to jest słabe...

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 4:23 pm
autor: PanPrezes
Ja widziałem Priestów 3 razy na żywo i nie miałem żadnych zastrzeżeń co do formy wokalnej Halforda, co zresztą można łatwo zweryfikować nagraniami z YT. Na dwóch ostatnich trasach śpiewał nieporównywalnie lepiej niż w czasach Angel of Retribution, czy Nostradamusa, kiedy to przechodził zdecydowany kryzys. Jeśli o mnie chodzi, to jeśli tylko mają siły niech grają dalej pod swoim szyldem. Wiadomo, że bez fizycznej obecności Glenna to już nie będzie ten sam zespół, co nie znaczy, że niewarty uwagi.

Re: Judas Priest

: wt lut 13, 2018 4:26 pm
autor: Schizoid
Halford tych taśm nie wymyślił wczoraj, w przykładowym Sinner były od dawna. Wszystko zależy od utworu, bo w Breaking The Law lub Living After Midnight nie ma to racji bytu.

Re: Judas Priest

: śr lut 14, 2018 8:39 pm
autor: Emilio
krusejder pisze: pn lut 12, 2018 10:37 pm Moje prywatne zdanie o JP jest takie, że trasa Nostradamusa w 2008 r. pokazywała faktyczną siłę tego zespołu. Bardzo słaba płyta, coraz słabiej live.
Byłem na jednym koncercie tej trasy i wykonania live były całkiem sprawne, może to kwestia pojedynczych słabszych występów, takie zdarzają się chyba wszystkim zespołom. Tego hejtu na "Nostradamusa" tez nigdy nie zrozumiem ;) Bardzo lubię tą płytę, jest zupełnie inna niż wszystkie pozstałe i to dla mnie jej siła. Jest może chwilami zbyt pompatyczna, ale za takie numery jak "Alone" czy"Future of Mankind" stawiam "Nostradamusa" wyżej niż np "Redeemera".

Single z nowej płyty jak na razie nastawiają mnie pozytywnie, ale z tego co widzę z rozpiski, zabraknie tam choćby jednego dłuższego utworu. wiem, że JP to nie Maiden lubujące się w długich numerach, ale chciałoby się usłyszeć coś dłuższego niż standardowe 5 minut ;)

Re: Judas Priest

: śr lut 14, 2018 11:09 pm
autor: Schizoid
Też się obawiam przez długości tych utworów. Rozpiskę z Wikipedii chyba już można brać za pewnik (sprawdził się podany tam czas trwania drugiego singla). Żeby tylko to nie były zbyt kwadratowe numery, to będzie dobrze. Niby kawałki na ROS też długie nie były, ale te najlepsze trwały ponad 5 minut.
Nostradamus to według mnie bardzo fajna płyta, mocniejsza od wielu innych z dyskografii. Ale dobrze, że nie wydali drugiego takiego albumu. To jednorazowa formuła. Dobrze, że się udała, ale za drugim razem to by nie działało. Zresztą ten zespół tak naprawdę nie ma dwóch takich samych płyt. Jak tak teraz pomyślę, to najbliżej siebie leży Angel Of Retribution i Redeemer Of Souls. Do tej rodzinki z tego, co słychać, należy chyba też Firepower, ale z tym stwierdzeniem wstrzymam się do marca.

Re: Judas Priest

: pn lut 26, 2018 5:24 pm
autor: Deleted User 2259

Re: Judas Priest

: pn lut 26, 2018 5:47 pm
autor: Schizoid
Set będzie chyba naprawdę mocny. Numery niegrane po odejściu KK: Running Wild, Hammer, OITC, Locked In, Steeler, RHRF, Heads, Sinner, RID (bez Tiptona jest szansa), Riding On The Wind, Bloodstone, All Guns, Leather Rebel, Hell Patrol, A Touch Of Evil, Come And Get It (jako jedyny z Metalogy wstawiony ostatnio na YT), Hot Rockin'. Każdy z nich dobry na koncert i de facto na każdy jest spora szansa. Oby maksymalnie zrekompensowali nam brak Glenna.

Re: Judas Priest

: wt lut 27, 2018 9:11 am
autor: krusejder
Bardzo dziwna wypowiedź Kena nt zmian w Judas Priest

K.K.’s statement about Glenn’s retirement:

The news that Glenn has finally been forced to come to terms with his unfortunate condition long term came with deep regret and sadness for me. Equally, this ending of our guitar duo era is also something that I have to come to terms with. The insatiable appetite that myself and Glenn had for creating inspired and unique music for the world to enjoy for many decades, is something that can never be erased. However, everyone who has witnessed the evolution of our beloved music must come to terms with the fact that things will inevitably change, or just simply end.

I have to state with great sadness also that I am shocked and stunned that I wasn’t approached to step into my original role as guitarist for Judas Priest. Whether I could have stepped back into the band or not, the potential for this situation arising never entered my head when I departed – although I too am officially and legally still a member of Judas Priest.

However, I know now more clearly than ever that I did the right thing by leaving the band when I did – as it seems that my time spent in the band, and my value in terms of crafting its huge legacy, was and is unappreciated by more than one member. I sincerely hope, for the fans’ sake, that the decision not to approach me was not a financial one.

I know Andy Sneap – and he is one of the greatest contributors to rock and metal that you will ever have the privilege to meet. To that end I have no doubt that his contribution to the new Judas Priest album was much more than just as a producer. All that’s left is for you the fans to go out and enjoy the band as it is, in order to complete a part of music history in which every one of you has played such an important role.

Re: Judas Priest

: wt lut 27, 2018 3:27 pm
autor: WICKER MAN
Wybaczcie, ale ja absolutnie nigdy nie wierzylem w czysto biznesowy powod rezygnacji KK z Priest... Oczywiscie, chlop musial znalezc sobie jakies zrodlo dochodu wiec zainwestowal w pole golfowe, aczkolwiek jak teraz widzimy nie byl do tego zbyt dobrze przygotowany. Tym niemniej zawsze uwazalem, ze do tej decyzji pchnely go silne konflikty personalne w obozie Priest. Tajemnica poliszynela byl fakt, ze gitarowy duet Glenn i Ken nigdy za soba specjalnie nie przepadali na stopie towarzyskiej. Owszem, przez lata dzialali bardzo profesjonalnie, nawet gdy Roba nie bylo w zespole, ale chemia miedzy nimi ograniczala sie jedynie do aktywnosci tworczej i scenicznej - poza scena byla to raczej tzw. "szorstka przyjazn". Podejrzewam, ze konflikt w trojkacie Glenn, KK i Jayne narastal przez lata. Pamietajmy tez o kontekscie odejscia KK - zespol, po duzym szumie zwiazanym z reunion w latach 2004-2005, zaczal odczuwac efekt mniejszego zainteresowania - grali w mniejszych salach, czesto dla 2-3 tysiecznej publicznosci, i to nawet w USA gdzie kiedys zapelniali areny na 10-15 tys.. Musialo przelozyc sie to na wynagrodzenia w zespole. Byc moze KK probowal wynegocjowac dla siebie lepsze warunki co musialo spotkac sie z ostra reakcja tandemu Glenn & Jayne. Konflikt ten wraz ze zmeczeniem Kena wielomiesiecznym koncertowaniem (dopiero teraz Priest bardziej sie oszczedzaja - kiedys standardem byl uklad 3 dni koncertow, day off, znow 3 dni koncertow) doprowadzil pewnie do jego rezygnacji. Oczywiscie w porozumieniu z reszta zespolu i managementu wszystko zostalo ubrane w ladna opowiesc o skoncentrowaniu sie na wlasnym biznesie, ale naprawde sadze, ze Ken po prostu musial znalezc sobie inne zajecie. Jego rozgoryczenie latami narastalo i teraz wylal troche swoich frustracji. Wiadomo, ze patrzac na interes fanow, odejscie Glenna i powrot KK´a byloby o wiele lepiej akceptowalne, ale jak wiemy na koncu najwazniejszy jest piniadz. :) Obawiam sie, ze planowana na jesien autobiografia Kena bedzie pelna kontrowersji i prania brudow co na pewno rozsierdzi oboz Priest - chyba, ze ich prawnicy skutecznie zmusza go do autocenzury. ;) Business is business.

Re: Judas Priest

: wt lut 27, 2018 3:34 pm
autor: gumbyy
WICKER MAN pisze: wt lut 27, 2018 3:27 pmObawiam sie, ze planowana na jesien autobiografia Kena bedzie pelna kontrowersji i prania brudow
Oby :D ale pewno dostaniemy wygładzoną wersję wydarzeń ;) bo w końcu
WICKER MAN pisze: wt lut 27, 2018 3:27 pmBusiness is business.

Re: Judas Priest

: wt lut 27, 2018 3:47 pm
autor: krusejder
Judas zawsze miał dość kiepski management. Jayne podejmowała dziwne decyzje i nie szanowała tego dobra, jakim jest zespół. Dlatego sturlali się w pewnym momencie do poziomu salek na 3k ludzi, co w USA musiało oznaczać bardzo dużą utratę kasę.

Nie dziwię się KK, że w tamtym momencie powiedział "pas". Miał 60 lat, swoje pewnie w życiu zarobił i miał prawo, by go nie ganiano 6 dni w tygodniu do roboty jak jakiegoś robola.

Re: Judas Priest

: wt lut 27, 2018 3:54 pm
autor: RALF
Ależ nawet teraz w USA, Australii, Japonii, UK i paru innych miejscach grają małe i średnie sale. Sale duże/wielkie często bywają wypełnione w 30 - 50 dlatego często grają jako special guest np. Ozzyego, Scorpions czy Avenged Sevenfold (sic!). Niestety rynek jest nieubłagany. Cóż, mnie jako fana serce boli - natomiast, mogę powiedzieć iż nowy album jest świetny.

Re: Judas Priest

: wt lut 27, 2018 4:29 pm
autor: Emilio
To wyciekł już nowy album?