LukaSieka pisze: ↑czw cze 23, 2022 1:46 pm
Trochę o Megadeth, o trasie Clash Of The Titans '90/'91 i o tym jakim Dave Mustine był delikatnie mówiąc zakłamanym i dwulicowym dupkiem zanim stał się słodkim chrześcijaninem.
"To było zanim powstały rzeczy typu Ozzfest, więc Slayer, Megadeth i Testament na jednym koncercie, to było coś naprawdę wyjątkowego. Potem, gdy dodasz jeszcze Anthrax w Stanach, nic takiego wcześniej nie miało miejsca. Powinna to być dobra zabawa, ale zanim zaczęliśmy europejską część, musieliśmy zrobić sesję fotograficzną dla
Rolling Stone i Tom Araya, ja, Chuck Billy i Mike Muir mieliśmy wszyscy się tam znaleźć, ale Mike nie dał rady. Powiedziałem coś, dotarło to do Mike'a i nie spodobało mu się. Tak zaczął się gówniany deszcz."
Dave Mustaine (Megadeth)
"Zanim wyruszyliśmy, ktoś powiedział: "Hej stary, siedzisz?". Ja mówię: "Nie, a co?". On na to: "Chcę ci coś przeczytać:. Przeczytał mi parę wywiadów z Dave'em Mustainem. Stwierdziłem: "Dlaczego wygaduje o mnie takie brednie? Przecież nie znam kolesia". Gdy w końcu zobaczyłem go po paru dniach w trasie, powiedział mi; "Hej, nigdy nie powiedziałem żadnej z tych rzeczy. To prasa. Próbują się do mnie dobrać. Po co miałbym to mówić?". Odpowiedziałem: "Nie wiem człowieku. Ale mi się to wydaje, ze to trochę zbyt ciężkie jak na spisek, wiesz?". Następnego dnia przyszedł i otwarcie powiedział: "Powiedziałem coś, czego nie powinienem był powiedzieć. Mam trochę problemów, sam nie wiem czemu to zrobiłem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że nie powinienem był tego robić i myliłem się". No i na tym się skończyło."
Mike Muir (Suicidal Tendencies)
"Dave Mustaine to palant. Nie jestem kimś, kto poniża ludzi i obgaduje ich za plecami, ale w czasie tej trasy on publicznie stwierdził na łamach jakiejś gazety, że jesteśmy nieprofesjonalni, niewystarczająco dobrzy i nie zasługujemy na granie w ramach trasy Clash Of The Titans. Mówił, że Mike nie umie śpiewać - "śpiewa jak żaba", powiedział coś głupiego w tym stylu. Potem, jak to ma w zwyczaju, powiedział, że był wtedy odurzony i przeprosił. Dave ma farta, ze Mike faktycznie mu nie wpierdolił, bo na to zasługiwał. Możesz spytać kogokolwiek."
Mike Clark (Suicidal Tendencies)