El Dorado - opinie

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: El Dorado - opinie

Post autor: mimski »

El Dorado nawet mi się podoba. Jest sympatyczny i daje nadzieję, że będzie lepiej niż na AMOLAD.

Co do brzmienia, to co kto lubi. Mi brzmienie Porcupine na nowej płycie średnio się podoba. Owszem bas jest fajny, ale gitary gadają dziwnie. Ja wolę brzmienie w stylu Lamb Of God na Wrath, Nile na Amongst The Catacombs Of Nephren Ka, albo Decapitated, czy Fear Factory w zasadzie wszystkie płyty, czyli takie gdzie brzmienie urywa łeb, ale jest dość selektywne
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Madril »

Swoją drogą, dziś odebrałem nowe słuchawki z serwisu (po kupnie od nowości jeden kanał nie działał), a że są one całkiem niezłe, to dziś zacząłem słyszeć pewną różnicę, o której tutaj chyba jest mowa (nie mam wiedzy, żeby być pewnym). W każdym razie, da się z tym żyć. :)
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: El Dorado - opinie

Post autor: dostoevsky »

Coraz bardziej przekonuję się do El Dorado. Tym bardziej, że z tego co widziałem w nagraniu na youtube, kawałek wypada fajnie na żywo, a Bruce w refrenie śpiewa zadziwiająco dobrze (chociaż szczerze mówiąć trochę wypadał z rytmu).

Jeżeli zaś chodzi o brzmienie, to już widzę, że będzie powtórka z AMOLADa, z czego jestem niezadowolony. Uwielbiam brzmienie BNW i (mimo iż narażę się soulburnerowi ;) ) DOD, który, mimo iż najgorzej wypada ze wszystkich płyt Maidenów w kwestii głośności, brzmi lepiej od np. Death Magnetic.

Dlaczego? Ponieważ brzmienie tych płyt jest bardziej selektywne, w przeciwieństwie do AMOLADa, w stosunku do którego mam wrażenie, że był nagrywany na setkę (dla niewtajemniczonych - kiedy CAŁY zespół gra na żywo, w przeciwieństwie do oddzielnego nagrywania ścieżek gitarowych, perkusyjnych, wokalnych). I chyba niestety tak jest, bo nasi idole najwidoczniej się rozleniwili. Zresztą Bruce mówił o tym, że bodajże 60-70% jego wokali na AMOLADzie pochodzi z nagrywania na żywo (co przedstawił jako wielkie osiągnięcie, ja się tylko załamałem). Harris mówił, że chcieli, aby płyta brzmiała jak najbardziej 'live' i zespół potraktował to chyba zbyt dosłownie.

Dodatkowo, o czym któryś z Maidenów w wywiadzie przed lub po premierze AMOLADa powiedział, nie stosują już 'gigantycznych metronomów', a ja wręcz odnoszę wrażenie, że W OGÓLE ich nie używają (forumowi muzycy pewnie wyłapią to, że ten sam riff w Benjaminie Breegu od 3:20 jest grany szybciej niż w momencie po 2:02, i to nie ma nic wspólnego z Maidenowymi zmianami tempa).

Warto też dodać, że o tym że nagrywają na setkę (lub o niedbalstwie Shirleya) świadczy fakt, że w Benjaminie ok. 5:06-5:07 gitara rytmiczna w lewym kanale wybrzmiewa za długo (czy ktoś oprócz mnie to zauważył?). Oczywiście trudno im zarzucić niedociągnięcia w tej kwestii, bo zawsze powiedzą że to ich kompozycja i taki był zamysł, ale podejrzewam, że plan pierwotny był taki, aby następowały te krótkie pauzy między akordami bez takich właśnie wydłużeń dźwięków.

Nie to, że się czepiam, ale gdyby to nie było nagrywane na setkę (lub w procesie masteringu), to wspomnianego wydłużenia z pewnością by nie było (pomyłki zdarzają się przecież najlepszym gitarzystom) - innymi słowy zostałoby usunięte w procesie edycji. BNW i DOD zostały nagrane przez Shirleya, przy współpracy z Harrisem. Nie wiem czy patronat Harrisa ma na to aż tak olbrzymi wpływ, ale już brzmienie AMOLADa jest poprostu mniej selektywne, mam wrażenie, że baza utworów, czyli część rytmiczna, nagrywana była na żywioł, na setkę, natomiast reszta wokali i melodii/solówek została dograna oddzielnie.

Bez wspomnianej selektywności i solidnej roboty producenta nie ma niesamowitego brzmienia, o którym napisał mimski. Najważniejsza jest oczywiście wartość kompozycji, ale to właśnie dobry mix (oraz nagrywanie w towarzystwie metronomu!) powoduje, że mam ochotę wracać do płyty po jakimś czasie. I takie są właśnie płyty Bircha, dzięki któremu nawet No Prayer For The Dying słucha mi się przyjemnie.

P.S. Ponadto Shirley mówił, że już pierwszego dnia nagrali dwa utwory, i cały ten pośpiech nie jest dla albumu dobrym prognostykiem. Dlatego nie spodziewajmy się brzmienia w stylu Piece of Mind czy Powerslave (które moim zdaniem brzmią fantastycznie, jak wszystkie dokonania Bircha) tylko dlatego, że TFF nagrywali w legendarnym studio w Nassau.

Żeby nie było że tak bardzo po nich jadę, nie mogę doczekać się TFF. AMOLAD był pełen świetnych kompozycji i liczę na to, że teraz będzie podobnie. :)

P.S.2 - Jeszcze jedno - wkurzają mnie niesamowicie te poślizgi palcami po strunach (co słychać w lewym kanale w The Legacy z AMOLADa w riffie po 3:09). To jest niestety problem zdecydowanej większości nagrań metalowych (również Metalliki i innych gigantów), i te płyty, gdzie te poślizgi są najbardziej frustrujące, są pokryte najgrubszą warstwą kurzu spośród płyt z domowej kolekcji.

Chociaż teraz żałuję, że Wam o tym powiedziałem, bo od kiedy mój maestro gitary zwrócił mi na to odwagę, na pewne nagrania reaguję gorączką i uciążliwymi bólami głowy. ;)
Awatar użytkownika
Saint
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 28
Rejestracja: pt mar 19, 2004 9:18 pm
Skąd: Jarosław

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Saint »

Słabiutki kawałek. Dobre wejście a potem sie rozmywa i robi nijaki. Posłuchać można ale szału nie ma Szkoda :evil:
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Jak dla mnie to Birch poprostu zmuszał ich do katorżniczej pracy przez co wszystko było w 100% poukładane, zresztą muszę też powiedzieć ,że kiedy słyszę X Factor mam wrażenie ,że podczas nagrywania tej płyty chłopaki byli maxymalnie skoncentrowani by nagrać coś naprawdę bardzo dobrego i im się to udało, widać to po wokalach,solach...z VXI jest trochę inaczej. Na BNW jak dla mnie zespół chciał za wszelką cenę coś udowodnić, na DoD jest jeszcze dużo z echa BNW, to słabszy album (także brzmieniowo) ale zostało trochę tej formy z płyty z 2000 r.
Natomiast słuchając El Dorado mam wrażenie ,że od A Matter...Ironi obrali zły kierunek nagrywania płyt, bo tam też to zauważyłem. Głównie Bruce ,faktycznie jego wokale wydają się nagrane za pierwszym podejściem, bez przygotowania, trochę...od niechcenia ,sola też mogłyby być bardziej poukładane.
Ogólnie boję się ,że będą te same mankamenty co na A Matter...za długie utwory, wokale Bruce'a wyparte z mocy, "zmęczone" ,nie wszystkie przemyślane sola, powtórzenia refrenów mające sztucznie wydłużać utwory itd.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: El Dorado - opinie

Post autor: soulburner »

Dla mnie płyta studyjna powinna być... płytą studyjną. Nawet jeśli jest to katorżnicza praca, nie bez powodu ktoś wymyślił, żeby tak to nagrywać ;)

IM_Power wspomniał o The X Factor - ta płyta ma świetną (ale też nie doskonałą, żeby nie było nieporozumień ;)) produkcję. Steve się postarał i wyszło fantastycznie: jest dużo dynamiki, gitary są dość cicho, ale dzięki temu jest więcej "przestrzeni", instrumenty nigdy nie nachodzą na siebie. Być może jest trochę mniej "metalowo", ale jak się na w miarę dobrym sprzęcie zapuści głośno "Look For The Truth"... można poczuć się jak na koncercie! Wcale nie potrzebna była rejestracja w stylu DoD/AMOLAD/TFF, aby uzyskać wspaniały efekt.

Można mówić, że nieważne są kwestie techniczne, ważne są kompozycje. Jeśli jednak wyjdzie kiedyś płyta, która będzie brzmieć jak kaseta demo osiedlowego zespołu zarejestrowana na magnetofonie typu Jamnik, to chyba każdy by się lekko wkurzył i niezbyt często będzie wracał do takiej płyty w przyszłości ;)
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: El Dorado - opinie

Post autor: dostoevsky »

IM_Power pisze:Jak dla mnie to Birch poprostu zmuszał ich do katorżniczej pracy przez co wszystko było w 100% poukładane
I o to chodzi.
soulburner pisze:IM_Power wspomniał o The X Factor - ta płyta ma świetną (ale też nie doskonałą, żeby nie było nieporozumień ;)) produkcję. [...] Być może jest trochę mniej "metalowo", ale jak się na w miarę dobrym sprzęcie zapuści głośno "Look For The Truth"... można poczuć się jak na koncercie! Wcale nie potrzebna była rejestracja w stylu DoD/AMOLAD/TFF, aby uzyskać wspaniały efekt.
Również się zgadzam. Każda poszczególna płyta Ironów ma inne brzmienie, no ale nie chcę aby to brzmiało, jakby młody zespół nagrał demówkę, i ze względów oszczędnościowych nagrywał na setkę. Za dużo pośpiechu w tych ostatnich nagraniach moim zdaniem.

Jeżeli TFF nie jest ostatnią płytą Maiden, to gorąco liczę na to, że w kolejnej naprawdę przyłożą się do produkcji.
Kosimus
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 30
Rejestracja: sob mar 18, 2006 5:25 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Kosimus »

El Dorado jest w propozycjach na listę przebojów Radia Egida. Zapraszam do kilkania za owym kawałkiem :).
Adresik: http://www.egida.us.edu.pl/lista/
Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Nocny Jastrząb »

Hmm... podczas oglądania na YT ElDorado na żywo przeszły mnie dreszcze :mrgreen:
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Budziol »

zgadza sie na zywca zyskał strasznie!
Awatar użytkownika
Stokrotka
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 372
Rejestracja: czw mar 25, 2010 5:37 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Stokrotka »

Nocny Jastrząb pisze:Hmm... podczas oglądania na YT ElDorado na żywo przeszły mnie dreszcze :mrgreen:
Faktycznie, fajnie to zagrali. ;-)
Awatar użytkownika
jArO
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 384
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: El Dorado - opinie

Post autor: jArO »

Utwór jest bardzo dobry, ma swój klimat. Słucham go praktycznie codziennie i naprawdę mocno podskoczył w moim "rankingu". Wersja LIVE potwierdza w zupełności że utwór ma swoją moc. ;-)
Awatar użytkownika
Wiwern
-#Invader
-#Invader
Posty: 173
Rejestracja: śr maja 02, 2007 10:31 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Wiwern »

no, na żywo jest dużo lepiej, Bruce jakoś mniej piszczy w refrenie, poza tym instrumentalnie bardziej wyczuwa się tę niemal thrashową gęstość utworu.
Our time will come! Oooo...
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Mr.Hankey »

Właśnie włączyłem sobie ten kawałek chyba po raz pierwszy od dnia premiery i jak dla mnie nic się nie zmieniło. Jak był żenujący, tak jest dalej i raczej już nic tego nie zmieni ;-)
Ostatnio zmieniony pn cze 14, 2010 3:07 pm przez Mr.Hankey, łącznie zmieniany 1 raz.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Matek »

ja sobie nagrałem na cd bo w samochodzie, jak zauważyłem, lepiej mi się słucha muzyki ;) i niestety... coraz gorzej jest :( dalej nie pamiętam tego kawałka po 5 minutach od odsłuchu :roll: strasznie nijaki, strasznie...
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: El Dorado - opinie

Post autor: paniron »

nie marudź, lepszy przynajmniej od singli promujących ostatnie dwa albumy :j
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Artur »

od "Benjamina" ? W życiu, "Breeg" to bardzo dobry utwór.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: El Dorado - opinie

Post autor: paniron »

chodziło mi raczej o te pierwsze ujawnione swego czasu utwory z poszczególnych płyt; Wildest Dreams i Different World
Artur pisze:"Breeg" to bardzo dobry utwór.
chyba dla Ciebie :B :j
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Mr.Hankey »

Benjamin był pierwszym utworem zaprezentowanym z AMOLAD i od poczatku był dla mnie zajebisty. Nieco odmienny, ale bardzo mi się podobał. Pamiętam, że słuchałem go non stop. To coś, co teraz jest do ściągnięcia na stronie ironmaiden.com jest dla mnie absolutnie antysłuchalne. Riff na początku jest jeszcze do przetrawienia, ale całościowo masakrycznie słabo jak dla mnie. A Wildest Dreams przynajmniej wpadał w ucho, nie to, co ten nowy dziwoląg.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: El Dorado - opinie

Post autor: remi »

gdyby oceniać ostatnie zwiastuny nowych albumów bym wystawił tak: Wicker Man - 6/6 Wildest Dreams 5/6 Benjamin 4/6 El Dorado 5/6, El Dorado u mnie zyskuje wraz z ilością przesłuchać a to co jest na YouTube ukazuje w pełni energię tego utworu na żywo
ODPOWIEDZ