Strona 13 z 22
Re: No Prayer to świetna płyta
: pn sie 05, 2013 5:45 pm
autor: Nomadosław
No właśnie ja go polubiłem w momencie jak wychodził A Matter of Life and Death bo miałem dość tych coraz dłuższych kompozycji na tym albumie i do ta prostota No Prayera zaczęła mi się coraz bardziej podobać. Albumu podobnie jak Killers zawsze jakoś pomijałem, słuchałem po łebkach i to był błąd. Choć Killers to oczywiście jest wyższy poziom.
Re: No Prayer to świetna płyta
: wt sie 06, 2013 9:33 am
autor: krieg
Maximus pisze:Nie twierdzę, że to całkowicie zły album, raczej średni. Moim zdaniem i tak o niebo lepszy niż płyty z Blaze'm czy TFF. Od czasu do czasu słucham go sobie i zęby mnie przy tym nie bolą

To nie jest fatalny album, dobry średniak i tyle. Na pewno nie jest lepszy od X-Factora tak na marginesie dodam.
Re: No Prayer to świetna płyta
: wt sie 06, 2013 3:11 pm
autor: voivod'
krieg pisze:Na pewno nie jest lepszy od X-Factora tak na marginesie dodam.
nie przekonałeś mnie
Re: No Prayer to świetna płyta
: śr sie 07, 2013 9:23 am
autor: krieg
voivod' pisze:krieg pisze:Na pewno nie jest lepszy od X-Factora tak na marginesie dodam.
nie przekonałeś mnie
Nie zamierzam, przecież to niemożliwe. Ja powiem, że jest świetny, Ty że do dupy, w życiu nie znajdziemy złotego środka.
Re: No Prayer to świetna płyta
: pt sty 24, 2014 4:00 pm
autor: LukaSieka
W zasadzie nie dziwie się, że za najlepsze kawałki z tej płyty uważacie te najbardziej oklepane, tzn te z Best Of'ów, singlowe, najczęściej grane na żywo. Choć dla mnie już po takim czasie trącą chwilami tandetą, zwłaszcza "Holy Smoke", "Bring Your Daughter... To The Slaughter".
Myślę, że o sile tej płyty stanowią nie te przebojiki, tylko inne mniej znane, bardzo niedoceniane "Run Silent Run Deep", "The Assassin" i koncertowa torpeda "Public Enema Number One". Poza tym płyta ma świetny klimat, który jest zobrazowany na okładce, fotkach zawartych w lp/cd.
Słychać ewidentnie w tych numerach, że to już lata 90te, że zespół pozostawił w tyle niektóre rzeczy, rozwiązania, te charakterystyczne melodie i produkcje z lat 80tych na rzecz innych, bardziej adekwatnych do tych przecież nowych, innych czasów. Jest dużo prostszych, gitarowych cięć, brudnych riffów, trochę humoru(?) i dużo więcej tekstów trafiających na podatny grunt, które były bliżej samego życia, dotyczyły problemów socjologicznych i społecznych. Z pewnością pokusić się można o stwierdzenie, że na tym materiale Iron Maiden powrócili do swoich hard rockowych korzeni.
Czuć w tym wszystkim przyjemność i radość z grania. Niekiedy nawet można odnieść wrażenie, ze te kawałki pisały się same, jeden za drugim.
Jako całość, płyta może głowy nie urywa (może to przez ten rockowy sznyt), ale i tak jest bardzo dobrze, jest dużo dobrego materiału, dobrych tekstów, świetnych solówek Janicka.
Czego chcieć więcej?
Re: No Prayer to świetna płyta
: pt sty 24, 2014 4:37 pm
autor: RALF
Płyta jest mocno niedopracowana. No i oprawa trasy - bardzo skromna, taka klubowa, natomiast aż korciło aby te wszystkie efekty wykorzystać z Eddie'm wychodzącym z grobu i całą scenografią zbudowaną jako stary cmentarz albo wielka kaplica... Może to i sztampa ale można było tak zrobić, szkoda.
Re: No Prayer to świetna płyta
: pt sty 24, 2014 11:23 pm
autor: Zakkahletz
Dla mnie ten krążek jest bardzo dobry, jeden z lepszych IM. Pewnie dlatego, że po prostu lubię dobrego rocka, a tu jest go pod korek.
Przy okazji wrzucam wywiad z Michaelem Kenney'em, który maczał paluchy w tej płytce:
http://www.keyboardmag.com/article/Mich ... aiden/2314
Re: No Prayer to świetna płyta
: pn mar 03, 2014 12:41 pm
autor: Rattlehead
Zakkahletz pisze:Dla mnie ten krążek jest bardzo dobry, jeden z lepszych IM.
Zdecydowanie jeden z przeciętnych ale i tak lepszy niż Virtual XI. Słychać przedsmak Fear of the Dark, który jest przecież o klasę lepszy of No Prayer.
W ogóle No Prayer to takie Sin After Sin Judasów. Płyta jest bardzo nierówna: połowa utworów słaba.
Do tego ten refren z Public Enema Number One. Taki zadziorny kawałek z takim ślamazarnym refrenem - podobne to do The Longest Day co tylko potwierdza fakt, że IM obecnie zjadają własny ogon.
Ale subiektywnie mówiąc lubię nawet te płytę za pojedyncze utwory: za tytułowy, Bring Your daughter..., Run silent czy Tailgunner. Reszta może nie istnieć.
Ogólnie 5/10
Re: No Prayer to świetna płyta
: pn mar 03, 2014 1:17 pm
autor: remi
a widzisz jakie są gusta i guściki

akurat refren do Public E. jest dla mnie najlepszym momentem calutkiej płyty (dosłownie nucę go:D), podobnie Longest Day - refren jest kulminacją wspaniałej zwrotki, uwielbiam go

Re: No Prayer to świetna płyta
: pn mar 03, 2014 1:21 pm
autor: remi
RALF pisze:korzystać z Eddie'm wychodzącym z grobu ....
akurat tak było

Była zasłona, która imitowała nagrobek i Eddie ją wyrywał i pojawiał się za perkusją - coś jak Powerslave Mumia
https://www.youtube.com/watch?v=DGB2FZF ... A&index=32
Podobno nie na każdym gigu, np w Monachium był walking Eddie.
Re: No Prayer to świetna płyta
: pn mar 03, 2014 1:27 pm
autor: Rattlehead
remi pisze:a widzisz jakie są gusta i guściki

akurat refren do Public E. jest dla mnie najlepszym momentem calutkiej płyty (dosłownie nucę go:D), podobnie Longest Day - refren jest kulminacją wspaniałej zwrotki, uwielbiam go

Ja podczas zwrotek obu utworów miałem ciary, ale przyszedł refren i... Ale fakt... bardziej byłem zawiedziony The Longest niż Public E. więc ten drugi minimalnie lepszy.
Re: No Prayer to świetna płyta
: sob mar 15, 2014 12:04 am
autor: Adrian S.O.S.
Ja tam bardzo lubie ten mateirał, lubię Gersa, lubię to w sumie bardziej rockowe Maiden. Lubie ten luz na tej płycie. Public Enema Number One, Run Silent Run Deep, No Prayer For The Dying, The Assassin najlepsze kawałki. Bring Your Daughter... troche już mi się przejadł.
Re: No Prayer to świetna płyta
: sob mar 15, 2014 11:07 am
autor: widman
Rattlehead pisze:W ogóle No Prayer to takie Sin After Sin Judasów. Płyta jest bardzo nierówna: połowa utworów słaba.
Teraz to żeś dowalił z tym Sin after Sin :/
Re: No Prayer to świetna płyta
: sob mar 15, 2014 11:22 am
autor: LukaSieka
widman pisze:Rattlehead pisze:W ogóle No Prayer to takie Sin After Sin Judasów. Płyta jest bardzo nierówna: połowa utworów słaba.
Teraz to żeś dowalił z tym Sin after Sin :/
Jeżeli już to takie "Ram It Down" albo wcześniejsza "Rocka Rolla" są płytami bardziej jak to napisałeś "nierównymi". "Sin After Sin" nigdy takowym albumem mi się nie wydawał. Prędzej raczej kojarzył mi się z płytą, którą Judas Priest wpisał się i wszedł na dobre w prawdziwe heavy metalowe granie. Myślę, że ta płyta zdefiniowała styl Judas Priest czyniąc ja przy tym jeszcze lepszą i ostrzejszą niż dwie poprzednie. Dla mnie totalna jazda na miarę następnych odcinków pt. "Stained Class", "Killing Machine"..... Z takim "No Prayer For The Dying" ma na prawdę niewiele wspólnego.
Re: No Prayer to świetna płyta
: sob mar 15, 2014 2:18 pm
autor: Rattlehead
LukaSieka pisze:Jeżeli już to takie "Ram It Down"
Ram it Down jest gorsze od No Prayera, bo plastikowe i większość utworów jest kiepska, a Sin After Sin to właśnie bardzo podobny album jeśli chodzi o jego dajmy na to "równość" materiału.
Podobna liga i to nic, że to różne okresy i inna muzyka.
LukaSieka pisze:Myślę, że ta płyta zdefiniowała styl Judas Priest czyniąc ja przy tym jeszcze lepszą i ostrzejszą niż dwie poprzednie. Dla mnie totalna jazda na miarę następnych odcinków pt. "Stained Class", "Killing Machine"
JP właśnie na Killing Machine zdefiniował swój styl. Skóry, ćwieki i prawdziwy heavy metal zaczęły się tak naprawdę od KM. SAS to dopiero przedsmak.
Re: No Prayer to świetna płyta
: sob mar 15, 2014 2:54 pm
autor: Odyseusz
też bym powiedział właśnie, że bardziej mi ten opis do Ram it Down pasuje, tyle, że No Prayer..to album sporo lepszy
co do Sin after Sin to poza debiutem, dla mnie jednak najsłabszy Judas Priest lat 70, jest kilka znakomitych utworów, ale też kilka bardzo słabych
Re: No Prayer to świetna płyta
: sob mar 15, 2014 2:56 pm
autor: Rattlehead
Odyseusz pisze:co do Sin after Sin to poza debiutem, dla mnie jednak najsłabszy Judas Priest lat 70, jest kilka znakomitych utworów, ale też kilka bardzo słabych
Nie odkryłeś Ameryki, bo tak właśnie jest

Re: No Prayer to świetna płyta
: pn lip 14, 2014 12:16 am
autor: Slaug
Nigdy mi ta płyta specjalnie nie podchodziła. Zacząłem ją ostatnio trochę katować. Zdania specjalnie nie zmieniłem, ale w tym patatajowym Bring your daughter jest zajebisty chórek- "aaaa"- kto to tam śpiewa? Szkoda, że wcześniej, ani później nie pojawiło się już takie coś w żadnym kawałku zamiast solowego śpiewania przez Bruca "ooooo"
Re: No Prayer to świetna płyta
: pn lip 14, 2014 9:08 am
autor: krieg
Slaug pisze:Nigdy mi ta płyta specjalnie nie podchodziła. Zacząłem ją ostatnio trochę katować. Zdania specjalnie nie zmieniłem, ale w tym patatajowym Bring your daughter jest zajebisty chórek- "aaaa"- kto to tam śpiewa? Szkoda, że wcześniej, ani później nie pojawiło się już takie coś w żadnym kawałku zamiast solowego śpiewania przez Bruca "ooooo"
Ten chórek to Bruce jak na mój gust.
Re: No Prayer to świetna płyta
: pn lip 14, 2014 1:06 pm
autor: Slaug
srsly?
