Opeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

ktĂłra?

Orchid
5
7%
Morningrise
20
28%
My Arms Your Hearse
1
1%
Still Life
5
7%
Blackwater Park
23
32%
Deliverence
8
11%
Damnation
5
7%
Ghost Reveries
5
7%
 
Liczba głosów: 72

Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

MaidenFan pisze: pt wrz 27, 2019 12:48 am Kończy się Charlatan i dla mnie póki co to jest numer 1 :D
Bardzo mnie zaskoczyłeś :D

Universal Truth - przemega numerek, bardzo przyjemny, znów wspaniałe linie Mikaela
The Garroter - to ten numer z jazzowymi inspiracjami, o którym Mikael mówił :D Fajny, szczególnie soleczko pod koniec, miły dla ucha numer
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

Continuum - bardzo fajny numer, bardzo mi się podobają zwrotki i końcówka
All Things Will Pass - fajny klimacik, i ta część od około 6:08 <3

Ogólnie na razie jestem bardzo zadowolony. Poza Charletanem są same numery, które cholernie mi się podobają. Zobaczymy, które zostaną ze mną po paru odsłuchach. Wydaje się, że płyta jest jeszcze trochę czymś innym niż to co dostawaliśmy od Opeth z zakresu ich działalności na płaszczyźnie rocka progresywnego. Na ogromny plus świetne solówki Fredrika i gra Mendeza. Mikael napisał bardzo dobry materiał. Ogólnie mam wrażenie, że punkt ciężkości jest jeszcze trochę bardziej przesunięty w stronę orkiestracji, które nadają wielkości w danych fragmentach, tego w takim stopniu też jeszcze w Opeth nie było. Teraz tylko słuchać, słuchać i słuchać :D Potem pewnie wezmę się jeszcze za wersję szwedzką, bo Mike mówił, że numery brzmią lepiej (przynajmniej większość), tymczasem jeszcze raz angielska :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5392
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Opeth

Post autor: MaidenFan »

Po 1 odsłuchu:
Zdecydowanie najbardziej podobały mi się Universal Truth, Charlatan i All Things Will Pass.
Najmniej The Garroter - jakiś taki mozolny..
Reszta na wysokim poziomie. To jest coś czego oczekiwałem.
Nie wiem czy będę zabierać się za wersje szwedzką, koniecznie daj znać @blackmailer czy faktycznie lepsza :D
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3854
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: Opeth

Post autor: paulek »

Faktycznie lepsza
Deleted User 2259

Re: Opeth

Post autor: Deleted User 2259 »

Album jest dostepny juz moze na Yt?
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11531
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Opeth

Post autor: krusejder »

Jestem pod wrażeniem tej płyty
https://www.youtube.com/watch?v=g5JmLstKwCA
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

krusejder pisze: czw paź 10, 2019 8:46 am Jestem pod wrażeniem tej płyty
https://www.youtube.com/watch?v=g5JmLstKwCA
Jeśli to nie ironia to super :D Bardzo mi podeszła, teraz mam od niej chwilę przerwy, żeby rzucić na nią uchem tak za 2 tygodnie, bo po premierze miałem już kilkadziesiąt odsłuchów. Fajnie że się podoba :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Opeth

Post autor: Zdan »

Przesłuchałem z dziennikarskiego obowiązku. Nawet dwa razy. Mój stosunek do Opeth pozostaje taki sam. Nie polubiliśmy się. ;)
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3854
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: Opeth

Post autor: paulek »

Jak dla mnie obok Wielkiego pociągu i Elephant9 to Trucizna w ogonie jest jedną z najlepszych płyt wydanych w tym roku. Póki co rzecz jasna ale marne szanse na zamieszanie w czołówce
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

No płytka jest mega, ale jak ktoś jest uprzedzony z góry to nic się nie zmieni. Moja dziewczyna też założyła, że Opeth nie będzie lubić, to nie będzie...
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Opeth

Post autor: Zdan »

Ja generalnie przesłuchałem wszystkie płyty Opeth swego czasu. Po prostu nie pasuje mi.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

Zrozumiałe
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Opeth

Post autor: Bon Dzosef »

Najlepsza plyte wydał Soen
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11531
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Opeth

Post autor: krusejder »

Słucham Sorceress i nie wchodzi tak płynnie w uszy jak najnowsza. Ale zaciekawia!
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

krusejder pisze: pt paź 11, 2019 3:17 pm Słucham Sorceress i nie wchodzi tak płynnie w uszy jak najnowsza. Ale zaciekawia!
Mimo powszechnego przekonania nowe płyty Opeth są od siebie różne i na różnym poziomie przyswajalności. Sorceress jest ok, ale nic ponadto.
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

Dziś mija 20 lat od wydania jednej z najlepszych płyt metalu

Obrazek
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

Przygotowania do koncertu w Mediolanie trwają w najlepsze :D
received_1194001417655129.jpeg
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

Dziś, miesiąc po premierze In Cauda Venenum Opeth rozpoczyna trasę promującą to wydawnictwo. Uważam, że ten pierwszy koncert w Norwich będzie bardzo istotnym momentem jeśli chodzi o odbiór zespołu przez fanów ze względu na ogromnie dobrą okazję na zmianę setlisty. Okaże się czy Opeth jest już kompletnie leniwy w tej kwestii, czy jednak może zaskoczą i zagrają (poza rzeczami z nowej płyty) coś czego dawno na żywo usłyszeć nie mogliśmy :D Przypominam o 20 leciu Still Life, szkoda by było żeby nie wykorzystali okazji do zagrania jakiegoś Moonlapse Vertigo czy Serenity Painted Death :D
Jako że ICV jest z nami już miesiąc i kilka odsłuchów można było dokonać, emocje opadły to wydaje mi się, że można się zmierzyć z napisaniem paru słów na temat tej świeżynki.

Nie zmieniam zdania o tym, że płyta jest dosyć dziwna jak na Szwedów. Trochę nie widzę tego materiału granego na koncertach. Płyta różnorodna, mamy monumentalne, epickie momenty, patosu dodają wszechobecne orkiestracje. Czuć potęgę - tego oczekujemy. Lubimy to. Niestety, trzeba zwrócić uwagę na bardzo słabą produkcję płyty. W studiu chłopaki pracowali z panem Stefanem Bomanem, który nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w pracy z zespołami metalowymi (choć pracował m.in. z Soenem nad Lykaią, choć brzmieniowo to nie wyszło tej płycie też na dobre) \m/ Mam wrażenie, że blachy wprowadzają bardzo dużo szumu i nie brzmi to wszystko zbyt selektywnie. Płytę zaczyna elektroniczne intro, czegoś takiego u Opeth jeszcze nie było, to dość fajne urozmaicenie. Dignity, który znaliśmy z singla jest jednym z lepszych numerów na albumie ze świetną solówką Fredrika w intrze (ogólnie solówki tego pana na ICV są jednym z wielu baaardzo jasnych punktów płyty). Heart in Hand już mam trochę za mocno osłuchane i mi się znudził - choć dalej uwielbiam refren i bas Mendeza w tym numerze. Next of Kin to kolejny numer z epickimi riffami i klimatem, bardzo lubię tekst do tego utworu. Mikael nie starał się przekazać jakiś nowych prawd, napisać tekstów które by miały pouczać czy moralizować, napisał to co w głowie miał i to co po prostu czuł, to dobrze wpłynęło na warstwę liryczną krążka. Lovelorn Crime z początku mnie nudził, ale jest fajnym momentem odpoczynku od epickości i monumentalności i wyciszeniem przed walcem zwanym Charletan. Uważam, że to najgorszy numer na płycie, choć bawi mnie wybijanie rytmu razem z trzema basami wbitymi na tym utworze, rytmicznie to najbardziej ciekawy moment płyty. Universal Truth to jeden z lepszych utworów ICV. Mikael śpiewa tu dosyć wysoko jak na niego. Pierwsza część utworu to dosyć wolne akustyczne partie z subtelnymi bębnami Axa. To w tym numerze są chyba najbardziej epickie AAAAAAAAAAA na ICV. W okolicach 2:14 wchodzi miażdżący czaszkę riff, który wspaniale podbija marszowy bassline Mendeza. Tuż po tym przejściu mamy krótki moment z naprawdę fajną grą orkiestry i wokalami Mike'a. Potem numer już staje się stonowany w klimacie początkowej części, aż do wyciszenia. The Garroter zaczyna się intrem zagranym na gitarze klasycznej bardzo przypominającym muzykę hiszpańską. Następnie Mikael zdradza nam swoje nietypowe dla metalowca muzyczne inspiracje, gdyż Dusiciel jest przepełniony jazzowym vibem. Traktuję ten numer raczej jako ciekawostkę i wyjątek w muzycznym katalogu Szwedów, mimo że jest całkiem przyjemny, niestety, nie dzieje się w nim za wiele. Przechodzimy do mojej ukochanej części płyty. Dwa ostatnie numery umieszczone na stronie D winylowej wersji ICV przyprawiają mnie o ciarki. Mikael śpiewa przejmująco, akustyczne partie zagrane są z uczuciem, a sekcja potęguje wrażenie raz subtelności, raz potęgi prezentowanych riffów. Continuum po cudownej końcówce przechodzi płynnie w zamykające krążek All Thing Will Pass. Numer jest budowany od pojedynczego riffu granego przez gitarę, której towarzyszą pojedyncze dźwięki grane na klawiszu, po to aby zaraz przerodzić się w monument napędzany marszową sekcją. Ten numer po prostu płynie, nigdzie się nie spieszy, rozpieszcza znakomitymi akustycznymi zwrotkami przerywanymi momentami cięższych riffów i naprzesterowanych gitar. Około 6 minuty zaczyna się kolejny motyw, gdzie wokal Mikaela wybija się na absolutnie pierwszy plan, zbliżamy się do końca krążka z powolnym riffem, który trwa aż do wyciszenia.
Z tej krótkie recenzji, którą należy traktować nieco z przymrużeniem oka może wynikać, że ICV to wręcz doskonały album. Same świetne riffy, epickie momenty, coś się dzieje. Tak nie jest. Riffy są przewidywalne, niektóre momenty mogą się dłużyć, w sumie nie dzieje się tyle ile by się wydawało, ale co z tego? Płyta na bardzo wysokim poziomie, słuchanie jej sprawia mi ogromną frajdę i ciężko mi było wytrzymać dwutygodniową przerwę jaką sobie zrobiłem od tego krążka. Wydanie tej płyty to dość dziwny zabieg ze strony Szwedów, którzy po raz kolejny udowadniają, że robią to co żywnie im się podoba i nie będą oczekiwać poklasku i uznania lwiej części ich fanów, takie podejście bardzo mi odpowiada. W momencie, gdy wiele osób wiesza na Opeth psy, ci wydają najdłuższą swoją płytę i to jeszcze w języku, którego nie rozumie raczej ogromna część ich słuchaczy. Odwaga czy głupota? Ze względów czysto marketingowych na pewno to drugie, ale najważniejsze jest to, że Mikael i spółka są pewni tego, że zrobili rzecz dobrą, nie wybitną, ale dobrą.
Największymi plusami krążka są: solówki oraz niesamowity śpiew Mikaela, który nie śpiewał w ten sposób chyba nigdy, widać że odkrywa dla siebie nowe horyzonty i możliwości ekspresji, między innymi na nieco wyższych rejestrach, w których raczej nigdy nie "grzebał" na dłuższą metę.
Czas też na umieszczenie ICV wśród poprzedniczek w rankingu. Uważam, że to najlepsza ich płyta, która ukazała się w tej prog rockowej erze. Wolę ją na pewno też od Watershed, MAYH, czy też Deliverance, do którego wracam dosyć rzadko. Oczywiście to kwestia danego okresu i upodobań chwilowych, na razie wygląda to w ten sposób. Cieszy, że Szwedzi wydali solidny album.
Miejmy nadzieję (bo tylko ona już pozostała), że zaskoczą nas setlistą... Chociaż... czy ktoś w to w ogóle wierzy? ;)
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13291
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Opeth

Post autor: Schizoid »

blackmailer pisze: ndz paź 27, 2019 1:17 pm bardzo lubię tekst do tego utworu. Mikael nie starał się przekazać jakiś nowych prawd, napisać tekstów które by miały pouczać czy moralizować
A powinien, mamy duży problem ze społeczeństwem.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Opeth

Post autor: blackcocker »

Schizoid pisze: ndz paź 27, 2019 9:40 pm
blackmailer pisze: ndz paź 27, 2019 1:17 pm bardzo lubię tekst do tego utworu. Mikael nie starał się przekazać jakiś nowych prawd, napisać tekstów które by miały pouczać czy moralizować
A powinien, mamy duży problem ze społeczeństwem.
Nie mam problemu z tym, że nie chce mówić o swoich przemyśleniach lub uważa je za nieistotne, albo po prostu nie chce się w to bawić. Mamy wielu nawet polskich artystów, którzy wspaniale podkreślają problemy społeczne, nie trzeba daleko szukać! \m/
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
ODPOWIEDZ