Strona 15 z 60

Re: Iced Earth

: wt wrz 12, 2006 11:37 pm
autor: syzygy
Łoo, recenzje walnąłeś :)
Davenport pisze:odczuwam dość spory żal... żal, że już nie dane będzie usłyszeć Matta, którego charakterystyczny głos nadawał głębi tym numerom
No i to mnie najbardziej boli.. dla mnie IE kojarzy się z głosem Matta, do nowego wcielenia IE nie mogę się przekonać, GB mi nie leży. Ripper jest oczywiście wspaniałym wokalistą, chętnie bym go posłuchał, ale poza IE. Głos Matta był idealny do typowych Iced Earthowych kawałków, kiedy trzeba umiał zaśpiewać mocno, z agresja, gdy trzeba delikatnie. Jego głos miał tak jak zauważyłeś głębię.

No nie wiem, może dlatego nie patrzę zbyt przychylnym okiem na Owensa, bo nie lubię GB (jedynie Declaration Day mi się podoba).
Ale ocenę dałes niezłą, chyba się zmusze do przesłuchania tego boota jednak :P

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 12:02 am
autor: Davenport
wiesz... trzeba czasem spojżeć nie z perspektywy tego, co było tylko z tej, co będzie... ;) ja też wolę Matta ale trzeba się pogodzić z jego decyzją i po prostu żyć dalej... i pamiętaj, że IE to nie Matt, tylko Jon :D co do tGB - jest to wyraźnie inny album niż to, co było do tej pory ale mimo braku Matta dalej słychać, że to Iced Earth... poza tym - tematyka albumu jest taka, że mrok i cieżkie riffy trochę nie leżą razem :) to mimo wszystko na prawdę świetny album. pozostaje nam poczekać na to, co będzie, bo wiem, że Jon już jest w trakcie pisania nowego materiału, wię pewno w przyszłym roku uraczy nas nowym albumem... ma to być kontynuacja konceptu 'Something Wicked', więc zobaczymy, co z tego wyjdzie... ja jestem dobrej myśli :)
syzygy pisze:chętnie bym go posłuchał, ale poza IE
noo... przeca ostatnio wydał jakiś swój solowy album - 'Beyond Fear' (zespół posiada takąż nazwę...)... nie dane było mi przesłuchać, więc się nie wypowiem ale słyszałem sporo pochlebnych recenzji...

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 12:10 am
autor: syzygy
Davenport pisze:wię pewno w przyszłym roku uraczy nas nowym albumem... ma to być kontynuacja konceptu 'Something Wicked', więc zobaczymy, co z tego wyjdzie... ja jestem dobrej myśli
Czytałem info na oficjalnej stronce IE, z tego co pamiętam, to chwalil się jeszcze, że będzie to jeden z cieżych albumów IE, więc licze na powrót do starego dobrego IE. Mam nadzieje, że nowa płytka mi się spodoba. A z odejściem Matta to jak było, sam odszedł ot tak, czy pokłócili się i Jon wypieprzył? :P
Davenport pisze:noo... przeca ostatnio wydał jakiś swój solowy album - 'Beyond Fear'
a słyszałem o tym, musze to wreszcie sprawdzić :wink:

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 7:33 am
autor: Davenport
syzygy pisze: A z odejściem Matta to jak było, sam odszedł ot tak, czy pokłócili się i Jon wypieprzył?
odszedł sam... było to o zamachach na WTC. zrozumiał wtedy 'coś' i poszedł do służby w Departamencie Obrony Narodowej Stanów Zjednoczonych...

Obrazek
poznajesz? ;)

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 10:22 am
autor: syzygy
Davenport pisze:odszedł sam... było to o zamachach na WTC. zrozumiał wtedy 'coś' i poszedł do służby w Departamencie Obrony Narodowej Stanów Zjednoczonych...
tak, słyszałem tą historyjkę, ale nie jestem pewien, czyt tylko to było przyczyną odejścia...
Lodowatą ziemię opuścił (w przenośni;-) charyzmatyczny Matt Barlow. Paradoksalnie nagrał jeszcze wokale na omawianą płytę, jednak Jon Schaffer nie był zadowolony z efektu ostatecznego. Po upiornych poszukiwaniach godnego następcy, świat obiegła wieść, że za mikrofonem w zespole stanie były gardłowy Judas Priest - Tim Owens.
to cytat z recenzji na http://strefa.rockmetal.art.pl :P

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 12:13 pm
autor: Artur
Davenport pisze:co do tGB - jest to wyraźnie inny album niż to, co było do tej pory ale mimo braku Matta dalej słychać, że to Iced Earth... poza tym - tematyka albumu jest taka, że mrok i cieżkie riffy trochę nie leżą razem to mimo wszystko na prawdę świetny album.
I ja się z tym zgadzam :beer

Ja tam bardzo wierzę w nowy album Icedów bo "The Glorious Burden", poza premierowym przesłuchaniem, zrobił na mnie bardzo duże wrażenie, a suita "Gettysburg" to coś wspaniałego... nie jakieś karkołomne ani skomplikowane, tylko wierne odwzorowanie jednej z najsłynniejszych bitew w historii, według mnie po prostu fantastycznie oddali klimat walki. Jak tego słucham i "High Water Mark" Ripper zaczyna śpiewać "It's Over Now We Are Retreating..." a potem kończy "God Forgive Me" to do dziś mam ciarki na plecach...

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 1:26 pm
autor: Davenport
syzygy pisze:
Lodowatą ziemię opuścił (w przenośni;-) charyzmatyczny Matt Barlow. Paradoksalnie nagrał jeszcze wokale na omawianą płytę, jednak Jon Schaffer nie był zadowolony z efektu ostatecznego. Po upiornych poszukiwaniach godnego następcy, świat obiegła wieść, że za mikrofonem w zespole stanie były gardłowy Judas Priest - Tim Owens.
to cytat z recenzji na http://strefa.rockmetal.art.pl
to, że nie był zadowolony, to też tą bajkę słyszałem... ale
Jon Schaffer pisze:(...)Matt called me a few weeks before we started pre-production and said that he
wanted to quit the band and pursue a career doing administrative work for the
Department of Homeland Security. He feels that because he is not a songwriter
he'd have a more secure future and would be happier doing some good in the
real world rather than living the illusion of something as shallow as a "rock
star." I asked him to not do something he would live to regret, we have a new
label and I've written by far the strongest and most compelling material ever and
we basically have a new beginning. In hindsight I should not have pressured
him into staying but there was no way I could have predicted what would happen,
Matt had already quit in his heart, yet out of loyalty he was willing to give
it a shot. The recording of the vocals did not go smoothly. It was obvious to
Jim Morris (producer) and me that something was very wrong. However, we
pushed forward and Jim felt that we may have to change the way we mixed the vocals
but that we'd basically be ok. After tracking was done we proceeded with the
mix. I was becoming more and more disturbed with the way things were sounding
and by the time we started the mix on the 32 minute Gettysburg (1863) epic I
knew I had to make a serious decision. It was not a decision that I ever wanted
to make; I always expected Matt and I to jam together until we were grumpy old
men.(...)
oraz
Matt Barlow pisze:In December of last year, prior to Iced Earth signing a new record deal,
Jon and I had a sit-down concerning what I felt was best for my future and the
future of Iced Earth. I told him that my heart was no longer into performing
music and I intended to stand down from my position in the band in pursuit of
what I felt would be a more satisfying career and consequently a more
fulfilled life. Jon was very adamant that I should not leave the band, and asked me
not to do something that I might live to regret. I was compelled to stay with
it, but as it turns out my course had remained altered.

For you to understand my position on this matter, I feel I must explain
myself. As for many people, in and outside of the United States, the events of
September 11, 2001 had a profound impact. For me personally, it shined a new
light on life. It forced me to realize how precious and how short life is. I
feel very fortunate to have been a part of something that has affected so many
throughout the world, but I believe that what I am striving for will also
reflect positively on those I come in contact with.

I am presently going to school in order to obtain my Bachelor's Degree in
Criminal Justice Administration. When I have received my degree, I intend to
follow with a career in law enforcement administration.

I realize that it may be difficult for some of you to understand the decision
that has been made, but please believe that it has been made to preserve the
integrity of Iced Earth. I know that there will be people who bad-mouth the
band and me for this and that there will never be a good enough explanation.
For those people, I feel pity that they must live through others and I hope
that someday they will find themselves in another place. I have been on a great
ride with all of you and I have not a single regret. There are great things
to come from Iced Earth and we will all be there to witness them.

I wish Jon and the guys well and I thank you in advance for your support and
understanding.
więc o :)
Artur pisze:Ja tam bardzo wierzę w nowy album Icedów
ja również! :beer
Artur pisze:nie jakieś karkołomne ani skomplikowane
a kto powiedział, że taka musi być muzyka? ;)

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 3:03 pm
autor: Artur
Davenport pisze:więc o
No proszę, tego to ja nie wiedziałem... wychodzi, że niby rozstanie w dość przyjaznej atmosferze nastąpiło ??
Davenport pisze:a kto powiedział, że taka musi być muzyka?
Ja na pewno nie, toteż mówię, "Gettusbrug" jest najlepszym przykłądem na to, że utwór(bo traktuję to w zasadzie jak 1 utwór) trwający 30-minut nie musi być popisem tego jak zespół skompliowanie i karkołomnie potrafi grać, że można użyć dużo prostszych środków, tak jak IE, żeby stworzyć coś co ma równie dużą siłą rażenia.
A to, że siła tkwi w prostocie to wiadomo - "Black Album" Metalliki ;] :wink: :twisted:

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 3:40 pm
autor: Davenport
Artur pisze:wychodzi, że niby rozstanie w dość przyjaznej atmosferze nastąpiło
nie w niby przyjaznej tylko w przyjaznej :)
Artur pisze:bo traktuję to w zasadzie jak 1 utwór
chyba Jon chciał, żeby każdy tak to traktował :)
Artur pisze:A to, że siła tkwi w prostocie to wiadomo - "Black Album" Metalliki ;]
hehe... ;)

a ja zapraszam na utworzone przeze mnie polskie forum Iced Earth. A co! :)

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 3:48 pm
autor: Artur
Davenport pisze:nie w niby przyjaznej tylko w przyjaznej
No wiesz, tak na 100% to nigdy nie da się powiedzieć jak było z punktu widzenia osoby trzeciej :wink:
Davenport pisze:chyba Jon chciał, żeby każdy tak to traktował
No i słusznie, jak inaczej... dla mnie to jest po prostu 1 historia w 3 częściach :D
Davenport pisze:a ja zapraszam na utworzone przeze mnie polskie forum Iced Earth. A co!
O proszę, fajnie, pewno za jakiś czas się zarejestruję :D

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 4:02 pm
autor: syzygy
a ja zapraszam na utworzone przeze mnie polskie forum Iced Earth. A co!
Oo, świetnie :) mam nadzieje, że się rozwinie to forum :P

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 4:11 pm
autor: Davenport
zawsze możesz się do tego przyczynić ;) :)
Artur pisze:No wiesz, tak na 100% to nigdy nie da się powiedzieć jak było z punktu widzenia osoby trzeciej
tyż prawda... ale jeżeli by to nie była prawda, to po kiego by pisali te rzeczy? jak Chris i Uwe na sobie psy wieszali to wszyscy o tym wiedzieli ;)

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 4:15 pm
autor: Artur
Davenport pisze:jak Chris i Uwe na sobie psy wieszali to wszyscy o tym wiedzieli
To akurat nie wiem kogo się tyczy (Grave Digger ? ), ale po prostu różnie to bywa - jedni się opluwają, drudzy chociażby z szacunku do siebie i do tgo co razem stworzyli wolą pozostać raczej powściągliwi i nie obrzucać się wzajemnie pretensjami, epitetami itd...

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 4:28 pm
autor: Davenport
Artur pisze:To akurat nie wiem kogo się tyczy (Grave Digger ? )
zgadłeś :beer

ale nie wiem czemu, ale akurat Jonowi i Mattowi wierzę, że rozstali się w przyjaźni... (i po cichu liczę na reunion za parę lat :) )

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 4:32 pm
autor: syzygy
Davenport pisze:(i po cichu liczę na reunion za parę lat )
Ja też na to liczę, kurde, ale bym się cieszył :mrgreen:
Davenport pisze:zawsze możesz się do tego przyczynić
Na pewno wpadnę, jak już będą jakieś rozpisane tematy, ankiety i inne duperele :P

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 4:42 pm
autor: Davenport
syzygy pisze:Na pewno wpadnę, jak już będą jakieś rozpisane tematy, ankiety i inne duperele
jak każdy będzie miał takie podejście, to to forum się nigdy nie rozwinie ;) :P
syzygy pisze:Ja też na to liczę, kurde, ale bym się cieszył
ja także!! :)

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 6:40 pm
autor: Artur
Davenport pisze:zgadłeś :beer
Hehe, no pomyślałem, że skoro jednemu na imię Uwe, to kapela z Niemiec, a skoro Chris, to pewnie Boldentahl :wink: czy jak mu tam szło :wink:
syzygy pisze:
Davenport pisze: (i po cichu liczę na reunion za parę lat )
Ja też na to liczę, kurde, ale bym się cieszył :mrgreen:
A ja nie, mi to zwisa 8)

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 8:52 pm
autor: Davenport
Artur pisze:A ja nie, mi to zwisa
jaasneee.... :roll:

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 11:30 pm
autor: Artur
Davenport pisze:jaasneee....
Ale ja serio mówię... mi na tym niespecjalnie zależy. Żeby nie było - uwielbiam rzeczy, które nagrali z Mattem, zwłaszcza, że 3 moje ulubione płyty IE to albumy z nim na wokalu. Ale tak samo akceptuję Rippera i bardzo lubię to co z nim nagrali... jest to jakiś nieco inny kierunek, w kierunku jednak nieco lżejszej niż wcześniej muzyki, z tym, że mi to w ogóle nie przeszkadza...taki reunion to pewno ze względów marketingowych by miał miejsce, poza tym Ripper jako jedyny od jakiegoś czasu trwa niejako u boku Schaffera i w zasadzie ten duet to teraz Iced Earth, toteż mam szacunek do niego, że dzięki niemu kapela, która w zasadzie mogła wraz z odejściem Matta przestać istnieć jednak się podniosła... i inna sprawa, że nie wiem w jakim kierunku poszłąby muzyka IE gdyby Matt dalej był w zespole. Nie wyobrażam sobie takiej płyty jak "TGB" w jego wykonaniu, nie te klimaty raczej. Matt nie nadaje się do czegoś co ma w sobie tyle patosu, on jednak bardziej sprawdza się w agresywnej muzyce, ew. w takich typowych icedearthowych balladach. A moje obawy opieram też na tym, że "Horror Show" nosi według mnie ewidentne znamiona jakiegoś wyeksploatowania, wyczerpania formuły, świeżością ten album na pewnoi nie grzeszy... owszem, bardzo go lubię, jest wg mnie bardzo dobrym krążkiem, ale jednak był świadectwem jakiejś stagnacji...
Jak wróci - ok, jak nie - też ok.

Re: Iced Earth

: śr wrz 13, 2006 11:48 pm
autor: Davenport
Artur pisze:Ale tak samo akceptuję Rippera i bardzo lubię to co z nim nagrali...
tak samo jak ja :)
Artur pisze:jest to jakiś nieco inny kierunek, w kierunku jednak nieco lżejszej niż wcześniej muzyki
to po prostu 'wina' koncepcji, która została obrana na 'the Glorious Burden' (mimo, iż Jon zaprzecza temu, że to koncept ale on się nie zna :D )
Artur pisze:w zasadzie mogła wraz z odejściem Matta przestać istnieć jednak się podniosła
masz rację - w zasadzie... ale dla Schaffera Iced Earth jest cholernie ważne, więc mimo wszystko dalej by ten wózek pchał... jeżeli by nie znalazł wokalisty (w co wątpię) to po prostu sam by je nagrał :D
Artur pisze: Nie wyobrażam sobie takiej płyty jak "TGB" w jego wykonaniu
no niestety, pan Schaffer skasował to, co nagrali z Mattem (bo, jak pewno wiesz, Chwalebne Brzemię zostało nagrane z Barlowem zanim przyszedł Tim)... ale ja tam widzę ten album bardzo dobrze :) wysil trochę wyobraźnię ;)
Artur pisze:"Horror Show" nosi według mnie ewidentne znamiona jakiegoś wyeksploatowania, wyczerpania formuły, świeżością ten album na pewnoi nie grzeszy
eksploatacja? nie sądzę... świeżość? jak grając w podobnym stylu tyle lat można być oryginalnym? ;) jak kupuję Iced Earth to wiem, że na tych 200 cm^2 powierzchni płytki znajdę Iced Earth a nie coś innego :)
Artur pisze:Jak wróci - ok, jak nie - też ok.
racja... ale chciałbym, żeby wrócił, bo żeby na ten koncert w Polsce, do którego kiedyś dojdzie zaśpiewał Matt :)

czyli ogólnie :beer :D