Strona 18 z 33
Re: Powerslave
: śr wrz 04, 2019 1:08 pm
autor: gumbyy
U mnie:
Rime -jeden z lepszych epików, kozak numer
Powerslave - świetny numer, cudo solówki
Aces - świetny numer
Flash - fajny numer, taki na luzie. Bardzo lubię moment instrumentalny+sola
The Duellists - świetna motoryka, szalony bas i ponownie instrumentalny moment na megaplus
Back in the Village - bardziej rockendrollowy niż inne numery... czegoś mi w nim brakuje... zbyt monotonny i nawet część instrumentalna niezbyt go ratuje
Losfer Words - sam nie wiem co to ma być. Czasami lubię, czasami nie

2 Minutes - od zawsze mi nie siedział. Niezbyt lubię.
Ogólnie bardzo dobry album, zespół pełen pomysłów i w pełnym gazie. Słychać świetną formę poszczególnych muzyków i dopracowanie poszczególnych kompozycji. Bardzo często wracam do tego krążka i słucham ze sporym zadowoleniem

Re: Powerslave
: śr wrz 04, 2019 1:56 pm
autor: sajki
To mój najmniej ulubiony album z lat 80, co nie znaczy, że jest zły. Na pewno jest bardzo nierówny. Na plus pierwsze dwa i ostatnie dwa utwory, przy czym od Rime wolę każdy epik z lat 80, a 2 minutes to kawałek, który najbardziej mi obrzydł. Reszta średniaki, a instrumental najsłabszy z instrumentali Maiden.
Re: Powerslave
: śr wrz 04, 2019 3:49 pm
autor: erosinho
Djuk_416 pisze: ↑śr wrz 04, 2019 12:59 pm
Back in the Village wypełniaczem ? W tym utworze jest wiecej energii niz w kilku ostatnich płytach Maiden razem wziętych
Nikt temu utworowi braku energii nie zarzuca. On po prostu dla mnie jest bardzo przeciętny muzycznie i tyle.
Re: Powerslave
: śr wrz 04, 2019 4:53 pm
autor: MaidenFan
Środkowe kompozycje nie są złe, ale pierwsze dwie i ostatnie dwie to najwyższa światowa klasa, także jak słucha się w całości środek może wydawać się słabszy.
Na dzień dzisiejszy:
1. Rime of the Ancient Mariner
2. Aces High
3. Powerslave
4. 2 Minutes to Midnight - którego nie lubię koncertowo
5. Flash of the Blade/Duellist/Back in the Village
6. Losfer Words
Re: Powerslave
: śr wrz 04, 2019 5:30 pm
autor: pz
erosinho pisze: ↑śr wrz 04, 2019 3:49 pm
Djuk_416 pisze: ↑śr wrz 04, 2019 12:59 pm
Back in the Village wypełniaczem ? W tym utworze jest wiecej energii niz w kilku ostatnich płytach Maiden razem wziętych
Nikt temu utworowi braku energii nie zarzuca. On po prostu dla mnie jest bardzo przeciętny muzycznie i tyle.
I tragiczny wokal w refrenie.

Re: Powerslave
: śr wrz 04, 2019 10:41 pm
autor: Geri666
erosinho pisze: ↑śr wrz 04, 2019 3:49 pm
Djuk_416 pisze: ↑śr wrz 04, 2019 12:59 pm
Back in the Village wypełniaczem ? W tym utworze jest wiecej energii niz w kilku ostatnich płytach Maiden razem wziętych
Nikt temu utworowi braku energii nie zarzuca. On po prostu dla mnie jest bardzo przeciętny muzycznie i tyle.
+1
1. Powerslave
2. 2 Minutes to Midnight
3. Aces High
4. Rime of the Ancient Mariner - nigdy jakos mnie nie przekonywal jako epik
5. Flash of the Blade/Duellist/Back in the Village
6. Losfer Words
Re: Powerslave
: czw wrz 05, 2019 11:34 am
autor: Vorgel
Djuk_416 pisze: ↑śr wrz 04, 2019 12:59 pm
Back in the Village wypełniaczem ? W tym utworze jest wiecej energii niz w kilku ostatnich płytach Maiden razem wziętych
+100
Re: Powerslave
: czw wrz 05, 2019 11:36 am
autor: Vorgel
W Back in the Village jak Bruce śpiewa "throwing dice now, rolling loaded I see sixes all the way" to inni powoli schodzą ze sceny i się chowają przed potęgą Iron Maiden

Re: Powerslave
: czw wrz 05, 2019 12:34 pm
autor: MaidenFan
+1, najlepszy moment utworu

Re: Powerslave
: czw wrz 05, 2019 12:35 pm
autor: Deleted User 5155
Ścisły creme de la creme twórczości IM. Za każdym razem kiedy słucham mam wrażenie, że w czasie tworzenia / nagrywania tego krążka chłopaków rozrywała wręcz energia. Chyba dla jej ujścia powstał instrumentalny, FotB czy BitV. W pozostałych ta energia jest wciąż, ale bardziej okiełznana, co połączone z właściwą IM melodyjnością jak i konstrukcyjnym dramatyzmem w efekcie dało hity absolutne, które powtórzone po ponad 30-u latach - nadal kopią (AH, marynarz, tytułowy). Marynarza doprawdy baaaaardzo chętnie bym przeżył jeszcze raz.
Osobiście jestem od dawna (choć nie od początku) zawściekłym fanem The Duellists - tam połączenie siły, tempa a w szczególności gitarowej maestrii w 3 minutowej

części instrumentalnej to kwintesencja tego okresu w ogóle a charakteru tej płyty - w szczególności. Ta partia gitar (fragment grany na cztery dźwięki - mniam!!!) jest też dla mnie najlepszym przykładem na określenie "bliźniaczych gitar" przypisane zespołowi. Może to po tej płycie Adrian zaczął narzekać, że IM gra "za szybko"

?
3 a właściwie 4 kawałki z tej płyty to ja widzę w swojej extra lidze arcydzieł IM "bez podziału na wagę" czyli w grupie, w której nie potrafię (i nie chcę) wskazywać "lepszych" i "lepsiejszych".
Płyta kapitalna, nie do przecenienia, słusznie uznana za szczytowe osiągnięcie heavy metalu w tamtym czasie.
PS. jak ja byłam wq...ony

, kiedy w konkursie na płytę roku "Trójki" (wtedy słuchalnej) przegrała bodajże z Fugazi (też lubię) bo jakiś "ktoś" podobno przysłał jedną kartkę z ilomaś-tam podpisami, które przeważyły ....
Re: Powerslave
: czw wrz 05, 2019 1:35 pm
autor: Schizoid
Fugazi jest od tej płyty dużo lepsze
Re: Powerslave
: czw wrz 05, 2019 7:54 pm
autor: Deleted User 5490
pinio pisze: ↑czw wrz 05, 2019 12:35 pm
Ścisły creme de la creme twórczości IM. Za każdym razem kiedy słucham mam wrażenie, że w czasie tworzenia / nagrywania tego krążka chłopaków rozrywała wręcz energia. Chyba dla jej ujścia powstał instrumentalny, FotB czy BitV. W pozostałych ta energia jest wciąż, ale bardziej okiełznana, co połączone z właściwą IM melodyjnością jak i konstrukcyjnym dramatyzmem w efekcie dało hity absolutne, które powtórzone po ponad 30-u latach - nadal kopią (AH, marynarz, tytułowy). Marynarza doprawdy baaaaardzo chętnie bym przeżył jeszcze raz.
Osobiście jestem od dawna (choć nie od początku) zawściekłym fanem The Duellists - tam połączenie siły, tempa a w szczególności gitarowej maestrii w 3 minutowej

części instrumentalnej to kwintesencja tego okresu w ogóle a charakteru tej płyty - w szczególności. Ta partia gitar (fragment grany na cztery dźwięki - mniam!!!) jest też dla mnie najlepszym przykładem na określenie "bliźniaczych gitar" przypisane zespołowi. Może to po tej płycie Adrian zaczął narzekać, że IM gra "za szybko"

?
3 a właściwie 4 kawałki z tej płyty to ja widzę w swojej extra lidze arcydzieł IM "bez podziału na wagę" czyli w grupie, w której nie potrafię (i nie chcę) wskazywać "lepszych" i "lepsiejszych".
Płyta kapitalna, nie do przecenienia, słusznie uznana za szczytowe osiągnięcie heavy metalu w tamtym czasie.
PS. jak ja byłam wq...ony

, kiedy w konkursie na płytę roku "Trójki" (wtedy słuchalnej) przegrała bodajże z Fugazi (też lubię) bo jakiś "ktoś" podobno przysłał jedną kartkę z ilomaś-tam podpisami, które przeważyły ....
Jak nie politykujesz, to Cię chyba nawet bardzo lubię. Podpisałbym się pod każdym Twoim stwierdzeniem dotyczącym Powerslave.
Sam bym tego lepiej nie opisał.
Re: Powerslave
: wt gru 31, 2019 5:13 pm
autor: lochinvar
gumbyy pisze: ↑śr wrz 04, 2019 1:08 pm
U mnie:
Rime -jeden z lepszych epików, kozak numer
Powerslave - świetny numer, cudo solówki
Aces - świetny numer
Flash - fajny numer, taki na luzie. Bardzo lubię moment instrumentalny+sola
The Duellists - świetna motoryka, szalony bas i ponownie instrumentalny moment na megaplus
Back in the Village - bardziej rockendrollowy niż inne numery... czegoś mi w nim brakuje... zbyt monotonny i nawet część instrumentalna niezbyt go ratuje
Losfer Words - sam nie wiem co to ma być. Czasami lubię, czasami nie

2 Minutes - od zawsze mi nie siedział. Niezbyt lubię.
Ogólnie bardzo dobry album, zespół pełen pomysłów i w pełnym gazie. Słychać świetną formę poszczególnych muzyków i dopracowanie poszczególnych kompozycji. Bardzo często wracam do tego krążka i słucham ze sporym zadowoleniem
Wspaniały album. Krótko, zwięźle i na temat. Bardzo dobre a przede wszystkim różnorodne kompozycje, bardzo dobra produkcja. Znakomita forma wszystkich członków bandu. Dynamika, energia, radość z grania. Może to zasługa rodzącego się wtedy thrash metalu? Na przekór wielu uważam, że nie ma tu żadnej słabej kompozycji. Jedynie kolejność utworów mogłaby być nieco inna aby środkowa część albumu nie wydawała się ciut monotonna. Przykładowo: Aces High, Flash Of The Blade, Powerslave, Losfer Words (Big'Orra), To Minutes To Midnight, Back In The Village, The Duellists, Rime Of The Ancient Mariner
Re: Powerslave
: śr sty 01, 2020 12:31 am
autor: Deleted User 7842
Jeden z lepszych albumów IM. Powerslave, 2 Minutes..., Aces High to naprawdę fantastyczne numery. Tak naprawdę to jedynym kawałkiem, który nie do końca mi podszedł, jest Back in the Village. Zawsze wydawał mi się taki „suchy" i zwyczajnie nijaki.
Re: Powerslave
: czw sty 02, 2020 12:00 am
autor: sajki
Zdecydowanie najsłabsza płyta lat 80-tych. 7/10.
Re: Powerslave
: czw sty 02, 2020 4:51 pm
autor: lochinvar
sajki pisze: ↑czw sty 02, 2020 12:00 am
Zdecydowanie najsłabsza płyta lat 80-tych. 7/10.
Kolega uzasadni bo nie rozumiem przyczyn takiego stanowiska. Jedynki nie przebija ale mierzy się zarówno z Killers, jak i The Number Of The Beast.
Re: Powerslave
: czw sty 02, 2020 5:08 pm
autor: blackcocker
sajki pisze: ↑czw sty 02, 2020 12:00 am
Zdecydowanie najsłabsza płyta lat 80-tych. 7/10.
Również tak uważam. Po pierwsze dla mnie to zbiór piosenek, a nie płyta. Nie czuję tu w ogóle jakiejkolwiek spójności, wspólnego mianownika. Nie chodzi mi o tworzenie koncept albumu, ale płytę lubię czuć jako całość. Jest tu też znienawidzone przeze mnie, zerżnięte 2 Minutes, jest Big Orra, słaby Back in the Village... Reszta jest dobrymi lub bardzo dobrymi numerami heavy metalowymi, ale to nie czyni tej płyty bardzo dobrą. Nie rozumiem jej kultu w Polsce, tak jak Numbera, który mimo Ganglanda, lepiej wypada przy Powerslave
Re: Powerslave
: czw sty 02, 2020 5:35 pm
autor: Schizoid
blackmailer pisze: ↑czw sty 02, 2020 5:08 pm
Nie rozumiem jej kultu w Polsce, tak jak Numbera, który mimo Ganglanda, lepiej wypada przy Powerslave
A to akurat ma bardzo prostą przyczynę, jest nią trasa po Polsce w 1984

Re: Powerslave
: czw sty 02, 2020 5:49 pm
autor: blackcocker
Schizoid pisze: ↑czw sty 02, 2020 5:35 pm
blackmailer pisze: ↑czw sty 02, 2020 5:08 pm
Nie rozumiem jej kultu w Polsce, tak jak Numbera, który mimo Ganglanda, lepiej wypada przy Powerslave
A to akurat ma bardzo prostą przyczynę, jest nią trasa po Polsce w 1984
Dalej nie rozumiem, jak się to ma do muzyki. Nie interesuje mnie, że boomery przed milicją wtedy uciekały i mają dobre wspomnienia
Re: Powerslave
: czw sty 02, 2020 6:15 pm
autor: Zakkahletz
Ale może boomerów to interesuje, c'nie?
