Strona 19 z 25

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 8:24 pm
autor: johnny_o
Obszerny i Merytoryczny jest tylko Schizoid, ale nikt nie zbliża się do Ciebie pod względem marudopostów.

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 8:29 pm
autor: nugz
Nie tylko Schiz, ale na pewno nie ja, Ty, czy gumbyy :)

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 8:38 pm
autor: johnny_o
Ktoś musi odpowiednio - marudzić, wszystko czytać i redagować :lol:

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 8:50 pm
autor: nugz
Fair enough :)

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 8:53 pm
autor: gumbyy
pz pisze: wt mar 31, 2026 8:19 pm Gumbyy, ciężka praca wykonana :lol:
:lol:

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 8:54 pm
autor: gumbyy
nugz pisze: wt mar 31, 2026 8:29 pm Nie tylko Schiz, ale na pewno nie ja, Ty, czy gumbyy :)
Ale po co 10 razy z rzędu pisać: nowy Kreator to syf? :lol:

Re: Kreator

: wt mar 31, 2026 9:04 pm
autor: Cold
Mnie się nowy Kreator podoba. Nogą można potupać, głową do taktu na boki pokiwać - zacne "melodyje" :D

Re: Kreator

: śr kwie 01, 2026 8:27 am
autor: Saimon1995
Cold pisze: wt mar 31, 2026 9:04 pm Mnie się nowy Kreator podoba. Nogą można potupać, głową do taktu na boki pokiwać - zacne "melodyje" :D
Jestem tego samego zdania. :dance:

Re: Kreator

: śr kwie 01, 2026 11:17 am
autor: nugz
Odkurzyłem dzisiaj Terrible Certainty.
JPD, ale chłosta,. Do CoS Kreator mnie zabija.

Re: Kreator

: śr kwie 01, 2026 2:54 pm
autor: gumbyy
nugz pisze: śr kwie 01, 2026 11:17 am Odkurzyłem dzisiaj Terrible Certainty.
JPD, ale chłosta,. Do CoS Kreator mnie zabija.
Też mega lubię ten okres... Coma, czy Extreme to sztosy. Ale również lubię "Outcast" (dla mnie topka dyskografii), Violent, Phantom, Gods, czy Hordes.

Re: Kreator

: pt kwie 03, 2026 6:18 pm
autor: Zajzajer
słuchałem poza ostatnim, dwóch przedostatnich albumów i tam troche inne granie, mniej takich odpustowych melodyjek

a teraz Phantom Antichrist i na razie sie zapowiada zacnie, fajna okładka :)

Re: Kreator

: ndz kwie 05, 2026 4:19 am
autor: Zajzajer
Enemy of God i ta z 2009 brzmią jak z generatora nie dla mnie

Re: Kreator

: ndz kwie 05, 2026 10:39 pm
autor: Zajzajer
Violent jak na razie najlepszych, teraz lata 90te i endorama bedzie, ale to moze jutro

Re: Kreator

: pn kwie 06, 2026 12:33 am
autor: Recit The Thornographer
Violent Revolution w swoim czasie słuchałem jak popieprzony, tu są rewelacyjne, chwytliwe riffy. Wciąż najbardziej lubię Pleasure to Kill i Extreme Aggression, ale VR wciąż jest wysoko i nie ustępuje dla mnie za bardzo innym klasykom.

Re: Kreator

: pn kwie 06, 2026 5:50 am
autor: Zajzajer
Endorama i Outcast - nie moja bajka, ale fajnie, ze coś zmieniają w swojej muzyce, wiec to na plus. VR dalej najlepsze, a przede mną jeszcze pierwsze 7 albumów, liczę, że dopiero mnie rozwali.

Re: Kreator

: pn kwie 06, 2026 11:14 pm
autor: LukaSieka
Recit The Thornographer pisze: pn kwie 06, 2026 12:33 am Violent Revolution w swoim czasie słuchałem jak popieprzony, tu są rewelacyjne, chwytliwe riffy.
Też okaleczałem nadmiernie mój system słuchowy po tym jak "Violent Revolution" ujrzało światło dzienne. A takie choćby "Servant In Heaven - King In Hell" albo "Second Awakening" tak mi się wryły w głowę, że nie kiedy nieświadomie nuciłem sobie te kawałki na ulicy czy w sklepie :wink:.
Generalnie bardzo dobrze wspominam Kreatora w tamtym okresie, bo zaraz po wydaniu płyty zagrali w warszawskiej Proximie u boku Sodom i Destruction. Później ogłoszono ich headlinerem na Mystic Festival. A chwilę później wydali udany , podwójny "Live Kreation".
Dopiero po czasie, jeszcze przed wydaniem "Enemy Of God" przez moją głowę przelatywały różne myśli, że "Violent Revolution" może być płytą nie do końca szczerą. I zastanawiałem się czy może nie był to czasem celowy zabieg, z racji co raz większego spadku popularnosci na etapie "Outcast" i "Endorama"....
I wtedy przez moment odnosiłem wrażenie, że kawałki z "Violent Revolution" brzmią jak jakieś odsmażane po latach odrzuty z "Coma Of Souls"... Może też zwyczajnie płyta mi się w końcu przejadła... Nie pamiętam już dokładnie. Ale pamiętam za to, że "Enemy Of God" w chwili premiery wydawało mi się dużo gorsze. Przesłuchałem ten lp kilka razy i odstawiłem go na jakiś czas, na półkę.
Później był pamiętny koncert promujący te właśnie płytę w Chorzowie, na Mystic Festival. Gdzie grali razem z min. Frontside, Behemoth, Primal Fear i Iron Maiden.
Przy wydawaniu kolejnych nowych, płyt podniecenie u mnie nie było już tak duże.
Do "Violent Revolution" wracałem w międzyczasie regularnie. I do tej pory uważam, że jest to najlepszy materiał Kreator wydany po 1996 roku.

Re: Kreator

: wt kwie 07, 2026 12:56 am
autor: Zajzajer
Cause for Conflict mi najmniej leży ze wszystkich płyt na razie, dla mnie shit

Re: Kreator

: wt kwie 07, 2026 7:45 pm
autor: Zajzajer
Renewal tez kiepsko, nie wracam do tego, zostaly mi pierwsze klasyczne 5 albumów, leci debiut - no i jest ok, brzmienie troche slabe, ale to poczatki byly, zreszta mam na kompie kilka wersji to sobie porównam potem, debiut szybko i do przodu, jak na razie najlepszy Kreator, ktory gniecie nawet VR.

Re: Kreator

: śr kwie 08, 2026 12:03 am
autor: LukaSieka
Zajzajer pisze: wt kwie 07, 2026 12:56 am Cause for Conflict mi najmniej leży ze wszystkich płyt na razie, dla mnie shit
"Cause For Conflict" to bardzo dobra plyta, która dzisiaj jest strasznie zapomniana i niedoceniona.
Ten Kreator jest o wiele bardziej bezpośredni, agresywny niż wcześniejszy "Renewal" i kolejne materiały wydane po 1995 roku. Ale przy tym płyta ma specyficzny klimat i jest bardzo refleksyjna.
Często w trakcie słuchania"Cause For Conflict" na myśli przychodzi mi "Divine Intervention" Slayera.... Może przez podobny czas wydania obu płyt, ten specyficzny nastrój i podobne ciemne barwy okładek.
Ogólnie "Cause For Conflict" zasługuje na większe uznanie. Jest na niej sporo dobrych kawałków. No i na tej płycie Kreator z nowym perkusistą powrócił do agresywniejszego grania, nadając utworom klimatu i charakteru, ktorego nie znajdziemy w tej kapeli ani wcześniej, ani później.

Re: Kreator

: czw kwie 09, 2026 1:14 am
autor: Zajzajer
Pleasure to Kill - słaba produkcja, album jakoś na razie nie powala, spodziewałem sie, ze bedzie cos lepszego, ale moze nie znam sie, wyzej stawiam z tego samego roku, Mete, Megadeth czy Slayer