Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 2259

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Deleted User 2259 »

A ja uważam, ze zespół obrał dobrą drogę, po jego śmierci. A czy graja Heavy, pop, thrash, to juz mnie go. obchodzi :)
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: pucha »

Sympatycy i antypatycy Mety mają dziwną skłonność do popadania w skrajność :)
Wiadomo że Czarny Album jest płytą metalową, tak jak metalowe są albumy Rammstein, Sabaton, Nightwish czy Within Temptation, więc dajcie sobie spokój, błagam :D

Natomiast co do samej Metalliki to ten zespół jawił mi się zawsze jako wielki ewenement. Wciąż nie mogę pojąć jak kapela która tak bardzo zjechała z toru i która tak bardzo rozmieniła się na drobne w latach 90-tych, zdradzając w zasadzie wszystkie swoje ideały, fanów których wychowali i w zasadzie kulturę którą zbudowali, wciąż jest jedną z najbardziej znanych kapel metalowych ever? Metallica zawsze jawiła mi się jako zespół który po dobrym starcie dał z siebie zrobić produkt i ogromną maszynkę do zarabiania kasy, szalenie tracąc na tym na autentyczności, która przecież w metalu jest jedną z podstawowych cech twórców. Dlatego też z konieczności twórczość zespołu znam, aczkolwiek nigdy ich fanem nie byłem, nie jestem i zapewne nigdy nie zostanę.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Bon Dzosef »

pucha pisze: pt sty 04, 2019 3:15 pm Sympatycy i antypatycy Mety mają dziwną skłonność do popadania w skrajność :)
Wiadomo że Czarny Album jest płytą metalową, tak jak metalowe są albumy Rammstein, Sabaton, Nightwish czy Within Temptation, więc dajcie sobie spokój, błagam :D
Gitara elektryczna i podwójna stopa to nie jest gwarant metalu,z tego powodu Within Temptation metalem nie jest, mimo że mi dwa kawałki ostatnio podeszły.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Sadek
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4011
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Sadek »

Ja bym powiedział, że Black Album to coś pomiędzy hard rockiem a heavy metalem. Z resztą takie ścisłe określanie tego, co jest metalowe a co nie, to zazwyczaj domena ortodoksów i "ekspertów" od metalu. A takowi np. twierdzą, że ww. Rammstein to nie jest metal, bo muzyka nie opiera się na gitarowych riffach, tylko głównie na klawiszach.
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: pucha »

Oczywista oczywistość że szufladki są często niewygodne, no ale nie popadajmy w skrajności. Hard rocka to grali Deep Purple albo UFO, a nie Meta na Czarnym Albumie. Nie jest to na pewno heavy metal, ale raczej po prostu metal, czyli coś co bez przedrostka określającego jest dość bezpłciowe w swojej formie, co by się w sumie zgadzało w ogólnym rozrachunku :)
Awatar użytkownika
wojakwojak
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 621
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: wojakwojak »

To, że zmienili styl czy rodzaj muzyki nie jest dla mnie żadnym problemem. Pod warunkiem, że nagrywają dobre płyty, co moim zdaniem robili do czasów Load/Reload. Jeśli jutro wydaliby świetną płytę jazzową, to byłbym oczywiście zdziwiony ale i zadowolony, bo lubię dobre płyty, anie konkretne gatunki. Wolę dobry jazz od kiepskiego metalu i dobry metal od kiepskiego jazzu.
Co do Burtona - nie jestem w stanie pojąć fenomenu tego basisty. Czy gdyby nie zginął nadal byłby tak uwielbiany? Co takiego uczynił, że jest takim bożyszczem. Dla mnie zawsze był jednym z wielu zwykłych basistów. Jak zaczęły wychodzić deluxy i posłuchałem co on wyrabia na nagraniach koncertowych, przestałem jego fenomen rozumieć jeszcze bardziej. Basista nie trzymający rytmu i fałszujący "jak z nut". Po przesłuchaniu wszystkich deluxów od Kill do Justice uważam, ze jedynym muzykiem w tym zespole był Newstead, reszta nie dorasta mu do pięt - mówię tu o umiejętności grania na żywo, nie o komponowaniu, menadżerce, PR itp.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19535
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: LukaSieka »

St. Anger
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: blackcocker »

wojakwojak pisze: pt sty 04, 2019 3:32 pm Co do Burtona - nie jestem w stanie pojąć fenomenu tego basisty. Czy gdyby nie zginął nadal byłby tak uwielbiany? Co takiego uczynił, że jest takim bożyszczem. Dla mnie zawsze był jednym z wielu zwykłych basistów.
+1
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Deleted User 2259

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Deleted User 2259 »

wojakwojak pisze: pt sty 04, 2019 3:32 pm To, że zmienili styl czy rodzaj muzyki nie jest dla mnie żadnym problemem. Pod warunkiem, że nagrywają dobre płyty, co moim zdaniem robili do czasów Load/Reload. Jeśli jutro wydaliby świetną płytę jazzową, to byłbym oczywiście zdziwiony ale i zadowolony, bo lubię dobre płyty, anie konkretne gatunki. Wolę dobry jazz od kiepskiego metalu i dobry metal od kiepskiego jazzu.
Co do Burtona - nie jestem w stanie pojąć fenomenu tego basisty. Czy gdyby nie zginął nadal byłby tak uwielbiany? Co takiego uczynił, że jest takim bożyszczem. Dla mnie zawsze był jednym z wielu zwykłych basistów. Jak zaczęły wychodzić deluxy i posłuchałem co on wyrabia na nagraniach koncertowych, przestałem jego fenomen rozumieć jeszcze bardziej. Basista nie trzymający rytmu i fałszujący "jak z nut". Po przesłuchaniu wszystkich deluxów od Kill do Justice uważam, ze jedynym muzykiem w tym zespole był Newstead, reszta nie dorasta mu do pięt - mówię tu o umiejętności grania na żywo, nie o komponowaniu, menadżerce, PR itp.
+1, mi się marzy jazzowy album Metalliki, albo coś w stylu Stinga :) ,a co do Burtona to moim zdaniem najbardziej przereklamowany martwy metalowiec/
Awatar użytkownika
Sadek
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4011
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Sadek »

Burton był wyjątkowy ze względu na dwie rzeczy:
Po pierwsze, miał pewną wizję, jak ma brzmieć muzyka zespołu, i reszta za nim podążała. Do tego jego wiedza teoretyczna w zakresie muzyki i komponowania była większa, niż pozostałej trójki razem wzięta, dzięki czemu potrafili nagrać coś bardziej "zaawansowanego" niż "łupanka" z Kill 'Em All.
Po drugie, Burton miał charyzmę i stanowił autorytet dla reszty, zwłaszcza dla Hetfielda. On jako jedyny w historii zespołu miał coś do powiedzenia w stosunku do duetu Ulrich-Hetfield.
I to chyba tyle. Największym i najszczerszym metalowcem w zespole był Jason Newsted, tylko że on niestety nie miał nic do powiedzenia.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13289
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Schizoid »

Jest jeszcze Dimebag i Randy, ta sama para kaloszy. Generalnie muzyk po śmierci zazwyczaj staje się lepszy niż za życia ;) Nie zawsze, bo taki Dio czy Lemmy to klasa ponadczasowa, ale bardzo często tak jest.

Natomiast sorry, ale jakkolwiek BA jest kiepski (w 2018 słuchałem go po raz pierwszy od 4 lat, dla mnie średniak), to dywagacje czy to metal czy nie są niesamowicie debilne.

Czy Burton był najszerszy? Nie sądzę, przecież Hetfield i Urlich byli rozkochani w Diamond Head, Mercyful Fate, Venom i Motorhead. Potem się skurwili, ale przez pierwszy okres byli zapaleńcami tej muzyki.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Vorgel »

Czarny Album Metalliki był różnie określany w chwili wydania. Raz przeczytałem nawet, że to power rock. Ogólny obraz krążka jest raczej niemetalowy, Hetfield śpiewa bardzo melodyjnie, jak w jakimś modern rockowym zespole, zresztą te kapele ich właśnie naśladowały. Nawet w takim numerze jak Holier Than Thou ciężko znaleźć moc, poza pojedynczym riffem pojawiającym się raz na jakiś czas, to jest pure rock. Through the Never też mocno wykastrowane z mocy. Gitary nie miażdżą, perka z triggerami przecedza brzmienie, wokal to już w ogóle radio. God That Failed jest zbudowany na starym patencie, ale brzmienie dostosowane do innych standardów. Niemetalowych. O reszcie nawet nie mówię, bo i country tam usłyszycie w jednym numerze. Szkoda gadać.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13289
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Schizoid »

Przypomnę, że metal nie skończył się na Seventh Son i obecnie mamy miliard kapel grających coś, co jeszcze bardziej odbiega od twórczości pionierów i dalej jest to metal. O ile się nie mylę, to stwierdziłeś, że Killing Machine jest pierwszym w pełni metalowym albumem, a masz tam Evening Star czy Before The Dawn, więc w obliczu takich tez dziwnie czytać Twoje zarzuty co do Czarnego Albumu.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Vorgel »

Sadek pisze: pt sty 04, 2019 3:43 pm Burton był wyjątkowy ze względu na dwie rzeczy:
Po pierwsze, miał pewną wizję, jak ma brzmieć muzyka zespołu, i reszta za nim podążała. Do tego jego wiedza teoretyczna w zakresie muzyki i komponowania była większa, niż pozostałej trójki razem wzięta, dzięki czemu potrafili nagrać coś bardziej "zaawansowanego" niż "łupanka" z Kill 'Em All.
Po drugie, Burton miał charyzmę i stanowił autorytet dla reszty, zwłaszcza dla Hetfielda. On jako jedyny w historii zespołu miał coś do powiedzenia w stosunku do duetu Ulrich-Hetfield.
I to chyba tyle. Największym i najszczerszym metalowcem w zespole był Jason Newsted, tylko że on niestety nie miał nic do powiedzenia.
A co zaawansowanego jest na Ride i Master? Oprócz tego, że kawałki są dłuższe? Master to wręcz jednowymiarowy kloc, który ożywia się dopiero przy walczyku w Orion. Gdyby nie ten numer i akustyczne momenty w Battery, Master of Puppers i Welcome Home, ten album byłby po prostu zwalistym, średnio wyprodukowanym klocem bez polotu. Raz szybko raz wolno, tak potrafi każdy.

Burton przy grzecznych chłopcach Larsie i Jamesie był rzeczywiście jakąś tam wizytówką metalu w tym zespole. Ale prawdziwego badassa to akurat wywalili przed nagraniem debiutu i to już wiele o nich mówi.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Vorgel »

Schizoid pisze: pt sty 04, 2019 3:56 pm Przypomnę, że metal nie skończył się na Seventh Son i obecnie mamy miliard kapel grających coś, co jeszcze bardziej odbiega od twórczości pionierów i dalej jest to metal. O ile się nie mylę, to stwierdziłeś, że Killing Machine jest pierwszym w pełni metalowym albumem, a masz tam Evening Star czy Before The Dawn, więc w obliczu takich tez dziwnie czytać Twoje zarzuty co do Czarnego Albumu.
Evening Star ma rock and rollowy riff. Należy pamiętać, że siła pierwszego metalu tkwiła w prostocie. Jeszcze prostszy jest album British Steel. To nie fizyka kwantowa. Uważam, że spokojne fragmenty ożywiają ten numer, na zasadzie kontrastu. Jak Master of Puppets Metalliki, tam metal był, a jest i spokojny fragment. Before the Dawn to ballada zupełnie niemetalowa. Killing Machine był wstępem, są tam kawałki mniej i bardziej metalowe, są i niemetalowe. Ale już tam pojawił się prawdziwy metal (Hell Bent for Leather). Metallica miała cały arsenał. Co z tym zrobiła to już inna sprawa.
Awatar użytkownika
Sadek
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4011
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Sadek »

Ja tam jestem zadowolony, że Rudego wywalili. Dzięki temu mamy świetny zespół, jakim jest Megadeth. Poza tym trio Mustaine-Ulrich-Hetfield nie wytrzymałoby ze sobą w jednym zespole dłużej niż parę lat. Stężenie ego nieziemskie. Pozabijaliby się.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Bon Dzosef »

Sadek pisze: pt sty 04, 2019 4:05 pm Ja tam jestem zadowolony, że Rudego wywalili. Dzięki temu mamy świetny zespół, jakim jest Megadeth
Amen to that :)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Djuk_416 »

St. Anger
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6567
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Adrian S.O.S. »

St. Anger
Deleted User 2259

Re: Przetrwają najsilniejsi - METALLICA

Post autor: Deleted User 2259 »

Odpada St. Anger

Kill 'Em All (1983)
Ride the Lightning (1984)
Master of Puppets (1986)
...And Justice for All (1988)
Metallica (1991)
Load (1996)
Reload (1997)
Death Magnetic (2008)
Hardwired... to Self-Destruct (2016)

Głos na Hardwired... to Self-Destruct
ODPOWIEDZ