Strona 3 z 3

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 11:52 am
autor: lochinvar
Nie wiem co to Babymetal. Po co się tak napinasz. NWOBHM to tak szeroki nurt, że wszystko tam wrzucano. Niejaki Martin Popoff to nawet tam zaliczył: Motorhead, Budgie, Gillan, z czym ja osobiście się nie zgadzam. Ci akurat co podałem, to chyba nie pryszczaci maniacy, ale nie sprawdzałem na zdjęciach. Sam wiesz, że w tym nurcie tak naprawdę mało kapel grało klasyczny heavy metal. Praying Mantis też ciężko nazwać heavy metalem (ups będą cięgi). Aczkolwiek jakby porównać taki Praying Mantis i Trespass, to ten drugi band wydaje mi się ciekawszy (znowu się naraziłem). Przecież my tylko dyskutujemy. Chyba warto i można? Jak Cię obraziłem, to przepraszam. Fajnie gadasz i szkoda jakbyś odszedł z dyskusji.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 7:24 pm
autor: krusejder
Debiut Maiden jest wielki, bo ... wielki jest. Oczywiście, że skoro słuchamy tej płyty od 10, 20 czy 30 lat, to znaczy, że ją bardzo cenimy. Ale czy poza Phantomem jest tam jakiś utwór, który można określić jako WIELKI ?! Reszta jest bardzo dobra, choć niestety całość brzmi średnio.

Gdyby to debiut IM był ich najważniejszą płytą, byłby on najmocniej reprezentowany na koncertach. Tymczasem tę pozycję ma The Number of the Beast.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 7:32 pm
autor: Schizoid
Spokojnie, mnie na tym forum chyba nikt jeszcze nie uraził.

Ja wrzucanie Motorhead, Priest, Budgie do wora NWOBHM uważam za głupie i nieuzasadnione nawet z punktu widzenia logiki, dla mnie ten ruch to kapele debiutujące w określonym przedziale czasowym i trzymające się spójnej estetyki oraz zbliżonych środków wyrazu, które wynikają z dziedzictwa lat siedemdziesiątych.

Phantom jest wielki, chociaż ja stawiam na uderzającego brudem Prowlera. Ten brak pokory jest na swój sposób ujmujący.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 7:42 pm
autor: lochinvar
krusejder pisze: ndz sty 26, 2020 7:24 pm Debiut Maiden jest wielki, bo ... wielki jest. Oczywiście, że skoro słuchamy tej płyty od 10, 20 czy 30 lat, to znaczy, że ją bardzo cenimy. Ale czy poza Phantomem jest tam jakiś utwór, który można określić jako WIELKI ?! Reszta jest bardzo dobra, choć niestety całość brzmi średnio.

Gdyby to debiut IM był ich najważniejszą płytą, byłby on najmocniej reprezentowany na koncertach. Tymczasem tę pozycję ma The Number of the Beast.
Bo to debiut, ale Bruce'a Dickinsona w Iron Maiden. Poza tym jedynka ma już prawie 40 lat. Utwory z niej były grane wcześniej. Poza tym zespół ma w dorobku tyle studyjnych płyt, że nie musi już grać utworów z jedynki, na której śpiewał kto inny, poza flagowym Iron Maiden. Co innego Angel Witch. Dla nich jedynka ciągle najważniejsza.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 9:31 pm
autor: Zdan
Śmiem twierdzić, że debiutem wszechczasów jeśli chodzi o NWOBHM było i tak "Lightning To The Nations" Diamond Head. Płyta absolutnie skończona - łącząca przeszłość (Zeppelin, Sabbath) z ówczesną nowoczesnością i graniem cięższym, szybszym i potężniejszym. Dobrze brzmiąca, pełna hitów i ze świetnymi wokalami.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 9:35 pm
autor: blackcocker
Zdan pisze: ndz sty 26, 2020 9:31 pm Śmiem twierdzić, że debiutem wszechczasów jeśli chodzi o NWOBHM było i tak "Lightning To The Nations" Diamond Head. Płyta absolutnie skończona - łącząca przeszłość (Zeppelin, Sabbath) z ówczesną nowoczesnością i graniem cięższym, szybszym i potężniejszym. Dobrze brzmiąca, pełna hitów i ze świetnymi wokalami.
Nic dodać, nic ująć. Hołd dla Black Sabbath i LZ, do tego każdy numer to rozpierdalacz. Uwielbiam ten album! :D

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 9:59 pm
autor: krusejder
Posłucham go zatem po raz kolejny. Myślę, że z 5x próbowałem i zawsze kończyło się na "dobre, ale mnie nie rusza".

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 10:24 pm
autor: Zdan
Warto też dodatkowo spojrzeć w kierunku singli wydanych w tym czasie bo praktycznie drugi taki album i to prawie równie dobry.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 10:29 pm
autor: lochinvar
krusejder pisze: ndz sty 26, 2020 9:59 pm Posłucham go zatem po raz kolejny. Myślę, że z 5x próbowałem i zawsze kończyło się na "dobre, ale mnie nie rusza".
Zależy jakie kolega ma wydanie. Remastery na CD: Metal Blade, High Voltage i te aktualne, moim zdaniem, różnią się, szczególnie ten z Metal Blade.
Każdy lubi co mu podchodzi. Bardzo dobry album, aczkolwiek do wokalu Seana Harrisa trzeba przyzwyczaić się. Osobiście za najsłabszy utwór uważam Sweet And Innocent. Zamiast niego lepiej pasowałby Streets Of Gold.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 10:33 pm
autor: LukaSieka
lochinvar pisze: ndz sty 26, 2020 10:29 pm Osobiście za najsłabszy utwór uważam Sweet And Innocent.
Lepsza jest wersja z singla. Trochę wolniejsza, ale partie wokalu są zaj*biste. Lepsze niż na lp.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 10:41 pm
autor: Zdan
Jeśli ktoś pyta o najlepiej brzmiącą wersję to absolutnie jest nią ostatni deluxe - w końcu na CD jest wersja z taśmy matek i brzmi o niebo lepiej niż każdy poprzedni kompakt. W przypadku singli jest mała różnica bo tutaj nie udało się do taśm dotrzeć.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: ndz sty 26, 2020 10:42 pm
autor: lochinvar
LukaSieka pisze: ndz sty 26, 2020 10:33 pm
lochinvar pisze: ndz sty 26, 2020 10:29 pm Osobiście za najsłabszy utwór uważam Sweet And Innocent.
Lepsza jest wersja z singla. Trochę wolniejsza, ale partie wokalu są zaj*biste. Lepsze niż na lp.
Ja mam wersję z BBC Session i też uważam, że lepsza niż na LP. Jednak nadal twierdzę, że trochę SAI zaniża wartość płyty i SOG bardziej by pasował.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: pn lis 14, 2022 10:37 am
autor: Pawlo84
Angel Witch

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: pn lis 14, 2022 10:43 am
autor: Sadek
Satan
Tank
Grim Reaper
Jaguar

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: pn lis 14, 2022 7:13 pm
autor: Nomadosławski
Tak patrzę na te albumy i jaka szkoda, że debiutem Tygers of Pan Tang nie jest doskonały Spellbound. Z wyżej wymienionych Tank i Def Leppard, nieco dalej Saxon ale nie będę kłamać, że wszystkie znam. W NWOBHM bardzo lubię gitary, taki pierwotny sound hard and heavy bez udziwnień, ale z wokalistami tych zespołów to już różnie bywało. Dlatego wybili się tylko nieliczni z nielicznych.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: sob gru 03, 2022 5:13 am
autor: DeJMIeN Wielki
Hmm.... Angel Witch, Satan, Praying Mantis, Tygers Of Pan Tang

Mocno rozważałem też Raven, Tokyo Blade, Jaguara i Holocaust. Oczywiście Diamond Head też, ale pomyślałem że i bez mojego wkładu będą mieć na pewno dużą ilość głosów, zatem dam szansę czemuś innemu.

Widzę też sporo typuje Tank do którego ja się jakoś nie mogę przekonać.

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

: wt kwie 29, 2025 3:37 pm
autor: Posejdun
Moi faworyci:
Pagan altar - pagan altar
Angel witch - angel witch
Satan - court in the act
Savage - loose and lethal