Strona 3 z 5

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: sob lut 01, 2020 3:02 pm
autor: Geri666
Pieron pisze: sob lut 01, 2020 11:36 am
geri92 pisze: pn sty 27, 2020 10:49 pm
Ja zacznę:

Rush - Vapor Trails
A co z wersją zremiksowaną? Jej nie słyszałem - słyszałem tylko pierwsze wydanie płyty.
Jest lepiej. Na serwisach streamingowych pokasowali pierwotną wersję i zostawili tylko remix.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: ndz lut 02, 2020 1:44 am
autor: Sardi
geri92 pisze: sob lut 01, 2020 3:02 pm
Pieron pisze: sob lut 01, 2020 11:36 am
geri92 pisze: pn sty 27, 2020 10:49 pm
Ja zacznę:

Rush - Vapor Trails
A co z wersją zremiksowaną? Jej nie słyszałem - słyszałem tylko pierwsze wydanie płyty.
Jest lepiej. Na serwisach streamingowych pokasowali pierwotną wersję i zostawili tylko remix.
Nie usunęli

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: ndz lut 02, 2020 2:14 pm
autor: Geri666
Na Spotify jest tylko remix.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: wt mar 24, 2020 11:34 pm
autor: PowerSeventhSon
Przychodzą mi na myśl te albumy. Nie są to najgorzej wyprodukowane albumy, ale albumy, których brzmienie jest zdecydowanie najsłabszym elementem.

Iron Maiden- Brave New World
Helloween- Walls of Jericho
Black Sabbath- Born Again

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw mar 26, 2020 11:20 am
autor: LukaSieka
PowerSeventhSon pisze: wt mar 24, 2020 11:34 pm Helloween- Walls of Jericho
Black Sabbath- Born Again
Obie brzmią bardzo dobrze i charakterystycznie. Nie wyobrażam sobie tych materiałów z inną produkcją, a już na pewno nie tą dzisiejszą cyfrową, syntetyczną.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw mar 26, 2020 12:37 pm
autor: Zdan
Z "Born Again" problemem nie jest (podobno) produkcja ale to, że ktoś przy ostatecznym mixie coś skaszanił. Inna sprawa, że mnie pasuje taka wersja Sabbath i to brzmienie mnie nie odrzuca. Nie wiem też do czego przyczepić się w "Walls Of Jericho" - tam wszystko jest raczej organiczne i nic bym nie zmieniał.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw lip 02, 2020 5:38 pm
autor: Deleted User 2259
Ja bym dał cos z Black Metalu

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw lip 02, 2020 5:42 pm
autor: Zdan
A! Zapomniałem - oryginalna wersja Sacrifice "Torment In Fire". Album świetny - pełny dzikiego, Slayer-owskiego thrashowania ale brzmienie to naprawdę kompletny kapeć. Taka płyta bez produkcji. Nawet demo brzmiało lepiej ;)

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw lip 02, 2020 5:52 pm
autor: Vorgel
Dzosef pisze: wt sty 28, 2020 1:35 am To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Peace Sells z 2011 to nie jest remix, tylko remaster i tam niczego nikt nie dogrywał. Zresztą na wydaniu z 2004, remixed and remastered, też niczego nie dograno. Na Rust in Peace z 2004 Mustaine musiał zaśpiewać w jednym kawałku ponownie (Take No Prisoners), bo zgubiono ponoć oryginalną ścieżkę wokalu. Ja w zasadzie nie słyszę różnicy.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw lip 02, 2020 5:56 pm
autor: Deleted User 2259
To w zremasterowanej wersji RiP w TNP jest dograny wokal rudego? nieźle
,no, ale śpiewał: Take no Prisoners, Take no shit!!! - uwielbiam :D

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: czw lip 02, 2020 6:04 pm
autor: Vorgel
Ponoć jest, wcześniej słyszałem, że zaśpiewał jeszcze na nowo w Rust in Peace... Polaris, ale to nieprawda. Nie znaleziono co prawda oryginalnej ścieżki, ale zastąpiono inną też z tamtej sesji. Być może podobnie było w Take No Prisoners.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 12:55 pm
autor: AncientMariner
Vorgel pisze: czw lip 02, 2020 6:04 pm Być może podobnie było w Take No Prisoners.
Taki rzekomo słuchacz i nie słyszy róznicy w wokalach z remastera Rust in Peace. Nieźle. Różnica jest słyszalna i to mocno. Mi się w ogóle ten remaster nie podoba. Miedzy innymi przez te spieprzoną produkcje i te zmienione wokale

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 1:51 pm
autor: Djuk_416
Zaraz będzie podawanie Bon Jovi za przykład zespołu z najlepiej wyprodukowanymi albumami i Cinderella oraz Europe jako wzór najlepszych zespołów rockowych :)
AncientMariner pisze: pt lip 03, 2020 12:55 pm
Vorgel pisze: czw lip 02, 2020 6:04 pm Być może podobnie było w Take No Prisoners.
Taki rzekomo słuchacz i nie słyszy róznicy w wokalach z remastera Rust in Peace. Nieźle. Różnica jest słyszalna i to mocno. Mi się w ogóle ten remaster nie podoba. Miedzy innymi przez te spieprzoną produkcje i te zmienione wokale
Słychac w tych nowo nagranych partiach wokalnych różnice. Przede wszystkim choćby to że śpiewa to 20 lat starszy Dave. Te wokale bardziej kojarzą się z manierą z późniejszych płyt jak Coluntdown czy Youthanasia niż z tym jeszcze bądź co bądź dzikim wokalem z Rust in Peace

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:02 pm
autor: Schizoid
A co złego byłoby w stwierdzeniu, że Bon Jovi ma świetną produkcję? Osobiście nie słucham, więc się nie wypowiem, ale to przecież możliwe.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:03 pm
autor: Vorgel
Gdybyście o tym nie przeczytali w internecie, to byście nawet nie rozpoznali różnicy (Taki wytrawny słuchacz jak Invader dopiero wczoraj się dowiedział, że w TNP dograno wokale). Przeskanowałem obie wersje, graficznie obie wyglądają tak samo, a niuanse w akcentowaniu kolejnych sylab są niemal nie do wychwycenia.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:04 pm
autor: Vorgel
Schizoid pisze: pt lip 03, 2020 2:02 pm A co złego byłoby w stwierdzeniu, że Bon Jovi ma świetną produkcję? Osobiście nie słucham, więc się nie wypowiem, ale to przecież możliwe.
No nic, ale dobry trolling tego pana zawsze w cenie ;)

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:10 pm
autor: Zdan
W sumie po przeczytaniu powyższego wiem czemu trzymam się z daleka od remasterów Deth' i Bon Jovi ;)

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:41 pm
autor: LukaSieka
Vorgel pisze: pt lip 03, 2020 2:03 pm Gdybyście o tym nie przeczytali w internecie, to byście nawet nie rozpoznali różnicy
Ja niczego nie czytając, jakoś w 2005 roku słuchałem tego remastera "Rust In Peace", bo sobie kolega kupił. Poza tym, że brzmienie mi się bardzo nie podobało (zwłaszcza talerzy), to przy okazji "Take No Prisoners" od razu usłyszałem wyraźnie, że wokale są w niektórych utworach pozmieniane, ponagrywane na nowo. Nie wiem jak można tego nie dostrzec. Choćby właśnie przez te wyraźną późniejszą manierę Dave'a.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:43 pm
autor: Deleted User 2259
Ja miałem RiP na kasecie jeszcze, ale to słuchałem wiele lat temu. Potem kupilem ta remasterke. Moze teraz bym wyłapał roznice, nie wiem. To nie jest moj topowy zespol, nie zastanawialem sie nad tym.

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

: pt lip 03, 2020 2:47 pm
autor: Vorgel
LukaSieka pisze: pt lip 03, 2020 2:41 pm
Vorgel pisze: pt lip 03, 2020 2:03 pm Gdybyście o tym nie przeczytali w internecie, to byście nawet nie rozpoznali różnicy
Ja niczego nie czytając, jakoś w 2005 roku słuchałem tego remastera "Rust In Peace", bo sobie kolega kupił. Poza tym, że brzmienie mi się bardzo nie podobało (zwłaszcza talerzy), to przy okazji "Take No Prisoners" od razu usłyszałem wyraźnie, że wokale są w niektórych utworach pozmieniane, ponagrywane na nowo. Nie wiem jak można tego nie dostrzec. Choćby właśnie przez te wyraźną późniejszą manierę Dave'a.
Dograne są tylko w Take No Prisoners, w Rust in Peace znaleziono inną wersję, ale z tamtej sesji. Po prostu wymyślacie sobie, że śpiewa innym głosem i tyle. Countdown zostało wydane 2 lata po Rust. Ciekawe co się Rudemu w wokalu odmieniło. Myśl człowieku, myśl.