Najgorzej wyprodukowane albumy

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

No tak, ale niektóre oryginały moim zdaniem mogłyby ciut lepiej brzmieć. Ostatnio słuchałem DOTF i RID - wydawania europejskie i dla porównania BS i SFV - wydania amerykańskie na tych samych ustawieniach wieży. Te starsze albumy brzmienia mają zdecydowanie lepsze. Pytanie na ile to kwestia produkcji, studia, etc. a na ile wydania na konkretny rynek ?
Deleted User 7842

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Deleted User 7842 »

Metallica - ...And Justice For All. To tak legendarny przykład źle wyprodukowanego albumu, że po prostu ktoś musiał wspomnieć o tej płycie w tym temacie.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Zoltar pisze: śr sty 29, 2020 7:02 pm Metallica - ...And Justice For All. To tak legendarny przykład źle wyprodukowanego albumu, że po prostu ktoś musiał wspomnieć o tej płycie w tym temacie.
To Lars Ulrich tak chciał.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11521
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: nugz »

wiem.
moim zdaniem brzmi swietnie :P
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Geri666 »

https://www.youtube.com/watch?v=xXuw2iC5Ino
ludzie podają przykład bardzo dużego przesteru nałożonego na miks. Celowe, to na pewno. Mi się podoba.
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4872
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: AncientMariner »

Zoltar pisze: śr sty 29, 2020 7:02 pm Metallica - ...And Justice For All. To tak legendarny przykład źle wyprodukowanego albumu, że po prostu ktoś musiał wspomnieć o tej płycie w tym temacie.
Wystarczy że byłoby tam bas słyszeć. Jedynie do tego można się przyczepić. Reszta brzmi ok może zostac tak jak było
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11521
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: nugz »

no gitary brzmia swietnie, to na pewno. bardziej narzeka sie na plaskie brzmienie perkusji, klikajaca stope i "szybki" werbel.
chyba wiekszosc zainteresowanych zna historie miksu tej plyty, bo wyszly szczegoly, ktore pograzyly Larsa, pokazujac, jakim byl wtedy kutasem ;)
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Hm, w końcu to on zespół założył i zrobił jak chciał, wbrew wszystkim. Dobrze, że szczegóły wyszły na jaw, bo wszyscy "wieszaliby psy" na producencie płyty, a jak wynika ze źródeł, wszystko zostało w pewnym momencie poprawione, ale przyszedł LU i zrobiono jak zrobiono. Dlatego uważam, że podobnie było w przypadku jedynki IM. Wyszło jak zespół oraz manager chcieli. Zwalanie później winy na producenta jest najlepszym wyjściem.
Awatar użytkownika
Metalophil
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1944
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Metalophil »

lochinvar pisze: śr sty 29, 2020 5:09 pm No tak, ale niektóre oryginały moim zdaniem mogłyby ciut lepiej brzmieć. Ostatnio słuchałem DOTF i RID - wydawania europejskie i dla porównania BS i SFV - wydania amerykańskie na tych samych ustawieniach wieży. Te starsze albumy brzmienia mają zdecydowanie lepsze. Pytanie na ile to kwestia produkcji, studia, etc. a na ile wydania na konkretny rynek ?
A ja z kolei mam dwa kompaktowe wydania Painkillera. Pierwsze amerykańskie wydanie CD i europejski remaster z 2001. Remaster bez porównania lepszy.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

Miałem całą serię remasterów Priest i po tym jak usłyszałem pierwsze wydania to poleciały na sprzedaż momentalnie. Sam mam pierwsze bicia japońskie.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

No. kwestia gustu. Jednak wiele tych starszych wydań brzmi po prostu archaicznie. Dobry remaster dobrze robi. Podciągnięcie trochę dźwięku także dobrze robi. Można oczywiście podgłośnić na wieży, ale to nie to samo. Słucham IM "Killers" AD 2018 remaster 2015 i coraz bardziej mi się podoba. Nawet bardziej niż ten z 1998. Poprawili trochę to, czego nie lubiłem w wydaniu pierwotnym. Dziękuję SH za ten remaster :pijak:, nawet za pominięcie w tym wydaniu Twilight Zone. Jedyny minus, to ten nieszczęsny digipack :facepalm: .
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16724
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: gumbyy »

Zdan pisze: czw sty 30, 2020 10:10 am Miałem całą serię remasterów Priest i po tym jak usłyszałem pierwsze wydania to poleciały na sprzedaż momentalnie. Sam mam pierwsze bicia japońskie.
U mnie tak samo.
lochinvar pisze: czw sty 30, 2020 11:49 am No. kwestia gustu. Jednak wiele tych starszych wydań brzmi po prostu archaicznie.
A mi to "archaiczne" brzmienie pasuje. Tak ta płyta została nagrana i tak sobie brzmi. Nie lubię sztucznego podbijania np. głośności.
www.MetalSide.pl
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

Remastery często uznaję ale gdy są nieinwazyjne i brzmią dość naturalnie. Mniej wybredny jestem też gdy chodzi o rockowe płyty niż o metal. Co do archaiczności brzmienia - dobrze! Płyta z 1980 powinna brzmieć jak z tego roku a nie jak z 2020!
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Zdan pisze: czw sty 30, 2020 3:32 pm Remastery często uznaję ale gdy są nieinwazyjne i brzmią dość naturalnie. Mniej wybredny jestem też gdy chodzi o rockowe płyty niż o metal. Co do archaiczności brzmienia - dobrze! Płyta z 1980 powinna brzmieć jak z tego roku a nie jak z 2020!
To się wtedy robi muzeum. Skoro są taśmy matki, czemu nie spróbować "uwspółcześnić'"? Czasami zdarza się, że faktycznie coś zostało wyprodukowane bardzo dobrze. Jednak jak tak nie było, to co "katorga" w imię zasad?
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

lochinvar pisze: czw sty 30, 2020 3:59 pm
Zdan pisze: czw sty 30, 2020 3:32 pm Remastery często uznaję ale gdy są nieinwazyjne i brzmią dość naturalnie. Mniej wybredny jestem też gdy chodzi o rockowe płyty niż o metal. Co do archaiczności brzmienia - dobrze! Płyta z 1980 powinna brzmieć jak z tego roku a nie jak z 2020!
To się wtedy robi muzeum. Skoro są taśmy matki, czemu nie spróbować "uwspółcześnić'"? Czasami zdarza się, że faktycznie coś zostało wyprodukowane bardzo dobrze. Jednak jak tak nie było, to co "katorga" w imię zasad?
Bo to nie była płyta nagrana współcześnie tylko wcześniej? Wydawanie re-edycji to pewnego rodzaju muzealnictwo. Jasne, że jeśli dotychczas wykorzystano złe źródła albo źle przeniesiono album na CD to remaster/nowa re-edycja może pomóc. Ale nie zawsze ma to sens.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Wszystko zależy czy się poprawia coś, bo faktycznie źle brzmi, gdyż źle wyprodukowano czy tylko, aby wyciągnąć kasę od fanów.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

Poza tym co to znaczy "źle" wyprodukowano? Jeśli ktoś popełnił oczywiste pomyłki to faktycznie warto to poprawić ale to są naprawdę rzadkie przypadki.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16724
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: gumbyy »

Zdan pisze: czw sty 30, 2020 3:32 pm Co do archaiczności brzmienia - dobrze! Płyta z 1980 powinna brzmieć jak z tego roku a nie jak z 2020!
Otóż to! Przecież za to kocham/lubie/wielbie dany album... za kompozycje, za brzmienie itp :) Wczoraj sobie słuchałem "Defender of The Faith" że starego vinyla. I lubię to!

Zawsze zespół może nagrać dana płytę jeszcze raz (patrz Manowar) i kto chce to sobie kupi unowocześniona wersję starego albumu, prawda?
www.MetalSide.pl
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

gumbyy pisze: czw sty 30, 2020 5:35 pm
Zdan pisze: czw sty 30, 2020 3:32 pm Co do archaiczności brzmienia - dobrze! Płyta z 1980 powinna brzmieć jak z tego roku a nie jak z 2020!
Otóż to! Przecież za to kocham/lubie/wielbie dany album... za kompozycje, za brzmienie itp :) Wczoraj sobie słuchałem "Defender of The Faith" że starego vinyla. I lubię to!

Zawsze zespół może nagrać dana płytę jeszcze raz (patrz Manowar) i kto chce to sobie kupi unowocześniona wersję starego albumu, prawda?
Przecież ustalono, że rerecord to profanacja. Odpada. Wszystko zależy co jak nagrano. Akurat Manowar "Battle Hymns" to album bardzo dobrze i odpowiednio głośno nagrany, przynajmniej tak brzmi jego pierwotna wersja CD. Remaster taki sobie jest. Ja akurat dzisiaj słuchałem JP album jak wyżej - wersja remastered. Niezła, chociaż sam album wydał mi się jakiś taki wymęczony. Brak tego entuzjazmu co na Screaming For Vengeance czy British Steel (Point Of Entry z wiadomych przyczyn pominąłem). Już bardziej z lat osiemdziesiątych wolę niedoceniany Ram It Down.
Pieron
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 27, 2015 4:45 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Pieron »

geri92 pisze: pn sty 27, 2020 10:49 pm
Ja zacznę:

Rush - Vapor Trails
A co z wersją zremiksowaną? Jej nie słyszałem - słyszałem tylko pierwsze wydanie płyty.
ODPOWIEDZ