Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

41. Avenged Sevenfold - The Stage (2016)

Obrazek

4 września 2016 to najgorszy dzień mojego życia, nie ważne co sie stało, potem deprecha wróciła i przez cały miesiąc leżałem na łóżku gapiąc się w sufit to był zdecydowanie najgorszy okres mojego życia, przez to nie pojechałem do Berlina na spotkanie w Saturnie gdzie M. Shadows, Zacky i Synyster podpisywali płyty (taka okazja ... :( ) album miał nie być wydany na cd i winylu, pomyślałem sobie kurde przecież zbieram płyty chcę mieć ten krążek nawet jak będzie chujowy, po singlu The Stage i teledysku apetyt tylko rósł, na szczescie krazek wypuscili i na cd i na vinylu, dalej nie byłem w mega formie, ale album kupiłem, najpierw sobie słuchałem na kompie a ten nośnik na cd leżał w folii jakiś miesiac jeszcze.Nie zapomne tego streama koncertu na dachu wytwórni Capitol, M. Shadows znowu krótkie włosy, wyglądał jak 10 lat wcześniej, doskonała barwa głosu, zagrali kilka kompozycji apetyt był coraz większy. Album od razu pokochałem (przez wiele lat był to mój nr 2 wśród ich dyskografii, ale teraz znacznie spadł i stawiam większość albumów wyżej) nie zapomnę tych wszystkich spacerów po nocach nad wisłą gdzie na mp3 miałem tylko zgrany ten album i tak sobie nabijałem kilometry i chodziłem/miałem różne przemyślenia, potem zacząłem tyć no i tragedia, to były ostatnie podrygi gdzie dobrze wyglądałem, ale nie o tym. Na The Stage składa się 11 znakomitych kompozycji, główny temat płyty to ''rola człowieka we wszechświecie, sztuczna inteligencja i upadek ludzkości, ale także i religia'' pierwsze co sie rzuciło w oczy, to to że zespół zmienił wytwórnie, były z tym niezłe jaja (ale na Libad ostatecznie już wrócili do Warner Bros i kontrakt z Capitol był tylko chwilowy jak się okazało) na tym krążku debiutuje Brooks Wackerman, typ z Bad Religion i różnych innych zespołów (przyznam że typa wcześniej nie znałem wtedy) reszta chłopaków chciała kogoś kto nie tylko będzie do nich pasował muzycznie, ale także charakterem i jak się okazało gra z nimi do dziś :) album jest bardzo progresywny w tym samym roku Dream Theater wydało w marcu The Astonishing (którym początkowo byłem zachwycony) ale A7X ich zmiotło z planszy. Na progarchives to właśnie ten album A7X jest najwyżej oceniany (może dlatego, że podoba się wielu fanom proga) Tytułowy pięknie niszczy i na koncertach sprawdza się doskonale, Paradigm to typowy banger ma to coś, następnie jeden z moich ulubionych kawałków Sunny Desposition z trąbką. Singlowy God Damn miecie wora (bardzo fajny teledysk) następnie Creating God również ciekawy, potem Angels (outro solo tata Gatesa) najsłabszy na płycie Simulation (ach te szpileczki xD, kiedyś był moim ulubionym kawałkiem) potem mój faworyt od kilku ostatnich lat czyli Higher - coś pięknego a ostatnie trzy kawałki to Roman Sky (w zeszłym roku po raz pierwszy na żywo zagrali) piękna to ballada. Fermi Paradox (mega robota Brooksa) i wielki wybuch czyli Exist (instrumentalna część powala, co za gitary) dla mnie utwór trochę przedłużony nawet na koncertach go grali w krótkiej 4-5 minutowej wersji a na płycie ma prawie 16 minut, to ich najdłuższy kawałek jak do tej pory. Miało tam nie być wokalu ale Syn ostatecznie stwierdził, że można dodać trochę wersów i tak mamy utwór ze śpiewem. Fajnie bas chodzi. Jest też edycja dwupłytowa którą posiadam z trójwymiarową okładką i drugim cd, jest tam kilka nagrań koncertowych, utwór który nie wszedł na płytę - czyli świetny Dose. I kilka coverów Wish You Were Here (ten nawet często grali na tej trasie na żywo) mój ulubiony Retrovertigo - Mr. Bungle, czy The Rolling Stones albo The Beach Boys. Doskonała płyta - A7X udowodniło, ze idzie we właściwym kierunku i czekam na więcej, po wydaniu Hail to the King byłem zawiedziony np. No i sporo nagród dostali za ten album, zasłużenie zresztą.


Ulubione utwory: Higher
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1282
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Caracalized »

Wspaniały album. Mi Exist jakoś najmniej się podoba, a osobistym faworytem jest Roman Sky, przed koncertem na zapętlaniu słuchałem tego utworu, ich najlepsza ballada prawdopodobnie. Słychać, że to Avenged Sevenfold nadal, ale jednak inne i gdzieniegdzie nawet niestandardowa rytmika się pojawia. To jest spory progres i krok do przodu względem Hail to the King.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Caracalized pisze: ndz lip 06, 2025 7:35 pm Wspaniały album. Mi Exist jakoś najmniej się podoba, a osobistym faworytem jest Roman Sky, przed koncertem na zapętlaniu słuchałem tego utworu, ich najlepsza ballada prawdopodobnie. Słychać, że to Avenged Sevenfold nadal, ale jednak inne i gdzieniegdzie nawet niestandardowa rytmika się pojawia. To jest spory progres i krok do przodu względem Hail to the King.

No czasem mieszają metrum, że aż miło :) ale aż się tak na tym nie znam. Ty grasz, to na pewno wiesz więcej na ten temat. Hail to the King to najmniej ulubiony album Shadowsa, jak widziałem kiedyś jego aktualny ranking. Roman Sky jest doskonałe. Kocham ten album, po prostu niektóre stawiam wyżej. No i został wydany w najgorszym dla mnie okresie i można powiedzieć ''że podniósł mnie na duchu'' a to też nie bez znaczenia dla mnie.
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1282
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Caracalized »

Hail to the King to i mój najmniej lubiany album od nich i podejrzewam, że dużo fanów A7X może mieć podobnie xD
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Caracalized pisze: ndz lip 06, 2025 8:24 pm Hail to the King to i mój najmniej lubiany album od nich i podejrzewam, że dużo fanów A7X może mieć podobnie xD
No to wielkie rozczarowanie dla mnie nie było. Ale nie powiem Ci jakis jest mój najmniej ulubiony, bo top 50 trza zrobic tera :)
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

40. Al Di Meola - Elegant Gypsy (1977)

Obrazek

Ojciec chrzestny Shreddu, to Gitarzysta z niesamowitymi umiejętnościami ale jest i feeling. Nawet moja matka lubi jego muzykę. Muszę ją zabrać na jego koncert (choć widziałem tylko akustyczne jego gigi, a one trochę nudzą) gości na tej płycie też sporo Paco DeLucia, Jan Hammer czy Steve Gadd. Na tej płycie jest jego największy hit czyli Mediterranean Sundance. Złoto w stanach, nagroda za najlepszy gitarowy album roku. Oj tak wielki to album, ja lubię tylko jego kilka pierwszych albumów. Być może jeszcze coś się pojawi z takiego gatunku, ale nie zdradzam szczegołów 8) Mało który szybkogracz używa Gibsona (może Buckethead)

Ulubione utwory: Race with Devil on Spanish Highway
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

39. Marillion - Script for a Jester's Tear (1983)

Obrazek

Nie lubię drugiej fali proga. Nigdy nie jarałem się Pendragonem, IQ czy Arena, dla mnie te zespoły mogą nie istnieć, co innego Marillion. Fish to znakomity tekściarz w latach 80tych tworzyli magiczną muzykę. Steve Rothery to jeden z moich ukochanych gitarzystów top5 jak nic. Widziałem ich 15 razy, tylko szkoda, że tak dawno nie byli w grodzie Kraka który w The Invisible Man występuje nawet w tekście. Mam sporo dobrych wspomnień autografy/barierki czy fotki z muzykami. Ale wróćmy do muzyki. To jeden z najlepszych debiutów a okładka jest iście magiczna. Za najsłabsze (ale wciąż świetne) uważam Garden Party i He Knows - czyli dwa single. Tytułowy to totalny odlot. The Web ma takie solo że laczki spadają (zresztą tak się nazywał, bo nie wiem czy jeszcze istnieje polski fanklub Marillion) Forgotten Sons jest spoko, ale denerwują mnie trochę te głosy w tle. No i na deser Chelsea Monday - absolutne złoto 10/10 jeden z najlepszych kawałków ery z Fishem. Bo te ere z drugim wokalistą również kocham. Ojciec widział jeszcze Marillion z Fishem i mówi, że świetnie się bawił. No i warto dodać, że jest to jedyna studyjna płyta z Mickiem Pointerem.

Ulubione utwory: Chelsea Monday
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

38. Rush - Permanent Waves (1980)

Obrazek

Co za album (moje top 10 okładek wszech czasów) Neil zaczął pisać już tutaj inne teksty. Spirtit of the Radio chyba każdy słyszał. Typowy hit (kurczaki i inne na live xD) Freewill również miałem okazje usłyszeć na żywo, ten kawałek robi robote (doskonały refren i solo) rany jak tutaj brzmi bas na tej płycie. Jacob's Ledder to mój ich drugi ukochany kawałek, dobrze, że odkopali go na pożegnalnej trasie - końcówka utworu zabija (Dream Theater coverowało w Toronto, zresztą sporo ich utworów coverowali i też wypadło dobrze) następnie czas na Entre Nous (fajny kawałek, zresztą drugi singiel) na żywo zadebiutował dopiero w 2007 jest na Dvd z Holandii. Different Strings z tekstem Geddy'ego również coverowało DT, Rush niestety nigdy go nie zagrało na żywo a szkoda. Płytę zamyka Natural Science (mój nr 1 Rush od zawsze) to pierwsze solo Alexa rozpierdala mi mózg - Shredderka normalnie, ale wszystko z wyczuciem i nie ma jakiegoś przerostu formy nad treścią jak np Petrucci na Train of Thought. Co tu dużo gadać można nie lubić tego wokalu albo ich muzyki, ale szacunek się należy. Dla mnie Rush to jeden z największych zespołów wszech czasów!!! aha i jest platyna oczywiście :wink:

Ulubione utwory: Jacob's Ladder, Natural Science
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

37. Cradle of Filth - Dusk and Her Embrace (1996)

Obrazek

Już sama okładka zwiastuje, że mamy do czynienia z niesamowitą muzyką i tak właśnie jest... na płycie składa się 9 kompozycji, ale ja miałem wydanie z 10. Najlepsza ich płyta moim zdaniem. Wspaniałe gotyckie klawisze, doskonała perkusja Nicka Barkera i te wokale Daniego - bulgoczenie, screamy, warczenie i wiele wiele innych, świetne teksty. Na Haunted Shores gościnnie występ zaliczył Cronos z Venom (przyznam, że to mój wałek wszech czasów CoF) sporo wielkich hitów tutaj mamy Funeral in Carpathia (coś pięknego) tytułowy (zabójcza perkusja, Killers by tego nie zagrał, mówił że za trudne) czy Heaven Torn Asunder. The Graveyard by Moonlight - to kawałek który będzie na moim pogrzebie (śliczny instrumental) a taki Beauty Slept in Sodom grali tylko raz na żywo - wtedy kiedy był ten stream całej płyty bez publiczności (jest cala plyta w tej scenografii na yt) A Gothic Romance (Red Roses for the Devil's Whore) niszczy mi łeb. Kredki to najlepszy zespół gatunku (nieśmietnikowa produkcja) tym albumem wkroczyli do pierwszej ligi ekstremalnego metalu :)

Ulubione utwory: Haunted Shores
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

36. Liquid Tension Experiment - Liquid Tension Experiment (1998)

Obrazek

Kolejny instrumentalna płyta a skład nie byle jaki. Przyznam, że zmieniali mi się faworyci na tej płycie, każdy fan DT (ale nie tylko) musi znać te supergrupę. Otwarcie Paradigm Shift rozwala (co za solo men, no ale to John Petrucci więc nie ma lipy :wink:) przejdźmy do tych 3 krótkich kawałków (fusion,funk no takie różne style) są nimi Osmois, The Stretch (Tony Levin Bóg basu), Chris and Kevin's Excellent Adventure a teraz pozostałe, których nie wymieniłem. Piękny wzrusząjacy State of Grace (Rudess jeszcze coś sobą prezentował) Kindred Spirits wymiata, mój aktualny faworyt Freedom of Speech, Universal Mind genialny ''cyrkowy'' riff, Mistrzowie. No i na deser 30 minutowa improwizacja (kiedyś był to mój ulubiony utwór LTE w ogóle) JP wyciska w ostatniej części gdzieś z 16 dźwięków na sekunde, wszystko czyściutko zagrane bez spinki na lajcie i bardzo fajnie zbudowane, no ale jak mówiłem to John Petrucci. Nie żałuje, że sprzedałem moje 2 japończyki i kilka innych wydań, bo i tak mało słucham muzyki na wieży. Mike Portnoy zebrał super ekipę (przypominam, zamiast JP miał być Dimebag a na liście basistów był np Billy Sheehan, czy z klawiszy Jens Johansson) i tak powstał ten legendarny projekt, dwójkę stawiam niżej już więc jej nie będzie (tam Mike chyba zagrał najlepsze partie w karierze) a trójki nie lubię. To co? do następnego miejsca :)


Ulubione utwory: Freedom of Speech
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

35. Avenged Sevenfold - Hail to the King (2013)

Obrazek

Po wielkim Nightmare oczekiwania były ogromne, jak największy młody zespół 21 wieku poradzi sobie z ciężarem sukcesu i sławy? Ale o tym już za chwilę... pamiętam jak widziałem trailer ze studia i leciał fragment Planets (wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak ten utwór się nazywa) ale byłem pod ogromnym wrażeniem, wiedziałem że znowu będzie zajebiście byłem kilka miesięcy po rzuceniu ćpania, ograniczeniu chlania i nie w głowie mi były imprezy, chciałem się skupić na moim głównym hobby (DT też wydało w tym samym roku płytę, więc miałem podwójną okazję do świetowania) dzień premiery zespół ogłosił na 23 sierpnia, kilka dni wcześniej dorwałem na torrencie ten album (nie mogłem się doczekać) a album i tak potem wygrałem w konkursie internetowym gdzie trza było odpowiedzieć na 3 (dla mnie proste) pytania, właściwie to siora wygrała płytę, bo wysłalismy każdy osobno swoje odpowiedzi, a wiadomo, ze laska ma wieksze szanse wygrać :P , tak więc płyta była u mnie świeżutka pachnąca. Ale wróćmy do tej wersji mp3, słucham sobie Shepherd of Fire myślę jest zajebiśćie, a potem jakby mnie coś pierdolnęło - co to ma być, ale regres ja pierdole, za bardzo heavy, za mało prog itd :( opinie w necie też nie były zbyt ciekawe słynna zrzynka z Mety - Sad but true w utworze This Means War, czy Coming Home - Iron Maiden, albo Doing Time - Gunsi. Większość die-hardów również nie była zadowolona, ale pomyślałem, ze Dream Theater na pewno nie nawali (byłem wtedy totalnym odklejeńcem, i liczyło sie tylko barierki na DT i złapane artefakty) no i faktycznie DT nie nawaliło, dziś po mojej fascynacji tym albumem DT z 2013 nie ma śladu, a Hail - Sevenfoldów? tylko rośnie proszę państwa 8) . Rewelacyjny pierwszy występ A7X w Łodzi (jechaliśmy garbusem ale takim nowoczesnym z siorą, kierowcą i jakimś typem, ale to innym razem może opowiem) byłoby więcej koncertów, ale wolałem jeździć za DT i nie żaluje, bo rok 2014 to była najlepsza trasa z Manginim imo) wrócmy do A7X, ta płyta z czasem tylko zyskuje, tytułowy niszczy live i totalny banger (nie muszę mówić jest platyna za płyte, i POTRÓJNA platyna za singiel :D) jest to mój aktualnie ulubiony kawałek na płycie, te gitary przypominają mi trochę Wasted Years, nigdy nie nudzi. Otwieracz Pasterz Ognia zawsze mi się podobał (btw świetny teledysk) trzecim utworem jest Doing Time (rzadko go grają ale w Łodzi go zagrali) w stylu Gunsów krótki zwarty, tego teraz szukam w muzyce (a nie 15 minutowe solówki) następnie słynna Metallica - czyli This Means War, fajny bardzo kawałek i przechodzimy w Requiem (jedna z najlepszych solówek Syna - On swoją drogą skończyl dziś 44 lata więc wszystkiego najlepszego :D, a wygląda na 32 hahaha xD) Crimson Day - piękna ballada, której nigdy nie grali na żywo, ale może to się zmieni. Heretic - kiedyś mój faworyt, palenie wiedźm na stosie i te sprawy, teraz najmniej mi się podoba. Maidenowe - Coming Home (w pewnym momencie jak coś z Brave'a) też nigdy nie grany (a i Heretic to samo) potem Planets (mój faworyt po premierze) do dziś ma te moc, i jest trąbka :D, doskonały refren i wokal Shadsa. I wolne zakończenie w postaci Acid Rain, przyznam że długo nie mogłem się przekonać do tego kawałka, ale jakieś 3 lata temu w końcu chwyciło i nie chce puścić. Mam 3 wersje tej płyty, a powoli rozglądam się za boxem, jeśli mam coś kupować to tylko Stare DT i wszystko A7X, reszte można sprzedać. Bonusowy utwór St. James który jest na wydaniu Deluxe w digi ( + koszulka) napisał Synyster a utwór jest o pierwszym perkusiście A7X, który niestety zmarł, Syn i The Rev to byli najlepsi przyjaciele. Wałek radosny, fajny. Zespół zaliczył 1 miejsce (2 raz z rzędu na liście Billboardu) zyskał nowych fanów, album to trochę takie cofanie się wstecz dużo osób stawia go nisko w rankingu, ale ma to coś, doskonała produkcja, aha i Arin Ilejay zadebiutował na tej płycie, jego przygoda z A7X była krótka, uważam, ze to najsłabszy ich perkusista jakiego mieli, ale i tak fajnie grał. To tyle HAIL TO THE FUCKIN' KING!!! :twisted: :twisted: :twisted:

Ulubione utwory: Hail to the King
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Cold »

Bardzo polubiłem tę płytę w chwili wydania, często ją obsłuchiwałem. Nie znałem wtedy wcześniejszych rzeczy A7X i zarzuty o zrzynkę z Mety, Gunsów czy momentami z NWOBHM miałem gdzieś. Jak dużo później, dzięki starszej córci, poznałem inne ich płyty, to nie zmieniłem zdania o Hail to the King. Brzmienie żyleta, no i mimo w/w nawiązań czuć ich ten specyficzny feeling.
Ulubione kawałki: Planets, Coming Home, tytułowy.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Cold pisze: pn lip 07, 2025 10:24 pm Bardzo polubiłem tę płytę w chwili wydania, często ją obsłuchiwałem. Nie znałem wtedy wcześniejszych rzeczy A7X i zarzuty o zrzynkę z Mety, Gunsów czy momentami z NWOBHM miałem gdzieś. Jak dużo później, dzięki starszej córci, poznałem inne ich płyty, to nie zmieniłem zdania o Hail to the King. Brzmienie żyleta, no i mimo w/w nawiązań czuć ich ten specyficzny feeling.
Ulubione kawałki: Planets, Coming Home, tytułowy.
A Twoja ulubiona płyta A7X już była na tej liście co wrzucam? XD tylko mi nie mów jaka to jest jak jeszcze jej nie było a jak już się na liście pojawiła to możesz powiedzieć żona albo córki były we Wro? Pozdro dla Was pisze z telefon bo się komp zawiesil
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Cold »

Jeszcze nie było :)
Obydwie córy były. A mama z tatą zamiast skakać w Hali Ludowej, to skakali na poprawinach na Podkarpaciu 8)
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

O to super ze były :D ak im się podobało? :D jeszcze nadrobisz spokojnie oni dają mega koncerty te 100 minut wystarczy w zupełności choć na 2 godzinnym koncercie też ich widziałem.
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Cold »

Starsza (studentka) zachwycona, młodsza (licealistka) słucha nieco innych klimatów, ale też się jej podobało.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

To Ty jesteś starszy niż. Shadows chyba xd myślałem że masz że 40 :)
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Cold »

Jestem boomer z prawie piątą dyszką na karku :mryellow:
Shadows po piwo mógłby mi latać 8)
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

34. Marillion - Fugazi (1984)

Obrazek

Magiczna okładka i równie wspaniała muzyka (jedynie punch & judy trochę odstaje od reszty imo) na płycie zadebiutował Ian Mosley perkusista z silniejszym uderzeniem niż jego poprzedni, ale styl dosyć podobny. Bardzo dużo słuchałem tego albumu jak miałem ten najgorszy okres w 2016 i 2017, wcześniej nie zwracałem uwagi na ten album aż tak bardzo i w rankingu płyt z Fishem był na ostatnim miejscu, teraz jest na pierwszym i to się raczej nie zmieni, potrzebowałem dojrzeć do tego albumu i jak trafił w swój czas to nic nie stało na przeszkodzie żeby go zatrzymać. Doskonale gra tutaj Steve Rothery, Fish ma bardzo ciekawe wokale i teksty. Mark Kelly, Pete Trewavas i nowy perkusista również nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Kiedyś jedna z najważniejszych dla mnie płyt w pewnym momencie mojego życia. Więcej Marillion nie będzie.

Ulubione utwory: Incubus
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

33. Al Di Meola - Casino (1978)

Obrazek

Ulubione albumy tego wykonawcy zmieniają się u mnie w zależności od nastroju, ale przez większość czasu to właśnie ten album stawiam najwyżej. Doskonałe kompozycje i album jest bardzo równy o czym świadczy fakt, że nie potrafią wybrać swojego faworyta na tym krążku. Tym razem nie ma tutaj żadnych gości specjalnych. Elegant Gypsy otwiera płytę (rany jak ta perka chodzi tutaj) Chasin' the Voodoo ma fajna linie basu i klawisze a gitara pędzi na złamanie karku (solo to jeden z najlepszych momentów w całej jego karierze) Dark Eye Tango to spokojniejszy utwór, ale nie brak tu super zagrywek w stylu Carlosa Santany. Señor Mouse to w oryginale utwór Chicka Corei miałem okazję go usłyszeć live i to właśnie w tej wersji utwór najbardziej siadł, oryginał jest zbyt stonowany jak na mój gust i inaczej to wszystko brzmi. Fantasia Suite for Two Guitars - to akustyczna piosenka (końcówka zabija) była też grana na koncertach wraz z Paco De Lucia i Johnnem McLaughlinem a album wieńczy tytułowa kompozycja - ''Casino'' - trzeba posłuchać. Na taką muzę trzeba mieć nastrój, nie w każdy dzień wchodzi tak samo, ale jak ktoś lubi takie klimaty to łyknie bez problemu. Ale album raczej znany na forum.

Ulubione utwory: Wszystkie
Still Reigning...
ODPOWIEDZ