Strona 3 z 140
Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 3:16 pm
autor: miki
ja tam Tobie radzę Decade of Agression ;]
tam jest to co najlepsze w Slayerze, choć ja tę erę późniejszą też lubię
takie God Hates Us All albo Diabolus in Musica też chętnire słucham
Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 3:19 pm
autor: Yaaqb
Może sobie potrawię troche na razie DVD War At The Warfield co?

Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 3:23 pm
autor: miki
obydwa DVD Slayera są miazgą ;]
Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 4:11 pm
autor: poncz
MiKi pisze:takie God Hates Us All albo Diabolus in Musica też chętnire słucham
god hates kopie dupe niesamowicie, co prawda nie jest to klasyczny styl slayer (lekko skazony nowymi brzmieniami, ale i tak fajny).
ale z tym diabolusem Miki wyjechales, az sie sprobuje z nim przeprosic, bo jakos nie za bardzo lubie ta plytke

Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 4:20 pm
autor: miki
God Hates Us All właśnie za to świeże brzeminie lubię, ale od nowego albumu mimo wszystko wymagam powrotu do korzeni ;]
a Diabolusa nikt nie lubi, nie wiem czemu
Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 4:33 pm
autor: poncz
nie wiem jak dla innych: dla mnie (moze oprocz kilku kawalkow) album jest duszny, panowie graja bez polotu, baaa mecza sie tym graniem zamiast kopac tylki, mimo to wlasnie walcze z ta plytka

Re: Slayer
: pn lip 04, 2005 4:36 pm
autor: miki
a ja to chyba nawet od Diabolusa zacząłem ;]
Perversions of Pain, Screaming From the Sky, In the Name of God i wiele innych...ahh
nie wiem, mnie tam to równo kopie ;]
Re: Slayer
: wt lip 05, 2005 8:06 pm
autor: slayer
jesli mowimy o mniej slawionych plytach Slaya to najbardziej lubie Divine Intervention , druga, ktora poznalem zaraz po Decade of Agression :]
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 12:21 am
autor: Fender
slayer pisze:jesli mowimy o mniej slawionych plytach Slaya to najbardziej lubie Divine Intervention , druga, ktora poznalem zaraz po Decade of Agression :]
mam inne gusta, pierwsze plyty i ostatnia mi sie najbardziej podobaly
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 1:54 am
autor: slayer
eh... mowilem o mniej slawionych plytach Slayera...
tzn. oczywistym jest , ze najwiekszymi dzielami kapeli jest SHow no mercy, Reign in Blood i Seasons...ale z mniej cenionych/lubianych to Divine Intervention wydaje mi sie ciekawa.
GHUA... hmm ogolnie ok, ma fajne brzemienie,ale czegos w tym mi brak...

Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 12:51 pm
autor: speedrw
mam inne gusta, pierwsze plyty i ostatnia mi sie najbardziej podobaly[/quote]
Popieram, Show No Mercy, Hell Awaits, Reign In Blood, God Hate Us All wymiatają.
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 1:55 pm
autor: Pink
Własnie, mi osobiście GHUA bardzo się podoba, i jestem ciekaw czy zapowiadana nowa płyta będzie kontynuacją tej drogi, czy też powrotem do korzeni. Dla mnie oba te warianty są dobre

zobaczymy co nam wysmażą.
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 2:21 pm
autor: miki
ja bym chciał kompozycje takie w klimacie starych albumów, ale brzmienie i ogólnie produkcję na wzór GHUA, ale to chyba średnio realne, bo to dwie rózne rzeczy są
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 2:30 pm
autor: Pink
A wogóle kiedy ma się ukazac?? Bo ja znalazłem datę 7 października ale ktoś to zdementował, jakoby to tylko plotka??
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 2:56 pm
autor: miki
ja to dementowałem na tym forum już nawet nie raz ;]
czytałem na jakieś stronce wiarygodnej, że ten termin to kit
a kiedy się ukaże to tylko szatan wie

Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 10:14 pm
autor: Premus
dziś Slayer 22.10 na viva.pl wywiad kerry king
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 10:34 pm
autor: Pink
Oglądam właśnie:) Kerry mówił że nowa płyta ma być w styczniu

Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 11:08 pm
autor: speedrw
Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 11:13 pm
autor: slayer
Pink pisze:Oglądam właśnie:) Kerry mówił że nowa płyta ma być w styczniu

moze i dobrze

w tym roku Kreator wpadnie na gig do polandii :] -a Enemy of God plyta roku :] ...
w 2006. Slayer wyda taka plyte,ze kopara opadnie, wpadna na gig do polski i tam juz pojade
i bede szczesliwy
pozatym trzeba bedzie obejzec powtorke tego wywiadu...

Re: Slayer
: pn lip 11, 2005 11:16 pm
autor: slayer
the_trooper pisze:
Hell Awaits
hehe, dziwne, bo lubie ta plyte, kawalek tytulowy miazdzy przez cale zycie...ale czegos mi w niej brak... nie wiem nie moge sie do caloksztaltu przekonac... zdecydowanie wole South of Heaven...