Nie byłem, to fakt. Co nie zmienia faktu, że tego typu sytuacje, nawet jednostkowo są po prostu chujowe.kalectwo pisze: ↑ndz cze 15, 2025 5:21 pmPan chyba nie był w Niemcowni na plenerze, tam się kurwa wytrzymać nie dablackcocker pisze: ↑ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
Bruce Springsteen - Europa 2025
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Byli forumowiczeblackcocker pisze: ↑ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Nie chciałem już być tak małostkowy, ale takSardi pisze: ↑ndz cze 15, 2025 5:41 pmByli forumowiczeblackcocker pisze: ↑ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...![]()
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Indiana Jones?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Yup
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Kurwa mać
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Chlop jest największy, spierdalac
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Czesi palą jeszcze więcej mam wrażenie na koncertach.blackcocker pisze: ↑ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
Co do samego gigu, świetny. A Rainmaker na którym się rozpadało, to już była czysta magia
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Just highly overrated jerk who speaks badly about President of United States
Wszystko soe sprawdziło
Czułem się trochę jak Jan Rokita w samolocie i polskie wojsko w 39. Otoczony przez Niemców.
Sam występ bardzo dobry, chciuaz pogoda nie pozwoliła mi go odczuć w całości.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Ja tam się cieszyłem z tego deszczu. Po upale byłem tak zmęczony, ze blisko omdlenia, jak zaczęło padać to śmiałem się jak obłąkany xD Gdyby była ulewa to by było słabo, ale bez przesady, nie miałem nawet żadnej peleryny, troszkę zmokłem ale bez przesady - lekki deszczyk.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
https://springsteen.pl/index.php/serwis ... praga-2025
Tak jak i rok temu - skrobnąłem co nieco do konkurencyjnej społeczności
Tak jak i rok temu - skrobnąłem co nieco do konkurencyjnej społeczności
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Fajnie, kiedyś pisałem na tamtejszym forum. Poznałem też Pawła Rosta z bloodbrothers, organizował kiedyś fajne koncerty w Poznaniu. Liczę jednak, ze to nie ostatnia wizyta Bossa w naszej okolicy 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6365
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Skoro Sardi za chęć sprzedaży biletu chciał mi dać warna, to za fakt pojechania na Springsteena ze złamaną nogą powinienem dostać jakiś immunitet na warna kiedy następnym razem coś odstawię na forum, albo pół roku Sanktuarium Premium za darmo 
A było to tak. Jak wiedzą koledzy forumowicze, dwa tygodnie temu złamałem sobie nogę, przez co poszło mi w pizdu sporo koncertów. Część biletów udało się sprzedać, część nie, z jednym jeszcze zwlekam, bo liczę że może się uda. Kiedy przeglądając neta widzę napis "King Diamond" albo "Nine Inch Nails" to od razu wyłączam, bo taki mam ból dupy. No i był ten Springsteen, który - raz, że trudniejszy do sprzedania, bo papierowy, dwa - naprawdę chciałem na niego pojechać, bo taka okazja może się już nie powtórzyć. Artystów w takim wieku staram się nie odkładać na później, plus - dobra cena biletu - ok. 300 zł. Podejrzewam, że to jedna z tańszych opcji zobaczenia Bossa w ostatnich latach.
No, w każdym razie - dni mijały, bilet leżał, koncert się zbliżał. Z nogą robiło się lepiej; może daleko mi do stanu komfortowego chodzenia, ale już mogłem jako tako się nią podpierać bez bólu i kuśtykać. No i tyle mi starczyło, żebym zdecydował, że a ch**, jadę, najwyżej. Miałem zaklepany zorganizowany wyjazd, więc musiałem tyle, co dostać się na miejsce zbiórki, potem z parkingu na koncert i z powrotem. Dałem radę
Blisko parkingu był przystanek autobusowy, którym podjechałem sobie prawie pod bramy lotniska. Zanim jednak z niego skorzystałem, to schłodziłem się dwoma kufelkami piwa w klimatycznej knajpce i podjadłem kebabem w budce obok. Zadowolenie. Nie spieszyłem się na płytę, bo niespecjalnie miałem ochotę prażyć się na słoneczku. Dotarłem na miejsce ok. godziny 18. Tam już odpuściłem sobie gastro, szczególnie że płatność była możliwa tylko tym NFC-gównem, a ja nie miałem ochoty doładowywać żadnych opasek. No i stać w kolejce - tak, ogólnie stania też unikałem z powodu wiadomego xD. Siadłem sobie na trawce z dobrym widokiem na scenę i tak doczekałem występu.
Co do samego Springsteena - nie jest to moja bajka studyjnie i okazało się, że koncertowo też nie. Występ poprawny, choć na mój gust z godzinę za długi, momentami się nudziłem - szczególnie przy rozwleczonych bisach. IMO wyszłoby lepiej, gdyby było samo "Born..." i koniec, bo te kolejne kawałki to była taka nieco stypa. Ot, miły starszy pan śpiewający nam swoje hymny. Rozumiem, jak fanom mogło się to podobać. Mnie niestety nie porwało. Choć nie żałuję, że pojechałem, bo ja lubię się o takich rzeczach przekonywać na własnej skórze. Żałowałbym, gdybym odpuścił.
Miłym bonusem był dla mnie na scenie Silvio Dante. Znaczy, wiedziałem, że gość też muzykuje u Springsteena, ale zdążyłem o tym do koncertu zapomnieć.
Pogoda w mojej opinii mocno nie dopisała - najpierw prażący upał, taki z gatunku "pszesada", potem ulewa - padało większą część koncertu, co w jakimś stopniu na pewno też wpłynęło na mój odbiór koncertu. Ze skrajności w skrajność.
Nuszce nic się nie stało, nie przemęczyłem jej, dalej się ładnie goi.
A było to tak. Jak wiedzą koledzy forumowicze, dwa tygodnie temu złamałem sobie nogę, przez co poszło mi w pizdu sporo koncertów. Część biletów udało się sprzedać, część nie, z jednym jeszcze zwlekam, bo liczę że może się uda. Kiedy przeglądając neta widzę napis "King Diamond" albo "Nine Inch Nails" to od razu wyłączam, bo taki mam ból dupy. No i był ten Springsteen, który - raz, że trudniejszy do sprzedania, bo papierowy, dwa - naprawdę chciałem na niego pojechać, bo taka okazja może się już nie powtórzyć. Artystów w takim wieku staram się nie odkładać na później, plus - dobra cena biletu - ok. 300 zł. Podejrzewam, że to jedna z tańszych opcji zobaczenia Bossa w ostatnich latach.
No, w każdym razie - dni mijały, bilet leżał, koncert się zbliżał. Z nogą robiło się lepiej; może daleko mi do stanu komfortowego chodzenia, ale już mogłem jako tako się nią podpierać bez bólu i kuśtykać. No i tyle mi starczyło, żebym zdecydował, że a ch**, jadę, najwyżej. Miałem zaklepany zorganizowany wyjazd, więc musiałem tyle, co dostać się na miejsce zbiórki, potem z parkingu na koncert i z powrotem. Dałem radę
Co do samego Springsteena - nie jest to moja bajka studyjnie i okazało się, że koncertowo też nie. Występ poprawny, choć na mój gust z godzinę za długi, momentami się nudziłem - szczególnie przy rozwleczonych bisach. IMO wyszłoby lepiej, gdyby było samo "Born..." i koniec, bo te kolejne kawałki to była taka nieco stypa. Ot, miły starszy pan śpiewający nam swoje hymny. Rozumiem, jak fanom mogło się to podobać. Mnie niestety nie porwało. Choć nie żałuję, że pojechałem, bo ja lubię się o takich rzeczach przekonywać na własnej skórze. Żałowałbym, gdybym odpuścił.
Miłym bonusem był dla mnie na scenie Silvio Dante. Znaczy, wiedziałem, że gość też muzykuje u Springsteena, ale zdążyłem o tym do koncertu zapomnieć.
Pogoda w mojej opinii mocno nie dopisała - najpierw prażący upał, taki z gatunku "pszesada", potem ulewa - padało większą część koncertu, co w jakimś stopniu na pewno też wpłynęło na mój odbiór koncertu. Ze skrajności w skrajność.
Nuszce nic się nie stało, nie przemęczyłem jej, dalej się ładnie goi.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Fajnie, że się wybrałeś, szacuneczek. A co do bisów to jestem w szoku - dla mnie to była impreza w chuj niemal cały czas 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9684
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Wow, brawo! Skoro dojechałeś na Bossa to obyś już niczego nie musiał odpuszczać. SS do boju! 
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
To się nazywa samozaparcie, mocne 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Bisy to najlepsza część koncertu, 4 kawałki z BITUSA + Tenth Avenue Freeze-Out... może dwa covery troche niepotrzebne na sam koniec, ale ogólnie całość na duży plus.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Nie no przecież Twist to totalny rozpierdol 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Bruce Springsteen - Europa 2025
Born to Run nie jest z BITUSA
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01

