Strona 21 z 22

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 5:27 pm
autor: blackcocker
kalectwo pisze: ndz cze 15, 2025 5:21 pm
blackcocker pisze: ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
Pan chyba nie był w Niemcowni na plenerze, tam się kurwa wytrzymać nie da
Nie byłem, to fakt. Co nie zmienia faktu, że tego typu sytuacje, nawet jednostkowo są po prostu chujowe.

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 5:41 pm
autor: Sardi
blackcocker pisze: ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
Byli forumowicze ;)

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 5:47 pm
autor: blackcocker
Sardi pisze: ndz cze 15, 2025 5:41 pm
blackcocker pisze: ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
Byli forumowicze ;)
Nie chciałem już być tak małostkowy, ale tak

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 5:52 pm
autor: pz
Indiana Jones?

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 5:57 pm
autor: blackcocker
Yup

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 9:59 pm
autor: blackcocker
Kurwa mać

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: ndz cze 15, 2025 10:02 pm
autor: Sardi
Chlop jest największy, spierdalac

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: pn cze 16, 2025 6:19 am
autor: Emilio
blackcocker pisze: ndz cze 15, 2025 4:54 pm Ponownie to powiem. Palenie w tłumie - przeskurwysyństwo. Szkoda, że Polacy takie buractwo uskuteczniają za granicą...
Czesi palą jeszcze więcej mam wrażenie na koncertach.

Co do samego gigu, świetny. A Rainmaker na którym się rozpadało, to już była czysta magia 8)

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: pn cze 16, 2025 7:04 am
autor: pz
Sardi pisze: ndz cze 15, 2025 10:02 pm Chlop jest największy, spierdalac
Just highly overrated jerk who speaks badly about President of United States

Wszystko soe sprawdziło :lol:

Czułem się trochę jak Jan Rokita w samolocie i polskie wojsko w 39. Otoczony przez Niemców.

Sam występ bardzo dobry, chciuaz pogoda nie pozwoliła mi go odczuć w całości.

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: pn cze 16, 2025 2:54 pm
autor: Emilio
Ja tam się cieszyłem z tego deszczu. Po upale byłem tak zmęczony, ze blisko omdlenia, jak zaczęło padać to śmiałem się jak obłąkany xD Gdyby była ulewa to by było słabo, ale bez przesady, nie miałem nawet żadnej peleryny, troszkę zmokłem ale bez przesady - lekki deszczyk.

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 12:51 am
autor: Sardi
https://springsteen.pl/index.php/serwis ... praga-2025

Tak jak i rok temu - skrobnąłem co nieco do konkurencyjnej społeczności ;)

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 1:33 am
autor: Emilio
Fajnie, kiedyś pisałem na tamtejszym forum. Poznałem też Pawła Rosta z bloodbrothers, organizował kiedyś fajne koncerty w Poznaniu. Liczę jednak, ze to nie ostatnia wizyta Bossa w naszej okolicy ;)

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 12:27 pm
autor: Shedao Shai
Skoro Sardi za chęć sprzedaży biletu chciał mi dać warna, to za fakt pojechania na Springsteena ze złamaną nogą powinienem dostać jakiś immunitet na warna kiedy następnym razem coś odstawię na forum, albo pół roku Sanktuarium Premium za darmo :D

A było to tak. Jak wiedzą koledzy forumowicze, dwa tygodnie temu złamałem sobie nogę, przez co poszło mi w pizdu sporo koncertów. Część biletów udało się sprzedać, część nie, z jednym jeszcze zwlekam, bo liczę że może się uda. Kiedy przeglądając neta widzę napis "King Diamond" albo "Nine Inch Nails" to od razu wyłączam, bo taki mam ból dupy. No i był ten Springsteen, który - raz, że trudniejszy do sprzedania, bo papierowy, dwa - naprawdę chciałem na niego pojechać, bo taka okazja może się już nie powtórzyć. Artystów w takim wieku staram się nie odkładać na później, plus - dobra cena biletu - ok. 300 zł. Podejrzewam, że to jedna z tańszych opcji zobaczenia Bossa w ostatnich latach.

No, w każdym razie - dni mijały, bilet leżał, koncert się zbliżał. Z nogą robiło się lepiej; może daleko mi do stanu komfortowego chodzenia, ale już mogłem jako tako się nią podpierać bez bólu i kuśtykać. No i tyle mi starczyło, żebym zdecydował, że a ch**, jadę, najwyżej. Miałem zaklepany zorganizowany wyjazd, więc musiałem tyle, co dostać się na miejsce zbiórki, potem z parkingu na koncert i z powrotem. Dałem radę :D Blisko parkingu był przystanek autobusowy, którym podjechałem sobie prawie pod bramy lotniska. Zanim jednak z niego skorzystałem, to schłodziłem się dwoma kufelkami piwa w klimatycznej knajpce i podjadłem kebabem w budce obok. Zadowolenie. Nie spieszyłem się na płytę, bo niespecjalnie miałem ochotę prażyć się na słoneczku. Dotarłem na miejsce ok. godziny 18. Tam już odpuściłem sobie gastro, szczególnie że płatność była możliwa tylko tym NFC-gównem, a ja nie miałem ochoty doładowywać żadnych opasek. No i stać w kolejce - tak, ogólnie stania też unikałem z powodu wiadomego xD. Siadłem sobie na trawce z dobrym widokiem na scenę i tak doczekałem występu.

Co do samego Springsteena - nie jest to moja bajka studyjnie i okazało się, że koncertowo też nie. Występ poprawny, choć na mój gust z godzinę za długi, momentami się nudziłem - szczególnie przy rozwleczonych bisach. IMO wyszłoby lepiej, gdyby było samo "Born..." i koniec, bo te kolejne kawałki to była taka nieco stypa. Ot, miły starszy pan śpiewający nam swoje hymny. Rozumiem, jak fanom mogło się to podobać. Mnie niestety nie porwało. Choć nie żałuję, że pojechałem, bo ja lubię się o takich rzeczach przekonywać na własnej skórze. Żałowałbym, gdybym odpuścił.
Miłym bonusem był dla mnie na scenie Silvio Dante. Znaczy, wiedziałem, że gość też muzykuje u Springsteena, ale zdążyłem o tym do koncertu zapomnieć.

Pogoda w mojej opinii mocno nie dopisała - najpierw prażący upał, taki z gatunku "pszesada", potem ulewa - padało większą część koncertu, co w jakimś stopniu na pewno też wpłynęło na mój odbiór koncertu. Ze skrajności w skrajność.

Nuszce nic się nie stało, nie przemęczyłem jej, dalej się ładnie goi.

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 12:50 pm
autor: blackcocker
Fajnie, że się wybrałeś, szacuneczek. A co do bisów to jestem w szoku - dla mnie to była impreza w chuj niemal cały czas :D

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 12:57 pm
autor: johnny_o
Wow, brawo! Skoro dojechałeś na Bossa to obyś już niczego nie musiał odpuszczać. SS do boju! ;)

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 1:20 pm
autor: Schizoid
To się nazywa samozaparcie, mocne :D

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 1:54 pm
autor: gumbyy
Zuch!

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 2:49 pm
autor: Emilio
Bisy to najlepsza część koncertu, 4 kawałki z BITUSA + Tenth Avenue Freeze-Out... może dwa covery troche niepotrzebne na sam koniec, ale ogólnie całość na duży plus.

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 2:53 pm
autor: blackcocker
Nie no przecież Twist to totalny rozpierdol :D

Re: Bruce Springsteen - Europa 2025

: śr cze 18, 2025 6:41 pm
autor: Sardi
Emilio pisze: śr cze 18, 2025 2:49 pm Bisy to najlepsza część koncertu, 4 kawałki z BITUSA + Tenth Avenue Freeze-Out... może dwa covery troche niepotrzebne na sam koniec, ale ogólnie całość na duży plus.
Born to Run nie jest z BITUSA :P