Strona 22 z 33
Re: Brave New World
: sob lut 18, 2012 4:43 pm
autor: Siwy
Mi się wydaje, że BNW właśnie jest niedoceniana, przynajmniej w Polsce. Z tą płytą jest ten sam problem, co z Siódmym. Jest równa i nie ma słabego punktu, przez co nie ma też wyróżniającego się hitu. Chociaż moim zdaniem BNW jest ciut lepsze od Siódmego.
Dla mnie to są dwie najlepsze płyty IM.
Może jestem nieobiektywny, bo ja też zacząłem przygodę od BNW, ale to tylko dlatego, że w empiku mieli tylko to na kasecie
Re: Brave New World
: sob lut 18, 2012 5:42 pm
autor: ZłapanyWCzasie
Somewhere in Time i Piece of Mind to też cholernie równe płyty, powiedziałbym nawet , że równiejsze od Brave New World.
Dla mnie Brave New World to świetna płyta , gdzieś tak na 6-7 miejscu w dyskografii czyli naprawdę wysoko ,jednak poprostu takie albumy jak Piece of Mind , Somewhere in Time czy wspomniany wyżej 7th Son stawiam wyżej , Number of the Beast i Powerslave mimo wszystko też
myślę , że jako całość wyżej też cenię X Factor
Re: Brave New World
: sob lut 18, 2012 7:02 pm
autor: Pawcio
Co do Somewhere in Time się zgodzę. Ale PoM? Masz tam przecież Quest for Fire czy Sun and Steel, oczywiście Piece of Mind to wspaniała płyta, ale te 2 utwory to zwykłe wypełniacze. BNW to obok SSOASS najlepszy album jak dla mnie.
Re: Brave New World
: sob lut 18, 2012 10:08 pm
autor: Journeyman666
SiT i PoM to równe płyty?
Na Somewhere in Time są takie utwory jak Sea of Madness czy Deja Vu albo Stranger, które zdecydowanie odstają od reszty albumu.
Na PoM odstają wspomniane Quest For Fire, Sun and Steel czy DWYBO.
Ja wszystkie wydane płyty od 2000 roku (BNW szczególnie) cenię sobie bardziej niż starsze dokonania i uważam, że te płyty są znacznie równiejsze i nie ma na nich żadnych słabych elementów ani zbędnych wypełniaczy, które się pojawiały na SiT czy PoM. Uwielbiam te płyty ale nowsze zdecydowanie bardziej do mnie trafiają.
Re: Brave New World
: sob lut 18, 2012 10:17 pm
autor: vaktor
Racja że na SiT i POM są słabsze utwory, jednak nie na tyle aby osłabiały znacznie daną płyte i czyniły ją gorszą czy mniej równą. Nie ma takiej płyty, na której byłyby wszystkie kawałki na równym poziomie, bronić się może jedynie NPFTD i wspomniany wyżej BNW, gdyż nie ma tam jakiegoś hiciora który byłby rozpoznawalny i uwielbiany przez każdego fana Maiden (typu fear of the dark, run to the hills czy też Powerslave).
Re: Brave New World
: sob lut 18, 2012 10:51 pm
autor: Mikojaski
a blood brothers? na pewno większy, i bardziej rozpoznawalny hicior niż powerslave. ale to tylko moje zdanie

Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 12:25 am
autor: Journeyman666
Wickermana chyba też bym zaliczył do tych co wszyscy znają. Z całą pewnością bardziej niż Powerslave. Gdyby już jakiś utwór z Powerslave'a zaliczać do "hiciorów" to chyba 2 minutes to midnight albo aces high.
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 10:05 am
autor: Mr. M
Journeyman666 pisze:Na Somewhere in Time są takie utwory jak Sea of Madness czy Deja Vu albo Stranger, które zdecydowanie odstają od reszty albumu.
YEAH! Wreszcie mam co wrzucić do podpisu
Dzięki!

Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 11:51 am
autor: Journeyman666
A Twoim zdaniem są na tym samym poziomie co CSiT, Wasted Years czy Heaven Can Wait?
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 12:00 pm
autor: Pawcio
O Borze, chłopie

Mówisz serio? Wolisz The Final Frontier od Somewhere in Time? A Stranger in a Strange Land uważasz za wypełniacz, i utwór słabszy od reszty płyty? Rozumiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale proszę cie..
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 12:26 pm
autor: Journeyman666
Zdecydowanie tak. Nigdy nie rozumiałem zachwytu nad Strangerem. Wszyscy się podniecają solówką, która moim zdaniem mimo, że jest inna to jest przeciętna. Każdy utwór IM jest znakomity ale przy takich utworach jak CSiT czy WY jest on przeciętny i moim zdaniem SIASL jest najsłabszym utworem na SiT.
Odnośnie The Final Frontier - uważam, że TFF i SiT to płyty dosyć podobne do siebie i jeśli mam wybierać z tych dwóch do bez wahania bym wybrał TFF. Nie lubię Somewhere in Time. Po prostu mnie nie zachwyca. Są tam dobre utwory ale jako całość w moim odczuciu wypada przeciętnie na tle całej dyskografii.
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 12:48 pm
autor: gumbyy
Dla mnie "BNW" i późniejsze płyty nie mają nawet startu do "Somewhere", "Piece", czy "Seventh". Nie ta półka.
A czytając o wypełniaczach typu "Stranger" to nie wiem co myśleć o płycie "The Final Frontier"...
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 12:57 pm
autor: Mr. M
Journeyman666 pisze:A Twoim zdaniem są na tym samym poziomie co CSiT, Wasted Years czy Heaven Can Wait?
Tak. Na najwyższym
Somewhere in Time to wg mnie najlepsza płyta Maiden. Kropka.
gumbyy pisze:Dla mnie "BNW" i późniejsze płyty nie mają nawet startu do "Somewhere", "Piece", czy "Seventh". Nie ta półka.
Fakt, 3 ostatnie płyty tak, ale BNW? Trochę słabsza, ale poziom dosyć bliski.
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 1:22 pm
autor: Journeyman666
No cóż, ja szczególnie pod względem wokalnym uważam nowe płyty a szczególnie BNW za znacznie lepsze od tych z lat 80tych. Ale nawet instrumentalnie i tekstowo moim zdaniem są lepsze.
@Mr. M - Dla mnie BNW to najlepsza płyta Maiden

@gumbyy - Co do SSOASS to uważam tą płytę za znakomitą i najlepszą z czasów przed odejściem Bruce'a ale wciąż za słabszą od nowych
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 1:34 pm
autor: ZłapanyWCzasie
Ja pisałem o czym innym nawet-nie chodzi o osobistą ocenę tych krążków.
Ja pisałem o tym , że Brave New World ma specyficzny repertuar , nie jest on sctricte heavy-metalowy przez co osoby które w latach 80 i 90 mogłyby dla siebie nic nie odkryć w Iron Maiden ten album polubiły.
Gdy spytacie 20- paroletnią osobę która niekoniecznie lubi heavy-metal, Iron Maiden o jakieś kawałki Iron Maiden to z dużym prawdopodobieństwem odpowie Wicker Man czy Blood Brothers. Poprostu dużo osób w pierwszych latach nowej dekady poznało BNW i jest to jedyny album w całośći jako poznali .
Nie uważam by płyta była równiejsza od Piece of Mind czy Somewhere in Time.
Jak dla mnie tamte albumy są zabójczo równe, takie utwory jak Quest for Fire czy Sea of Madness nie są wypełniaczami , tylko nie są tak efektowne jak single dla mnie to nawet zaleta dlatego , że nie są ograne-oba zresztą mają wspaniałe zagrywki gitarowe.
Właśnie wadą BNW jest dla mnie , że czasami w tym brzmieniu gubi to co Ironi mieli na płytach z lat 80 czy nawet 90 . Na późniejszych płytach słychać to jeszcze bardziej.
Jednak z drugiej strony album ma wybitne kompozycje , muzycy mieli wspaniałe pomysły , czuć progresywną wyobraźnie , nie brak też heavy-metalowego ognia ale jest go troszkę za mało.
Co do wypełniaczy Iron Maiden to jak dla mnie w większej ilości to się zaczęło na Fear of the Dark dopiero. Np. na ostatniej bardzo dobrej Final Frontier nie ustrzeżono się też ich -np. na kolanie zrobiony Alchemist czy bardzo słabe El Dorado.
Re: Brave New World
: ndz lut 19, 2012 4:29 pm
autor: Siwy
Journeyman666 pisze:Zdecydowanie tak. Nigdy nie rozumiałem zachwytu nad Strangerem. Wszyscy się podniecają solówką, która moim zdaniem mimo, że jest inna to jest przeciętna. Każdy utwór IM jest znakomity ale przy takich utworach jak CSiT czy WY jest on przeciętny i moim zdaniem SIASL jest najsłabszym utworem na SiT.
z tą częścią się zgadzam. też zawsze uważałem Strangera za najsłabszy punkt płyty
Journeyman666 pisze:odnośnie The Final Frontier - uważam, że TFF i SiT to płyty dosyć podobne do siebie i jeśli mam wybierać z tych dwóch do bez wahania bym wybrał TFF. Nie lubię Somewhere in Time. Po prostu mnie nie zachwyca. Są tam dobre utwory ale jako całość w moim odczuciu wypada przeciętnie na tle całej dyskografii.
no ale z tym już się nie zgodzę. porównując matematycznie, najgorszy Stranger z CSIT >> Wiaterki najlepsze na TFF
Re: Brave New World
: pn lut 20, 2012 11:15 am
autor: thir13teen
jest to jeden z pierwszych albumów dziewicy, które dane mi było słyszeć. Pamiętam, że jak byłem tym 14 latkiem a może 15... whatever to porwał mnie wicker man puszczany i w 30 tonach i na vivach. Resztę albumu słyszałem z kasety od kuzyna tak średnio mi się podobało. Był też okres gdy uważałem ten album za idealny/najlepszy, dziś mi przeszło ale album się sam broni bo jest bardzo dobry.
wicker men... no cóż zrzynka z running wild priestów - wiem, że roztrząsane to już było, niby riff popularny tylko jakby meta coś takiego zrobiła to by większość pewnie od złodziei ich wyzwała

navigator to utwór, który mi nie leżał... polubiłem go jest po prostu świetny.
Moim ulubieńcem jest jednak tytułowy, dla mnie osobiście wiąże się ze wspomnieniami i nie potrafie na niego spojrzeć w obiektywny sposób.
BB, trochę chyba zbyt rozmymłane jest i nie tak dobre jak się początkowo sądzi. Mercenary nigdy mi nie leżało, tak samo jak fallen angel... nie są one łatwe w odbiorze ale doceniłem, bardzo dobre utwory z tym że angel jest słabszy z tej dwójki.
Mirrors uwielbiam, ale chyba jednak zbyt romemłane też, mogło być może krótsze.
Nomad to mój drugi ulubieniec, świetny klimat taki orientalny wydaje się.
Planeta... kurcze przyjemny riff/intro do utworu bardzo lubie ten kawałek ale mam wrażenie że prócz wpadającej melodi to taki se średniak...
natomiast the thin line... nudziło mnie, teraz doceniłem i zyskał w mych oczach.
jak dla mnie najlepsze na płycie: navigator, brave, mercenary, mirrors, nomad i line.
oryginalny pewnie nie będę, jak stwierdze że powtarzanie wszystkich łooochów tyle razy i innych brave new worldów mogli ograniczyć

Re: Brave New World
: pn lut 20, 2012 2:14 pm
autor: ZłapanyWCzasie
Re: Brave New World
: pt kwie 06, 2012 7:11 pm
autor: xse666
Innej płyty sie czepiajcie

Re: Brave New World
: pn cze 24, 2013 12:36 pm
autor: Nomad1985
Bez dwóch zdań dla mnie ta wersja wręcz niszczy tą znaną nam wszystkim z Rock in Rio
http://www.youtube.com/watch?v=abPn0nzPHK4
Wspaniały utwór, podział na część wolną i szybką jest tu wręcz perfekcyjny