Brave New World

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Maciey
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 40
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 11:50 am
Skąd: Lublin

Brave New World

Post autor: Maciey »

Mam nadzieję, że tego tematu nikt mi nie zamknie, tak jak to było z "Najlepszy wokalista...?". Temat jest następujący: chciałbym, żebyście się wypowiadali na temat tego czego sam nigdy nie dostrzegłem - na temat słabych stron albumu Brave New World. Nie pukajcie się w czoło, ja po prostu jestem ciekaw, czy umiecie dostrzec wady tego (jakże wspaniałego) albumu. No więc...
Maciey zaprasza na forum w rytmie cha cha, nigdy w rytmie cza cza.
Awatar użytkownika
hiroszima
-#Invader
-#Invader
Posty: 151
Rejestracja: czw maja 08, 2003 10:05 pm

Re: Brave New World

Post autor: hiroszima »

wady:

the fallen angel
the nomad
the mercenary
nie slychac za dobrze trzech gitar
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Brave New World

Post autor: BeBe »

The Nomad
The Thin Line Between Love And Hate

Wogóle mi nie pasują do tego albumu.
Awatar użytkownika
hiroszima
-#Invader
-#Invader
Posty: 151
Rejestracja: czw maja 08, 2003 10:05 pm

Re: Brave New World

Post autor: hiroszima »

The Thin Line Between Love And Hate moze i nie pasuje (choc jak dla mnie pasuje) ale cudem jest :)
Hallowed Be My Name
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 66
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:37 pm
Skąd: Ha'ayara Bo'eret - Asa Bay

Re: Brave New World

Post autor: Hallowed Be My Name »

mercenary fallen angel - najslabsze na albumie
blood brothers - czuc duch manowara
jeszcze za slabo wyeksopnowane 3 gitary
Awatar użytkownika
kobi
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1066
Rejestracja: sob maja 03, 2003 1:10 pm
Skąd: Bytom

Re: Brave New World

Post autor: kobi »

the mercenary - najslabszy moment albumu, typowy zapychacz. W sumie nie wiem po co to grali na koncertach.
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: Brave New World

Post autor: Bonzo »

do dupy :!: :) ten album jest doskonały nie ma słabych punktów arcydzieło w każdm calu, biada kazdemu kto tiwerdzi inaczej :guns :rocx :D
Iron Man
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 30
Rejestracja: czw lip 08, 2004 11:35 am
Skąd: z East Endu (to żart)

Re: Brave New World

Post autor: Iron Man »

Racja, Bonzo :beer
Woe to you, On Earth and Sea...znacie dalej :)
Awatar użytkownika
Ascot
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 939
Rejestracja: pt mar 15, 2013 9:19 am

Re: Brave New World

Post autor: Ascot »

Biada mi, gdyż uważam jak wiekszość poprzedników- The Nomad, The Mercenary (choć mniej). A Blood Brothers to tylko z tytułu w sumie zajeżdża SamOwaR'em ;D
Awatar użytkownika
Majek
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 416
Rejestracja: ndz sie 01, 2004 5:45 pm
Skąd: Świnoujście/Poznań

Re: Brave New World

Post autor: Majek »

Dla mnie nasłabszy moment albumu to The Nomad. Nie przypadł mi do gustu po prostu. A Mercenary nawet lubię... Pozdrawiam
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: Brave New World

Post autor: Bonzo »

e tam nie znacie się :lol:
Awatar użytkownika
Misio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Brave New World

Post autor: Misio »

Co Wy tak na tego Nomada najeżdżacie? Toż to kolejny wielki utwór tak jak chociażby ATG czy TTAL. Przynajmniej jak dla mnie.
KMFDM
iron84
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 623
Rejestracja: pn wrz 08, 2003 1:42 pm
Skąd: ******

Re: Brave New World

Post autor: iron84 »

Nie bede oryginalny...slabo slychac ze graja na 3 gitarki...+ Mercenery..??? Wlasnie po jakiego wala grali to na koncertach :-) :twisted:
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Brave New World

Post autor: Rainmaker. »

Aaaa tam pierdoły pociskacie :lol: na albumie "Brave New World" próżno doszukiwać się slabych numerów, bo tam ich nie ma. A co do słabego wyeksopnowania trzech gitar, to marny zarzut, Ironom przedewszystkim chodziło o to aby skład zespołu był jak najbardziej oryginalny (pełny), było by przecież łyso pozbyć się z zespołu Janicka, a tak to teraz gdy np. Gers za dużo sobie strzeli przed koncertem, będzie miał kto za niego odegrać partie :lol:
Deleted User 622

Re: Brave New World

Post autor: Deleted User 622 »

A wg. mnie The Mercenary i Fallen Angel to 2 najcięższe i najbardziej energetyczne numery, jakie Maideni wydali kiedykolwiek. Może nie są tak łatwostrawne, melodyjne i chwytliwe jak otwierający czy tutyłowy, ale wg mnie to genialne utwory. Pokazują ze Maideni moga grać coś innego niż p2p2 (joke). Blood Broothers jest trochę za bardzo rozwleczony, ale sie nie czepiam.

Wadą albumu jest słabe wykorzystanie 3 gitar. Więcej minusów nie wiedzę. Wg. mnie najgenialniejszy i najdojrzalszy album Dziewicy.
Sim0n
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 616
Rejestracja: pn mar 31, 2003 5:16 pm
Skąd: Legionowo, Polska

Re: Brave New World

Post autor: Sim0n »

w sumie nie powiem nic nowego.. za slabo wyeksponowane 3 gitary.. brakuje mi tego czego doczekalem sie na DOD - 3 poteznych solowek w wykonaniu 3 Amigos.. kompozycje wszystkie sa swietne.. to jeden z tych albumow ktory moge sluchac od pocztku dokonca i nie przelaczyc na nastepna piosenke.. co do nomad i TTLBLAH to te kompozycje sa moimi ulubionymi na tym albumie :)
no i jak dla mnie za malo solowek Adriana ale coz.. dobrze ze na DOD jest tego znacznie wiecej :D
Stranger
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 346
Rejestracja: pn maja 26, 2003 6:43 pm
Skąd: Piaseczno

Re: Brave New World

Post autor: Stranger »

Za bardzo go na sile rozciagneli. Zdecydowanie za wiele jest tych wszystkich powtorzen refrenow- your time will come 8x, brave new world 8x, blood brothers 8x, out of the silent planet 12x(?). W niektorych utworach troche za duzo rutyny , tak jak ghost of the navigator-- swietny tekst i muzyka, ale moglby byc minute krotszy. Dream of mirrors tez potrafi czlowieka uspic z poczatku.

Kiepska produkcja, wlasciwie wszystko jest na drugim planie. Perkusji za dobrze nie slychac, ani basu, tak samo z gitarami i wlasciwie wszystko jest jakby w tle.

Wokal Dickinsona- jest jakis taki plaski i plastikowy. W niektorych momentach bardzo fajnie spiewa, ale biorac pod uwage refren Brave new world, mercenary, prawie caly dream of mirrors czy czesc the nomad to wypada to dosc kiepsko.

BNW kocham na RiR, gdzie i produkcja jest lepsza, i wokal Brucea na o wiele lepszym poziomie.

Plyta za bardzo studyjna, zbyt czysta i sztywna.

Kwestia tekstow, uwazam je za jedne z gorszych w historii Maiden. Takie BNW, Blood brothers czy Thin love sa ciekawe, jednak reszta wypada nieciekawie. Na Dance of death znalazly sie o wiele ciekawsze teksty.
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: Brave New World

Post autor: Bonzo »

tak tez sie dziwie ze wszyscy najeżdzają na nomad, to znakomity kawałek z super klimatem starozytnego świata, a racja na RiR BNW wyszedł jeszcze lepiej ta koncertówka to magiczna podróż....
Stranger
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 346
Rejestracja: pn maja 26, 2003 6:43 pm
Skąd: Piaseczno

Re: Brave New World

Post autor: Stranger »

Nomad bardzo klimatyczny. Hehe gdy wyszedl BNW wszyscy mowili ze to jeden z najlepszych epickich kompozycji jakie stworzyl Harris i najlepsza pozycja na plycie :wink:
A.S.F.A
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 38
Rejestracja: wt lip 27, 2004 9:00 pm

Re: Brave New World

Post autor: A.S.F.A »

Sim0n wyjął mi z ust stwierdzenie że stanowczo za mało solówek Adriana!!! Może to była kara za to że "zdradził Maiden" i odszedł w '90... :wink: :lol:
A potem odpuszczono mu winy bo na "Dance..." faktycznie więcej już się udziela...
Poza tym album w całości genialny!
(A co do długości poszczególnych utworów: Piosenki Maiden w ogóle mi się nie nudzą, uważam, że to wspaniałe że choć ich czas trwania często przekracza "radiową" normę trzech minut, potrafią zainteresować słuchacza do ostatniej sekundy! Przecież w historii muzyki rockowej istnieją utwory trwające nawet ponad 20 min. a są po prostu obłędne!!! Nie sposób się nudzić!)
Adrian Smith's Female Admirer
ODPOWIEDZ