Strona 22 z 33

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 12:43 am
autor: lochinvar
Back In The Village mógłby być niezłym wymiataczem na koncertach. Powinien być włączony do setlisty zespołu.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 12:48 am
autor: blackcocker
Harris zaraz to zrobi, gdy tylko przeczyta

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 9:00 am
autor: lochinvar
Skoro teraz taka moda, to może pokusiliby się o odegranie live całego albumu Powerslave. Może to uświadomiłoby malkontentom jak dobry, dynamiczny, po prostu świetny jest to album. W innych krajach jest on bardzo wysoko oceniany, u nas sporo malkontentów. Niektórzy twierdzą, że brak tu smaczków w postaci syntezatorów gitarowych, klawiszy, smyczków, tamburyn, etc. Po prostu, ostatni czadowy album Iron Maiden. Później było łagodniej.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 11:51 am
autor: Deleted User 5490
Nie uważasz, że Maiden są zespołem zbyt nasyconym sukcesem i leniwym, żeby robić takie rzeczy? Im się nie chce eksperymentować z setlistą i sięgać po produkty głęboko mrożone.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 12:13 pm
autor: Geri666
No dokładnie. Zjeżdżają się z różnych stron świata, pyk pyk najprostsze, najbardziej ograne utwory na próbę i już fajrant. Kasę można trzepać dla wnuków.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 12:25 pm
autor: lochinvar
I tak i nie a także w zależności od członka zespołu i istniejącej mody. Ostatnio czytałem gdzieś wywiad z perkusistą IM, który mówił o planach nagrania wielu niegranych, bądź trudnych do zagrania na koncertach utworów z orkiestrą, coś na kształt tego co zrobił w 1970 Jon Lord z Deep Purple. Pytanie czy starczy życia, sił, czasu. Myślę, że jakieś pokłady energii w nich jeszcze są, a szczególnie w perkusiście. Co prawda moda na utwory z orkiestrą już minęła ale niektóre bandy nie zaliczyły tego etapu. Teraz jest moda odgrywanie live całych płyt czy rerecordów starszych płyt. Także tzw. united z byłymi członkami zespołów (Halloween). Niektórzy planują płyty z opcjami wielojęzycznymi. Z tego co pamiętam Manowar coś takiego zrobił co do jednego z utworów. Z drugiej strony nagranie Powerslave w wersji francusko lub hiszpańskojęzycznej byłoby ciekawe.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 12:31 pm
autor: Deleted User 5490
Szczerze mówiąc chyba bym się ekstra porzygał, gdybym usłyszał Maiden symfonicznie.
Symfonicznie toleruję Therion, który tworzony był od razu jako zawiązka symfoniki.
Ze 100 procentowo metalowych zespołów dobrze udało się to tylko Dimmu Borgir, bo było naprawdę z jajem zrobione. Bezkompromisowo. Zaostrzyło jeszcze tą muzykę i uczyniło ją bardziej drapieżną.
Zazwyczaj mieszanie metalu i symfoniki, tych dwóch odległych sobie światów, wywołuje we mnie torsje. Przeważnie to objaw megalomani tych największych mainstreamowych składów. Scorpionsy sronsy są tego żywym przykładem.
Mam nadzieję, że Stefan nie upadnie na głowę nie zrobi tej głupoty pozwalając na to.
Maiden to Maiden, a nie jakieś pitulitu ze stadem dupeczek w miniówkach grających na skrzypeczkach, wiolonczelkach i flecikach.
To byłoby żałosne.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 12:33 pm
autor: Geri666
Ja tam się nie chce mądrzyć, bo nie wiem jak to wygląda u nich w środku. Natomiast biorę pod uwagę fakt, że to nie jest coś na zasadzie garażowego zespołu "ej chłopaki, patrzcie jaką setlistę wymyśliłem, ale będą jajca", tylko pewnie sporo do powiedzenia ma managment z Rodem na czele. Bo Iron Maiden to już dawno nie jest tylko (albo w ogóle) pasja i hobby, a wielka machina do zarabiania pieniędzy. Weź poprawkę na to, że oni nie mają już po 40+ lat, żeby eksperymentować z trasami, tylko pewnie mają zaplanowane trasy do emerytury (i prognozy pieniędzy z tych tras).

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 1:00 pm
autor: blackcocker
lochinvar pisze: pn sty 06, 2020 9:00 am Skoro teraz taka moda, to może pokusiliby się o odegranie live całego albumu Powerslave. Może to uświadomiłoby malkontentom jak dobry, dynamiczny, po prostu świetny jest to album. W innych krajach jest on bardzo wysoko oceniany, u nas sporo malkontentów. Niektórzy twierdzą, że brak tu smaczków w postaci syntezatorów gitarowych, klawiszy, smyczków, tamburyn, etc. Po prostu, ostatni czadowy album Iron Maiden. Później było łagodniej.
No tak, nie można już nic skrytykować, bo jesteś zaraz malkontentem, albo nie masz prawa nazywać się fanem Iron Maiden XD Maideni NIGDY nie nagrali w całości perfekcyjnej płyty. Bardzo blisko było Somewhere in Time, troszeczkę za nią SSOASS. Ciężko znaleźć w ich dyskografii płytę, która by się zbliżała poziomem do tych dwóch bomb. Jeśli ktoś uważa inaczej to po prostu nie lubi jak się do heavy metalu dodaje "smaczku". W takim razie zapraszam zamknąć się w pokoju i słuchać ciągle 2 pierwszych płyt, PoM i Powerslve'a. Nikt nikomu nie broni sądzić, że muzyka skończyła się na 5 gościach z dwoma gitarami, perkusją i basem, ale nikt nie będzie mi wmawiał, że jest inaczej. Kolega wysuwa tak niedorzeczne tezy i broni ich (a raczej desperacko się stara czując osuwający się grunt pod nogami) w tak słaby sposób, że nie wiem czy kolega jest trollem, czy po prostu upartym typem, który sobie coś wymyślił i w każdym poście pisze to samo.
Ja uważam, że bycie fanem zespołu, ale także i muzyki, nie polega na tym, żeby przyklaskiwać jak leci wszystkiemu co "idole" robią. Bycie świadomym fanem wiąże się z umiejętnością wytknięcia błędu ulubieńcom i umiejętność argumentacji takiej tezy. Iron Maiden do jakiegoś czasu było dla mnie ulubionym zespołem i w mojej obecności nie można było o nich powiedzieć nic źle. Ale dorosłem, posłuchałem trochę więcej muzyki i uświadomiłem sobie, że Iron Maiden wcale nie byli alfą i omegą muzyki, a nawet metalu. Mimo że uwielbiam ich muzykę do dziś, potrafię powiedzieć: "Ej, nie podoba mi się to, to tanie, słabe.", bo według mnie na tym polega bycie ŚWIADOMYM słuchaczem. Polecam spróbować, bo człowiek może uniknąć zrobienie z siebie pośmiewiska ;) Wiem z doświadczenia.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 1:22 pm
autor: gumbyy
Przecież ten instrumental wskoczył na stronę B-singla z prostego powodu. Podkręcić sprzedaż singla, bo fani nie mieli tego numeru na LP "LAD", no i wiadomo, że potrzebowali czegoś do zapchania ''12, bo na ''7 zwyczajowo są dwa numery. Do tego też przypominał o płycie "Powerslave", bo dwa wcześniejsze kawałki są z innych krążków. Grali go na żywo, bo ustalili sobie, że 5 numerów będzie ogrywanych. Jakim "poważaniem" cieszył się ten numer to widać w dalszej części trasy i na późniejszych wydaniach "LAD". Nie wypadło "Aces", "23:59", "Powerslave", ani tym bardziej "Rime".
blackmailer pisze: pn sty 06, 2020 1:00 pm Ja uważam, że bycie fanem zespołu, ale także i muzyki, nie polega na tym, żeby przyklaskiwać jak leci wszystkiemu co "idole" robią. Bycie świadomym fanem wiąże się z umiejętnością wytknięcia błędu ulubieńcom i umiejętność argumentacji takiej tezy. Iron Maiden do jakiegoś czasu było dla mnie ulubionym zespołem i w mojej obecności nie można było o nich powiedzieć nic źle. Ale dorosłem, posłuchałem trochę więcej muzyki i uświadomiłem sobie, że Iron Maiden wcale nie byli alfą i omegą muzyki, a nawet metalu. Mimo że uwielbiam ich muzykę do dziś, potrafię powiedzieć: "Ej, nie podoba mi się to, to tanie, słabe.", bo według mnie na tym polega bycie ŚWIADOMYM słuchaczem. Polecam spróbować, bo człowiek może uniknąć zrobienie z siebie pośmiewiska ;) Wiem z doświadczenia.
OTÓŻ TO! Fanbojowanie jest słabe ;)

Ja IM uwielbiam, co nie oznacza zaślepienia. Widzę dobre (więcej) i złe rzeczy, które wychodzą z ich obozu. To tylko muzyka, która ma sprawiać przyjemność (i sprawia), więc dystans jak najbardziej jest potrzebny. No i trzeba zrozumieć, że każdy odbiera muzykę na swój własny, unikalny sposób. I fajnie porozmawiać o tych swoich odczuciach bez napinki i z ciekawymi argumentami "strony przeciwnej". Nikogo się nie przekona do swoich "racji" i "przekonań", bo w muzyce (sztuce) nie ma prawdy subiektywnej :)

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 1:58 pm
autor: lochinvar
Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać lecz wyrażać w sposób nieskrępowany opinie w temacie. Przy tym nie obrażać, no chyba że ktoś bierze do siebie ogólne sformułowania ale to już jego problem. Kto jak kto ale chyba ja jestem ostatni od wielbienia całej twórczości Iron Maiden, bo powszechnie wiadomo, że najbardziej kocham skład z Paulem Dianno. Tym bardziej w miarę obiektywnie i krytycznie mogę spojrzeć na pozostałą dyskografię zespołu. Nie jestem jedyny w bardzo wysokiej ocenie Powerslave. Jest to album wysoko oceniany na świecie. Najwyżej oceniony przez np. metal archives - encyklopedia metallum. Ten album zamyka pewien okres w działalności Iron Maiden. Słucham ostatnio Brave New World z tego nowego remastera. Chciałbym aby bardziej mi się podobał niż Powerslave ale oszukiwałbym siebie gdybym tak twierdził. Bardzo fajny, ciekawy, z urozmaiconymi kompozycjami album. Jednak Powerslave stawiam wyżej. No oczywiście jedynki nie przebija, w żadnym razie. Co do Killers, hm, nagraniowo tak, kompozycyjnie zależy od dnia. The Number Of The Beast. Ostatnio coraz bardziej mi się podoba, chociaż Powerslave jest cięższy i bardziej dynamiczny.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 2:06 pm
autor: gumbyy
lochinvar pisze: pn sty 06, 2020 1:58 pmTym bardziej w miarę obiektywnie i krytycznie mogę spojrzeć na pozostałą dyskografię zespołu. Nie jestem jedyny w bardzo wysokiej ocenie Powerslave. Jest to album wysoko oceniany na świecie. Najwyżej oceniony przez np. metal archives - encyklopedia metallum.
Wiadomo. Przecież tutaj też n ikt nie krytykuje tego albumu i raczej jest oceniany dobrze i bardzo dobrze. Co nie oznacza, że nie widzimy w nim słabszych elementów. Dla mnie to świetna płyta i to już się nie zmieni.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 2:18 pm
autor: Deleted User 5490
Prawda jest taka, że jeśli porównać to co Maiden uprawiają teraz do muzy z lat 80tych to jest to po prostu pieśniarstwo. Kiedyś kawałki w warstwie instrumentalnej były komponowane bardziej gęsto, były większym wyzwaniem technicznym dla instrumentalistów. Nowsze kompozycje Maiden, to jednak pod kątem trudności wykonawczej i wyzwań dla grających niższa liga. Chłopy się postarzały i im się nie chce. Jakby nie było to co grano na Powerslave i wcześniejszych albumach oraz ogólnie na płytach z lat 80 do No Prayer włącznie, było o wiele ciekawsze dla ludzi, którzy lubią wyścigowe granie u Maidenów, szybsze tempa. Nowsze płyty tak od DOD to już taka twórczość przedemerytalna.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 2:38 pm
autor: Deleted User 2259
Maiden było o wiele bardziej progresywne w latach 80. Ten ''progres'' na nowych albumach może się schować. W takim Powerslave, czy To Tame A Land dzieje się wiecej niż na całym Frontierze i AMOLAD. Moim zdaniem.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 2:53 pm
autor: Deleted User 5490
Jeżeli progresywnością jest oleista struktura kompozycji powstała przez wydłużanie na siłę utworów dzięki wielokrotnemu powtarzaniu tych samych zagrywek, to najbardziej progresywnym dziełem Maiden jest The Angel And The Gambler. :) Żartowałem. Są bardziej rozwlekłe tasiemce.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 4:11 pm
autor: PanPrezes
Doszukiwanie się jakiejś progresywności w Maiden to czysty idiotyzm. Prawda jest taka, że oni już w momencie debiutu byli mentalnie zespołem z poprzedniej epoki i grali muzykę dość mocno trącącą myszą.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 4:50 pm
autor: lochinvar
Wracając do tematu. Jak wskazałem wcześniej dla lepszego odbioru Powerslave dobrze byłoby zmienić kolejność utworów. Pomijam kwestię oceny, który jest lepszy, który gorszy. Czy w takim razie aby polepszyć odbiór całości zmienilibyście kolejność poszczególnych utworów? Jeśli tak proszę o wskazanie propozycji ale bez złośliwości i sarkazmów.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 5:14 pm
autor: blackcocker
Według mnie tej płycie służyłoby wyrzucenie 2Minutes i LW, nic więcej nie potrzeba. Nawet nie byłoby przymusu zapełniać tej dziury, bo otrzymalibyśmy album o długości ok. 40 minut, co jest wystarczającym wynikiem dla takiego materiału.

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 5:20 pm
autor: Bon Dzosef
PanPrezes pisze: pn sty 06, 2020 4:11 pm Doszukiwanie się jakiejś progresywności w Maiden to czysty idiotyzm. Prawda jest taka, że oni już w momencie debiutu byli mentalnie zespołem z poprzedniej epoki i grali muzykę dość mocno trącącą myszą.
O jezu :lol:

Re: Powerslave

: pn sty 06, 2020 5:30 pm
autor: pz
Kolejności bym nie zmieniał. Przyzwyczaiłem się. Płyta ma fantastyczne otwarcie. Aces High to jeden z najlepszych otwieraczy w ogóle. Fantastyczny koniec. 2MtM po prostu mi się przejadło. Uważam, że na żywo dużo zyskuje. Pewnie głównie dzięki atmosferze koncertu. LW jest dla mnie nijaki. Poprawny utwór, ale... niewiele się tam dzieje. Z drugiej strony jako instrumentalny nie ma opcji, żeby został takim strzałem adrenaliny jak np. AH.

Ale niezależnie od zastrzeżeń i tego, że rzadko do niej wracam, Powerslave to bardzo dobra płyta.