Strona 23 z 60

Re: Iced Earth

: wt sty 02, 2007 7:03 pm
autor: slayer
dupa mokra ;]

Re: Iced Earth

: wt sty 02, 2007 7:04 pm
autor: Artur
Jeden pies :lol:

Re: Iced Earth

: wt sty 02, 2007 7:05 pm
autor: Wrath
Będzie lepszy :) ale nawet jakby był taki jak ostatni to byłoby dobrze przecież ;) mam tylko nadzieję, że brzmienie się zmieni...

hmm za dużo tych wałków trochę, mimo wszystko liczę na jeden z najlepszych albumów w tym roku. Słaby nie będzie bo IE takich nie nagrywa :twisted:

Re: Iced Earth

: wt sty 02, 2007 7:17 pm
autor: slayer
Wrath pisze:jak ostatni to byłoby dobrze przecież
kto co lubi ;]

Re: Iced Earth

: wt sty 02, 2007 8:06 pm
autor: Zygmunt
Mam nadzieję, że nie będzie na nim dużo wypełniaczy. 2 albumy to dużo. Helloween zrobił to samo z Keeper.....the Legacy i moim zdaniem mogli wywalić kilka kawałków i zostawić te lepsze na jednej płycie. Zobaczymy.

Re: Iced Earth

: czw sty 25, 2007 4:11 pm
autor: gumbyy
Yeah!

Iced Earth na Wacken :twisted: :rocx

Re: Iced Earth

: pt sty 26, 2007 12:44 am
autor: syzygy
Artur pisze:Jon Schaffer na www.icedearth.com napisał:
:D :D :D :D :D
Artur pisze:wyjdzie EPka, na której znajdzie się ponownie nagrana trylogia "Something Wicked" ( PO CO )
żeby zbrukać legendę wokalem gejwensa. :D Bezsensu, przecież chłopak nie ma żadnych szans, nie wytzryma porównań z Barlowem. Nawet trochę mi go żal :wink:
slayer pisze:jak nowy album bedzie taki jak ostatni studyjny material IE to bedzie fatalnie
swięta prawda i tego się najbardziej boję. Tak w sumie, to tak bardzo nie przeżywam tej premiery, bo jedyne słuszne Iced Earth już nie istnieje. :P

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 11:08 am
autor: Artur
Jeszcze się zdziwisz, jak nowy IE Cię zniszczy i zbruka :P

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 11:13 am
autor: syzygy
Artur pisze:Jeszcze się zdziwisz, jak nowy IE Cię zniszczy i zbruka
nawet nie wiesz jakbym się cieszył :P

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 11:39 am
autor: Davenport
ej no Buce jedne :D migiem na forum IE śmigać i tam gadać o takich rzeczach! Sanktuarium te rozważania są tak potrzebne, jak Kononowiczowi wszystko :D

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 12:22 pm
autor: Artur
Oczywiście że są potrzebne :twisted:

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 1:12 pm
autor: syzygy
Ja regularnie odwiedzam forum IE, nie to co niektórzy :closed :P

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 1:29 pm
autor: Deleted User 622
syzygy pisze:żeby zbrukać legendę wokalem gejwensa
Dorwę cie na jakimś zlocie i bądź pewien że nie po to żeby postawić ci piwo :>

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 1:33 pm
autor: syzygy
metal pisze:Dorwę cie na jakimś zlocie i bądź pewien że nie po to żeby postawić ci piwo :>
a dwa wystarczą?:>

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 1:35 pm
autor: Deleted User 622
syzygy pisze:
metal pisze:Dorwę cie na jakimś zlocie i bądź pewien że nie po to żeby postawić ci piwo :>
a dwa wystarczą?:>
Jesli Owens ci nie nakopie do dupy nowym albumem to ja to zrobię osobiście :twisted:

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 1:37 pm
autor: syzygy
To teraz podwójnie trzymam kciuki za Owensa :P

Re: Iced Earth

: sob sty 27, 2007 1:42 pm
autor: gumbyy
A co Wy chcecie od Owensa? Przecież na "TGB" jego wokale są świetne :twisted:

Re: Iced Earth

: pt mar 16, 2007 1:10 pm
autor: syzygy
Tramtamtam!!! (Fanfary)

Niedawno stuknął rok, odkąd słucham Iced Earth :D
Rok temu, gdzieś około 8 marca (szkoda, że NP jest czyszczony, tyle wspomnień by tam siedziało.... :P ) wrzuciłem po raz pierwszy do discmana Burnt Offerings... no dobra, po raz drugi :P Pierwszy był gdzieś w grudniu, ale wtedy się nie znałem i po 1 przesłuchaniu, nie wróciłem do niej przez 3 miesiące... :lol: Ale w marcu już coś takiego nie mogło się wydarzyć. Już po pierwszym kawałku mnie lekko przytkało i zastanawiałem się, jak mogłem tego nie docenić wcześniej. No i Artur mnie motywował do słuchania Iced, walnął mi rozpiskę na pół ekranu, jakich płyt mam słuchać, w jakiej kolejności i zasypał mnóstwem innych informacji. Bardzo mi to pomogło wciągnąć się w ten zespół i za to będę Arturowi dozgonnie wdzięczny :beer :D
Po BO poszła Dark Saga (która, prawdę mówiąc, nie zachwycała mnie wtedy), troszkę słuchałem NOTS (jeszcze mniej mnie zachwycał) i trafiłem na Alive In Athens. Stwierdziwszy, że to coś naprawdę wielkiego, odłożyłem na bok, czekając na czas, gdy będę znał te kawałki z płyt studyjnych. Dobrze zrobiłem. AiA przypieczętowało później moją miłość do IE. Kluczową rolę odegrała też SWTWC- gdyby IE nagrało tylko BO i SWTWC chyba równie mocno bym ich uwielbiał.

Jak sobie teraz tak wspominam, to poznawanie kolejnych płyt IE i odkrywanie, że pozostałe 3 z Mattem są niemal równie świetne jak BO, było zajebistym przeżyciem. Przez marzec i kwiecień wstawało się rano z łóżka po to, by posłuchać Iced :D ...no może trochę koloryzuję, ale tylko troszeczkę :B Najlepsze było (i jest) to, że mania na tych dwóch miesiącach się nie skończyła. W maju i przez połowę czerwca również królowało Iced. Potem przyszło lekkie zmęczenie materiału, nadeszła inna mania i IE naturalną koleją rzeczy, zeszło na dalszy plan. Gdzieś od lipca był chyba największy jak dotąd kryzys słuchania IE. Ale od września Iced powróciło, mania odżyła. Iced do tej pory mnie fascynuje, co jakiś czas powraca mania z większą lub mniejszą siłą. Od stycznia w sumie mało słuchałem Iced, ale i tak raz na 2-3 tygodnie puszczałem sobie jakąś płytkę. Teraz, z okazji rocznicy, znów słucham sporo i bawi mnie to jak rok temu. Wspaniały zespół.
Te 4 płyty z Mattem są dla mnie stworzone.

Wierzę, że poznam jeszcze sporo zespołów, które uznam za równe, lub lepsze od IE, ale bardzo wątpię, czy zdarzy się jeszcze taka mania jak rok temu, czy jakiemuś zespołowi uda się mnie tak pochłonąć, jak zrobiła to muzyka Iced Earth....

Wiem, że rok słuchania, to jeszcze niezbyt dużo czasu, ale to już jest dość duży sprawdzian dla muzyki, który Iced zdało śpiewająco.



Iced Earth jest na najlepszej drodze, do zostania moim ulubionym zespołem...ale Maiden i Bruca solo nie tak łatwo przeskoczyć, o ile w ogóle to możliwe :P Maiden obecnie najbardziej trzyma się u mnie dzięki RiR w sumie... takiego Powerslava, czy S(h)iT słuchałem przed premierą AMOLAD. Po premierze przyszedł jakiś ogólny maidenowstręt lekki i właściwie nie słucham wcale Maiden. O ile kiedyś maiden było zawsze w tle, gdy poznawałem jakiś inny zespół, teraz takie tło, coś co zarzucam, by odpocząć od nowości stanowi właśnie Iced Earth. Ale Maiden to ogromny sentyment jednak....choć jest go coraz mniej z czasem... Ostatnio Maiden obchodzi mnie mniej więcej tak jak mikiego. Nie wiem co się ze mną dzieje :P
Mimo że podczas minionego roku IE zdecydowanie wyprzedza IM, ciężko mi jednak skreślić IM z 1 miejsca....choć to 1 miejsce teraz to tak raczej z urzędu jest... nie czuję tego za bardzo... Dlatego właśnie ostatnio traktuje te dwa zespoły na równi.. plus Bruce solo oczywiście :D Prędzej maiden spadnie z 1, niż bruce ze swym tCW i AoB...

Re: Iced Earth

: wt mar 27, 2007 12:30 am
autor: Mr.Hankey
Od jakiej płyty polecacie zacząć słuchać Iced Earth?

Re: Iced Earth

: wt mar 27, 2007 2:04 am
autor: miki
najlepsza to jest chyba 'Burnt Offerings', a najbardziej chwyta 'Something Wicked This Way Comes'. Ja bym od tej drugiej polecał zacząć