Strona 25 z 34
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 3:52 pm
autor: gumbyy
remi pisze: ↑ndz sie 29, 2021 2:35 pm
gumbyy pisze: ↑ndz sie 29, 2021 2:32 pm
U mnie było rozczarowanie na początku. Czekałem mega niecierpliwie na premierę płyty i nowego wokalistę. Najwyraźniej nie tego się spodziewałem

Ale koncert z 1995 wspominam mega. Znacznie bardziej niż ten z 1998.
Kiedyś czytałem relacje z 1995, że „Maiden grało na takiej kurwie aby jakby nadrobić brak Bruce’a i mniejszą skalę PRową trasy.
Dawało w pełni metalowe show jakby mieli 20 lat.”
Chyba to było w Teraz Rock w 2000roku w gazecie. Autor po prostu porównywał żywioł z trasy Brave New World, że tamte z Factora nie były wcale gorsze
Dla mnie to był pierwszy koncert IM, więc wszystko było magiczne
sajki pisze: ↑ndz sie 29, 2021 2:36 pm
I wszystkie te opinie, że AMOLAD, czy jakieś tam kawałki z ostatnich płyt są mroczne jak TXF to wkładam między bajki. Żaden z numerów nagranych po reunion nie zbliżył się do mroku i depresji Factora. Na Senjutsu też ponoć ma być parę kawałków "factorowych" (najczęściej piszą tak o Lost in a Lost World). Chciałbym w to wierzyć.
Nie ma co porównywać

na nowej będzie pewno podobnie. To był tamten czas i tamten moment.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 4:08 pm
autor: Zakkahletz
sajki pisze: ↑ndz sie 29, 2021 2:26 pmRefren z Man on the Edge wydawał mi się śmieszny.
Kocham ten kawałek i mam z nim tak samo jak z "The Clairvoyant" odnośnie materiału z Brusem – usłyszałem go jako pierwszą piosenkę z danym wokalistą (dziwne nie jest, bo przecież to pierwszy singiel z Blejzem) i w tej kategorii stawiam ją najwyżej. Ilekroć jej słucham, czuję się jakby ktoś zasadził mi zamaszystego, a przy tym pozytywnego (na przekór ogólnej opinii o TXF) kopa w tyłek.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:26 pm
autor: Michał
Nie wiem czy nie jest to najrówniejszy album Maiden.
Płyta doskonała. The Unbeliever jest troszkę słabszy od reszty utworów, ale dalej jest to dobry utwór.
Co ciekawe gdy poznawałem Maiden to bardziej podobał mi się Virtual, ale X factor też od razu polubiłem.
Nie słucham za często płyt Maiden od deski do deski, ale kilka dni temu odpaliłem Factora i od tego momentu słucham go codziennie, zazwyczaj po 2 razy.
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:28 pm
autor: remi
Michał pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:26 pm
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
To mega prawda. Najrówniejszy aczkolwiek nie rozumiem, że ktokolwiek lubi Unbeliever - to mój najsłabszy utwór Gersa i chyba IM...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:33 pm
autor: Michał
remi pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:28 pm
Michał pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:26 pm
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
To mega prawda. Najrówniejszy aczkolwiek nie rozumiem, że ktokolwiek lubi Unbeliever - to mój najsłabszy utwór Gersa i chyba IM...
Ja mam tak z Tailgunnerem. No strasznie mnie wkurza ten utwór i też nie mam pojęcia jak komuś może się podobać
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:37 pm
autor: remi
Michał pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:33 pm
remi pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:28 pm
Michał pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:26 pm
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
To mega prawda. Najrówniejszy aczkolwiek nie rozumiem, że ktokolwiek lubi Unbeliever - to mój najsłabszy utwór Gersa i chyba IM...
Ja mam tak z Tailgunnerem. No strasznie mnie wkurza ten utwór i też nie mam pojęcia jak komuś może się podobać
Kiedyś przeczytałem, że Harris chciał powrotu do surowego metalu w No Prayerze, dlatego napisał utwór na wzór Aces High - Tailgunner'a - totalnie z tego mam zawsze polewę. Aczkolwiek, podobno na żywo robił swoje.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:40 pm
autor: sajki
Tailgunner jest spoko, dużo gorszy jest durnowaty Holy Smoke. To numer na jakiś b-side.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:41 pm
autor: Deleted User 2259
Najgorsze jest Bring Your Daughter moim zdaniem.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:41 pm
autor: sajki
Bring też bardzo lubię.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 6:43 pm
autor: remi
Pewnie jakbym jako 33 latek wydał majstersztyk (7th Son) a na koncertach amerykańska widownia bardziej bawiłaby się na hardrockowym supporcie od 20 latków (G'N'R), to też bym pomyślał o zmianie kierunku:P
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 7:21 pm
autor: pz
Mogli przestać jeździć do Stanów

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 7:24 pm
autor: Schizoid
Zmiana kierunku to jedno, a wykonanie tego nowego pomysłu to drugie. Gdyby NPFTD było na poziomie debiutu, to nikt by nie miał problemu z powrotem do surowizny.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 7:27 pm
autor: remi
pz pisze: ↑ndz sie 29, 2021 7:21 pm
Mogli przestać jeździć do Stanów
No frekwencja w USA na 7th Tour nie powalała w wielu miejscach, stąd na No Prayer zeszli do mniejszych hal/teatrów.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 7:50 pm
autor: Bon Dzosef
Mizantrop pisze: ↑ndz sie 29, 2021 6:41 pm
Najgorsze jest Bring Your Daughter moim zdaniem.
Tragiczny utwór. Nic się tam nie dzieje.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 8:40 pm
autor: Bon Dzosef
W ogóle zrobiłem sobie dwa odsłuchy X Factora i zgodnei z oczekiwaniami jak zwykle koło Look for the Truth zgubiłem uwagę i album zlał mi się w jeden długi numer. Dobry, ale jednak nie jestem w stanie cieszyć się tym albumem tak jak Virtualem, w którym każdy numer budzi we mnie jakieś emocje.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 8:43 pm
autor: Geri666
Bon Dzosef pisze: ↑ndz sie 29, 2021 8:40 pm
W ogóle zrobiłem sobie dwa odsłuchy X Factora i zgodnei z oczekiwaniami jak zwykle koło Look for the Truth zgubiłem uwagę i album zlał mi się w jeden długi numer. Dobry, ale jednak nie jestem w stanie cieszyć się tym albumem tak jak Virtualem, w którym każdy numer budzi we mnie jakieś emocje.
Dla mnie Look for the truth to najsłabszy utwór na płycie.

Virtual jest bardziej różnorodny i nierówny wg mnie. Największym jego minusem jest brak Virusa na płycie
BTW - Co ja widzę, sanatorium chwali The X Factor <3
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 9:57 pm
autor: Marcioch
jak w podpisie

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: ndz sie 29, 2021 10:41 pm
autor: gumbyy
Geri666 pisze: ↑ndz sie 29, 2021 8:43 pm
BTW - Co ja widzę, sanatorium chwali The X Factor <3
Od lat ten album chwalę
Po tej całej dyskusji oczywiście poleciał u mnie TXF

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 12:08 am
autor: Siwy
Ja też od lat chwalę ten album i w sumie też zaraz u mnie poleci
Z jednej strony rozumiem zarzuty, że album może zlewać się w całość, ale tylko dlatego, że całość jest bardzo spójna stylistycznie. Jak dla mnie Man on the Edge jest najsłabszy z płyty, Sign obiektywnie jest ok, ale to taki typowy kolos Harrisa, który ma mocno ograne patenty, więc w skali całej płyty dla mnie jest niewiele lepszy od wcześniej opisywanego kawałka. Do reszty albumu absolutnie nie mam żadnych zarzutów, oprócz tego, ze nie ma tu żadnych wybijających się utworów, dlatego też nie mogę nazwać tej płyty najlepszą w karierze, ale rzeczywiście stawiam ją wysoko. Mogę się założyć, że gdyby była wydana w całkiem innych okolicznościach około maidenowych, czyli nie że pierwsza bez Bruce'a, to z miejsca byłaby obsypana hejwi metalowym złotem. Moim ulubionym utworem tutaj jest Fortune of War, mimo męczącego refrenu

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 12:09 am
autor: Geri666
Dla mnie album doskonały
Gdybym miał wskazać jeden, najlepszy utwór to głos na The Edge Of Darkness.