Strona 26 z 60
Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:07 pm
autor: syzygy
metal pisze:Debiut Barlowa w Iced wcale nie był jakiś zaskakujacy IMO.
No wiesz co... przecież BO to najlepsze co nagrali.
Artur pisze:Ale jakby nie patrzeć, to jednak najlepsze płyty z Mattem nagrali
Artur się nawrócił
M@ti pisze:Może niedługo jakiś reunion?
Taaaak

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:08 pm
autor: Deleted User 622
syzygy pisze:No wiesz co... przecież BO to najlepsze co nagrali.
ja tam najbardziej lubie "Coś.." i "Ciemną Sagę"

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:08 pm
autor: M@ti
syzygy pisze:No wiesz co... przecież BO to najlepsze co nagrali.
Najlepsze co nagrali (przynajmniej jedno z najlepszych) to Stormrider.
Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:10 pm
autor: syzygy
a co to całe Pyramaze gra w ogóle? Oni wydali ile płyt już? słyszał ktoś coś?
Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:11 pm
autor: Deleted User 622
syzygy pisze:a co to całe Pyramaze gra w ogóle? Oni wydali ile płyt już? słyszał ktoś coś?
jak się napalili hahaha
zakładam że graja lepiej niż ten policyjny band w którym sie udzielał

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:18 pm
autor: Artur
metal pisze:a ja najlepsze obiady jadałem kiedy nie studiowałem....
Nie wierzę
metal pisze:wiesz dobrze o co chodzi
metal pisze:Oby im sie w głowach nie poprzewracało - zwlaszcza Shafferowi, a zrobią jeszcze mnostwo dobrej muzy z Timem. \m/ Dla Szatana!
Nie no, jasna sprawa, że chcę żeby z Owensem nagrali jeszcze niejeden zajebisty kawałek muzyki

To niech chociaż kiedyś jak będą grali koncert Matta na chwilę na scenę zaproszą, wykonają ze 2-3 kawąłki i wszyscy będą happy
syzygy pisze:Artur się nawrócił
Ale jakie nawrócił ??

Zawsze twierdziłem, że najlepsze 3 płyty IE to "Burnt Offerings", "The Dark Saga" i "Something Wicked This Way Comes", za nimi zaraz "The Glorious Burden".
Chyba, że chodzi Ci o to, że niby chciałbym reunion ;] Bo jeśli tak to wiedz, że sobie takie żarty jednak robię :] Dobrze jest jak jest ;]
M@ti pisze:Najlepsze co nagrali (przynajmniej jedno z najlepszych) to Stormrider.
Najbardziej lubisz to właśnie ??

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:20 pm
autor: syzygy
metal pisze:jak się napalili hahaha
żebyś wiedział
patrzcie co znalazłem w jakiejś recce...
Para się ten sekstet power metalem, kotłującym się pomiędzy Helloween, Kamelot, Rhapsody, a Hammerfall.
http://artrock.pl/recenzje_sc.php?id=1220
Jasna dupa.
Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:21 pm
autor: M@ti
Artur pisze:Najbardziej lubisz to właśnie ??
Powiem tak: jest w ścisłej czołówce. Razem z SWTWC.
EDIT: to niewiem czy Matt dobrze zrobił. Ja bym nie chciał śpiewać w gejowskiej kapeli.
Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:22 pm
autor: Artur
syzygy pisze:a co to całe Pyramaze gra w ogóle? Oni wydali ile płyt już? słyszał ktoś coś?
2 albumy. Na poprzedniej stronce dałem link do ich MySpace'a gdzie są chyba 4 utwory.
metal pisze:zakładam że graja lepiej niż ten policyjny band w którym sie udzielał
Przecież ten policyjny band to najlepsza grupa w jakiej się Matt udzielał :closed
Aha, jeszcze
Oficjalne Oświadczenie Matta:
Brothers and sisters... The last time I made a statement to the metal community it was one of sorrow but certainly not one of regret.
There are people, things and experiences - once not thought possible - that I have attained in the last several years. It's an extension of friends and family that has truly made my life whole, and one that I would not jeopardize for fame and glory.
That thought in mind, I was posed an interesting proposition by a true talent in heavy metal. Honestly, I had not heard a lot about Pyramaze, when I received an e-mail from Michael. After our initial correspondence I began to realize that this was a guy that really had his head in the right place - a musician who was in music for the music. Michael spoke to me of his band - a bunch of guys who want to put out solid music but would not sacrifice their souls to attain greatness. This is by no means a slam on I.E. or any of the great musicians I have worked with in the past. It simply means that the music industry can suck you in, chew you up, and spit you out if you don't keep firmly planted on the ground. Pyramaze are working class metal heads with something to prove! Metal is what they live for but it is not their livelihood.
Needless to say, I was instantly intrigued by Michael's delivery. Especially considering the nature of my career choice of late. I wondered if Michael had really thought the courting process through. I'm sure that there are some people that never really understood my reasons for leaving the industry and certainly don't like who or what i represent in my current vocation. There is also the fact that Pyramaze has been rather stereotyped as a prog-metal act and I as Satan / Paul Stanley. What kind of crazy mixed up world is this????
Well... The way I see it... I'm in a point in my life, where I love what I do for a living and for the first time, I can support myself and my family doing it. Now for the other great thing... That's how this band thinks. There is no expectation of co-signing (under the name Mephistopheles) in order to have your record sell. The record will sell if the music is great. The music will be great, because the guys doing it, want to do it... For all the right reasons. Pyramaze has proven that!
I sense hesitation... And rightly so... After all, there are a lot of I.E. fans out there that still just don't get it. I would imagine that there are also Pyramaze fans that love what Mr. King did for this band. Hell, I love what he did for this band! I think that the guy is a true talent and feel the same about Tim Owens (that's Ripper to you!). I also feel, that in the same way I.E. fans have taken Tim into the fold, I too can find a place within the Pyramaze family. I would venture to say that Pyramaze, already unique and uncompromising, will not be placed inside of a prog-metal box once the sparks start flying.
I am really looking forward to working with Michael and the guys!!! I also look forward to hearing feedback from the brethren and sisterhood of metal.
Up from the ashes, back from the depths, when the voices have risen, fire becomes flesh!
Barlow.
Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:25 pm
autor: syzygy
M@ti pisze:to niewiem czy Matt dobrze zrobił. Ja bym nie chciał śpiewać w gejowskiej kapeli.
a już się cieszyłem. Teraz to musi być reunion. Albo Matt przeprowadzi w tej kapeli rewolucję i ich sprowadzi na właściwą drogę
Po przeczytaniu tej recenzji doszedłem do wniosku, że niezłym gównem musi być ta płyta.

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:28 pm
autor: M@ti
syzygy pisze:Albo Matt przeprowadzi w tej kapeli rewolucję i ich sprowadzi na właściwą drogę
Bez nakazu?

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:28 pm
autor: Artur
syzygy pisze:patrzcie co znalazłem w jakiejś recce...
Para się ten sekstet power metalem, kotłującym się pomiędzy Helloween, Kamelot, Rhapsody, a Hammerfall.
http://artrock.pl/recenzje_sc.php?id=1220
Jasna dupa.
Ale wiesz, taki głos jak Matt nie będzie pasował do takiej muzy, więc pewnie nastpią zmiany.
A tak w ogóle to najpierw posłuchaj tych kawałków z MySpace'a ;]
syzygy pisze:Po przeczytaniu tej recenzji doszedłem do wniosku, że niezłym gównem musi być ta płyta.
To się tym nie sugeruj :] Ja nie będę przypominał co kiedyś wyczytałem o "This Godless Endeavor" w Teraz Rocku

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:31 pm
autor: syzygy
Artur pisze:Ja nie będę przypominał co kiedyś wyczytałem o "This Godless Endeavor" w Teraz Rocku
wiem o co chodzi...ale to trochę inna sprawa
Artur pisze:A tak w ogóle to najpierw posłuchaj tych kawałków z MySpace'a ;]
Fajne są? ściągam tą płytę

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 5:35 pm
autor: Artur
Nie wiem czy są fajne, nie słuchałem ich
A tak poza tym to jak czytam te oświadczenie Matta, to on z kolei pisze o tym, że oni dotychczas byli postrzegani jako progmetalowy band, więc wiesz...

Jak ktoś nie wie jak określić daną muzę, a jest to dość melodyjny metal to najłatwiej to wrzucić do wora z HammerFall, Helloween czy Rhapsody, pytanie tylko czy słusznie

Re: Iced Earth
: sob kwie 14, 2007 9:47 pm
autor: syzygy
Artur pisze: to najłatwiej to wrzucić do wora z HammerFall, Helloween czy Rhapsody, pytanie tylko czy słusznie
ale te skojarzenia nie są zbyt pochlebne

Re: Iced Earth
: sob kwie 28, 2007 3:08 pm
autor: jesper
Re: Iced Earth
: sob kwie 28, 2007 10:13 pm
autor: Wrath
jak dla mnie nowy kawałek super

wpada w ucho, brzmienie b. dobre, wokal Owensa jakiś taki przyjemniejszy niż na TGB..całkiem nieźle wyszły mu też kawałki z Something, myslalem ze gorzej bedzie ;] Barlowa nie przebije, ale chyba po tej płytce bardziej go polubie ;]
czekamy na nowy album :rocx
Re: Iced Earth
: sob kwie 28, 2007 10:17 pm
autor: Deleted User 622
Dajjjj mję to!
Re: Iced Earth
: sob kwie 28, 2007 10:25 pm
autor: Szajba
RAFF !! daj . pliz :*
Re: Iced Earth
: ndz kwie 29, 2007 9:52 am
autor: jesper
... no przesłuchałem materiał już kilka razy i przyznaję że aktualnie mam troszkę lepsze zdanie o tych utworach [choć brzmienie MP3 jest wyjątkowo "wieśniackie"

] ... "Ten Thousand Strong" spokojnie mógłby się znaleźć na "The Glorious Burden" i byłby jednym z bardziej agresywnych kawałków na tej płycie, jednak mimo wszystko brakuje mi w tym utworze "duszy" ICED EARTH z drugiej strony nie przypadkowo wspomniałem o "TGB" po ta płyta jest nowym wyznacznikiem w kierunku twórczości jaki obrał zespół po wydaniu tego albumu , wiadomo zmiana wokalisty w przypadku Owensa ma ogromne znaczenie no i brzmienie zespołu tak charakterystyczne, także w pewnym stopniu uległo ewolucji [moim zdaniem w tej kwestii ICED EARTH brzmi aktualnie trochę plastikowo - zbyt sterylnie] co jednak niekoniecznie jest złym elementem - kwestia gustu ... "Something Wicked [Trilogy]" hmmmm ... nowa aranżacja, inne wykonanie ale wcale nie jest źle - i znowu syndrom brzmienia "TGB" ... na Owensie nigdy nie wieszałem psów zarówno jak śpiewał w JUDAS PRIEST tak i teraz kiedy jest wokalistą ICED EARTH - gość odwala kawał dobrej roboty, rozumiem że niektórych może nieco drażnić jego maniera wokalna ale swoim stylem wpasował się w "nowe brzmienie" ICED EARTH :rocx czy to się komuś podoba czy też nie

... osobiścię twierdzę że najwięcej na nowym wykonaniu zyskała III część trylogii, mianowicie "The Coming Curse" choćby ze względu na fakt że w tym kawałku wyraźnie słychać największą ingerencje pod względem aranżacji jakich dokonał Schaffer. ... krótko mówiąc ICED EARTH jest wielki i jak zwykle z niecierpliwością czekam na kolejną płytę a wcześniej singielka :rocx