Strona 26 z 34
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 12:14 am
autor: Bon Dzosef
No i w sumie po Legacy jednak nie jestem w stanie sluchac Sign of the Cross studyjnie. Bardzo lubię Błażeja, ale jednak nie ten rozmiar kapelusza
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 12:17 am
autor: Schizoid
Geri666 pisze: ↑pn sie 30, 2021 12:09 am
Gdybym miał wskazać jeden, najlepszy utwór to głos na The Edge Of Darkness.
oj tak, wspaniała sprawa
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 4:56 pm
autor: IgorW
gumbyy pisze: ↑ndz sie 29, 2021 12:57 pm
Pamiętam jak tuż po premierze kupiłem kasetę (:D) i to srogie rozczarowanie po pierwszym odsłuchu. Kolejne dwa-trzy i kaseta poszła w odstawkę. Po jakichś 2-3 latach odpaliłem ponownie i zaskoczyło od pierwszych chwil. Do dzisiaj mega lubię i bardzo często słucham. Świetny ten ponury, mroczny klimat, kapitalne gitarowe melodie i dobre kompozycje.
Ano, właśnie melodie wydają mi się teraz jest największą zaletą! Niewiele tak kapitalnych motywów znajduje się na późniejszych płytach, niestety.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 6:10 pm
autor: Roberrcik
Dla mnie najgorszy album Maiden. Jeszcze do niedawna to miano należało do Virtual XI ale jednak ostatnie przesłuchy obydwu albumów spowodowały zmianę w hierarchii. Jak zaczyna lecieć trójca Fortunes of War, Look for the Truth i The Aftermath to nie wiem, na którym kawałku jestem. Dopiero Judgement of Heaven jest troszkę powiewem świeżości.
Na Virtual XI jest troszeczkę lepiej, oprócz najgorszego kawałka Maiden - The Angel and the Gambler (aczkolwiek solówka jest całkiem niezła). Cała płyta ma jakiś taki flow w przeciwieństwie do poprzedniczki.
Do dziś nie jestem w stanie zrozumieć, jak Harris mógł zatrudnić na wokal Blaze'a. Totalnie nie pasuje do stylu Maiden, z tego co kiedyś czytałem, to inni kandydaci pasowaliby znacznie lepiej. Ale może gdyby nie było takiej tragedii to nie doszłoby do powrotu Dickinsona, więc szacun

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 6:15 pm
autor: sajki
Do stylu Maiden na pewno inni pasowaliby lepiej (Doogie White!) , ale do stylu Factora to wątpię.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 6:19 pm
autor: Roberrcik
sajki pisze: ↑pn sie 30, 2021 6:15 pm
Do stylu Maiden na pewno inni pasowaliby lepiej (Doogie White!) , ale do stylu Factora to wątpię.
Tu nie będę się kłócił, nasuwa się natomiast pytanie czy The X Factor wyglądałby tak jak wygląda gdyby wokalistą został np. wspomniany Doogie White. Pewnie nie (dla mnie bomba).
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 6:19 pm
autor: Schizoid
Fortunes Of War jest zajebiste, niesamowity klimat ma ten utwór, kopie Afraid To Shoot Strangers w dupę i wyrzuca oknem
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 7:08 pm
autor: gumbyy
Fortunes of War, Look for the Truth i The Aftermath
3.mega numery

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 8:03 pm
autor: remi
Zawsze je nazywaliśmy z kumplami Trylogią Wojenną. Ale to było przed AMOLAD

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 8:05 pm
autor: Emilio
Dla mnie to wspaniała płyta, umieściłbym ją w moim prywatnym top 5 dokonań IM...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:17 pm
autor: Geri666
Jak wjeżdza Fortunes of war to wszyscy sąsiedzi słuchają.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:18 pm
autor: remi
Warto dodać, że winyl ma super wkładkę (jakby poster rozkładany poziomo) - ogólnie całe opakowanie fajnie trzyma klimat.
Osobiście uwielbiam tę okładkę.
Również wyszedł fajny box na single z tego okresu. Wszystko to
Sprawia wrażenie bardzo zaplanowanej promocji, otoczki, ponadto genialna kolejność utworów.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:20 pm
autor: Geri666
uwielbiam klimat tej okładki...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:23 pm
autor: Geri666
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:25 pm
autor: Geri666
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:26 pm
autor: Schizoid
Ta pierwsza to po prostu alternatywna okładka, ale ta druga to jest chyba z jakiegoś bootlegu, nie? Kozak jak na fanowską grafikę.
W ogóle przydałby się oficjalny live z tamtej trasy. Tak, Blaze to nie Bruce, nie wszystko wychodziło mu dobrze (aczkolwiek jego wersje Afraid i The Evil lubię), ale tamte koncerty mają swoje miejsce w historii Maiden i nic tego nie zmieni.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:26 pm
autor: Bon Dzosef
Nie wyobrazam sobie, żeby ktoś mógł zrobić X Factora lepiej niż Błazej. Taki Man on the Edge wypada w jego wykonaniu dużo lepiej niż Bruce'a. Tak naprawdę tylko Sign of the Cross i Clansnan wole w wykonaniu Bruce'a. Nawet numerow z ery Błażeja, ktorych Dickinson nie śpiewal nie umiem sobie wyobrazić żeby brzmiały lepiej. Może Como Estas.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:27 pm
autor: Geri666
Bon Dzosef pisze: ↑pn sie 30, 2021 10:26 pm
Nie wyobrazam sobie, żeby ktoś mógł zrobić X Factora lepiej niż Błazej. Taki Man on the Edge wypada w jego wykonaniu dużo lepiej niż Bruce'a. Tak naprawdę tylko Sign of the Cross i Clansnan wole w wykonaniu Bruce'a. Nawet numerow z ery Błażeja, ktorych Dickinson nie śpiewal nie umiem sobie wyobrazić żeby brzmiały lepiej. Może Como Estas.
lightning strikes twice refren idealny pod Bronka
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:32 pm
autor: Bon Dzosef
Niby tak, ale Błażej robi ten ren refren tak dobrze, że az idealnie. W Cross i Clansmanie najbardziej brakuje mi mocy i wersje z Legacy/Rio wymiatają
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: pn sie 30, 2021 10:32 pm
autor: Michał
remi pisze: ↑pn sie 30, 2021 10:18 pm
Warto dodać, że winyl ma super wkładkę (jakby poster rozkładany poziomo) - ogólnie całe opakowanie fajnie trzyma klimat.
Osobiście uwielbiam tę okładkę.
Również wyszedł fajny box na single z tego okresu. Wszystko to
Sprawia wrażenie bardzo zaplanowanej promocji, otoczki, ponadto genialna kolejność utworów.
https://tshirtslayer.com/tape-vinyl-cd- ... -postcards
To?
Faktycznie fajne.
A tak jak nigdy mi na japońcach nie zależało to jak tu ktoś napisał, że w japońskich bonusach jest Justice, I live my way i judgement day to nabralem ochoty na kupno
Moje cd mam w ogóle 2x podpisane przez BB bo najpierw dałem mu tył i jeszcze do góry nogami.
Tez macie tak, że tył książeczki jest odwrócony o 180*?
To celowo?