Piotr Lange pisze: ↑pn gru 16, 2024 10:03 am
EDIT: Unleashed został nagrany w 90% w studio, jednak nie wygładzany tak jak późniejsze albumy, nawet fani grupy nazywali ten album Unleashed in the... Studio. Co do wygładzania brzmienia albumów studyjnych - owszem poprawa dynamiki, fałszów, niedociągnięć - normalka. Jednak we wszystkim warto zachować umiar. Na albumach Defenders of the Faith, Ram it Down, Painkiller i w dużej mierze Invincible Shield ingerencja studyjna jest bardzo głęboka, brzmi to niezwykle efektownie, jednak nie da się ukryć, iż dzięki wspomnianej głębokiej ingerencji w materiał, aranż, dynamikę, obróbkę wokali przez producenta/-tów. Dla mnie Maiden czy Black Sabbath niemal zawsze brzmieli bardziej organicznie, w taki naturalny, "ludzki" sposób, bo właśnie nie przegięli z produkcją. Często była ona niedoskonała, tu już musiała się bronić tylko muzyka i pomysł na nią. Najlepszym tego przykładem są pierwsze trzy albumy Sabbath i pierwsze płyty Maiden z Di'Anno. Żeby nie było, że tylko ja to zauważam, czytałem recenzje wspomnianych płyt Priest (zwłaszcza tych klasycznych) w których ich autorzy podnosili ten problem, twierdząc iż wszystko wypada tak efektownie, że aż nie-ludzko, jakby to grały super cyborgi. Jeżeli producent "nie dorobi" brzmienia - płyta brzmi kulawo (jak albumy IM z Shirleyem), jak jest multum ingerencji producenta - album brzmi zbyt syntetycznie, w taki zdehumanizowany sposób. Masa płyt z lat '80tych tak brzmi, wtedy polerowano, poprawiano materiał do obłędu. Żeby nie było, że ten problem nie dotyczy IM, to właśnie jedynym zarzutem jaki mam do Siódmego Syna, jest zbytnie wygładzenie brzmienia gitar. Zupełnie niepotrzebny zabieg. Gdyby album brzmiał ostrzej, jak np. Powerslave, byłby odebrany jako bardziej metaliczny. Ale w przypadku Ironów brzmienie zawsze było dość naturalne, często niedopieszczone, często zupełnie nie na czasie. Harris w latach 90tych mówił, iż nie lubi zbytnio wypolerowanego brzmienia, twierdził iż zabija ono naturalność i organiczność muzyki. Ja mam podobny pogląd, wolę album nieco surowo brzmiący, niż mega-produkcję gdzie więcej słychać studio niż muzyków. Lemmy miał w tym aspekcie bardzo podobne zdanie do Harrisa.
Mówisz, jakbyś siedział tam z nimi w studio, oglądał cały proces powstawania płyty i jeszcze sam się na tym znał

A prawda jest taka, że wspomniane tytuły brzmią po prostu jak standardowy heavy metal. Nie wiem, co "nieludzkiego" jest w Screaming for Vengeance czy Defenders of the Faith, to są dość standardowe w budowie kompozycje metalowe swoich czasów. Gdyby jeszcze nie ruszali tych rzeczy live, to może dałoby się mówić o jakiejś ingerencji w materiał studyjny... Ale oni do lat 80. wracają od zawsze i zawsze brzmiało to w sposób co najmniej zbliżony, jeśli nie identyczny, jak na płytach. Ba, na takiej trasie SfV grali niemal cały album, masz z niej obecnie 3 oficjalne wydawnictwa live z tego tournee. Nie wiem też, jak brzmiałyby te płyty z innym brzmieniem, ale też nigdy mnie to nie zastanawiało, bo Freewheel Burning czy The Sentinel nie potrzebowały brzmienia Killing Machine czy Sad Wings of Destiny, tylko bardziej uwspółcześnionego dźwięku. Z twojego posta wynika, jakby Priest co płytę nagrywało 5 kompozycji pokroju Bohemian Rhapsody, podczas gdy ogarnięty muzyk potrafi zagrać każdy z tych numerów w zgodzie z oryginałem.
Po mojemu stawiasz jakieś dziwne tezy, bo przepraszam bardzo, ale skąd to wziąłeś i co to znaczy?
dzięki wspomnianej głębokiej ingerencji w materiał, aranż, dynamikę, obróbkę wokali przez producenta/-tów
Rolą producenta ZAWSZE było między innymi współpracowanie z muzykami w zakresie aranżacji materiału wyjściowego. Myślisz, że The Beatles tak nie działali? Że Birch tak nie robił? I skąd pomysł, że dany (którykolwiek) producent JP poszedł w tym zakresie jakkolwiek dalej od kolegów po fachu? Kolejna sprawa to ten wokal. No jest to dość paradne, że wymyślasz sobie jakieś podciąganie partii Roba w studio, podczas gdy chłop powszechnie uznawany jest za jednego z najlepszych wokalistów w gatunku między innymi za to, co robi na koncertach

Zresztą kolejna sprawa to twoje prawdopodobne niezrozumienie tego, na czym polega praca w studiu nagraniowym. To może być szokujące, ale wokalista może zaśpiewać to samo *kilkukrotnie*. Potem na album idzie najlepsze ujęcie. I tak właśnie było kiedyś w Maiden, jak Birch przy nagrywaniu The Number of the Beast kazał Bruce'owi śpiewać te partie w nieskończoność, a Dickinson miał tego serdecznie dość, o czym sam wspominał. Bircha zabrakło, to zaczęło się dziadowanie. A Sneap teraz robi dokładnie to samo, więc Halford siedzi w tej budce z mikrofonem tyle, ile Sneap mu każe.
A na koniec to już w ogóle mitologizujesz brzmienie Maiden, czyniąc z nich jakiś archaicznie brzmiący zespół, podczas gdy w tym samym czasie ich rówieśnicy z tamtej ery brzmieli bardzo podobnie. Ten Sabbath to w ogóle z czapy, bo mówiąc o tym wypieszczonym brzmieniu płyt JP, mówisz tak naprawdę o latach 1982-1990, a te "organiczne" płyty to BS wydawało w poprzedniej dekadzie (kiedy nota bene Priest też to robiło). W latach 80. Iommi wydał takie rzeczy jak do bólu ejtisowy Headless Cross i Seventh Star. Już pomijam fakt, że granie doom metalu i podobnych z brzmieniem a la Defenders of the Faith to byłby w ogóle poroniony pomysł, a i organiczność brzmienia stylistycznie tradycyjnej 13 jest CO NAJMNIEJ kontrowersyjna. Tak samo w przypadku rock 'n' rolla Motorhead. Jakby, w ogóle nie widzisz tego, że brzmienie albumu warunkuje jego strice muzyczny charakter. Myślę, że wypolerowane Somewhere in Time z typowo metalowym brzmieniem Piece of Mind byłoby dużo mniej imponujące. Wracając do tego Motorhead, myślisz że wyraźnie utrzymany jeszcze w latach 70. Bomber zyskałby na ciężkim brzmieniu młodszego o kilkanaście lat Sacrifice? No ja na przykład nie, to są innego rodzaju kompozycje, wymagające innego traktowania.
Unleashed został nagrany w 90% w studio
Ponownie: źródło proszę. O ile pamiętam na temat tej płyty wypowiadali się w swoich książkach i Ken i Rob i sprawa dotyczyła wokali. Zresztą masz tutaj fanowskie nagranie z Tokio 1979, sprzed obróbki w studio:
https://www.youtube.com/watch?v=1LtmcBs ... oralesRain