Jezuuu, wielokrotnie używał o czym wspominał nawet w wywiadach, tak samo jak telepromptera nawet przy refrenie Breaking the Law (z czego nabijał się Bruce Dickinson). Judas Priest znani są ze skłonności do różnych... no powiedzmy "sztuczek". Tournee Fuel for Life i ukryty perkusista, który rzeczywiście grał zamiast Hollanda, nagrywanie CAŁYCH koncertówek w studio (sami to przyznali po latach) nie wspominając o polerowaniu do granic możliwości poszczególnych płyt studyjnych. Oczywiście można, tylko czy to jest naturalne, szczere? Żeby nie było JP są u mnie w Top 3 metalu, wybaczam im to.
Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Judas Priest
Re: Judas Priest
Prompter to normalka, żadna nowość, jest powszechnie stosowany, nic w tym złego, ale nie wierzę, że chłop jest na żywo na jakimś auto-tune, bez jaj.
Nie ryję już w metalu jak kiedyś, pewnie sporo newsów mnie omija od lat, ale znów robisz listę beż podparcia jakimś wiarygodnym źródłem.
Overduby to normalka przy oficjalnych wydawnictwach, przydałyby się ostatniej koncertówce Maiden
Nie ryję już w metalu jak kiedyś, pewnie sporo newsów mnie omija od lat, ale znów robisz listę beż podparcia jakimś wiarygodnym źródłem.
Overduby to normalka przy oficjalnych wydawnictwach, przydałyby się ostatniej koncertówce Maiden
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
Link do jakiekogolwiek wywiadu, w którym Halford przyznawał się do używania na żywo autotune-a zapodasz?Piotr Lange pisze: ↑pn gru 16, 2024 8:50 amJezuuu, wielokrotnie używał o czym wspominał nawet w wywiadach, tak samo jak telepromptera nawet przy refrenie Breaking the Law (z czego nabijał się Bruce Dickinson). Judas Priest znani są ze skłonności do różnych... no powiedzmy "sztuczek". Tournee Fuel for Life i ukryty perkusista, który rzeczywiście grał zamiast Hollanda, nagrywanie CAŁYCH koncertówek w studio (sami to przyznali po latach) nie wspominając o polerowaniu do granic możliwości poszczególnych płyt studyjnych. Oczywiście można, tylko czy to jest naturalne, szczere? Żeby nie było JP są u mnie w Top 3 metalu, wybaczam im to.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Judas Priest
Oczywiście kłamiesz, bo Unleashed in the East nie było nagrane w całości w studio. Halford był chory podczas nagrywania japońskich występów, przez co musiał poprawiać swoje ścieżki. Są z tych koncertów bootlegi akceptowalnej jakości, można sobie porównać. Na dodatek jak posłucha się innych koncertów z okresu Killing Machine (tutaj polecić można Mudd Club z 1979, wydany ostatnio w boxie), to wyjdzie na to, że to "oszukane" UitE całkiem dobrze oddaje ówczesną formę zespołu.
>polerowanie do granic możliwości poszczególnych płyt studyjnych
Nie rozumiem, to już nie chodzi o to, by płyta brzmiała dobrze? W sensie nie usuwamy "krzywych" ścieżek, fałszów i wszelkiego rodzaju wpadek? No cóż, w zasadzie znamy zespół, który lubuje się w takim nastawieniu
Prompteru nawet nie skomentuję, bo doczepianie się do tego jest zwyczajnie głupie i w zasadzie chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości.
>polerowanie do granic możliwości poszczególnych płyt studyjnych
Nie rozumiem, to już nie chodzi o to, by płyta brzmiała dobrze? W sensie nie usuwamy "krzywych" ścieżek, fałszów i wszelkiego rodzaju wpadek? No cóż, w zasadzie znamy zespół, który lubuje się w takim nastawieniu
Prompteru nawet nie skomentuję, bo doczepianie się do tego jest zwyczajnie głupie i w zasadzie chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Judas Priest
Stare wywiady z Kerrang, Classic Rock, Metal Muscle, Hit Parader i kilka innych. Ja czytałem w wersji papierowej, jeszcze podczas pobytu w UK, lata temu. O "korektach" płyt, koncertówek i tego, co się działo na trasie Turbo (ale nie tylko) to nawet Downing w autobiografii wspominał przecież, Halford też nadmienił w "Confessions". Inne źródło to wyznania współpracowników technicznych - oni widzą i wiedzą najwięcej. Po latach wyciekają pewne rzeczy. Ja nie winię zespołu, każdy radzi sobie jak potrafi.blackcocker pisze: ↑pn gru 16, 2024 9:18 amLink do jakiekogolwiek wywiadu, w którym Halford przyznawał się do używania na żywo autotune-a zapodasz?Piotr Lange pisze: ↑pn gru 16, 2024 8:50 amJezuuu, wielokrotnie używał o czym wspominał nawet w wywiadach, tak samo jak telepromptera nawet przy refrenie Breaking the Law (z czego nabijał się Bruce Dickinson). Judas Priest znani są ze skłonności do różnych... no powiedzmy "sztuczek". Tournee Fuel for Life i ukryty perkusista, który rzeczywiście grał zamiast Hollanda, nagrywanie CAŁYCH koncertówek w studio (sami to przyznali po latach) nie wspominając o polerowaniu do granic możliwości poszczególnych płyt studyjnych. Oczywiście można, tylko czy to jest naturalne, szczere? Żeby nie było JP są u mnie w Top 3 metalu, wybaczam im to.
EDIT: Unleashed został nagrany w 90% w studio, jednak nie wygładzany tak jak późniejsze albumy, nawet fani grupy nazywali ten album Unleashed in the... Studio. Co do wygładzania brzmienia albumów studyjnych - owszem poprawa dynamiki, fałszów, niedociągnięć - normalka. Jednak we wszystkim warto zachować umiar. Na albumach Defenders of the Faith, Ram it Down, Painkiller i w dużej mierze Invincible Shield ingerencja studyjna jest bardzo głęboka, brzmi to niezwykle efektownie, jednak nie da się ukryć, iż dzięki wspomnianej głębokiej ingerencji w materiał, aranż, dynamikę, obróbkę wokali przez producenta/-tów. Dla mnie Maiden czy Black Sabbath niemal zawsze brzmieli bardziej organicznie, w taki naturalny, "ludzki" sposób, bo właśnie nie przegięli z produkcją. Często była ona niedoskonała, tu już musiała się bronić tylko muzyka i pomysł na nią. Najlepszym tego przykładem są pierwsze trzy albumy Sabbath i pierwsze płyty Maiden z Di'Anno. Żeby nie było, że tylko ja to zauważam, czytałem recenzje wspomnianych płyt Priest (zwłaszcza tych klasycznych) w których ich autorzy podnosili ten problem, twierdząc iż wszystko wypada tak efektownie, że aż nie-ludzko, jakby to grały super cyborgi. Jeżeli producent "nie dorobi" brzmienia - płyta brzmi kulawo (jak albumy IM z Shirleyem), jak jest multum ingerencji producenta - album brzmi zbyt syntetycznie, w taki zdehumanizowany sposób. Masa płyt z lat '80tych tak brzmi, wtedy polerowano, poprawiano materiał do obłędu. Żeby nie było, że ten problem nie dotyczy IM, to właśnie jedynym zarzutem jaki mam do Siódmego Syna, jest zbytnie wygładzenie brzmienia gitar. Zupełnie niepotrzebny zabieg. Gdyby album brzmiał ostrzej, jak np. Powerslave, byłby odebrany jako bardziej metaliczny. Ale w przypadku Ironów brzmienie zawsze było dość naturalne, często niedopieszczone, często zupełnie nie na czasie. Harris w latach 90tych mówił, iż nie lubi zbytnio wypolerowanego brzmienia, twierdził iż zabija ono naturalność i organiczność muzyki. Ja mam podobny pogląd, wolę album nieco surowo brzmiący, niż mega-produkcję gdzie więcej słychać studio niż muzyków. Lemmy miał w tym aspekcie bardzo podobne zdanie do Harrisa.
Ostatnio zmieniony pn gru 16, 2024 10:35 am przez Piotr Lange, łącznie zmieniany 1 raz.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
Nie czytałem obu książek ani tych magazynów, więc miło by było dostać jakiekolwiek potwierdzenie, no ale już wiem, że od ciebie go nie dostanę, może ktoś inny poratuje, bo na razie to tylko łamiesz regulamin spekulując 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Judas Priest
Musiałbym wyszukać te magazyny w antykwariacie w UK, kupić je, zapakować i wysłać paczkę do Ciebie. Nie jestem w stanie.blackcocker pisze: ↑pn gru 16, 2024 10:15 am Nie czytałem obu książek ani tych magazynów, więc miło by było dostać jakiekolwiek potwierdzenie, no ale już wiem, że od ciebie go nie dostanę, może ktoś inny poratuje, bo na razie to tylko łamiesz regulamin spekulując![]()
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9566
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Judas Priest
Coś nie ma chłop szczęścia do dowodów... Zbanować go i niech mu się Boskie śni.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Judas Priest
Mówisz, jakbyś siedział tam z nimi w studio, oglądał cały proces powstawania płyty i jeszcze sam się na tym znałPiotr Lange pisze: ↑pn gru 16, 2024 10:03 am
EDIT: Unleashed został nagrany w 90% w studio, jednak nie wygładzany tak jak późniejsze albumy, nawet fani grupy nazywali ten album Unleashed in the... Studio. Co do wygładzania brzmienia albumów studyjnych - owszem poprawa dynamiki, fałszów, niedociągnięć - normalka. Jednak we wszystkim warto zachować umiar. Na albumach Defenders of the Faith, Ram it Down, Painkiller i w dużej mierze Invincible Shield ingerencja studyjna jest bardzo głęboka, brzmi to niezwykle efektownie, jednak nie da się ukryć, iż dzięki wspomnianej głębokiej ingerencji w materiał, aranż, dynamikę, obróbkę wokali przez producenta/-tów. Dla mnie Maiden czy Black Sabbath niemal zawsze brzmieli bardziej organicznie, w taki naturalny, "ludzki" sposób, bo właśnie nie przegięli z produkcją. Często była ona niedoskonała, tu już musiała się bronić tylko muzyka i pomysł na nią. Najlepszym tego przykładem są pierwsze trzy albumy Sabbath i pierwsze płyty Maiden z Di'Anno. Żeby nie było, że tylko ja to zauważam, czytałem recenzje wspomnianych płyt Priest (zwłaszcza tych klasycznych) w których ich autorzy podnosili ten problem, twierdząc iż wszystko wypada tak efektownie, że aż nie-ludzko, jakby to grały super cyborgi. Jeżeli producent "nie dorobi" brzmienia - płyta brzmi kulawo (jak albumy IM z Shirleyem), jak jest multum ingerencji producenta - album brzmi zbyt syntetycznie, w taki zdehumanizowany sposób. Masa płyt z lat '80tych tak brzmi, wtedy polerowano, poprawiano materiał do obłędu. Żeby nie było, że ten problem nie dotyczy IM, to właśnie jedynym zarzutem jaki mam do Siódmego Syna, jest zbytnie wygładzenie brzmienia gitar. Zupełnie niepotrzebny zabieg. Gdyby album brzmiał ostrzej, jak np. Powerslave, byłby odebrany jako bardziej metaliczny. Ale w przypadku Ironów brzmienie zawsze było dość naturalne, często niedopieszczone, często zupełnie nie na czasie. Harris w latach 90tych mówił, iż nie lubi zbytnio wypolerowanego brzmienia, twierdził iż zabija ono naturalność i organiczność muzyki. Ja mam podobny pogląd, wolę album nieco surowo brzmiący, niż mega-produkcję gdzie więcej słychać studio niż muzyków. Lemmy miał w tym aspekcie bardzo podobne zdanie do Harrisa.
Po mojemu stawiasz jakieś dziwne tezy, bo przepraszam bardzo, ale skąd to wziąłeś i co to znaczy?
Rolą producenta ZAWSZE było między innymi współpracowanie z muzykami w zakresie aranżacji materiału wyjściowego. Myślisz, że The Beatles tak nie działali? Że Birch tak nie robił? I skąd pomysł, że dany (którykolwiek) producent JP poszedł w tym zakresie jakkolwiek dalej od kolegów po fachu? Kolejna sprawa to ten wokal. No jest to dość paradne, że wymyślasz sobie jakieś podciąganie partii Roba w studio, podczas gdy chłop powszechnie uznawany jest za jednego z najlepszych wokalistów w gatunku między innymi za to, co robi na koncertachdzięki wspomnianej głębokiej ingerencji w materiał, aranż, dynamikę, obróbkę wokali przez producenta/-tów
A na koniec to już w ogóle mitologizujesz brzmienie Maiden, czyniąc z nich jakiś archaicznie brzmiący zespół, podczas gdy w tym samym czasie ich rówieśnicy z tamtej ery brzmieli bardzo podobnie. Ten Sabbath to w ogóle z czapy, bo mówiąc o tym wypieszczonym brzmieniu płyt JP, mówisz tak naprawdę o latach 1982-1990, a te "organiczne" płyty to BS wydawało w poprzedniej dekadzie (kiedy nota bene Priest też to robiło). W latach 80. Iommi wydał takie rzeczy jak do bólu ejtisowy Headless Cross i Seventh Star. Już pomijam fakt, że granie doom metalu i podobnych z brzmieniem a la Defenders of the Faith to byłby w ogóle poroniony pomysł, a i organiczność brzmienia stylistycznie tradycyjnej 13 jest CO NAJMNIEJ kontrowersyjna. Tak samo w przypadku rock 'n' rolla Motorhead. Jakby, w ogóle nie widzisz tego, że brzmienie albumu warunkuje jego strice muzyczny charakter. Myślę, że wypolerowane Somewhere in Time z typowo metalowym brzmieniem Piece of Mind byłoby dużo mniej imponujące. Wracając do tego Motorhead, myślisz że wyraźnie utrzymany jeszcze w latach 70. Bomber zyskałby na ciężkim brzmieniu młodszego o kilkanaście lat Sacrifice? No ja na przykład nie, to są innego rodzaju kompozycje, wymagające innego traktowania.
Ponownie: źródło proszę. O ile pamiętam na temat tej płyty wypowiadali się w swoich książkach i Ken i Rob i sprawa dotyczyła wokali. Zresztą masz tutaj fanowskie nagranie z Tokio 1979, sprzed obróbki w studio: https://www.youtube.com/watch?v=1LtmcBs ... oralesRainUnleashed został nagrany w 90% w studio
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
www.IDzD.com - proszę.blackcocker pisze: ↑pn gru 16, 2024 9:18 amLink do jakiekogolwiek wywiadu, w którym Halford przyznawał się do używania na żywo autotune-a zapodasz?Piotr Lange pisze: ↑pn gru 16, 2024 8:50 amJezuuu, wielokrotnie używał o czym wspominał nawet w wywiadach, tak samo jak telepromptera nawet przy refrenie Breaking the Law (z czego nabijał się Bruce Dickinson). Judas Priest znani są ze skłonności do różnych... no powiedzmy "sztuczek". Tournee Fuel for Life i ukryty perkusista, który rzeczywiście grał zamiast Hollanda, nagrywanie CAŁYCH koncertówek w studio (sami to przyznali po latach) nie wspominając o polerowaniu do granic możliwości poszczególnych płyt studyjnych. Oczywiście można, tylko czy to jest naturalne, szczere? Żeby nie było JP są u mnie w Top 3 metalu, wybaczam im to.
Ralf totalnie nie rozumie i nie ogarnia procesu nagrywania płyty studyjnej i pracy w studio. Koncertówki poprawiane? Nic nowego. Nawet LAD było pudrowane. Szok, no nie?
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
Strona nie działa, link jest z dupy.
Re: Judas Priest
Nowy remix debiutu wleciał na Spotify
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Sneap?
Re: Judas Priest
I fajnie 
Re: Judas Priest
Tarcza ma już ponad rok. Płyta dobrze się zestarzała, raz na jakiś czas do niej wracam, albo przynajmniej do poszczególnych wałków. Moim faworytem został Fight of Your Life, a jeśli nie liczyć bonusów to Gates/God. Sporo też z czasem zyskało u mnie Escape, natomiast za najsłabszy uważam chyba Trial. Liczę, że na trasię wyciągną jakieś debiuty.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
