Strona 4 z 4

Re: Liquid Tension Experiment

: sob kwie 17, 2021 2:28 am
autor: Zakkahletz
Invader pisze: wt kwie 13, 2021 8:47 pmRecka na artrock.pl 8/10
Treściwa, fajna. BTW, że dodatkowa płyta tam ma być, to nie wiedziałem. :shock:

[EDIT] Przesłuchałem obie, w sumie ok. 2 h fantastycznej muzy, do której będę często wracał. :jee: Spora część tej dodatkowej płyty jest... jazzrockowa. :B Z kolei nawet samo to, co na pierwszej zrobili z "Błękitną rapsodią" powinno dać im artystyczną nieśmiertelność. Przedtem słyszałem ten kawałek już w kilku wersjach, włącznie z najwcześniejszymi, i ZAWSZE, tzn. aż do LTE 3, był dla mnie potwornym nudziarstwem, wręcz synonimem muzycznych flaków z olejem. A tu taki sztos! :pijak:

Re: Liquid Tension Experiment

: sob kwie 17, 2021 9:37 pm
autor: Deleted User 2259
A nie słyszałeś ich wersji live z 2008 roku? juz wtedy go grali. Wciaz czekam na moj box.

Re: Liquid Tension Experiment

: sob kwie 17, 2021 10:00 pm
autor: Zakkahletz
No nie słyszałem i może to nawet lepiej, bo teraz wpłynęło na tym lepszy odbiór LTE 3. :D

Re: Liquid Tension Experiment

: czw kwie 22, 2021 10:05 pm
autor: Geri666
Dopiero przesłuchałem.

Póki co Liquid Evolution, The Passage of Time i Blink of an eye TOP

Re: Liquid Tension Experiment

: ndz kwie 25, 2021 12:07 am
autor: Zakkahletz
"Blink of an Eye" powstał jako pierwszy numer na ten album, a jego tytuł jest ciekawą klamrą spinającą Trójkę z Dwójką i Jedynką:
https://twitter.com/MikePortnoy/status/ ... 3581477890

Re: Liquid Tension Experiment

: śr sie 25, 2021 1:16 pm
autor: Zakkahletz
Wróciłem do deluxe edition dzisiaj, znowu bezwstydne 2-godzinne obżarstwo muzyczne. Masakra normalnie, jaki to jest mega album!

Re: Liquid Tension Experiment

: czw lis 04, 2021 10:58 am
autor: Geri666
Wróciłem do tego albumu po kilku miesiącach i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to najlepsze LTE jakie kiedykolwiek nagrali.

Ostatni raz taką podjarkę czymś około Dream Theaterowym miałem w 2013 na Levin Minemman Rudess.

Re: Liquid Tension Experiment

: wt lip 01, 2025 3:54 pm
autor: Zajzajer
Strasznie się męczę przy takiej muzyce teraz, wolę prostsze granie. W ogóle mało instrumentalnej muzyki już słucham. Od 5 utworu LTE2 ciągnie się to jak flaki, popisy są (tak jak np na takiej Parasomnii) ale wszystko ma ład i skład na tym LTE2, ale i tak jest ciężko. When the Water Breaks i 3 minutes warning moje 2 ulubione wałki były tego projektu a teraz z dwójki chyba najwyżej stawiam Biaxident czy Liquid Dreams. Chyba wyleci z mojego aktualnego top 50 płyt wszech czasów co będę robić, bo jak płyta w połowie zaczyna drażnić i męczyć, to nie ma co na siłę dawać tylko dlatego, że gra tam Portnoy czy Pietrucha. A trójkę do dziś uważam za słaby album. Sprzedałem wszystko co miałem tego zespołu japończyki itd, została mi ta dwójka z autografami, prędzej czy później ją i tak opchnę. A no i winyle jeszcze dwóch pierwszych mi zostały, ale winyli nie sprzedaje (przynajmniej na razie)

Re: Liquid Tension Experiment

: wt lip 01, 2025 4:09 pm
autor: Kevin18
A ja się wczoraj delektowałem bonusową płytą do LTE 3 - godziną wspaniałego jammowania. Kochałem i kocham dalej.

Re: Liquid Tension Experiment

: wt lip 01, 2025 4:12 pm
autor: Zajzajer
No to nie jest takie złe chyba lepsze niż ta normalna płyta. Umiejętności nie z tej ziemi, ale Rudessowi to i tak nie pomoże, bo do Kevina czy Dereka nie ma startu imo, a jeszcze kilka lat temu uważałem inaczej. Rudess ma strasznie słabe solówki ,za jego najlepszą z DT uważam Home, a i tak chyba jest gorsza niż byle jaka solówka Keva z Majesty Demos. Inne granie zupełnie. Pamiętam jak Rudessa ojebał ktoś w necie, że nie umie dobrze zagrać solówki Trial of Tears. Biaxident najlepszy z dwójki puściłem sobie jeszcze raz to nagranie. Dobrze Jordan tam wycina, Tony Levin to Bóg basu :o

Re: Liquid Tension Experiment

: wt lip 01, 2025 8:00 pm
autor: Kevin18
Zajzajer pisze: wt lip 01, 2025 4:12 pm No to nie jest takie złe chyba lepsze niż ta normalna płyta. Umiejętności nie z tej ziemi, ale Rudessowi to i tak nie pomoże, bo do Kevina czy Dereka nie ma startu imo, a jeszcze kilka lat temu uważałem inaczej. Rudess ma strasznie słabe solówki ,za jego najlepszą z DT uważam Home, a i tak chyba jest gorsza niż byle jaka solówka Keva z Majesty Demos. Inne granie zupełnie. Pamiętam jak Rudessa ojebał ktoś w necie, że nie umie dobrze zagrać solówki Trial of Tears. Biaxident najlepszy z dwójki puściłem sobie jeszcze raz to nagranie. Dobrze Jordan tam wycina, Tony Levin to Bóg basu :o
O dziwo mi się ostatnio najlepiej słucha solowych płyt Sheriniana. Ostatnie trzy są absolutnie kapitalne. To co on tam wyprawia.. Do tego polecam ostatnią koncertówkę. Kozak

Re: Liquid Tension Experiment

: śr lip 02, 2025 6:17 am
autor: Zajzajer
Sherinian jest dobry, mam jeszcze kilka których nie opchnąłem, Koreańskie Molecular czy Blood of the Snake. Studyjne znam wszystkie a koncertówki tej o której mówisz to nie słuchałem, dałem mu unfollow na fb, Rudessowi, Portnoyowi czy Pietruszce tak samo, tylko DT zostawiłem i Kevina, ale on tam nic od dawna nie wrzucał, ale zagrał gdzieś gościnnie ostatnio

O proszę:

https://www.youtube.com/watch?v=-XNs8nd1BsU

Słuchałem wczoraj Transatlantic (cenię 2 najbardziej) ale jedynka już mnie nuży, ta suita All of the Above zamula koprem i My New World też już tak nie kopie, a to były moje 2 ulubione z tej płyty. Teraz najbardziej mi się podobają utwory 2 i 3. Ten Cover Procol Harum taki se, choć praca Portnoya w tym utworze rozwala akurat. Dziś chyba posłucham Bridge. Ogólnie w rankingu top 50 będzie progres, ale jakiś starszy myślę, ten Transatlantic wyleciał, ale nie będę już więcej spoilerować. Transatlantic i LTE to są moje 2 ulubione projekty około Dreamowe, ale teraz oba straciły w moim rankingu, już nie mówiąc o DT (Ale pierwsze 6 płyt, dalej mega poziom) reszte sprzedałem, zostały mi tylko poszczególne boxy czy artbooki z nich.

Ja mam z trójką LTE problem, że dla mnie jest zbyt ''prog metalowa'' i jałowa, a z prog metalu to ja mogę posłuchać starego DT, niektórych Queensryche, Fates Warninig czy Symphony X i może jeszcze kilka kapel, za mało. To już z Black Metalu czy Heavy więcej zespołów lubię. Co innego prog rock, na tym się wychowałem. To mój ulubiony gatunek ale nie wszystkie kapele mi się podobają (King Crimson cenię 4-5 płyt tylko) takiego Jethro Tull nie słucham, już nie mówiąc o jakimś solowym Nealu Morsie, Spock's Beard czy Flower Kings, które mnie po prostu nudzą. Choć płyty Morse'a mam ze względu na Portnoya, ale oczywiście nie wszystkie, bo te chrześcijańskie zupełnie mnie nie interesuja.

Re: Liquid Tension Experiment

: śr lip 02, 2025 6:40 pm
autor: Kevin18
Zajzajer pisze: śr lip 02, 2025 6:17 am Sherinian jest dobry, mam jeszcze kilka których nie opchnąłem, Koreańskie Molecular czy Blood of the Snake. Studyjne znam wszystkie a koncertówki tej o której mówisz to nie słuchałem, dałem mu unfollow na fb, Rudessowi, Portnoyowi czy Pietruszce tak samo, tylko DT zostawiłem i Kevina, ale on tam nic od dawna nie wrzucał, ale zagrał gdzieś gościnnie ostatnio

O proszę:

https://www.youtube.com/watch?v=-XNs8nd1BsU

Słuchałem wczoraj Transatlantic (cenię 2 najbardziej) ale jedynka już mnie nuży, ta suita All of the Above zamula koprem i My New World też już tak nie kopie, a to były moje 2 ulubione z tej płyty. Teraz najbardziej mi się podobają utwory 2 i 3. Ten Cover Procol Harum taki se, choć praca Portnoya w tym utworze rozwala akurat. Dziś chyba posłucham Bridge. Ogólnie w rankingu top 50 będzie progres, ale jakiś starszy myślę, ten Transatlantic wyleciał, ale nie będę już więcej spoilerować. Transatlantic i LTE to są moje 2 ulubione projekty około Dreamowe, ale teraz oba straciły w moim rankingu, już nie mówiąc o DT (Ale pierwsze 6 płyt, dalej mega poziom) reszte sprzedałem, zostały mi tylko poszczególne boxy czy artbooki z nich.

Ja mam z trójką LTE problem, że dla mnie jest zbyt ''prog metalowa'' i jałowa, a z prog metalu to ja mogę posłuchać starego DT, niektórych Queensryche, Fates Warninig czy Symphony X i może jeszcze kilka kapel, za mało. To już z Black Metalu czy Heavy więcej zespołów lubię. Co innego prog rock, na tym się wychowałem. To mój ulubiony gatunek ale nie wszystkie kapele mi się podobają (King Crimson cenię 4-5 płyt tylko) takiego Jethro Tull nie słucham, już nie mówiąc o jakimś solowym Nealu Morsie, Spock's Beard czy Flower Kings, które mnie po prostu nudzą. Choć płyty Morse'a mam ze względu na Portnoya, ale oczywiście nie wszystkie, bo te chrześcijańskie zupełnie mnie nie interesuja.
Co do próg metalu to mam tak samo akurat. Praktycznie nic z nowych zespołów mnie nie przekonuje. Nawet Haken gra już jakieś pretensjonalne gówno.

Re: Liquid Tension Experiment

: pn kwie 06, 2026 6:41 am
autor: Zajzajer
sprzedam LTE 2 Jewel Case z grafami Portnoya i Rudessa -80 pln + wysyłka, w Krk możliwy odbiór osobisty

Re: Liquid Tension Experiment

: czw maja 21, 2026 9:40 pm
autor: Zajzajer
jedynka wypadła z top 50 płyt wszech czasów, tym sposobem LTE wylatuje z mojego top 20 zespołów