The Future Past Tour 2024 - trasa

Wszystko na temat trasy The Future Past Tour 2023

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9768
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Budziol »

Fakt, ze glebe zaliczyl jak długi :D A chyba tez Bruce zaplątał się w kabel Janka?
Deleted User 8263

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Deleted User 8263 »

I to kilka razy na tej trasie i zawsze z tego zartowal
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9768
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Budziol »

Kolejne eventowe koszulki
Załączniki
IMG_20241128_145252.jpg
IMG_20241128_145317.jpg
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9654
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: johnny_o »

Argentynśka bardzo fajna, Chile słaba.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13266
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Schizoid »

Ewidentnie brakuje im Riggsa, ogólnie biedne te Edki. Nawet, jeżeli pomysł jest spoko, to wykonanie meh.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 8263

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Deleted User 8263 »

Chile przeszlo wszelkie oczekiwania.

Już sam stadion robi wrażenie, obiekt z terenem przyległym jest ogromny. Fttb wchodziło o 1540, więc były ponad 4h w pełnym słońcu. Już na supporcie (zespół Dogma, zupelnie przyzwoity) było ciasno.

Pierwszy gig - niesamowita atmosfera, bardzo głośna publika, cały stadion skakał, płonęły w oddali race - klimat niespotykany w Europie, nie mówiąc już o spedalonym usa. Scisk mocny, ale do przezycia. Bruce ograniczyl wyuczone gadki i skupił się na podburzaniu publiki mówiąc o Kolumbii, była też anegdota o kosciele skutecznie anulujacym gig kiedyś.

Z kolei drugi dzień to już spustoszenie, było ciezej niż Krk 2018. Największy problem to kolektywny debilizm chilijczykow, dziesiatki osób za nami mdlało, a ci zamiast grupowo ich podnosic i podawac ochronie jak pływaków to się odsuwali. W efekcie ochrona targała ich przez plecy barierkowiczow. Każdy tam w rzędach 2-6 powinien mieć na czole napisane "debil" i przejść jakieś szkolenie z uzywania mozgu, bo to było po prostu niebezpieczne. Często ci wyjmowani z tlumu byli od razu sadzani na wózki i wywozeni półprzytomni, a gdyby kilka osób ich podnioslo nie byłoby problemu. Docisk był przepotężny, był moment że po prostu zaczalem lokciowac i napierdalac plecami ludzi za sobą, lokalsi coś mi wygrażali, ale kupiłem sobie pare centymetrow oddechu do końca gigu, więc worth it.

Scena była daleko i za dwiema fosami, więc nawet z boku barierki widok był bardzo fajny.

Stefan rzucil mi frote, wpadly też inne duperele, boli że wypadła mi z łapy frota Jana.

Ogólnie koncerty w tej części swiata to najlepsze możliwe przeżycie. Nikt inny nie ma podjazdu, w Europie jest pare panstw gdzie ludzie jakkolwiek żyją na koncertach, Japończycy potrafia się pobawic, ale reszta to szkoda gadać, ludzie ida postac i ponagrywac storieski i tiktoczki.

No i 90 Maiden wybilo. Niesamowicie szybko to zlecialo
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Piotr Lange »

Dzosef pisze: sob lis 30, 2024 3:02 am Chile przeszlo wszelkie oczekiwania.

Już sam stadion robi wrażenie, obiekt z terenem przyległym jest ogromny. Fttb wchodziło o 1540, więc były ponad 4h w pełnym słońcu. Już na supporcie (zespół Dogma, zupelnie przyzwoity) było ciasno.

Pierwszy gig - niesamowita atmosfera, bardzo głośna publika, cały stadion skakał, płonęły w oddali race - klimat niespotykany w Europie, nie mówiąc już o spedalonym usa. Scisk mocny, ale do przezycia. Bruce ograniczyl wyuczone gadki i skupił się na podburzaniu publiki mówiąc o Kolumbii, była też anegdota o kosciele skutecznie anulujacym gig kiedyś.

Z kolei drugi dzień to już spustoszenie, było ciezej niż Krk 2018. Największy problem to kolektywny debilizm chilijczykow, dziesiatki osób za nami mdlało, a ci zamiast grupowo ich podnosic i podawac ochronie jak pływaków to się odsuwali. W efekcie ochrona targała ich przez plecy barierkowiczow. Każdy tam w rzędach 2-6 powinien mieć na czole napisane "debil" i przejść jakieś szkolenie z uzywania mozgu, bo to było po prostu niebezpieczne. Często ci wyjmowani z tlumu byli od razu sadzani na wózki i wywozeni półprzytomni, a gdyby kilka osób ich podnioslo nie byłoby problemu. Docisk był przepotężny, był moment że po prostu zaczalem lokciowac i napierdalac plecami ludzi za sobą, lokalsi coś mi wygrażali, ale kupiłem sobie pare centymetrow oddechu do końca gigu, więc worth it.

Scena była daleko i za dwiema fosami, więc nawet z boku barierki widok był bardzo fajny.

Stefan rzucil mi frote, wpadly też inne duperele, boli że wypadła mi z łapy frota Jana.

Ogólnie koncerty w tej części swiata to najlepsze możliwe przeżycie. Nikt inny nie ma podjazdu, w Europie jest pare panstw gdzie ludzie jakkolwiek żyją na koncertach, Japończycy potrafia się pobawic, ale reszta to szkoda gadać, ludzie ida postac i ponagrywac storieski i tiktoczki.

No i 90 Maiden wybilo. Niesamowicie szybko to zlecialo
Gratuluję wrażeń, piękna relacja. Tam się można przekonać, co to znaczy fan Maiden. Ja przekonam się już jutro w Buenos. Pozdrówki.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11546
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: nugz »

Ralf, naszykowany masz już transparent [NICKO, RETIRE, PLEASE!] ?? ;)
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Piotr Lange »

nugz pisze: sob lis 30, 2024 10:46 am Ralf, naszykowany masz już transparent [NICKO, RETIRE, PLEASE!] ?? ;)
A Ty masz, no dalej!!!
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11546
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: nugz »

Ja nie wysyłałem Nicko na emeryturę, Ty tak, wielokrotnie, dlatego pytam :)
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4692
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Max323 »

Dzosef pisze: sob lis 30, 2024 3:02 am Chile przeszlo wszelkie oczekiwania.

Już sam stadion robi wrażenie, obiekt z terenem przyległym jest ogromny. Fttb wchodziło o 1540, więc były ponad 4h w pełnym słońcu. Już na supporcie (zespół Dogma, zupelnie przyzwoity) było ciasno.

Pierwszy gig - niesamowita atmosfera, bardzo głośna publika, cały stadion skakał, płonęły w oddali race - klimat niespotykany w Europie, nie mówiąc już o spedalonym usa. Scisk mocny, ale do przezycia. Bruce ograniczyl wyuczone gadki i skupił się na podburzaniu publiki mówiąc o Kolumbii, była też anegdota o kosciele skutecznie anulujacym gig kiedyś.

Z kolei drugi dzień to już spustoszenie, było ciezej niż Krk 2018. Największy problem to kolektywny debilizm chilijczykow, dziesiatki osób za nami mdlało, a ci zamiast grupowo ich podnosic i podawac ochronie jak pływaków to się odsuwali. W efekcie ochrona targała ich przez plecy barierkowiczow. Każdy tam w rzędach 2-6 powinien mieć na czole napisane "debil" i przejść jakieś szkolenie z uzywania mozgu, bo to było po prostu niebezpieczne. Często ci wyjmowani z tlumu byli od razu sadzani na wózki i wywozeni półprzytomni, a gdyby kilka osób ich podnioslo nie byłoby problemu. Docisk był przepotężny, był moment że po prostu zaczalem lokciowac i napierdalac plecami ludzi za sobą, lokalsi coś mi wygrażali, ale kupiłem sobie pare centymetrow oddechu do końca gigu, więc worth it.

Scena była daleko i za dwiema fosami, więc nawet z boku barierki widok był bardzo fajny.

Stefan rzucil mi frote, wpadly też inne duperele, boli że wypadła mi z łapy frota Jana.

Ogólnie koncerty w tej części swiata to najlepsze możliwe przeżycie. Nikt inny nie ma podjazdu, w Europie jest pare panstw gdzie ludzie jakkolwiek żyją na koncertach, Japończycy potrafia się pobawic, ale reszta to szkoda gadać, ludzie ida postac i ponagrywac storieski i tiktoczki.

No i 90 Maiden wybilo. Niesamowicie szybko to zlecialo
Fajna relka. Gdzie celujesz #100?
A
B
C
D
E
Deleted User 8263

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Deleted User 8263 »

Piotr Lange pisze: sob lis 30, 2024 11:02 am
nugz pisze: sob lis 30, 2024 10:46 am Ralf, naszykowany masz już transparent [NICKO, RETIRE, PLEASE!] ?? ;)
A Ty masz, no dalej!!!
Masz fttb czy trybsy?
Deleted User 8263

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Deleted User 8263 »

Max323 pisze: sob lis 30, 2024 11:49 am Fajna relka. Gdzie celujesz #100?



Na 99% setka wpadnie w Sztokholmie, a potem jak naprawdę wszystko dobrze się ulozy to możliwe ze Wwa bedzie #120
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Piotr Lange »

Dzosef pisze: sob lis 30, 2024 12:55 pm
Piotr Lange pisze: sob lis 30, 2024 11:02 am
nugz pisze: sob lis 30, 2024 10:46 am Ralf, naszykowany masz już transparent [NICKO, RETIRE, PLEASE!] ?? ;)
A Ty masz, no dalej!!!
Masz fttb czy trybsy?
Trybsy, uff wrażenie rośnie.
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7676
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Sardi »

Piotr Lange pisze: sob lis 30, 2024 1:30 pm
Dzosef pisze: sob lis 30, 2024 12:55 pm
Piotr Lange pisze: sob lis 30, 2024 11:02 am

A Ty masz, no dalej!!!
Masz fttb czy trybsy?
Trybsy, uff wrażenie rośnie.
Już na miejscu? Miłego gigu :)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2006
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Kevin18 »

Dzosef pisze: sob lis 30, 2024 3:02 am Chile przeszlo wszelkie oczekiwania.

Już sam stadion robi wrażenie, obiekt z terenem przyległym jest ogromny. Fttb wchodziło o 1540, więc były ponad 4h w pełnym słońcu. Już na supporcie (zespół Dogma, zupelnie przyzwoity) było ciasno.

Pierwszy gig - niesamowita atmosfera, bardzo głośna publika, cały stadion skakał, płonęły w oddali race - klimat niespotykany w Europie, nie mówiąc już o spedalonym usa. Scisk mocny, ale do przezycia. Bruce ograniczyl wyuczone gadki i skupił się na podburzaniu publiki mówiąc o Kolumbii, była też anegdota o kosciele skutecznie anulujacym gig kiedyś.

Z kolei drugi dzień to już spustoszenie, było ciezej niż Krk 2018. Największy problem to kolektywny debilizm chilijczykow, dziesiatki osób za nami mdlało, a ci zamiast grupowo ich podnosic i podawac ochronie jak pływaków to się odsuwali. W efekcie ochrona targała ich przez plecy barierkowiczow. Każdy tam w rzędach 2-6 powinien mieć na czole napisane "debil" i przejść jakieś szkolenie z uzywania mozgu, bo to było po prostu niebezpieczne. Często ci wyjmowani z tlumu byli od razu sadzani na wózki i wywozeni półprzytomni, a gdyby kilka osób ich podnioslo nie byłoby problemu. Docisk był przepotężny, był moment że po prostu zaczalem lokciowac i napierdalac plecami ludzi za sobą, lokalsi coś mi wygrażali, ale kupiłem sobie pare centymetrow oddechu do końca gigu, więc worth it.

Scena była daleko i za dwiema fosami, więc nawet z boku barierki widok był bardzo fajny.

Stefan rzucil mi frote, wpadly też inne duperele, boli że wypadła mi z łapy frota Jana.

Ogólnie koncerty w tej części swiata to najlepsze możliwe przeżycie. Nikt inny nie ma podjazdu, w Europie jest pare panstw gdzie ludzie jakkolwiek żyją na koncertach, Japończycy potrafia się pobawic, ale reszta to szkoda gadać, ludzie ida postac i ponagrywac storieski i tiktoczki.

No i 90 Maiden wybilo. Niesamowicie szybko to zlecialo
Gratuluje wrażeń. Kaptialna relacja, czytałem z ciarkami. Chociaż w sumie jak mówisz że większe ciężary niz w Krakowie 2018 to nie wiem czy chciałbym to przeżyć, bo tam myślałem że zginę pod sceną :)
www.last.fm/user/darkfuneral18
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Piotr Lange »

Sardi pisze: sob lis 30, 2024 1:53 pm
Piotr Lange pisze: sob lis 30, 2024 1:30 pm
Dzosef pisze: sob lis 30, 2024 12:55 pm

Masz fttb czy trybsy?
Trybsy, uff wrażenie rośnie.
Już na miejscu? Miłego gigu :)
W drodze!
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11546
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: nugz »

Nie chcę sobie wyobrazić, jak może być gorzej niz KRK18, nie chcę jeszcze bardziej znienawidzić ludzi, zamiast dobrze się bawić :roll:
Deleted User 8263

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: Deleted User 8263 »

Wroclaw 2016 był 10x ciezszy niż Krk18. Chile 2 znioslem lepiej niż Krakow, ale jednak na Legacy byłem szczypiorem poczatkujacym, a teraz mam już pare lat więcej, pare kilo więcej i spore doświadczenie.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa

Post autor: pz »

We Wrocławiu bylem daleko, ale było slabo. Ciasno, pchanie. W Karkowie na pierwszym obili mi żebra, przez poł godziny po koncercie nie mogłem nabrać powietrza w pełni. Przez 2 tygodnie mnie bolało. Na drugim koncercie strategicznie zająłem miejsce w 2. rzędzie :)

Dżosef, Ralf udanej zabawy dzisiaj. Czekamy na relacje. Zwłaszcz ciekaw jestem wrażeń z trybun z widokiem na tłum.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
ODPOWIEDZ