No jestem :-) Ciężki weekend z przygodami ale warto było wybrać się na oba koncerty (Gdynia i Bydgoszcz).
Set z Gdyni: Randka , DrOngal ,
Dżentelmeni,
Dziabnięty, Al Dente,
Pijany Mistrz, Koń Na Białym Rycerzu, Poniedziałek, Pierwszego nie przepijam, Andżeju, Andrzela,
Wielki Wojownik,
Mistrz Przerósł Ucznia, Kebab, Zdrajca Metalu. Bisy: Karate, Czarna Czerń, Minerał
Set z Bydgoszczy: Randka , DrOngal ,
Dej Mu,
Piątunio, Al Dente,
Wódżitsu, Koń Na Białym Rycerzu, Poniedziałek, Pierwszego nie przepijam, Andżeju, Andrzela,
Łatwa Nie Była,
Tirowiec, Kebab, Zdrajca Metalu. Bisy: Karate, Czarna Czerń, Minerał
Podkreśliłem utwory, które się zmieniły.
Nowe utwory wypadły naprawdę super: Koń wg mnie wypadł najfajniej, z resztą ze śpiewów publiczności zarówno przed jak i po obydwu koncertach chyba najbardziej wyczekiwany

Andrzela na żywo wyciska łzy

Pięknie ją zagrali. Mistrz Przerósł Ucznia - mój chyba ulubiony z płyty - tez petarda. Mam nadzieję, że utrzyma się w secie Tirowiec, bo tez wypada ciekawie. W ogóle, to byłem bardzo zaskoczony, że zmienili między koncertami aż 5 utworów. Nie wiem czy taka będzie praktyka czy póki co testują co lepiej się przyjmuje. Jesli chodzi o stare utwory, to dobrze, że wyrzucili intro przed Poniedziałkiem, bo w środku setu to brzmiało dziwnie. Publicznośc w Gdyni chyba bardziej żywiołowa, żebra mam konkretnie obite i ledwo wczoraj przy tej barierce wytrzymałem w Bydgoszczy, parę razy z bólu się kuląc. Na szczęście przyjąłem trochę płynnego painkillera wcześniej
Jeśli chodzi o merch to z nowych rzeczy - jest ciekawa moim zdaniem Czarna Czerń (stonowana, z logiem... Czarnej Czerni), Wódżitsu, zrobiona trochę jak kiedyś karate oraz jedna z logiem i motywem pary na niebieskim tle znanym z wnętrza książeczki. Z tyłu ma logo Randka w Ciemność. Jest też odświeżona wersja Hewi Metal Pany. I szybko schodzą, w Gdyni niektórych rozmiarów już brakowało po koncercie
I dwa słowa o supporcie - w obydwu miastach był Ereles... O ile w Gdyni na szczęście ich nie słyszałem, tak wczoraj niestety cały ich koncert stałem przy barierce... Póki grają nie jest źle, ale jak Pan Lodzia zaczyna śpiewać...

Bardzo się wymęczyłem, dobrze, że chociaż w miłym towarzystwie. Niestety, mnie nie kupili, mimo iż wydają się być całkiem sympatycznymi ludźmi... Czekam aż na supporcie pojawi się 8 Lat w Tybecie albo Thermit...
Mała poprawka: Chyba jednak koszulkę z okładką to widziałem ale z poprzedniej płyty. Nie jestem teraz pewien, był spory tłok i wiało od drzwi więc na szybko starałem się obejrzeć.