Strona 5 z 7

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 12:23 pm
autor: Vorgel
pz pisze: czw lip 04, 2019 12:02 pm Ale to Ty ciągle przez o popularności i zapełnianiu stadionów.
Nie tylko, to jest jedno z kryteriów, ale przecież nie o tym była mowa. Pisałem, że Iced Earth jest dla mnie za nowe, nie załapali się, nie pisałem, że są jacyś beznadziejni. Są po prostu wtórni, w przeciwieństwie do Manilla Road, którzy wbili się w odpowiedni czas. Tak to już jest. To, że nie zapełniali stadionów jest bez znaczenia w tym wypadku. W przypadku Iced Earth miałoby to znaczenie, gdyż jako zespół wtórny, przynajmniej tym mogliby zaimponować.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 3:53 pm
autor: Bon Dzosef
Vorgel pisze: śr lip 03, 2019 4:48 pm Grają po klubach, a na festiwalach robią za trzeciorzędną "gwiazdę" i nigdy nie są główną atrakcją żadnego festiwalu. Chyba, że festiwalu pod namiotem z grillem.
To jest hipokryzja i tyle. Dlatego właśnie nie ma na tym forum osoby, ktora traktuje Cię powaznie.

Gdybyś nie był ignorantem, to wiedziałbys, że Iced Earth pod nazwą Purgatory już w 1986 mieli na demach kawalki typu Dracula. Taki "melodic thrash" grali wówczas tylko Metal Church. No ale to trzeba nie być ignorantem i nie bazowac historii muzyki na tym, kiedy się coś odkrylo :lol:

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 4:08 pm
autor: Sardi
Dzosef pisze: czw lip 04, 2019 3:53 pm
Vorgel pisze: śr lip 03, 2019 4:48 pm Grają po klubach, a na festiwalach robią za trzeciorzędną "gwiazdę" i nigdy nie są główną atrakcją żadnego festiwalu. Chyba, że festiwalu pod namiotem z grillem.
To jest hipokryzja i tyle. Dlatego właśnie nie ma na tym forum osoby, ktora traktuje Cię powaznie.

Gdybyś nie był ignorantem, to wiedziałbys, że Iced Earth pod nazwą Purgatory już w 1986 mieli na demach kawalki typu Dracula. Taki "melodic thrash" grali wówczas tylko Metal Church. No ale to trzeba nie być ignorantem i nie bazowac historii muzyki na tym, kiedy się coś odkrylo :lol:
gdzie masz na Drakuli Purgatory thrash?

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 4:20 pm
autor: Bon Dzosef
Mowie o tej wersji demo, nie epce z zeszłego roku. Taki Jason Mind i Dracula sa cięższe niż typowy heavy. Casus Metal Church

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 4:54 pm
autor: Vorgel
Dzosef pisze: czw lip 04, 2019 3:53 pm
To jest hipokryzja i tyle. Dlatego właśnie nie ma na tym forum osoby, ktora traktuje Cię powaznie.

Gdybyś nie był ignorantem, to wiedziałbys, że Iced Earth pod nazwą Purgatory już w 1986 mieli na demach kawalki typu Dracula. Taki "melodic thrash" grali wówczas tylko Metal Church. No ale to trzeba nie być ignorantem i nie bazowac historii muzyki na tym, kiedy się coś odkrylo :lol:
Zaczyna się mowa o demówkach, ale nie będę powtarzał tego co przy Vader, weź se te demówki w d*pę wskadź, ok? Chcesz poważnej rozmowy to się do niej przygotuj :D Pierwsza płyta Iced Earth to 1990, a i wówczas mało się o nich pisało i mówiło. Metal Church do 1990 roku byli już uznaną załogą, mieli trzy płyty na koncie, kontrakt z Elektrą i wideoklipy w MTV na Headbangers Ball. Ale skąd ty możesz o tym wiedzieć.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 5:48 pm
autor: Bon Dzosef
To, że plyta była wydana w 1990 nie ma żadnego znaczenia. Exodus wyszedl w 1985, gdy meta miala już 2 płyty. Kto jest wiekszym pionierem thrashu?

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 6:17 pm
autor: Vorgel
Na takim poziomie nie będę dyskutował. I tak to sobie do koleżków pisz.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: czw lip 04, 2019 9:38 pm
autor: Geri666
Vorgel - z całm szacunkiem, bo muzyki słuchasz fajnej - zauważyłem, że strasznie szufladkujesz muzykę na zasadzie "kiedyś to było" (w domyśle - za mojej młodości to było), a teraz to chujnia i nic nowego ni ma. Przez to trudno z Tobą konstrutywnie dyskutować, bo jeśli coś lubisz i nie daj boże posłuchałeś w młodości - to na pewno zajebiste, a jeśli czegoś nie znasz, albo nie słuchasz - to chujowe.

Nie ma co się bać nowych rzeczy. I nie ma co idealizować młodości.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pt lip 05, 2019 8:05 am
autor: barsiarz
Daremne żale, próżny trud.






Spoko ,dyskutujcie - o to chodzi i ten temat do tego się jak najbardziej nadaje ,nawet ostra wymiana zdań jest ok ale bez chamstwa ad personam - mic7

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 10:16 am
autor: krusejder
19 Gary Moore - After The War

Cenię śp. Garego zarówno za twórczość bluesową jak i rockową. Wybór jednego, najlepszego krążka pośród jego dyskografii jest bardzo trudny. Run for Cover, Wild Frontier, Still Got the Blues, After Hours są równie znakomite jak After the War. Ale to ostatnia z wymienionych płyt jest najbliższa heavy metalowi, lśniąc przebojowymi kompozycjami (After the War, The Messiah Will Come Again, Blood of Emeralds, Running From the Storm) oraz gwiazdorską obsadą (Cozy Powell - bębny, Bob Daisley - bas, Neil Carter - klawisze). Warto też wspomnieć o gościnnej obecności Ozzy'ego Osbourne'a w utworze "Led Clones". Czego chcieć więcej?

18 King Diamond - Abigail

Najbardziej lubię Króla na płytach Abigail, Them i Eye, a gdybym miał wskazać jeden utwór stanowiący kwintencję jego stylu, to byłby to Arrival. Nasz metalowy światek byłby o wiele uboższy bez tego łobuza, nawet jeśli estetyka przezeń prezentowana (satanizm, mikrofon z kości, odwrócone krzyże itp.) jest na przeciwległym biegunie zarówno od mojego światopoglądu jak i preferowanej estetyki.

Drugą gwiazdą płyty jest Andy LaRocque, któremu na tym krążku partneruje Michael Denner, były muzyk Mercyfuli. Co za solówki oni grają! Na ten poziom nie weszło za wiele duetów gitarowych. Po 30+ latach słucha się tego równie dobrze, jak gdy był rok 1987.

17 Rage & Symphonic Orchestra Prague - Lingua Mortis

Niby pomysł: "zespół + orkiestra" nie jest nowy (vide: Jon Lord i lata 70-te XX wieku), ale w 1996 r. w metalu nie było to jeszcze nadmiernie eksploatowane. Peavey Wagner nagrał materiał godny noszonego nazwiska, w czym pomógł mu bardzo aranżer - Christian Wolff. Na Lingua Mortis uzyskano bardzo eleganckie i surowe brzmienie, bliższe nowoczesnym projektom symfonicznym niż metalowi. Zupełnie inaczej do tematu podeszła dwa lata później Metallica, czego owocem był klops w postaci S&M. Szkoda, że tamten projekt firmowała tak zasłużona persona jak Michael Kamen. Ale to inny temat.

Najlepsze numery - dwa pierwsze, In a Nameless Time i Alive But Dead.

16 Scorpions - Blackout

Z jednej strony cieszę się, że Skorpionsi wbrew dawnym zapowiedziom nie odeszli na emeryturę i wciąż grają. Z drugiej strony, zaczynają mnie coraz bardziej wkurzać, bo mając na koncie ze 20 płyt od 10 lat grają prawie to samo, co najwyżej "medlejując" kolejne utwory. Przez to wszystko tracę serce do nadmiernie eksploatowanych płyt z lat 80-tych i coraz chętniej wracam do Scorpionsów z Ulrykiem Rothem, a więc z lat 70-tych. Niemniej tym razem jeszcze wskazuję Blackout jako najwyżej ceniony krążek niemieckiego niegdyś zespołu. Najbardziej lubię nieco kiczowaty numer No One Like You, który ma fajny teledysk zrealizowany m. in. Alcatraz. W zamian za to ballada When the Smoke Is Going Down jest mniej banalna od przeciętnej panów z Hanoveru. Wyróżniam jeszcze kawałek tytułowy i rzecz odrobinę cięższą, China White.

15 Rainbow - Rising

Doskonała płyta, której ozdobą jest oczywiście Stargazer. Tu swoją życiówkę zaliczyli wszyscy trzej gwiazdorzy - Blackmore, Dio i Cozy Powell. Grają jak natchnieni, a cała kompozycja powinna znajdować się w każdym Top 10 kompozycyj hardrockowych. Ale "Rising" ma również inne atuty, w szczególności Tarot Woman i Light in Black. Ma też fantastyczną okładkę, idealnie korespondującą z muzyką. Taką Tęczę każdy kocha :)

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 10:31 am
autor: pz
Dobre wybory. U Garego wybrałbym chyba Run for Cover. Chociaż to byłby ciężki wybór. No i Rising na pewno byłoby u mnie wyżej.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 10:33 am
autor: krusejder
U mnie też zwykle jest wyżej. Tym razem wyżej są rzeczy odrobinę bardziej metalowe

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 11:03 am
autor: barsiarz
Z orkiestrowego Rage'a dużo bardziej lubię Ghosts i XIII - ta pięcio-utworowa Lingua jest zbyt... monotonna. Szacun, że pamiętasz o tej kapeli.

Nie miałem możliwości słuchać Abigail w 87 roku, ale myślę, że teraz może brzmieć nawet lepiej niż wtedy;-)

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 11:42 am
autor: Vorgel
krusejder pisze: pn lip 08, 2019 10:16 am
Niemniej tym razem jeszcze wskazuję Blackout jako najwyżej ceniony krążek niemieckiego niegdyś zespołu.
Dzisiaj już nie jest niemiecki? Ja wiem, że gra tam Polak, ale reszta chyba nie zmieniła obywatelstwa.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 11:45 am
autor: Deleted User 357
Jeszcze dodaj Mikkeya Dee na perkusji

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 11:53 am
autor: Vorgel
Scorpions to Meine i Schenker. Nie mówiąc o tym, że gra z nimi dalej Jabs.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 11:59 am
autor: krusejder
barsiarz pisze: pn lip 08, 2019 11:03 am Z orkiestrowego Rage'a dużo bardziej lubię Ghosts i XIII - ta pięcio-utworowa Lingua jest zbyt... monotonna. Szacun, że pamiętasz o tej kapeli.
XIII jest znakomita, Ghosts mnie nie przekonało. Jeśli dobrze pamiętam, tam już Wolff nie był aranżerem.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 12:02 pm
autor: Deleted User 357
Dla mnie Ghosts to jeden z najsłabszych Rejdżów. Lingua świetna płyta, XIII trochę niżej

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 8:52 pm
autor: Bon Dzosef
Vorgel pisze: pn lip 08, 2019 11:42 am
krusejder pisze: pn lip 08, 2019 10:16 am
Niemniej tym razem jeszcze wskazuję Blackout jako najwyżej ceniony krążek niemieckiego niegdyś zespołu.
Dzisiaj już nie jest niemiecki? Ja wiem, że gra tam Polak, ale reszta chyba nie zmieniła obywatelstwa.
Ale grają 100% ameryczkę ;)

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

: pn lip 08, 2019 8:59 pm
autor: pz
Na Scorpionsach nie byłem już dawno. Zawsze mnie kusi jak przyjeżdżają, ale 1. słyszałem to już kilka razy (a set się prawie nie zmienia), 2. "w końcu za rok wpadną znowu" :) Ale może kiedyś się skuszę.