Strona 5 z 7
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: sob maja 04, 2024 12:03 am
autor: pz
Wybraliśmy się dzisiaj na zestaw Orgasmatron + Hellhaim do Potoku.
Na wejściu stwierdziliśmy, że koszmarnie jebie w tym klubie. Na szczęście pojawił się Jaro, który wypsikał cały korytarz dezodorantem i przestało walić szambem i rzygowinami.
Teraz do rzeczy. Hellhaim. Na początku nieco za głośno. Lekko skręceni od trzeciego numeru i mogłem wyjąć zatyczki. Świetny koncert. Chyba jeden z lepszych chłopaków, na którym byłem (a był to 18 raz). Energicznie, dobra reakcja publiki (około 60-80 ludzi). Grało jak trzeba. Do tego Kinga Lis jako backing vocal w dwóch numerach (dawno nie widziałem występu z jej udziałem). Ogólnie świetna zabawa. Krótka przerwa, czas na szota ze Zdanem i Orgasmatron. No można tylko zacytować Stonesów "it's only rock and roll, but i like it". Co tam się działo. Ludzi trochę przybyło, szacowałbym na ok. 120. Przy braku wentylacji czułem się jak przy soldoucie (minimalnie lżej niż na Turbo, na którym było kilku forumowiczów). Ostra jazda przez cały koncert. Do takich numerów trzeba machać łbem. Perkusista jakby wylazł z basenu już po pierwszym numerze (a niby jakiś klimatyzator tam działał). Tylko konfenansjerka Titusa mi średnio leży. Ogólnie, jeden z lepszych koncertów (jako cały wieczór) w tym roku.
A na wyjściu rockowa dyskoteka i możliwość walnięcia szota cytrynówki pod Fear of the Dark.. bezcenne

Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: sob maja 04, 2024 1:06 pm
autor: Deleted User 8263
Miałem się wybrać, ale 30h w podróży mnie pokonało i padłem spać o 18. Szkoda, że nie wiedziałem, ze sie wybieracie
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz maja 26, 2024 12:07 pm
autor: cezi
Troszke z innej beczki....Uważajcie na klub Las w Olsztynie. Post przeklejony z facebooka, dotyczył koncertu kapeli Cyrax. Żenada organizatora:
"We Just want to inform all our fans but mainly all band in Europe and not only, that Yesterday we played at LAS in Olzstyn and we were not been paid. Not only, the owner went away from the club while we were still playing and after that he didn't answer us on phone and Whatsapp. We had of course a previous deal and about 50-60 people came in the club BEFORE and AFTER the show had drinks.
Just to remind that to arrive from Italy has 400 euro of travel expenses, plus of course food and accomodation.
Just Remember that music is a job like others and deserves the same respect, especially when you have expenses to reach fans out of your own country."
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz maja 26, 2024 12:30 pm
autor: cezi
Tym razem nie z polskiej piwnicy, a brytyjskiej, kilka wrazeń po koncercie Wytch Hazel w Newcastle i kapel supportujących.
Rozpoczęło Risen Prophecy.....kompletnie kapela nie pasująca za bardzo do tematu i jako jedyna źle nagłośniona.
Arkham Witch- kapelka, na ktorą muszę zwrócić uwagę. Obsłuchiwałem się przed koncertem i liczyłem na numer, który mi najbardziej przypadł do gustu, to Storm The Dky ale akurat go nie zagrali, bo głownie grali nowy ( jeszcze niewydany) materiał. Nie jest to grupa, za ktorą bedzie sie jeździć na koncerty, ale gdyby siè kiedyś pojawiła live przy okazji jakiegoś drugoligowego festiwalu, może być języczkiem u wagi.
Smoulder to już zupełnie inna liga scenicznie. Natomiast muzyka kompletnie do mnie nie przemawia z uwagi na wokalistkę. Sarah Ann, to bardzo sympatyczna osoba, chwilę pogadalismy, ale jak dla mnie, manierę wokalną ma fatalną i dlatego ta muzyka bardzo traci. I nic mnie do tego nie przekona, mimo usilnych prób.
Wytch Hazel....cóż klasa sama w sobie. Ogladając kapele, przypomniała mi się sytuacja z 2018 roku, kiedy podczas Lancaster Music Festival w swoim rodzinnym mieście grali moze dla 10 osób w tym trzech fanów z Polski. A teraz klub wypełniony jak puszka z sardynkami i wszyscy śpiewali choralnie z Colinem. Koncert świetnie nagłośniony. Przed koncertem chwilę gadałem z perkusistą Wytch Hazel, króry wspomniał, ze gosć od pokręteł, który nagłasniał koncert jest naprawdę bardzo dobry. I tak faktycznie było. No i zagrali moje ulubione Slaves To Righteoughness, wiec czego chcieć więcej?Mam nadzieję, ze w końcu uda mi się ich zobaczyc w Polsce. Czas najwyzszy.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: pn maja 27, 2024 12:30 pm
autor: johnny_o
Dzięki za info, dobrze wiedzieć którą miejscówkę omijać szerokim łukiem w Olsztynie - jebać januszy!
Też czekam na Wytch Hazel w Polsce.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: czw lis 28, 2024 7:35 pm
autor: mic7
Tymczasem jak jesteście bez planów na piątek ,jutro,to w 2Kołach taki zgrabny trójpak Brüdny Skürwiel + Violentor + Roadhog
https://goout.net/pl/brudny-skurwiel%2B ... jLhP8UF-iQ
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: czw lis 28, 2024 9:13 pm
autor: blackcocker
Polecam przeserdecznie, szkoda że Brudasy nie grają w Krk. Ponoć ich ostatnie koncerty...
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: czw lis 28, 2024 9:15 pm
autor: Kevin18
blackcocker pisze: ↑czw lis 28, 2024 9:13 pm
Polecam przeserdecznie, szkoda że Brudasy nie grają w Krk. Ponoć ich ostatnie koncerty...
Przecież to są jaja z Sepultury. Będą grać dalej.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: czw lis 28, 2024 9:17 pm
autor: blackcocker
Kevin18 pisze: ↑czw lis 28, 2024 9:15 pm
blackcocker pisze: ↑czw lis 28, 2024 9:13 pm
Polecam przeserdecznie, szkoda że Brudasy nie grają w Krk. Ponoć ich ostatnie koncerty...
Przecież to są jaja z Sepultury. Będą grać dalej.
Haha, no w ogóle tego nie połączyłem, widziałem tylko jakiś nagłówek, albo fragment posta. Busted

tym milej

Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz gru 08, 2024 9:24 am
autor: cezi
Ja byłem wczoraj na Roadhog w Katowicach w Korbie/ dawnym Fauscie. Ten klub to jest dka mnie zagadka, bo w budynku, który wyglada jakby do wyburzenia. Ostatni raz byłem tam dokładnie 5 lat temu tez na koncercie Roadhog. I juze wtedy to wygladalo jak 1st class speluna:) Było zaskakujaco duzo ludzi.....Klub był w pewnym momencie nabity jak puszka sardynek. Co jednak swiadczy, ze z polskim metalowym podziemiem nie jest tak źle. Co do koncertu.....Przemek jak zwykle narzekał na naglosnienie, ale moim zdaniem nie było źle. Za to dzień wcześniej podobno w Poznaniu było super. Brudnego Skurwiela odpusciłem. Nie rusza mnie zupełnie, poza tym byłem w lekkim niedoczasie. Pozdrowienia dla @Żelazny za przybicie piatki i pogawędkę.
Co do kolejnych koncertow Roadhog....na razie nic nie jest pewne, sle w lutym moze bedą grać coś na połnocy Polski a w maju jest szansa na Kraków. Tam jednak mają największy fanbase:)
Jakby co setlista jest na amerykańskim portalu.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz gru 08, 2024 9:27 am
autor: blackcocker
cezi pisze: ↑ndz gru 08, 2024 9:24 am
Co do kolejnych koncertow Roadhog....na raxie nic nie jest pewne,
Bogu dzięki, a Korba królestwo
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz gru 08, 2024 9:32 am
autor: cezi
Ja tam mega lubię i tym sie róznimy
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz gru 29, 2024 12:51 pm
autor: krusejder
zmiany w grupie HETMAN
Po raz kolejny odchodzi wokalista Robert Tyc, na jego miejsce - Michał Wardziński
nowy numer ZGODA
https://www.youtube.com/watch?v=01nxsJOoMUE
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: czw sty 30, 2025 10:19 am
autor: blackcocker
Event raczej nie nadaje się na osobny temat, ale kapela jest na tyle zacna, że pozwolę sobie napisać posta z rekomendacją i zachęceniem sanatorian do wybrania się na gig:
Vulture Industries + Motorowl
Poznań 24.05
Warszawa 25.05
Muzyki głównej gwiazdy nie znam, ale za to Motorowl to jest naprawdę fajna kapela, której muzyka może wielu sanatorianon podejść, sam specjalnie dla nich bym się kopsnął, gdyby nie napięty kalendarz i skończone środki finansowe

Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: pt kwie 25, 2025 10:14 pm
autor: pz
Była piwnica, dudnienia nie było (chociaż momentami). Odwiedziłem dzisiaj piwnicę Winylowej na Bemowie, żeby posłuchać koncertu Moriah Woods. Lokal rzeczywiście malutki, ale klimatyczny. Na publiczności ok. 20 osób. Wstęp "co łaska do kapelusza". Moriah zagrała 8 numerów, w tym Wicked Game. Zagrała też chyba coś nowego, bo nie kojarzyliśmy dwóch numerów. Jak zwykle dużo się zapętlała, żeby porobić podkłady. Na początku momentami było za głośno i jak grała/śpiewała głośniej zaczynały brzęczeć ("dudnić"

) głośniki. Na szczęście występujący po niej Father Andy trochę przyciszył i od tego momentu było bardzo dobrze.
Tak to wyglądało:
20.20 - 21:15 (20 minut poślizgu zanim ludzie zeszli do piwnicy

)
Currents
?
Piece Prayer
Wicked game
? We must change (to chyba nowe, zapamiętałem taki wers tekstu

)
What Goes Up
Our Blood
?
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz maja 04, 2025 2:30 pm
autor: cezi
Bylem wczoraj na koncercie Roadhog w Krakowie. Okazja wyjątkowa, bo 10-lecie ich debiutanckiej plyty Dreamstealer. Koncert bardzo dobry.....sporo ludzijak na undergroundowe wydarzenie w niewielkim klubie BUDA , bo ponad setka ludzi byla. Mimo, że nazwa klubu mogła sugerować norę typu Korba w Katowicach, to klub na mega poziomie z bardzo dobrą infrastrukturą. To w końcu miejsce wystepów Bogdana Smolenia i jego kabaretu. Nagłosnienie dobre, ale z tyłu klubu było trochę za cicho. Wyjatkowa setlista, cały debiut zagrany na zywo, pojawiło się kilka kawałków, które już generalnie wypadły z nominalnego setu. Co prawda koncert mogł byc o jeden, czy dwa numery dluższy.....zwłaszcza Black Moon . 70 minut na headlinera, to ciut malo. Do tego na koncercie swietnie zagrał Exul . Debiutancki album wbił mnie w ziemie, dlatego musiałem zakupic. płytę. Moim zdaniem muza o wiele lepsza niz chwalony wszem wobec Atavism - Diving Stove. Trzecia kapela Grimoire, niestety do zapomnienia. Ani muza mi nie podeszła, poza tym wokalista nie był w formie i fałszował niemiłosiernie. Publika generalnie żywiołowa, a niektóre outfity młodych metali przypominały najlepsze katany i skóry, które mozna zobaczyć na rewii mody podczas Keep It True. Więc duch w narodzie nie ginie. Podsumowując bardzo dobry wyjazd i super pomysł, że chłopaki zrobili taki jubileuszowy koncert.
Setlisty wszystkich kapel wpisane na znany amerykański portal
P.S. na koncercie byli też byli członkowie Roadhog...co prawda nie wystąpili na scenie, ale podziękowano im za wkład w powstanie debiutanckiego albumu. Bardzo miłe....tak powinno być.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz maja 11, 2025 12:54 pm
autor: Lando
Kiedy wczoraj w Atlas Arenie straszył Duch, a wymalowani i poprzebierani ludzie stali w kolejkach po jądra, ja w tym samym czasie wybrałem się do znajdującego się niedaleko pubu Keja na koncert Another Bon Jovi. To kolejny projekt Normana Powera, znanego już z Another Pink Floyd czy Another Queen. Norman to świetny wokalista i doskonale poradził sobie z klasyką Bon Jovi. Poleciały praktycznie same hity (zabrakło mi tylko One Wild Night i Bed Of Roses) plus kilka utworów Queen i "Du Hast" z repertuaru Rammstein. Zabawa była przednia. Miło spędzony wieczór. Pozdrowienia dla spotkanego kolegi Krusejdera

Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: ndz maja 11, 2025 9:40 pm
autor: krusejder

Też chciałem w tym wątku wpisać ten koncert
Na pewno lepiej mi pasował niż ewentualny Ghost. Dałbym 9/ 10 jakby faktycznie były 2h utworów Bon Jovi, obniżam do 8/10 z uwagi na wtrącenia Queen i Ramstein - kosztem kilku hitów Jona i spółki
Pozdro Lando i do następnego razu

Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: pt lip 04, 2025 11:26 pm
autor: Zajzajer
Skoro tutaj gadamy o koncertach, to może wypiszecie jakieś swoje śmieszne historie koncertowe, niektórzy sporo jeżdżą to pewnie by się coś zebrało:
Może nie śmieszne, ale dziwne:
- kiedyś przed koncertem DT ojciec spotkał LaBrie i był tam głuchoniemy gość (raczej nie fan, bo jak może ich słuchać będąc głuchoniemy, ale sie nie znam) ten koleś robił sobie fotkę z LaBrie, potem mój ojciec pokazał palcami czy ten koleś mógłby mu też zrobić fote z LaBrie, to były czasy jak telefony służyły jeszcze tylko do dzwonienia i smsowania, ojciec dał mu aparat koleś pstryka fotkę i co się okazuje? na zdjęciu widać tylko nogi LaBrie i mojego ojca xdd
- Kiedyś na koncercie DT, który był na węgrzech spotkałem kolesia, który tak lubi polaków (wiecie polak węgier dwa bratanki) że zaczął mi stawiać piwa, papierosy jakieś żarcie, nie przyjmował odmowy, to korzystałem, wypiłem tak z 7-8 piw potem się raz odlałem a że był festiwal to staliśmy przy barierkach od 14. Strasznie mi się lać chciał, i z jednej i z drugiej strony koło mnie stały dziewczyny w pewnym momencie chciało mi się tak lać po tych piwskach, że miałem brać kubek który leżał na ziemi i się do niego wylać, ale nie chciałem wyciagac fujary przy laskach, koniec końców wytrzymałem a po koncercie byłem tak naładowany, że jeszcze przez 2 godziny nie lałem xD do dziś nie wiem jak wytrzymałem to był mój rekord
- przed innym koncertem DT (Czechy) spotkałem typa, który mnie poczęstował ziołem tak się zjarałem, że nie czułem prawej strony ciała, koleś do mnie żebym zjadł czekolade, pokuśtykałem do sklepu kupiłem 3 piwa jakieś batony zjadłem popiłem piwem i po chwili przeszło, nigdy wcześniej i potem nie jarałem już zielska przed koncertem
- Sonisphere 2010 gra Slayer jakiś typ wlatuje na fale i uderza glanem dziewczyne w nos, leje sie farba, nie za fajnie to wyglądało
- Transatlantic poznań, Portnoy opluł niechcący ochroniarza, typ się podkurwił i przez chwilę pomyślałem, że będzie startował do Mike'a, Portnoy to widział i był ciekawy co typ zrobi, ale kolo grzecznie stał do końca koncertu już na swoim miejscu
A no i jeszcze techniczni na DT kiedyś urządzili sobie jazdę mini samochodzikami w trakcie koncertu (takimi na pada) Petrucci gra solo a koło nóg jeździ mu mini samochodzik fajnie to wyglądało xD
Tyle jak na ten moment, bo już tak nie pamiętam, no w sumie nie miałem jakieś ciekawych/dziwnych przygód chyba już
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
: pt lip 04, 2025 11:42 pm
autor: Schizoid
Jest temat ogólnie o koncertach i DT pasuje tam znacznie lepiej niż do tematu o podziemnych kapelach