Strona 5 z 33
Re: Brave New World
: sob mar 05, 2005 11:03 pm
autor: tom_azs
No dobra to ja widze taką złą strone
że nie za bardzo jest na co narzekać
(a w końcu ludzi esa tak stworzeni że narzekać lubią)

Re: Brave New World
: sob mar 05, 2005 11:15 pm
autor: S1MON
mam minus tej płyty - mogłaby trwac te 80 minut....

Re: Brave New World
: sob mar 05, 2005 11:17 pm
autor: tom_azs
S1MON pisze:mam minus tej płyty - mogłaby trwac te 80 minut....

SIMON neizłe te minusy wymyślamy nie ma co hehe

Re: Brave New World
: sob mar 05, 2005 11:20 pm
autor: Thorwald
tom_azs pisze:neizłe te minusy wymyślamy nie ma co hehe
A jakże
Gdy 3 lata temu chciałem ją przegrać na kasetę 60 min. - zabrakło taśmy. Płyta trwa 4 minutki za długo

Re: Brave New World
: sob mar 05, 2005 11:24 pm
autor: juras
a to trochę racji z tym nickiem niestety
często gra tak jakby na siłe, słuchać takie puknięcia, a szkoda, mógły bardziej napieprzać i bardziej mieszać... [bo nie wierze, że nie potrafi

]
Re: Brave New World
: sob mar 05, 2005 11:25 pm
autor: tom_azs
Thorwald pisze:tom_azs pisze:neizłe te minusy wymyślamy nie ma co hehe
A jakże
Gdy 3 lata temu chciałem ją przegrać na kasetę 60 min. - zabrakło taśmy. Płyta trwa 4 minutki za długo

Szkoda że tylko 4
mogła by trwać tyle żeby się miściła akurat na 90
no ale że płyta miesci mniej to neich już będzie te 80

Re: Brave New World
: ndz mar 06, 2005 5:58 pm
autor: Piwowarus
80 min ??? To była by porażka.
Naukowo stwierdzono, że muzyki słucha się gdzieś 40-55 min, a później tylko leci w tle i nie wsłuchujesz się w nią tak bardzo. Poza tym nie lubie długich płyt jak np Metallica Load. Tam można zasnąć.
50 min to w sam raz, akurat na 9-10 utworów, ale bez żadnych wypełniaczy. Przy 15 zawsze wyjdzie ci jakiś mniejszy bądż większy gniot
Re: Brave New World
: ndz mar 06, 2005 6:12 pm
autor: likipiki
Piwowarus pisze:80 min ??? To była by porażka.
Naukowo stwierdzono, że muzyki słucha się gdzieś 40-55 min, a później tylko leci w tle i nie wsłuchujesz się w nią tak bardzo. Poza tym nie lubie długich płyt jak np Metallica Load. Tam można zasnąć.
50 min to w sam raz, akurat na 9-10 utworów, ale bez żadnych wypełniaczy. Przy 15 zawsze wyjdzie ci jakiś mniejszy bądż większy gniot
Proponuję przesłuchać The Wall floydów

Re: Brave New World
: ndz mar 06, 2005 6:25 pm
autor: Piwowarus
Słuchałem słuchałem i myślę tak samo jak ty. Tylko, że taki zespół powstaje raz na 50 lat i jego nie ograniczają rzadne zasady.
A wyjątek potwierdza regułę

Re: Brave New World
: ndz mar 06, 2005 6:32 pm
autor: Tomek(JMM)
świnka666 pisze:Piwowarus pisze:80 min ??? To była by porażka.
Naukowo stwierdzono, że muzyki słucha się gdzieś 40-55 min, a później tylko leci w tle i nie wsłuchujesz się w nią tak bardzo. Poza tym nie lubie długich płyt jak np Metallica Load. Tam można zasnąć.
50 min to w sam raz, akurat na 9-10 utworów, ale bez żadnych wypełniaczy. Przy 15 zawsze wyjdzie ci jakiś mniejszy bądż większy gniot
Proponuję przesłuchać The Wall floydów

Albo "Tales From The Topographic Oceans" Yes. I to nie sa pojedyncze przypadki, ani wyjątki potwierdzające regułe.
Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 1:34 pm
autor: Artur
Dla mnie zero słabych punktów.

Utwory - rewelacyjne(The Mercenary uwielbiam, a The Nomad to dzieło sztuki)

Brzmienie - dla mnie świetne, może i Dance Of Death ma lepsze bo bardziej potężne, ale te z Brave'a też godne uwagi

Wokal - ej no ludzie co Wy od Dickinsona chcecie??
Oglnie dla mnie to jeden z 5 najlepszych (ulubionych) albumów Maiden.
Brawa dla Bonza :rocx
Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 1:40 pm
autor: syzygy
Wady

Niestwierdzono

no może rzeczywiście brzmienie Dance jest lepsze ale scyzoryk mi się w kieszeni otwiera jak ktoś najeżdża na Thin line i The Nomad

Najsłabszym utworem jest moim zdaniem Mercenary lub Out of the Silent.. z Wickermana też wszyscy robią jakiś kult a tymczasem utwór jest standardowy, nie wyróżnia się ani na plus ani na minus.... Brave jest super ale i tak wolę DoD

Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:01 pm
autor: Wrath
Racja - żadnych wad jak dla mnie
syzygy pisze:Najsłabszym utworem jest moim zdaniem Mercenary lub Out of the Silent
Nie najeżdżaj mi tu na Silent Planeta

Mercenary może nie jest wyjątkowe, jak np. The Nomad, ale na pewno nie najgorsze
Wg mnie Brave New World=jeden z najlepszych albumów IM :rocx
Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:06 pm
autor: Brand
Kumpel (który za ironami średnio przepada) powiedział mi kiedyś, że to dla niego składanka hitów

Ja tam się zgadzam...

Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:11 pm
autor: likipiki
syzygy pisze:no może rzeczywiście brzmienie Dance jest lepsze
A dla mnie brzmienie DOD, choć kalrowne, to nużące. I moim zdaniem BNW jest dużo bardziej 'kopiące dupę i porywające'
syzygy pisze:ale scyzoryk mi się w kieszeni otwiera jak ktoś najeżdża na Thin line i The Nomad Exclamation
Najeżdżanie na Thin Line jest równiez dla mnie nie zrozumiałe. Utwór świetny. Ale na Nomada sam ochoczo najeżdżam, gdyż uważam go za jeden ze słabszych kawałków z tej płyty. Okropnie mnie nudzi. Niby klimat piaskowy jest.. ale gdzie mu tam do To Tame A Land
syzygy pisze:Najsłabszym utworem jest moim zdaniem Mercenary lub Out of the Silent..
I znowuż zgadzam się jedynie połowicznie

Mercenary to najsłabszy kawałek z płyty. W sumie często go przewijam. Ale Out Of The Silent Planet to IMO najmocniejszy punkt tej płyty. Fakt, przez pierwszy kilka przesłuchań pozostaje zupełnie nieusłyszlany, pominięty. NIczym się nie rzuca w uszy

Jednak z czasem zacząłem coraz częściej zatrzymywać na nim płytę. Fajnie łączy jakąś tam lekko progującą ideę z czystym heavy metalem. Cudo jak dla mnie
syzygy pisze:z Wickermana też wszyscy robią jakiś kult a tymczasem utwór jest standardowy, nie wyróżnia się ani na plus ani na minus
Z tym się wiąże położenie kawałka. Gdyby Wicker był w śrosku albumu prawdopodobnie nie zwrócilibyśmy na niego większej uwagi. Ale, że jest na początku albumu, to jako mocny kop na dzień dobry wiele zyskuje

Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:36 pm
autor: zygfryd
BNW - dobra płyta, ale nie aż tak absolutnie rewelacyjna, jak to tutaj więksozść mówi. Nomad, Mercenary i The gos of navigator to dla mnie kawałki słabiutkie. Mógłbym się jeszcze przyczepić do Dream of mirrors (w kółko powtarzane 'i only dream in black&white' i 'the dream is true' - rzygnąć można), ale jednak fajnie się tego słucha. Za to Fallen Angel podoba mi się bardzo.
U mnie jest na równi z DoDem i dałbym mu nie więcej jak 8. Fajna płytka, ale...
Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:38 pm
autor: Wrath
U mnie jest na równi z DoDem i dałbym mu nie więcej jak 8. Fajna płytka, ale...
Ale...??
Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:41 pm
autor: zygfryd
Wrathchild_88 pisze:U mnie jest na równi z DoDem i dałbym mu nie więcej jak 8. Fajna płytka, ale...
Ale...??
...ale bywały lepsze w dorobku IM.
Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:53 pm
autor: syzygy
świnka666 pisze:syzygy napisał:
z Wickermana też wszyscy robią jakiś kult a tymczasem utwór jest standardowy, nie wyróżnia się ani na plus ani na minus
Z tym się wiąże położenie kawałka. Gdyby Wicker był w śrosku albumu prawdopodobnie nie zwrócilibyśmy na niego większej uwagi. Ale, że jest na początku albumu, to jako mocny kop na dzień dobry wiele zyskuje
eeetam, Wildest Dreams też jest pierwsze i słusznie niedoceniane bo to jest najgorszy kawałek na DoD, Moonchild jest też pierwszy jest wspaniały a mało znany, więc Twoja teoria jest błędna

poza tym sam Harris i spółka jakoś go wyróżnia bo dali go na Edwarda...
świnka666 pisze: Ale na Nomada sam ochoczo najeżdżam, gdyż uważam go za jeden ze słabszych kawałków z tej płyty. Okropnie mnie nudzi. Niby klimat piaskowy jest.. ale gdzie mu tam do To Tame A Land
widzę, że Nomad także nie jest zbyt popularny, a szkoda bo dla mnie kiedyś był najlepszym kawałkiem, teraz go jednak wyprzedził The Thin Line...
zygfryd pisze: Nomad, Mercenary i The gos of navigator to dla mnie kawałki słabiutkie. Mógłbym się jeszcze przyczepić do Dream of mirrors (w kółko powtarzane 'i only dream in black&white' i 'the dream is true' - rzygnąć można), ale jednak fajnie się tego słucha. Za to Fallen Angel podoba mi się bardzo.
fallen Angel jest zarąbiste też nie rozumiem czego niektórzy chcą od tego kawałka...
Dream wiele traci w studiu na RiR wypadł po prostu CUDOWNIE
A ghost również rządzi:PP
zygfryd pisze:...ale bywały lepsze w dorobku IM.
jak na przykład X Factor

Re: Brave New World
: sob paź 01, 2005 2:56 pm
autor: Brand
syzygy pisze:eeetam, Wildest Dreams też jest pierwsze i słusznie niedoceniane bo to jest najgorszy kawałek na DoD, Moonchild jest też pierwszy jest wspaniały a mało znany, więc Twoja teoria jest błędna Razz Wink poza tym sam Harris i spółka jakoś go wyróżnia bo dali go na Edwarda...
Nie lubię muzycznych guru
Lubię the X Factor
