Re: No Prayer to świetna płyta
: pt sie 06, 2010 7:47 pm
na płycie jest jedno przepiękne solo, a mianowicie solówka Janicka w piosence tytułowej. Wypełniona jest uczuciem, które pasuje do tematyki utworu. Ta solówka to mistrzostwo
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Po części się zgadzam, ale nie mogę się zgodzić, że piosenki które napisał na te płyty Steve to knot.. Taki Prowler w wykonaniu Bruca to jedna z moich ulubionych piosenek, podkreślam w wykonaniu Bruca! Znacznie wyżej od Di'Anno cenię Blaze, być może nawet wyżej od Bruca.. Bo IMO gdyby nie Blaze Maiden pewnie by nie istnieli, a tak nagrano z nim na wokalu 2 bardzo dobre płyty. Bayley nigdy nie skrytykował Maiden, rozumiał, ze po prostu nie dawał rady i w sumie był jeszcze wdzięczny Stevemu, że ten pomógł mu się wypromować, bo prawda jest taka że Gdyby nie Ironi, to Blaze pewnie daleko by nie zaszedł, tym bardziej że Wolfsbane powoli wtedy upadało. A Di'Anno który gdyby nie Maiden pewnie dalej śpiewałby z byle jakim zespołem, byle jaką muzkę, za byle jakie pieniądze, a pewnie wszystkie i tak władowałby w ćpanie i picie. A tak? Pewnie go jeszcze częstują, w końcu to legenda.. Bruce fakt, ze wokalnie z nich wszystkich najlepszy, ale też ma swoje za plecami.. Ale tak w sumie to temat o No Prayer..Borys1978 pisze:Dla mnie osobiście Maideni zaczynają się od 666 wczesniejsze 2 płyty to punk z narkomanem na wokalu a ta płyta to knot, największy knot!
sorry ale jak dla mnie jest tak 10 razy więcej heavy niż na ostatnich,to nie jest wartościowanie,ale akurat klasykami heavy jest 5 pierwszych płyt IM, a Phantom to kompozycja dojrzalsza niż For the Greater Good of God i Brighter razem wzięteBorys1978 pisze:Dla mnie osobiście Maideni zaczynają się od 666 wczesniejsze 2 płyty to punk z narkomanem na wokalu a ta płyta to knot, największy knot!
Istneją, lubię, ale jest to dla mnie Maiden niższej klasy.Nicko McBrain pisze:więc Phantom, albo Killers dla ciebie nie istnieją?
Pienkie to podsumowałeś.molojuh pisze:Po części się zgadzam, ale nie mogę się zgodzić, że piosenki które napisał na te płyty Steve to knot.. Taki Prowler w wykonaniu Bruca to jedna z moich ulubionych piosenek, podkreślam w wykonaniu Bruca! Znacznie wyżej od Di'Anno cenię Blaze, być może nawet wyżej od Bruca.. Bo IMO gdyby nie Blaze Maiden pewnie by nie istnieli, a tak nagrano z nim na wokalu 2 bardzo dobre płyty. Bayley nigdy nie skrytykował Maiden, rozumiał, ze po prostu nie dawał rady i w sumie był jeszcze wdzięczny Stevemu, że ten pomógł mu się wypromować, bo prawda jest taka że Gdyby nie Ironi, to Blaze pewnie daleko by nie zaszedł, tym bardziej że Wolfsbane powoli wtedy upadało. A Di'Anno który gdyby nie Maiden pewnie dalej śpiewałby z byle jakim zespołem, byle jaką muzkę, za byle jakie pieniądze, a pewnie wszystkie i tak władowałby w ćpanie i picie. A tak? Pewnie go jeszcze częstują, w końcu to legenda.. Bruce fakt, ze wokalnie z nich wszystkich najlepszy, ale też ma swoje za plecami.. Ale tak w sumie to temat o No Prayer..Borys1978 pisze:Dla mnie osobiście Maideni zaczynają się od 666 wczesniejsze 2 płyty to punk z narkomanem na wokalu a ta płyta to knot, największy knot!
Ja bym powiedział tylko Maiden z HarrisemTylko Maiden z Brucem.
Borys1978 pisze:Uwaga, od dzisiaj znam gorszą.
Wydaje mi sie ze duzo rzeczy sie złozylo na to ze płyta ta jest niedoceniana ...IM_Power pisze:Największy problem tej płyty jest taki ,że występuje po Seventh Sonie, gdyby nie to byłaby oceniana wyżej, gdyby wydali coś takiego teraz ludzie by byli zachwyceni, jestem tego pewien, album ma wiele świetnych utworów i wkurza mnie niesamowicie to ,że wymienia się totalnie przeciętne Holy Smoke czy studyjne nieciekawe Bring Your Daughter ...(co innego koncertowa wersja tego utworu) ,a zapomina o świetnych Assasin czy jeszcze lepszym, fenomenalnym Run Silent Run Deep...tytułowy to osobna kategoria ,absolutnie jeden z najlepszych popisów Bestii
No i? To, że "No prayer..." został nagrany po średniej płycie, moim zdaniem siłą rzeczy nie może wpływać na niekorzyść.Największy problem tej płyty jest taki ,że występuje po Seventh Sonie
molojuh pisze:Gdyby nie Tailgunner, Holy Smoke, No Prayer For The Dying, Public Enema Number One, Fates Warning, The Assasin, Run Silent Run Deep, Hooks in you, Bring your Daughter i Mother Russia ta płyta też mogłaby dla mnie nie istnieć..Iron Soldier pisze:Gdyby nie Holy Smoke, tytułowy, Bring Your Daughter..., Mother Russia to płyta, by dla mnie nie istniała.
Rockit pisze:10. Mother Russia: 4
To tylko moja subiektywna opinia, oczywiście w porównaniu do wszystkiego co IM robią po BNW ten kawałek jest 10/10syzygy pisze:Rockit pisze:10. Mother Russia: 4![]()
Jeden z najlepszych kawalków na płycie. Super motyw.
Moim zdaniem jedna z najlepszych płyt IM!!!syzygy pisze:Płyta jest świetna.
Surowizna, agresja- wyszło to w 100%.
tak,tak,tak po stokroć taksyzygy pisze: Run Silent Run Deep- potęga. Zupełnie niedoceniana. Wokal w zwrotkach wyrywa z kapci. Refren też super.