Strona 42 z 60

Re: Iced Earth

: sob gru 22, 2007 11:48 pm
autor: syzygy
Szajba pisze:SWTWC >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cała reszta płyt IE
choryś.

SWTWC jest genialne, ale ustępuje ZNACZNIE BO. kropka. FA tuż za nimi :D

Re: Iced Earth

: sob gru 22, 2007 11:48 pm
autor: M@ti
Szajba pisze:SWTWC >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cała reszta płyt IE
Glorious Burden>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cała reszta

Re: Iced Earth

: sob gru 22, 2007 11:49 pm
autor: Deleted User 2868
Szajba pisze:SWTWC >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cała reszta płyt IE 8)
Tu powiedzmy, że się z tobą zgodzę, z tym że bardzo dobre są również "The Dark Saga" i "Framing Armageddon"

Re: Iced Earth

: sob gru 22, 2007 11:49 pm
autor: syzygy
M@ti pisze:Glorious Burden>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cała reszta
Boże, Boże, Boże....

Re: Iced Earth

: sob gru 22, 2007 11:50 pm
autor: M@ti
syzygy pisze:Boże, Boże, Boże....
Kocham prowokacje.

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 12:39 am
autor: Artur
syzygy pisze:dupa x2
no tak, "Something Wicked..." to w porównaniu do "TDS" prawdziwie nowa jakość i krok naprzód :lol: :lol: :lol:
syzygy pisze:zjesz mnie i wtedy i Barlowa ;[
znaczy zjem wtedy i Ciebie i Barlowa - to chciałeś napisać ? :mrgreen:
syzygy pisze:FA tuż za nimi :D
i "Dark Sagą" oczywiście :D

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 12:45 am
autor: syzygy
Artur pisze:no tak, "Something Wicked..." to w porównaniu do "TDS" prawdziwie nowa jakość i krok naprzód
nie wiem, czy krok naprzód, ale wolę SWTWC o wiele bardziej od Dark Sagi :D
Artur pisze:znaczy zjem wtedy i Ciebie i Barlowa - to chciałeś napisać ?
tak :D Coś mi się poprzestawiało :D
Artur pisze:i "Dark Sagą" oczywiście
no, tak na 4 miejscu powiedzmy :D

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 12:49 am
autor: Artur
syzygy pisze:no, tak na 4 miejscu powiedzmy :D
na 4 jest "Framing", pomyliłeś sie ;)
syzygy pisze:nie wiem, czy krok naprzód, ale wolę SWTWC o wiele bardziej od Dark Sagi :D
a ja "Dark Sage" bo nie jest za długa, tak jak "SWTWC".
a to czy jest krokiem naprzód czy nie to powinieneś raczej wiedzieć (słyszeć) doskonale ;)

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 12:51 am
autor: syzygy
Artur pisze:a to czy jest krokiem naprzód czy nie to powinieneś raczej wiedzieć (słyszeć) doskonale
no nie jest, ale czy to ważne? Udoskonala za to doskonale styl zapoczątkowany na Dark Saga.
SWTWC też nie jest za długie. No nie mów, że dłuży Ci się ta płyta. Przecież tam jest wszystko perfekcyjne :D

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 12:55 am
autor: Artur
syzygy pisze:SWTWC też nie jest za długie. No nie mów, że dłuży Ci się ta płyta. Przecież tam jest wszystko perfekcyjne :D
spokojnie możnaby to skrócić o 1-2 kawałki, "Dark Saga" trwa tyle, ile też właśnie "SWTWC" powinien trwać.
syzygy pisze: ale czy to ważne?
dla mnie tak, bo po prostu nie byłoby SWTWC bez TDS. a takie rzeczy akurat ja biore też pod uwage ;)

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:05 am
autor: syzygy
Artur pisze:spokojnie możnaby to skrócić o 1-2 kawałki
no, ciekawe jakie?

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:21 am
autor: syzygy
a tak w ogóle, to Dark Saga jest ewidentnym, stylistycznym krokiem wstecz w stosunku do BO, więc nie wiem, czym tu się chwalić :D

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:23 am
autor: Artur
"Reaping Stone" choćby, jak i koniecznie o jedną z ballad, bo w gruncie rzeczy za dużo ich. "Consequences" na przykład, w drugiej części, ma akordy żywcem wzięte z "A Question Of Heaven", niedawno to usłyszałem. Perfidnie zerżnięte. Dlatego nic by płyta nie straciła bez tego utworu na przykład.

ale tutaj nawet nie chodzi o jakieś konkretne kawałki, bo to nie jest problem tego, że jakieś są słabe bo takich nie zauważam.

Kwestia taka, że słuchając albumu w całości, po pewnym czasie wydaje sie monotonny nieco, dlatego tych 10 minut mniej już by dużo dało.

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:27 am
autor: gumbyy
To dobra/zła ta nowa płyta jest? :roll:

Ja jeszcze nie słuchałem, bo wciąż czekam na cd... jakieś tam fragmenty do mnie dotarły, plus koncertowy "A Keep the Charge". No i singlowy "Ten Thousand Strong". Po fragmentach które słyszałem, to lekka załamka :roll:

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:27 am
autor: Artur
syzygy pisze:to Dark Saga jest ewidentnym, stylistycznym krokiem wstecz w stosunku do BO, więc nie wiem, czym tu się chwalić :D
czemu, bo zagrali prostszą i przystępniejszą muzykę ? :lol:

Ciekawa logika ;)

bo jak dla mnie to po prostu zagrali tak, jak nie grali wcześniej, i to tu sie liczy :lol:

co, rozwój = granie coraz bardziej skomplikowanej muzyki ? :lol:

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:28 am
autor: Artur
gumbyy pisze:To dobra/zła ta nowa płyta jest? :roll:
zajebista ;)

"Ten Thousand Strong" inaczej sie słucha jakoś na albumie.

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:30 am
autor: gumbyy
Artur pisze:
gumbyy pisze:To dobra/zła ta nowa płyta jest? :roll:
zajebista ;)
To co słyszałem, to daleko od "zajebiste" było.

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 1:38 am
autor: Artur
gumbyy pisze:To co słyszałem, to daleko od "zajebiste" było.
kwestia definicji 'zajebistości' :P ale skoro lubisz "TGB" to myśle, że i nowy krążek łykniesz jak posłuchasz.
posłuchaj w całości kilka razy to już jakaś opinia Ci sie wyklarować powinna, bo sądzę, że 'framenty' niewiele o tej płycie mówią, to wg mnie jeden z tych albumów które są taką silną całością (w końcu to kurde concept jest :lol: )

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 2:14 am
autor: gumbyy
Artur pisze:w końcu to kurde concept jest :lol:
Na razie to nawet pół konceptu ;)

Na spokojnie... nigdy nie oceniam płyty po fragmentach, czy po 1-2 przesłuchaniach. "TGB" podeszło mi dopiero po kilkunastu przesłuchaniach z cd. Pamiętam, że mp3 były bardzo kiepskie i wywaliłem po niecałym jednym przesłuchaniu. Teraz nawet nie ściągałem :)

Re: Iced Earth

: ndz gru 23, 2007 2:18 am
autor: Artur
gumbyy pisze:Na razie to nawet pół konceptu ;)
też prawda ;]
gumbyy pisze:Na spokojnie... nigdy nie oceniam płyty po fragmentach, czy po 1-2 przesłuchaniach.
no trudno żeby tak było ;)

ale po prostu IMO niepotrzebnie masz obawy po tych fragmentach (a nie mów że nie masz :P ), album jest bardzo udany i wg mnie (i nie tylko chyba) nawet lepszy od poprzedniego.
i ma więcej wspólnego z płytami nagranymi z Matt'em niż TGB.