Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Megadeth
Nie wiem czy wiecie, ale naszych pozytywnych opini na temat nowego albumu nie podziela chyba sam zespół, bo na trasie grają zaledwie jeden nowy utwór... Po co w takim wypadku było nagrywać nowy materiał?
Re: Megadeth
zeby ruszyc w trase? 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Megadeth
Dla mnie jest to niepojęte, że grają tylko dwa utwory (The Threat... i Fatal Illusion, a nie jedenMr.Hankey pisze:Nie wiem czy wiecie, ale naszych pozytywnych opini na temat nowego albumu nie podziela chyba sam zespół, bo na trasie grają zaledwie jeden nowy utwór... Po co w takim wypadku było nagrywać nowy materiał?
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Megadeth
Wspomniany "Fast as a Shark" to ewidentne nawiązania do Venom oraz do "Rapid Fire" bandy łysego pedzia (wtedy jeszcze nie łysego).Powerslave_Dś pisze:Rekinie Acceptów jest tylko trochę mniejsza niż w kawałkach thrash-metalu z USA, które powstały kilka lat później. Piszę o thrashu amerykańskim, bo wiadomo, że ten niemiecki był dużo brutalniejszy.
Gdy pierwszy raz przesłuchałem Fast as a Shark nie wierzyłem, że to rok 1982 r. Inne utwory z Restless and Wild są utrzymane w stylu typowym dla klasycznego heavy tamtych czasów. Niektóre, nawet lecą jeszcze bardziej rock and rollem z pod znaku AC/DC.
Piszę to też dlatego, że powszechnie uważa się tylko dwa zespoły heavy-metalowe za epokowe i przełomowe: Iron Maiden i Judas Priest. Do tej grupy zaliczam też trzeci: Accept. Uwielbiam np. Saxon, ale powiedzmy sobie szczerze, to nie był aż tak ważny zespół dla heavy-metalu jak te trzy. Nigdy nie nagrywał też tak świetnej muzyki studyjnej. Nie mówię tu o koncertach gdzie za całokształt kariery grali je chyba najlepsze
Wspomniany My Last Words to ewidentny kawałek osadzony w tradycji klasycznego heavy, stąd nazwałem Megadeth zespołem będący na granicy, pomiędzy heavy/speed a thrash.Vorgel pisze:Purgatory Ironów jest szybki. Zainspirował kawałek My Last Words Megadeth.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Megadeth
The Treat... musieli dodać ostatnio, bo jeszcze kilka dni temu jak sprawdzałem, to go nie grali.FaithNoMore pisze:Dla mnie jest to niepojęte, że grają tylko dwa utwory (The Threat... i Fatal Illusion, a nie jeden) z Dystopii
A to bez nowego albumu nie można?voivod' pisze:zeby ruszyc w trase?
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Megadeth
Abstrahując od wysokich umiejętności jako gitarzysty i zdolności kompozytorskich, nie uważacie że jako wokalista Mustaine ma wyjątkowo drażniącą, zniewieściałą manierę wokalną, pasującą zresztą do wizerunku lalusia w loczkach i obcisłych ciuszkach?
Wokalista-delikatniś o cieniutkim głosiku 
P.S. Sam Mustaine chyba sam powiedział, że jest przede wszystkim gitarzystą, a nie wokalistą.
P.S. Sam Mustaine chyba sam powiedział, że jest przede wszystkim gitarzystą, a nie wokalistą.
Re: Megadeth
No wokal jakby miał 40 stopni gorączki.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Megadeth
I taka marudna maniera
Brzmi jak zmanierowany facecik, który maluje paznokcie u kosmetyczki 
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19532
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
Dlatego, nigdy nie słuchałem Megadeth. A już zwłaszcza płyt po 1990 roku. Tam strasznie górują te rzeczy, te cechy o których pisałeś.on_the_run pisze:I taka marudna manieraBrzmi jak zmanierowany facecik, który maluje paznokcie u kosmetyczki
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
ok ma wokal, zaden wybitny z niego spiewak, ale zdecydowanie powyzej thrash metalowej sredniej krajowej.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19532
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
Ja o wieeeeele bardziej lubię/wolę:
Ron Royce (Coroner)
Paul Baloff (Exodus)
Steve Souza (Exodus)
Tom Araya (Slayer)
Mille Petrozza (Kreator)
Schmier (Destruction)
Chuck Billy (Testament)
Roman Kostrzewski (Kat)
Max Cavalera (Sepultura)
Bobby "Blitz" Ellsworth (Overkill)
Don Doty (Dark Angel)
Ron Rinehart (Dark Angel)
Ingo (Necrodeath, Schizo)
Snake (Voivod)
Tom Angelripper (Sodom)
Kenn Nardi (Anacrusis)
Sabina Classen (Holy Moses)
Joey Belladonna (Anthrax)
Oczywiście chodzi mi o lata świetności tych kapel i wokalistów/wokalistek. Nie koniecznie o to jak brzmią dzisiaj
. Zwłaszcza Petrozza, Cavalera albo Araya.
Ron Royce (Coroner)
Paul Baloff (Exodus)
Steve Souza (Exodus)
Tom Araya (Slayer)
Mille Petrozza (Kreator)
Schmier (Destruction)
Chuck Billy (Testament)
Roman Kostrzewski (Kat)
Max Cavalera (Sepultura)
Bobby "Blitz" Ellsworth (Overkill)
Don Doty (Dark Angel)
Ron Rinehart (Dark Angel)
Ingo (Necrodeath, Schizo)
Snake (Voivod)
Tom Angelripper (Sodom)
Kenn Nardi (Anacrusis)
Sabina Classen (Holy Moses)
Joey Belladonna (Anthrax)
Oczywiście chodzi mi o lata świetności tych kapel i wokalistów/wokalistek. Nie koniecznie o to jak brzmią dzisiaj
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Megadeth
Nad jego wokalem od strony technicznej się nie zastanawiałem, po prostu jego maniera jest dla mnie wybitnie drażniąca, zniewieściała i "pedalska"voivod' pisze:ok ma wokal, zaden wybitny z niego spiewak, ale zdecydowanie powyzej thrash metalowej sredniej krajowej.
Re: Megadeth
No tak, ale ty nie lubisz Megadeth 
Dla mnie najlepszy byl Snake, najbardziej oryginalny i niesztampowy wokalista w tym gatunku
Bardzo lubie tez Araye, taki krzykliwy, niemal hadcore'owy wokal bardziej mi pasuje do mocnej metalowej muzyki niz pianie gosci typu Belladonna
Dopisalbym Cronosa i Warriora, o ile Venom i Celtic Frost podciagniemy pod thrash.
No i oczywiscie Hetfield, bez wzgledu na to co kto uwaza o ostatnich dokonaniach zespolu na M, to gosc i tak bije na glowe 99% thrashowych wokalistow.
Dla mnie najlepszy byl Snake, najbardziej oryginalny i niesztampowy wokalista w tym gatunku
Bardzo lubie tez Araye, taki krzykliwy, niemal hadcore'owy wokal bardziej mi pasuje do mocnej metalowej muzyki niz pianie gosci typu Belladonna
Dopisalbym Cronosa i Warriora, o ile Venom i Celtic Frost podciagniemy pod thrash.
No i oczywiscie Hetfield, bez wzgledu na to co kto uwaza o ostatnich dokonaniach zespolu na M, to gosc i tak bije na glowe 99% thrashowych wokalistow.
kwestia gustu, mnie bardziej denerwuja wokalisci ktorzy potrafia tylko jednostajnie charczec, jeszcze nie daj boze z jakims dziwacznym akcentem.on_the_run pisze:Nad jego wokalem od strony technicznej się nie zastanawiałem, po prostu jego maniera jest dla mnie wybitnie drażniąca, zniewieściała i "pedalska"voivod' pisze:ok ma wokal, zaden wybitny z niego spiewak, ale zdecydowanie powyzej thrash metalowej sredniej krajowej.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19532
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
Według mnie bardziej akurat Ron Royce, ale to już raczej kwestia gustu. Choć Snake oczywiście też wymiatał.voivod' pisze:Dla mnie najlepszy byl Snake, najbardziej oryginalny i niesztampowy wokalista w tym gatunku
Tutaj mocno Cię poniosło. Hetfield na pierwszych czterech miał dobry wokal, ale też bez przesady.voivod' pisze:No i oczywiscie Hetfield, bez wzgledu na to co kto uwaza o ostatnich dokonaniach zespolu na M, to gosc i tak bije na glowe 99% thrashowych wokalistow.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
Coroner oczywiscie wymiatal, Grin to jedna z moim ulubionych plyt ever, bez podzialu na szufladki.
Powiem wiecej, Metallica jest lepsza niz 99% thrash metalowych kapelLukaSieka pisze:Tutaj mocno Cię poniosło. Hetfield na pierwszych czterech miał dobry wokal, ale też bez przesady.voivod' pisze:No i oczywiscie Hetfield, bez wzgledu na to co kto uwaza o ostatnich dokonaniach zespolu na M, to gosc i tak bije na glowe 99% thrashowych wokalistow.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19532
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
Pod jakim względem miałby być ona lepszavoivod' pisze:Powiem wiecej, Metallica jest lepsza niz 99% thrash metalowych kapel
A Metallica? Choć ten temat był już przerabiany cztery miliony razy to napisze jeszcze raz prosto z mostu - Metallica się zwyczajnie w pewnym momencie zj*bała i tyle. Nie wiem w czym mieliby oni być lepsi od zespołów (nawet tych dużo mniej znanych), które trzymają się swojego stylu i nigdy na przestrzeni wielu lat nie dali przysłowiowego ciała.
Z tego powodu chociażby na o wiele większy szacunek zasługuje choćby Exodus albo Sodom.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
No właśnie. W tym sęk, bo dla wielu ten zespół może być dużo gorszy, gdyż przed laty odwrócił się od ludzi i muzyki, dzięki którym stał się przecież wielki. To bardzo normalna reakcja. Sam i Metallicę i Megadeth akurat uważam za zespoły bardzo przeciętne. Owszem mają niezłe pomysły, są sprawnymi muzykami, lecz to nie moje klimaty. Thrash metal to dla mnie trochę za ciężkie klimaty. OLukaSieka pisze:Pod jakim względem miałby być ona lepszavoivod' pisze:Powiem wiecej, Metallica jest lepsza niz 99% thrash metalowych kapel? To pojęcie "lepsze" jest bardzo względne
Re: Megadeth
Nie wiem co w tym takiego kontrowersyjnego, Metallica to jeden z najwazniejszych zespolow, ktory nagrywal pionierskie albumy, bedace podstawa ekstremalnego grania, a to ze nie trzymaja sie kurczowo tego samego, uwazam bardziej za zalete niz wade. No i lubie ich, zawsze ich lubilem i chyba nie dali tez nigdy ciala tak jak Exodus zeby dla paru dolcow nagrywac jeszcze raz album sprzed 30 lat w nowym skladzie. Nie mowie nawet o Sodom, ktorym nikt by nawet nie dal tych paru dolcow za nagranie jeszcze raz czegokolwiek.
Re: Megadeth
Chyba Ci niedzielny obiad zaszkodził. Bez przesady z tą Metalliką. Dobra, zgodzić się można, że nagrali jedne z ważniejszych płyt dla gatunku thrash czy ogólnie metalowej muzyki. Stali się znani, tu i ówdzie mieli kontakty, ale po 1990 roku się zwyczajnie skomercjalizowali ale w złym słowa tego znaczeniu. Zostali rockową kapelką. Na pewno nie metalową. Pomijając image, to płyty LOAD i ReLOAD to naprawdę brzmią mało metalowo. Lubić nikt nie zabrania, ja też lubię włączyć sobie coś do "Metallica" i jest super. Przecież nikt aż tak nie mówi, że "Ride the lightning" to kaszana, ale jeśli patrzeć obiektywnie na płyty kapel thrashowych to nie jest to znów płyta mega wybitna.voivod' pisze:Nie wiem co w tym takiego kontrowersyjnego, Metallica to jeden z najwazniejszych zespolow, ktory nagrywal pionierskie albumy, bedace podstawa ekstremalnego grania, a to ze nie trzymaja sie kurczowo tego samego, uwazam bardziej za zalete niz wade. No i lubie ich, zawsze ich lubilem i chyba nie dali tez nigdy ciala tak jak Exodus zeby dla paru dolcow nagrywac jeszcze raz album sprzed 30 lat w nowym skladzie. Nie mowie nawet o Sodom, ktorym nikt by nawet nie dal tych paru dolcow za nagranie jeszcze raz czegokolwiek.
Co do Exodusu - oprócz tego jednego potknięcia z nagraniem na nowo to nie mieli ŻADNEJ wpadki, cały czas trzymają poziom i klimat. Za to oprócz tego nagrania na nowo regularnie wydają płyty kopiące dupska a METALLICA mimo, że nie dała tak ciała, to nie umie nagrać przyzwoitej i podkreślającej STATUS NAJLEPSZEJ THRASHOWEJ KAPELI płyty od X lat. Każda płyta niby tych gorszych kładzie te Metallike na łopatki, czy to Destruction, Exodus, OverKill, Anthrax, Sodom czy nowa gwardia jak jakaś Gama Bomb, Havok czy Violator.
A znów jesteś słabo doinformowany, bo Sodom wydał niedawno składankę ze swoimi "przebojami" sprzed lat nagranymi na nowo.
Re: Megadeth
TO STRASZNE i CO TERASwidman pisze:[ Zostali rockową kapelką.
Powiem wiecej Load i Re-Load to bardzo dobre hardrockowe albumy zakorzenione w najlepszych tradycjach gatunku.
Przykladem skomercjalizowania sie w zlym tego slowa znaczeniu jest dla mnie chocby Saxon na albumie Destiny, chyba nikt w metalu nigdy nie dal ciala tak jak oni.
jest wybitnaPrzecież nikt aż tak nie mówi, że "Ride the lightning" to kaszana, ale jeśli patrzeć obiektywnie na płyty kapel thrashowych to nie jest to znów płyta mega wybitna.
Ostatnim albumem Exodus ktory skopal mi duspko byl Shovel Headed Kill Machine, ale pozniejsze tez trzymaja bardzo dobry poziom, wiec ok, moge sie zgodzicCo do Exodusu - oprócz tego jednego potknięcia z nagraniem na nowo to nie mieli ŻADNEJ wpadki, cały czas trzymają poziom i klimat. Za to oprócz tego nagrania na nowo regularnie wydają płyty kopiące dupska a METALLICA mimo, że nie dała tak ciała, to nie umie nagrać przyzwoitej i podkreślającej STATUS NAJLEPSZEJ THRASHOWEJ KAPELI płyty od X lat. Każda płyta niby tych gorszych kładzie te Metallike na łopatki, czy to Destruction, Exodus, OverKill, Anthrax, Sodom czy nowa gwardia jak jakaś Gama Bomb, Havok czy Violator.
Anthrax dwie ostatnie z Belladonna faktycznie sa calkiem niezle, ale jak dla mnie nie sa lepsze od Mety.
Overkill ostatnie co slyszalem to Ironbound i bylo dosc przecietne. Oni akurat po Horrorscope juz nic ciekawego nagrywali, wiec sie fajerwerkow nie spodziewam.
Destruction ostatni beznadziejny, czegos takiego mozna sluchac chyba tylko dla beki, z czym do ludzi, ostatnia dobra rzecz to Live Without Sense.
Havok nedza.
Gama Bomb, Violator nie znam, ale bardzo chetnie poslucham
Tym lepiejA znów jesteś słabo doinformowany, bo Sodom wydał niedawno składankę ze swoimi "przebojami" sprzed lat nagranymi na nowo.[
