Strona 48 z 60

Re: Iced Earth

: ndz kwie 27, 2008 9:21 pm
autor: M@ti
Szajba pisze:skoro ktoś zajebisty dał Ci linka to raczej warto
Tylko ,że nie pamiętam od kogo go dostałem. :B

Re: Iced Earth

: ndz kwie 27, 2008 9:28 pm
autor: Szajba
M@ti pisze:Tylko ,że nie pamiętam od kogo go dostałem. :B
sie coorva zastanów :evil: słuchać, słuchać :!: zajebiste

Re: Iced Earth

: ndz kwie 27, 2008 9:33 pm
autor: M@ti
Szajba pisze:sie coorva zastanów
spyeerdalay
Szajba pisze:słuchać, słuchać :!: zajebiste
Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?

Re: Iced Earth

: ndz kwie 27, 2008 9:35 pm
autor: Szajba
M@ti pisze:spyeerdalay
sam se idz pobiegaj
M@ti pisze:Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?
no bo Iced Earth jest zajebisty

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 7:32 am
autor: iEvE
ironlemon pisze:Barlow brzmi jakby w ogóle nie miał przerwy w śpiewaniu.
No bo zasadniczo nie miał. W końcu śpiewanie dla policjantów z Majami to jeden kit.
AC/Motorr pisze:niezły zespół ale bez przesady
co bez przesady, co bez przesady. IE był wielki jeszcze nie dawno temu.


Kiszka. Kiszka. Kiszka. Źle się nastawiam i nie będę sie oszukiwać, że będę słuchać z niesmakiem na ryju. Bo tak. Bo Barlow.

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 8:13 am
autor: Szajba
marudna jesteś :P bardzo fajnie toto brzmi i to jest fakt :P

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 10:22 am
autor: M@ti
Szajba pisze:no bo Iced Earth jest zajebisty
To nie znaczy, że nie kłamiesz.
EvE pisze:Kiszka. Kiszka. Kiszka. Źle się nastawiam i nie będę sie oszukiwać, że będę słuchać z niesmakiem na ryju. Bo tak. Bo Barlow.
Pojedziesz na koncert i zmienisz zdanie. ;]

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 1:16 pm
autor: iEvE
Szajba pisze:bardzo fajnie toto brzmi i to jest fakt :P
Brzmieć se może jak chce. Nie jestem audiofilem. :P. Ale to po prostu jest z dupy :( . Moje fakty są inne :/
M@ti pisze: Pojedziesz na koncert i zmienisz zdanie. ;]
jedynie to mogę sie fajnie bawić na kawałkach typu Burning Times. Ale nie wyobrażam sobie Hold At All Cost czy High Water Mark, żeby to jakiś pionek ( :B ) śpiewał xD

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 1:19 pm
autor: M@ti
EvE pisze:Ale nie wyobrażam sobie Hold At All Cost czy High Water Mark, żeby to jakiś pionek ( :B ) śpiewał xD
rotfl. Akurat z ery Ołensa pewnie będą grali jak najmniej. ;]

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 5:31 pm
autor: Szajba
EvE pisze:Brzmieć se może jak chce. Nie jestem audiofilem. :P . Ale to po prostu jest z dupy :( .
zajebiste jest :P
EvE pisze:Moje fakty są inne :/
mam tylko nadzieje, że w innych faktach będziemy oboje mieć racje...

Re: Iced Earth

: pn kwie 28, 2008 10:04 pm
autor: iEvE
Po przemyśleniu bezsprzecznie stwierdzam, że ten patos, który rzekomo jest zbudowany jest do niczego. W sensie mówie o nowej piosence. Muzycznie to jest ok, czuć że to druga część Framinga, ale muzyka jest nagrana jak dla mnie pod Owensa idealnie. I on dodawał takiego charakterystycznego patosu, co Barlow tylko śmiesznie naśladuje.

Nie czaje strategii Szafera. Tzn jeśli chodzi mu o kase to powiedzmy że rozumiem. Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa. I więcej osób podejrzewam cieszy się z tych zmian niż nie. Ale jak już robie coś dwuczęściowego to bez sensu zmieniać coś tak kluczowego jak wokal.

I leci ten nowy Clouding i mi sie smutno robi. Już że nie jest zły, prawie jestem pewna, że gdyby nie to że wcześniej śpiewał go Ripcio to byłoby ok. A może do Owensa mam sentyment październikowy. Nie wiem.

/musiałam wylać żale :). Ale to dopiero początek xD /

Re: Iced Earth

: wt kwie 29, 2008 10:10 pm
autor: syzygy
no, tak na gorąco w miarę.

nowy kawałek- nie wiem, muszę posłuchać jeszcze, ale na pierwszy rzut ucha wydaje się być jakoś głupio patetyczny... I tak jak Ewa mówi- mimo Barlowa, kawałek zalatuje Owensowym klimatem :P

Settian Massacre-nieźle, spodziewałem się tragedii. Refren oczywiście lepiej Owens, ale zwrotki całkiem, całkiem :) W refrenie takie "lies" genialnie śpiewał i przeciągał Owens i to mi się cholernie podobało, no ale jedno słówko... jest dobrze, bardzo dobrze, no ale gorzej. A może się przyzwyczaję, ale wątpię, bo nie zamierzam słuchać tego jakoś maniakalnie :P

The Clouding- Haha, w pierwszej części kawałka bezdyskusyjny triumf Barlowa, pięknie zaśpiewał tą wolną część, dosłownie zmiażdżył Owensa 8) w dynamicznej części kawałka to samo co w SM- zwrotki super, ale refren gorzej, bez tego wykopu, bez takich punktów zaczepień jak u Owensa, np heresy świetnie zaśpiewane, no i nie tylko.
Barlow właściwie w refrenach jedynie ustępuje, no ale one stanowią tak jakby siłę napędową tych kawałków, więc jest to bardzo istotny element.


Tak. To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie, Barlow śpiewając kawałki Owensa, zaśpiewał w ogólnym rozrachunku gorzej, ale na bardzo dobrym poziomie, a pół kawałka zdecydowanie lepiej.

chyba nie trzeba nic dodawać.
Bezdyskusyjny, miażdżący triumf :D
EvE pisze: Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa
i syzygów :D

Re: Iced Earth

: wt kwie 29, 2008 10:13 pm
autor: Szajba
syzygy pisze:EvE napisał/a:
Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa


i syzygów :D
i szajb 8)

Settian Massacre wydaje mi się lepszym kawałkiem, niż 3/4 kawalków na FA. Choć to możę tylko zauroczenie ;), ale faktem jest ze jest zajebsity :!:

Re: Iced Earth

: wt kwie 29, 2008 11:16 pm
autor: M@ti
Kurde słucham tak sobie tego singla, i w sumie źle nie wyszedł, ale wolę te kawałki z Ołensem. Szafer to idiota, mógł skończyć te swoje wszystkie części z Ripperem a później nagrać zupełnie nową historię z Mefju. Szkoda mi Ołensa.

Re: Iced Earth

: śr kwie 30, 2008 12:44 am
autor: Artur
Ja co prawda tego nowego singla nie słyszałem, ALE do tego sie przyczepie:
syzygy pisze:To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie
Może i zaśpiewał słabo ale tylko głucha pizda nie usłyszy że to było przez niego zaśpiewane nawet nie na przysłowiowe 'pół gwizdka' (bo jakie garło ma ten facet to wszyscy chyba wiedzą), a jak można przypuszczać zwyciężyła 'wizja' Schaffera, która jak sie okazało była z dupy wzięta.
Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
M@ti pisze:Szafer to idiota
proste że tak.

Re: Iced Earth

: śr kwie 30, 2008 9:10 am
autor: syzygy
Artur pisze:Może i zaśpiewał słabo ale tylko głucha pizda nie usłyszy że to było przez niego zaśpiewane nawet nie na przysłowiowe 'pół gwizdka'
co to zmienia? Fakty są takie, że słuchać się tego nie da. A czy był wtedy chory, miał katarek, przeziębionko, czy jak sugerujesz Schaffer stał nad nim z pejczem i prał go po plecach, gdy Owens otwierał szerzej paszczę naprawdę ma drugorzędne znaczenie :)
Artur pisze:Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
gdyby w dupie rosły grzyby, dupa z czasem stałaby się lasem ;-)
Pokaż mi bootleg na którym to robi. Na koncertach też szaffer zabrania mu lepiej to śpiewać?

Re: Iced Earth

: śr kwie 30, 2008 9:19 am
autor: syzygy
a jeszcze jedno.
Artur pisze:(bo jakie garło ma ten facet to wszyscy chyba wiedzą
Artur pisze:głucha pizda
Powiedz mi Artur, jak to jest, że z jednej strony wychwalasz i udowadnianiasz na każdym kroku większe możliwości Owensa i jedziesz po Barlowie, a z drugiej bronisz Ozzego, który nie potrafi śpiewać? To się kupy nie trzyma.
Skoro dla Ciebie liczą się przede wszystkim możliwości danego wokalisty... Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że ci co uznają tylko Ozzego w BS to głuche pizdy, bo Ozzego nawet wokalistą nazwać nie można, każdy inny wokal BS był od niego lepszy.
Ale tam, arumentując, uważasz, że w rocku/metalu, nie umiejętności techniczne grają główną rolę. Dlaczego nie odniesiesz tego do IE?


A tutaj przepaść nie jest przecież aż tak widoczna. Jakiej kichy by Owens nie odpierdzielił, zawsze masz dla niego usprawiedliwienie. ;-)
No tak, ale Owens jest wielki i kto twierdzi inaczej, ten się nie zna, jest głuchy itd. Zamienisz się niedługo w likiego z tymi swoimi niepodwarzalnymi prawidłowościami.

Re: Iced Earth

: śr kwie 30, 2008 8:34 pm
autor: Deleted User 622
co do nowego singla to generalnie zgadzam sie z syzygy - w kwestii 2 pierwszych numerów.
w cloudingu faktycznie bardzo ladnie idzie Barlowowi ze zwotkami, ale refreny w jego wykonaniu niestety bardzo mnie wkurwiają :/ dynamiczna część też bardziej mi się podoba z Timem.

zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow i zeby nie bylo niedomówień (Dio || Martin || Hughes || Gillan || Gillen) > Ozzy :mrgreen:

Re: Iced Earth

: śr kwie 30, 2008 9:19 pm
autor: M@ti
metal pisze:zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow
Masz rację Kubuś. :j

Re: Iced Earth

: czw maja 01, 2008 4:25 pm
autor: slayer
Posluchalem tych kawalkow z majspejsa i kicha telepatyczna.


Ozzy > Dio