Strona 50 z 60
Re: Iced Earth
: sob lip 26, 2008 2:52 pm
autor: Szajba
i Skad macie torenta?
isohunt
Re: Iced Earth
: sob lip 26, 2008 2:56 pm
autor: Wrath
iEvE pisze:Kutfa Raff czemu nie dostałam od Ciebie linka jeszcze? Dawaj na mail bo mnie nie bedzie juz na gadu w weekend. Ale migiem. Ale chamsko ;(. i Skad macie torenta?
juz wyslalem no :p myslalem, że Ci jesper dał

a torrenta mam z piratebaya.
Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 2:20 am
autor: syzygy
Po pierwszym odsłuchu- tragedia

Nic nie pamiętam, wszysko jakieś rozmyte, brak punktów zaczepienia..
Nie chce mi się tego słuchać na razie.
Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 12:24 pm
autor: Deleted User 622
jezusmaria co za nuda

Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 8:30 pm
autor: Szajba
ale Nostradamus gorszy

Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 8:50 pm
autor: Deleted User 622
Szajba pisze:ale Nostradamus gorszy

i co z tego?
Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 8:58 pm
autor: Szajba
to znaczy, że nie jest takie tragiczne
Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 9:28 pm
autor: Deleted User 622
Szajba pisze:to znaczy, że nie jest takie tragiczne
dziwną logikę masz :>
Powinienes raczej porównać ten album do poprzednich dokonań IE i wtedy oceniać jakie jest. Aaaaaa! Nostrodamus jest lepszy od Manowar - GOM, wiec tez nie jest zły, co?

Re: Iced Earth
: pn lip 28, 2008 9:39 pm
autor: syzygy
Szajba pisze:ale Nostradamus gorszy
czyli naprawdę tragicznie, skoro do takich "dzieł" porównujemy IE...
Re: Iced Earth
: wt lip 29, 2008 9:14 am
autor: iEvE
no jakieś dwa razy przesłuchałam sobie w tle, albo trzy bo jeszcze u Slava. I nikogo nie zdziwi jak powiem w kim tkwi problem

:D:D
A tak serio. Ja nic nie mówie. nie bede sie nastawiać, dopóki nie poznam tej płyty tak dobrze jak FA. Ale juz jedno widze i jest dla mnie pewne. Barlow ze swoim niskim głosem i swoją manierą śpiewania sprawią, że ta muzyka staje się wolna strasznie. Z Owensem czuć było jakiś dynamizm, nawet w takim Charge To Keep. A Barlow? Dlatego też wole tGB i FA bo śpiewa tam Ripcio i czuć taki power. A teraz czuje flaki. Taką monotonie (rozmycie jak to nazwaliście), coś do czego można się dołować, bo to tak brzmi smutnie i bez poweru. Zapewne druga cześć miała być podobna do pierwszej, ale jak uzyskać podobieństwo zmieniając wokalistę na zupełnie innego, który zupełnie inaczej śpiewa. Barlow pasował do Burnt Offerings, to taka muzyka pod niego była. A teraz Shafer pisał muzykę pod Tima. I pewnie mi Szajba powie że to staje się nudne już, ale serio cieszyłam się na nową płytę, ale po przesłuchania takie Clouding już muzyka straciła na swoim super-dynamizmie. No i tu jest dokładnie to samo. Myślę że mimo wszystko w wykonaniu Owensa brzmiało by to dobrze. A tak to mamy niezłą porcję flaków.
O a teraz leci Epilog. Jak każdy wie, brzmi jak on jak opener w FA. I jak dla mnie kompletnie nie pasuje do zamknięcia tej płyty. Bo on ma w sobie to "coś", czego (póki co) nie odkryłam w reszcie piosenek, bo odkryłam fleki i flaki. Ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

:(
Re: Iced Earth
: wt lip 29, 2008 9:35 am
autor: Deleted User 622
iEvE pisze:no jakieś dwa razy przesłuchałam sobie w tle, albo trzy bo jeszcze u Slava. I nikogo nie zdziwi jak powiem w kim tkwi problem

:D:D
A tak serio. Ja nic nie mówie. nie bede sie nastawiać, dopóki nie poznam tej płyty tak dobrze jak FA. Ale juz jedno widze i jest dla mnie pewne. Barlow ze swoim niskim głosem i swoją manierą śpiewania sprawią, że ta muzyka staje się wolna strasznie. Z Owensem czuć było jakiś dynamizm, nawet w takim Charge To Keep. A Barlow? Dlatego też wole tGB i FA bo śpiewa tam Ripcio i czuć taki power. A teraz czuje flaki. Taką monotonie (rozmycie jak to nazwaliście), coś do czego można się dołować, bo to tak brzmi smutnie i bez poweru. Zapewne druga cześć miała być podobna do pierwszej, ale jak uzyskać podobieństwo zmieniając wokalistę na zupełnie innego, który zupełnie inaczej śpiewa. Barlow pasował do Burnt Offerings, to taka muzyka pod niego była. A teraz Shafer pisał muzykę pod Tima. I pewnie mi Szajba powie że to staje się nudne już, ale serio cieszyłam się na nową płytę, ale po przesłuchania takie Clouding już muzyka straciła na swoim super-dynamizmie. No i tu jest dokładnie to samo. Myślę że mimo wszystko w wykonaniu Owensa brzmiało by to dobrze. A tak to mamy niezłą porcję flaków.
O a teraz leci Epilog. Jak każdy wie, brzmi jak on jak opener w FA. I jak dla mnie kompletnie nie pasuje do zamknięcia tej płyty. Bo on ma w sobie to "coś", czego (póki co) nie odkryłam w reszcie piosenek, bo odkryłam fleki i flaki. Ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

:(
Głupoty troche gadasz, bo to ze płyta jest wolna, rozwleczona i nudna, to nie wina Barlowa. To Jon skomponował te kawałki. Problem tkwi z muzyce.
Re: Iced Earth
: wt lip 29, 2008 10:41 am
autor: iEvE
Nie głupoty. Takie samo odczucie miałam po przesłuchaniu kawałków z FA w wykonaniu Barlowa. NAgle wydały mi się rozwleczone.
Re: Iced Earth
: wt lip 29, 2008 10:45 am
autor: Deleted User 622
iEvE pisze:Nie głupoty. Takie samo odczucie miałam po przesłuchaniu kawałków z FA w wykonaniu Barlowa. NAgle wydały mi się rozwleczone.
Ale w tym wypadku nic sie nie wydaje rozwleczone, tylko takie jest. Posłuchaj muzyki, nie zwracaj uwagę na wokalistę :>
Re: Iced Earth
: wt lip 29, 2008 11:28 am
autor: iEvE
no dobra <_<
Re: Iced Earth
: pn sie 18, 2008 8:56 pm
autor: miki
jestem bardzo nie-na-czasie

co to 'Iced Earth - The Crucible Of Man [2008]'?
Re: Iced Earth
: pn sie 18, 2008 8:57 pm
autor: syzygy
największe gówno w ich dyskografii

Re: Iced Earth
: pn sie 18, 2008 8:58 pm
autor: Szajba
"something wicked part 2 "

kontynuacja poprzedniego albumu z Barlowem na wokalu

Re: Iced Earth
: wt sie 19, 2008 8:33 am
autor: iEvE
Ja po n-tym przesłuchu dalej nic do mnie nie dotarło. Harbinger Of Fate tylko jest superowy i I Walk Alone, ale to tylko w kontekscie całego albumu są fajne. Oj Jonie Jonie...
Re: Iced Earth
: ndz paź 12, 2008 9:01 pm
autor: Deleted User 357
Najsampierw co do płyty - daje radę,ale rewelacji nie ma - stawiam ją na równi z FA - tam też są świetne utwory i asłuchalne. Ale jak już ktoś napisał - taki niestety koncept miał Shaffer.
Evka - jak muzyka może się stawać wolna od wokalisty?
A teraz myśli obecne - ściągnąłem sobie boota z Goteborga z zeszłego roku jeszcze z Ripperem (z tej trasy na której byliście na koncercie) i wyłączyłem w połowie - to że Ripper nie umie śpiewać kawałków Matta jest faktem znanym już od dawna i mnie to wcale nie zdziwiło - natomiast to że Tim jak dla mnie spieprzył totalnie Something Wicked pt1 (notabene mój ulubiony kawałek z FA) było dla mnie sporym zaskoczeniem niemiłym, i jak go żałowałem trochę - teraz nie żałuję go wcale.
Natomiast ściągnąłem już część rzeczy świeżutkiej - boota Icedów z Cleveland sprzed dwóch tygodni! Na razie słucham sobie soundchecku,którego część wrzuca, na forum (to boot więc myślę że to nie problem), co tu dużo mówić - REWELACJA
http://www.wrzuta.pl/audio/6IdkuYyYAT/
Część soundchecku na której zagrali fragment High Water Mark - jak dla mnie Owens może iść na ryby
A teraz czekam na gromy ze strony Zabrza

Re: Iced Earth
: ndz paź 12, 2008 9:07 pm
autor: iEvE
Żelazny pisze:
Evka - jak muzyka może się stawać wolna od wokalisty?

nie cce mi sie siebie czytać, wiec tylko powiedz o co kaman :]