Jak w temacie - moje pytanie brzmi:
czy lepiej słuchalne są pierwsze wydania płyt IM (mówimy o płytach wydanych do 1993) czy remastery?
Słyszałem tylko remastery z 1998 roku z dodatkami.
Piszcie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM


Czy to są różnice, które są aż tak bardzo odczuwalne, szczególnie słuchając na sprzęcie, który nie był nigdy przeznaczony do audiofilskiego słuchania muzyki (czyt. słabym). Pytam poważnie, bo w sumie jestem ciekaw a nie stać mnie na sprawdzanie kilku wydań jednego albumuVorgel pisze: ↑ndz sie 11, 2019 8:15 pm A no tak, Seventh Son
1998
http://dr.loudness-war.info/album/view/1849
2019
http://dr.loudness-war.info/album/view/160950
Inne mają mniejszą różnicę w dynamice, ale wszędzie gorszą. Moim zdaniem zakup bezsensowny. Co z tego, że dali oryginalne okładki, skoro nie dali oryginalnej dynamiki.
http://dr.loudness-war.info/album/view/46008

Teraz drugie pytanie. Jaki jest sens takiego obcinania częstotliwości(bo rozumiem, że to o to chodzi)? Poza finansowym aspektem oczywiście, bo podejrzewam, że sprzęt potrzebny do oddania nagrania oraz jego eksploatacja kosztują więcejVorgel pisze: ↑ndz sie 11, 2019 11:42 pm Jeśli komuś pasuje sprasowany hałas to oczywiście może nabyć te nowe remastery. Moim zdaniem, już te z 1998 mocno przycięto. Sprzęt nie ma nic do rzeczy. Chociaż wyższej klasy głośniki mogą dać więcej głębi (wyciskając z wysokich i niskich tonów to co pozostało). Ale cudów nie będzie.

Książeczki albumów z czasów, kiedy CD był już głównym nośnikiem, których remastery `98 nie objęły (czyli od XF w górę) są identyko jak w wydaniach wcześniejszych (czyli dotychczas jedynych). Tak samo okładki, tylko przerobione z Jewel Case na Digipak. Do FOTD włącznie książeczki odpowiadają książeczkom pierwszych wydań CD (czyli tych z lat 80.-.92), a okładki (mam na myśli przód i tył pudełka) okładkom winylowym, tylko zostały odpowiednio dopasowane. Ujednolicono natomiast grzbiet digipaków - wszędzie napis IRON MAIDEN jest zrobiony tą kultową czerwoną czcionką z wydłużonymi niektórymi literami. Plus dodano miniaturkę przedniej okładka u góry grzbietu.Pieron pisze: ↑ndz sie 11, 2019 1:18 am ale również o poligrafię: czy są różnice w książeczkach? Te w wydaniach z '98 roku były fajne, miały dużo zdjęć, teksty piosenek itp. A nowe?
Chciałbym wrócić do pełnej, studyjnej dyskografii Maidenów (miałem już baaardzo zjechane płyty-remastery '98 i się ich pozbyłem) i teraz nie wiem: pierwsze wydania? Remastery '98? Nowe remastery?
Piszcie, proszę.