Strona 1 z 2
Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 7:25 pm
autor: Nomadosławski
1.Johny Fox-arcydoskonały album, jedyny w swoim rodzaju klimat, już Johny i Rocky na start to istny atak gitar, potem m.in piękna ballada Borderline, ogniste Massacre, bujające Fools Gold czy niedoceniane Boogie Woogie Dance
2.Jailbreak- nie tylko trzy wiadome arcyklasyki całego rocka, ale też niedoceniane Warriors, mocno feelingowy Kowboj czy świetne Angel from the Coast.
3.Thunder and Lighting- jednak milimetry ponad Fighting. Album niesłychanie wprost równy z takimi gigantami jak Cold Sweat, tytułowy ale przede wszystkim The Sun Goes Down!
4.Fighting- za klimat ulicy, za wzorowego hard-rocka, za tak wspaniałe utwory jak Suicide, King's Vengeance czy Ballad of Hard Man.
5.Tu można wstawić dowolny album spośród ostatnich 8, ale niech będzie Chinatown. Od tytułowego utworu z tej płyty zaczęła się moja przygoda z TL.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 7:29 pm
autor: Sardi
Black Rose - za gitarę Gary'ego Moore'a, za "irlandzkość", za cudowny utwór tytułowy, znakomite hiciory pokroju Waiting i Got to Give It Up. Tuż za nim T&L.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 8:26 pm
autor: Bon Dzosef
Pewnie dosyć basicowy wybór, ale Jailbreak.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 8:30 pm
autor: Cold
Jailbreak
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 10:47 pm
autor: manichean
Chinatown
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 10:59 pm
autor: Schizoid
Chinatown
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 11:02 pm
autor: Nomadosławski
Pod względem gitar kto wie czy nie szczyt Thin Lizzy. Nigdy nie zrozumiem tego jak taki gitarzysta jak Snowy White mógł tak przepaść muzycznie. Np. wstęp do We Will Be Strong, solówki w Chinatown czy całościowo Genocide (The Killing of the Buffalo).
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 11:04 pm
autor: Sardi
Okres ze Snowym był znakomity (mimo paru wyraźnie słabszych utworów na Renegade), a najlepiej to obrazuje koncert z Rockpalast 1981
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 11:05 pm
autor: Schizoid
Sardi z Batumi pisze: ↑pn lis 14, 2022 11:04 pm
Okres ze Snowym był znakomity (mimo paru wyraźnie słabszych utworów na Renegade), a najlepiej to obrazuje koncert z Rockpalast 1981
To jest ten, który oglądaliśmy przy piwku we wrześniu?
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 11:06 pm
autor: Sardi
Schizoid pisze: ↑pn lis 14, 2022 11:05 pm
Sardi z Batumi pisze: ↑pn lis 14, 2022 11:04 pm
Okres ze Snowym był znakomity (mimo paru wyraźnie słabszych utworów na Renegade), a najlepiej to obrazuje koncert z Rockpalast 1981
To jest ten, który oglądaliśmy przy piwku we wrześniu?
tak, przy piwku

Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 11:10 pm
autor: Nomadosławski
Z Renegade to miałem bardzo dziwnie. Z początku wydawała mi się strasznie przeciętna, a był jeden rok (2019) , gdzie jeden utwór po drugim zyskiwał i wliczam go spokojnie do kanonu. Wcześniej podobał mi się w zasadzie tylko Hollywood ( ale za to mi się bardzo, bardzo podobał) i Pressure will Blow. Dopiero w 2019 doceniłem odpowiednio wyjątkowy klimat Angel of Death czy tytułowego, a także naprawdę nietypowy jak na nich Mexican Blood no i obfitujące w zwroty akcji It's Getting Dangerous. Takie bardzo mocne 8/10 lub lekko naciągane 9/10.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: pn lis 14, 2022 11:14 pm
autor: paulek
KoncertówkA I TYLE
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: wt lis 15, 2022 4:23 pm
autor: widman
Johnny The Fox. Kapitalny krążek. Zresztą ciężko wybierać - Thunder, Bad Reputation czy Black Rose... Ech, no i Renegade, Jailbreak... Zaro wszystkie wypiszę

Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: wt lis 15, 2022 4:38 pm
autor: Nomadosławski
Na Bad Reputation jest odwrotnie niż na Jailbreak, te najmniej znane utwory robią robotę na tym albumie; Opium Trail, Killer without a Cause i Dear Lord. Na Jailbreak jednak co by nie mówić te utwory, które zdobyły największy rozgłos zdobyły go w pełni zasłużenie.
Mam taką refleksję co do Thin Lizzy, że ten zespół ma wszystko co mają inni wielcy hard-rocka i heavy-metalu, a tamte zespoły nie mają tego co ma Thin Lizzy. Poza tym u mnie było tak, że poznałem ich sporo później niż Iron Maiden, Judas Priest, Black Sabbath, Motorhead czy AC/DC. Dlatego poznawałem już tą muzykę z nieco innej perspektywy i towarzyszyły temu inne emocje. Miałem 24 lata czyli naprawdę bardzo późno. Bardzo się z tego cieszę bo uważam, że do tego zespołu trzeba dorosnąć jakoś tak. Gdybym poznał ich 5 lat wcześniej to by mi aż tak nie posmakowało. Lynott śpiewał o rzeczach, które zrozumie się w pewnym wieku.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: wt lis 15, 2022 4:49 pm
autor: widman
Mimo wszystko rzeczy z Jailbreak rozbłysły na żywo. Dostały niesamowitego kopa. Takie Emerald studio a na żywo to jest przepaść. Dlatego ja znów lubię te, co nie grali na scenie.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: wt lis 15, 2022 4:57 pm
autor: Nomadosławski
Boys are Back in Town to z wszystkich megahitów rocka typu Smoke on the Water, Highway to Hell, Paranoid, Ace of Spades, Run to the Hills itd najlepszy utwór. Tak bym postawił. To jest taki utwór gdzie autentycznie ma się wrażenie obcowania z czymś co było zapisem swoich czasów. Nie wiem ile musiałbym go posłuchać by mi się znudził. Często dla przekory wybieram utwory mniej znane w swoich czołówkach płyt, ale ten zawsze postawię w Top 3 na albumie. Poprostu jest doskonały. Tytułowy Jailbreak z tym swoim feelingiem też. Co do Emerald, fakt, że wersja z Live and Dangerous zyskuje, może dlatego, że tu mamy do czynienia z mocniejszym graniem, zachaczającym o heavy-metal.
Mi się Running Back np. podoba, fajnie buja, Fight or Fall to też taki nastrojowy utwór z klimatem, ale w przypadku Jailbreak akurat jestem za hitami.
Np. świetne i najbardziej znane z Johnego Don't Believe the World jest dla mnie mniej świetne niż większość utworów na tej niesamowicie równej płycie.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: wt lis 15, 2022 9:48 pm
autor: sajki
Uwielbiam Thin Lizzy. Od Fighting to ekstraklasa. Który najlepszy? Najbardziej heavy czyli Thunder.
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: czw lis 17, 2022 12:07 am
autor: Dreamdeath
bez wahania głos na Thunder And Lightning. Najczesciej słucham w domu i samochodzie. Tam Thin Lizzy byli chyba w swojej szczytowej formie. Az dziwnie się patrzy kiedy ogląda się koncerty z tamtego okresu. Po wyglądzie Lynotta można by pomyśleć że ten gość to wrak a mim oto potrafił z siebie wykrzesać jeszcze tak świetne linie basu i wokal
Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: sob gru 03, 2022 5:00 am
autor: DeJMIeN Wielki
Spokojnie połowa dyskografii to mocne kandydatury na najwyższy stopień podium, ale absolutny szczyt formy zespołu nastąpił na sam koniec, czyli ja również Thunder and Lightning

Re: Ulubiony album Thin Lizzy
: czw paź 23, 2025 10:55 pm
autor: Sadek
Najlepszy Jailbreak. Potem Johnny the Fox i Thunder & Lightning. Uwielbiam wokal Phila.